1
00:00:00,320 --> 00:00:04,639
Kocisko zamiaucza³o|i zeœlizgn¹³em siê.

2
00:00:16,120 --> 00:00:19,480
Mo¿e twoje szpotawe stopy|chcia³y ciê wyprzedziæ.

3
00:00:27,760 --> 00:00:29,320
Tak.

4
00:00:30,079 --> 00:00:34,119
Dick pojecha³ do Kansas City do swojej ¿ony.|Pobêdzie tam trochê czasu.

5
00:00:52,960 --> 00:00:55,719
Mam dla ciebie|fajn¹ historyjkê, Jess.

6
00:00:55,880 --> 00:00:59,119
Bobby mia³ 11 albo 12 lat...

7
00:00:59,280 --> 00:01:02,320
a ty by³eœ jego najbardziej|podziwian¹ osob¹.

8
00:01:02,799 --> 00:01:03,920
Nigdy nie mia³ ciebie doœæ.

9
00:01:04,079 --> 00:01:08,120
Mówi³ "Jesse to" i "Jesse tamto"|i "Jesse to" od wschodu do zachodu.

10
00:01:08,280 --> 00:01:09,359
Fascynuj¹ce.

11
00:01:09,519 --> 00:01:11,200
To jeszcze nie koniec.|Teraz bêdzie fajnie.

12
00:01:11,359 --> 00:01:15,920
Jemy kolacjê i Bob pyta,|"Wiecie, jaki rozmiar buta ma Jesse?"

13
00:01:16,079 --> 00:01:19,680
- Charley, Jesse nie chce tego s³uchaæ.|- Cicho, Bob, pozwól mi opowiedzieæ.

14
00:01:19,840 --> 00:01:22,719
Bob mówi,|"Wiecie, jaki rozmiar buta nosi Jesse?"

15
00:01:22,920 --> 00:01:27,840
"6 i pó³." "Czy to nie za du¿o,|jak na cz³owieka, który ma 175 cm wzrostu?"

16
00:01:28,000 --> 00:01:31,680
Nabija³em siê z niego,|jak to bracia i w ogóle.

17
00:01:31,840 --> 00:01:34,799
Powiedzia³em,|"Nie ma palców u nóg, dlatego."

18
00:01:34,959 --> 00:01:36,439
To naprawdê g³upia historia.

19
00:01:36,599 --> 00:01:41,000
"Macha³ nogami w studzience na ulicy|i sum odgryz³ mu palce."

20
00:01:41,159 --> 00:01:43,799
Bob próbowa³ to zrobiæ na sobie.

21
00:01:50,400 --> 00:01:52,959
To by³by dobry dowcip,|gdyby by³ œmieszny.

22
00:01:53,760 --> 00:01:56,159
Czy to nie fajna historyjka, Jess?

23
00:02:05,640 --> 00:02:08,400
Rozbaw mnie jeszcze|jak¹œ historyjk¹, Bob.

24
00:02:13,280 --> 00:02:18,240
Mam. Ta jest pierwszorzêdna.|Jest o tym, ¿e...

25
00:02:18,400 --> 00:02:20,199
Niech Bob j¹ opowie.

26
00:02:21,520 --> 00:02:23,240
Dobrze.

27
00:02:29,520 --> 00:02:31,439
Nawet nie wiem, o jakiej mówisz.

28
00:02:31,599 --> 00:02:35,439
O tej, jak ty i Jesse|macie tyle wspólnego ze sob¹.

29
00:02:38,360 --> 00:02:39,960
Œmia³o, Bob.

30
00:02:40,120 --> 00:02:42,000
Opowiadaj.

31
00:02:42,719 --> 00:02:44,879
Opowiedz nam historyjkê.

32
00:02:46,759 --> 00:02:51,159
- Nie. Nie.|- Zabaw Jesse'go.

33
00:02:57,800 --> 00:02:59,280
Œmia³o.

34
00:03:05,879 --> 00:03:09,639
Wybacz, ¿e to powiem ale...

35
00:03:09,800 --> 00:03:13,680
to interesuj¹ce, ¿e pod wieloma wzglêdami|ty i ja jesteœmy do siebie podobni.

36
00:03:14,919 --> 00:03:17,599
Zaczynaj¹c od ojców.

37
00:03:17,759 --> 00:03:20,599
Twój ojciec by³ pastorem|w New Hope Baptist Church...

38
00:03:20,759 --> 00:03:25,319
a mój pastorem w koœciele|w Excelsior Springs.

39
00:03:26,680 --> 00:03:30,840
Jesteœ najm³odszym z trzech braci James,|a ja najm³odszy z piêciu braci Ford.

40
00:03:32,560 --> 00:03:35,120
Miêdzy mn¹ a Charley'm jest|brat, Wilbur.

41
00:03:35,280 --> 00:03:37,240
Jego imiê jest na 6 liter.

42
00:03:37,560 --> 00:03:42,919
Miêdzy Frankiem a tob¹, jest brat Robert,|równie¿ imiê na 6 liter.

43
00:03:43,120 --> 00:03:46,719
Ja mam na imiê Robert, rzecz jasna.

44
00:03:48,000 --> 00:03:50,080
Masz niebieskie oczy.|Ja te¿.

45
00:03:50,240 --> 00:03:54,080
Masz 175 cm wzrostu|Ja te¿.

46
00:03:58,599 --> 00:04:03,759
Mia³em listê tak d³ug¹, jak twoja|koszula nocna, gdy mia³em 12 lat, ale...

47
00:04:03,919 --> 00:04:07,639
zapomnia³em wiêkszoœæ tych|ciekawostek przez te lata.

48
00:04:24,759 --> 00:04:26,879
Niez³y z niego numer, co?

49
00:04:38,920 --> 00:04:42,959
Opowiada³em wam kiedyœ historyjkê|o ³ajdaku, George'u Shepherdzie?

50
00:04:43,240 --> 00:04:45,079
Shepherd by³ jednym|z poruczników Quantrilla.

51
00:04:45,240 --> 00:04:47,839
Opowiedzia³ mi wymyœlon¹|historyjkê, tak¹, jak Bob.

52
00:04:48,279 --> 00:04:53,279
O tym ile mamy ze sob¹ wspólnego|i takie tam, abym wcieli³ go do gangu.

53
00:04:53,480 --> 00:04:56,480
Sk¹d mia³em wiedzieæ,|¿e ma wobec mnie z³e zamiary?

54
00:04:56,639 --> 00:05:00,959
Sk¹d mog³em wiedzieæ,|¿e k³ama³, by do mnie dotrzeæ?

55
00:05:01,120 --> 00:05:05,920
Odpar³em, "George, wchodŸ na pok³ad.|Dobrze mieæ ciê ze sob¹."

56
00:05:06,079 --> 00:05:10,680
George myœla³, ¿e by³ sprytny,|ale nie by³.

57
00:05:11,560 --> 00:05:14,560
Pewnego poranka,|George wjecha³ do obozu...

58
00:05:14,759 --> 00:05:16,839
i jakieœ 20 pistoletów|wypali³o prosto w niego.

59
00:05:20,519 --> 00:05:24,800
Stary George mia³ tylko jedno oko.|Musisz mieæ dwa, ¿eby dorwaæ Jesse'go.

60
00:05:29,439 --> 00:05:32,439
Nie powinieneœ o mnie myœleæ,|jak o George'u Shepherdzie.

61
00:05:33,720 --> 00:05:35,879
Przypomnia³eœ mi go.

62
00:05:36,759 --> 00:05:38,959
To nie jest zbyt pochlebne.

63
00:05:44,680 --> 00:05:47,399
Bardzo dobre jedzenie, Marto.

64
00:05:48,199 --> 00:05:50,360
Cieszê siê, ¿e ci smakuje.

65
00:05:50,519 --> 00:05:52,600
Dlaczego George|mia³ wobec ciebie z³e zamiary?

66
00:05:57,319 --> 00:06:01,240
Zapyta³em, dlaczego George|mia³ wobec ciebie z³e zamiary?

67
00:06:06,720 --> 00:06:11,240
George mia³ bratanka,|którego da³ mi pod opiekê podczas wojny.

68
00:06:11,399 --> 00:06:13,560
Ten bratanek mia³|przy sobie 5000 dolarów.

69
00:06:13,720 --> 00:06:18,120
Jak to zazwyczaj bywa,|skoñczy³ martwy i ktoœ buchn¹³ t¹ kasê.

70
00:06:18,279 --> 00:06:22,000
Gdy George by³ w wiêzieniu,|ktoœ szepn¹³ mu do ucha:

71
00:06:22,160 --> 00:06:25,759
"To Jesse James|poder¿n¹³ mu gard³o."

72
00:06:30,279 --> 00:06:33,160
To by³a tylko parszywa|plotka, prawda?

73
00:06:34,399 --> 00:06:37,560
Bob jest ekspertem.|Niech on to os¹dzi.

74
00:06:42,439 --> 00:06:44,720
O jejku, rozgniewa³em go.

75
00:06:44,879 --> 00:06:48,519
Nie jestem z³y.|Wiele razy tak mnie traktowano.

76
00:06:48,680 --> 00:06:51,720
Wiêkszoœæ ludzi stroi sobie ¿arty.|Nigdy mi nie odpuszcz¹.

77
00:06:51,879 --> 00:06:53,879
Ktoœ tu jest nie w sosie.

78
00:06:54,040 --> 00:06:56,639
Kobieto, przymknij siê choæ raz.

79
00:07:03,360 --> 00:07:05,600
Chcesz opuœciæ ten pokój,|aby siê d¹saæ...

80
00:07:05,759 --> 00:07:08,160
bez dowiedzenia siê,|dlaczego wpad³em z wizyt¹.

81
00:07:08,959 --> 00:07:14,000
¯eby nam powiedzieæ, jak ci przykro,|z powodu pobicia naszego kuzyna Alberta?

82
00:07:26,759 --> 00:07:28,519
Wpad³em tu...

83
00:07:28,680 --> 00:07:31,959
poprosiæ, aby któryœ z was...

84
00:07:32,160 --> 00:07:35,399
pojecha³ ze mn¹ na jedn¹|albo dwie wyprawy.

85
00:07:35,759 --> 00:07:39,000
Chyba obaj siê zgadzamy,|¿e to powinien byæ Charley.

86
00:07:39,160 --> 00:07:41,839
Ty jesteœ trochê dra¿liwy.

87
00:08:11,560 --> 00:08:13,680
Widzia³eœ ostatnio Wooda Hite'a?

88
00:08:14,160 --> 00:08:17,560
Nie, nie widzia³em.

89
00:08:20,720 --> 00:08:25,160
{Y:i}Miasto St.Joseph w stanie Missouri

90
00:08:25,199 --> 00:08:27,759
Przysiêgam, ¿e w potrawce|by³o miêso wiewiórki.

91
00:08:27,920 --> 00:08:30,519
- Wci¹¿ siê upierasz?|- Tak.

92
00:08:31,240 --> 00:08:33,120
- Ty jesteœ Charles Ford?|- Tak, proszê pani.

93
00:08:33,279 --> 00:08:35,240
Spotkaliœmy siê raz lub dwa.

94
00:08:36,519 --> 00:08:38,399
Mam list od George'a Hite'a.

95
00:08:39,000 --> 00:08:41,799
Nie widzia³ go na oczy.

96
00:08:43,240 --> 00:08:45,320
Mówi³eœ, ¿e nie widzia³eœ Wooda?

97
00:08:46,039 --> 00:08:49,600
Nie. Nie mam pojêcia,|gdzie mo¿e byæ.

98
00:09:15,360 --> 00:09:16,320
Tak?

99
00:09:17,480 --> 00:09:19,519
Wyspa³eœ siê ju¿?

100
00:09:21,000 --> 00:09:23,960
Pospa³bym jeszcze kilka godzin,|jeœli nie masz nic przeciwko.

101
00:09:34,600 --> 00:09:36,080
Dobra.

102
00:09:39,639 --> 00:09:43,840
Zastanawia³em siê w duchu,|czy powinienem ci to mówiæ, czy nie.

103
00:09:44,039 --> 00:09:46,559
Moja dobra strona wygra³a i...

104
00:09:47,759 --> 00:09:50,480
Chcê ci siê do czegoœ przyznaæ.

105
00:09:51,559 --> 00:09:55,559
Mój ma³o pojmuj¹cy rozum|to jedna z moich wad.

106
00:09:55,759 --> 00:10:00,320
Przyda³oby mi siê trochê snu.

107
00:10:02,799 --> 00:10:05,080
Wiesz, ¿e pojecha³em do Kentucky?

108
00:10:05,679 --> 00:10:07,000
Tak.

109
00:10:07,720 --> 00:10:10,399
Wraca³em przez hrabstwo Saline i...

110
00:10:11,399 --> 00:10:13,159
pomyœla³em sobie:

111
00:10:13,679 --> 00:10:18,240
"Mo¿e z³o¿ê wizytê Edowi Millerowi?"

112
00:10:20,360 --> 00:10:21,960
Tak te¿ zrobi³em.

113
00:10:25,679 --> 00:10:28,840
Rzeczy nie potoczy³y siê,|po mojej myœli.

114
00:10:30,960 --> 00:10:33,960
Ed z jakiegoœ powodu|bardzo siê zdenerwowa³.

115
00:10:35,080 --> 00:10:38,159
Widzê, ¿e k³amie jak z nut.

116
00:10:41,399 --> 00:10:44,320
Wiêc mówiê sobie,|"Miarka siê przebra³a."

117
00:10:44,919 --> 00:10:47,519
I mówiê Edowi,|"ChodŸ, Ed."

118
00:10:48,440 --> 00:10:50,639
"JedŸmy na przeja¿d¿kê."

119
00:10:52,360 --> 00:10:55,159
Rozumiesz, co mówiê?

120
00:10:56,399 --> 00:10:59,200
Przeja¿d¿ka jest, jak...

121
00:11:00,240 --> 00:11:03,600
Przeja¿d¿kê jest, jak|zap³ata za twoje wystêpki?

122
00:11:05,120 --> 00:11:06,759
Dok³adnie.

123
00:11:15,159 --> 00:11:16,840
Ed i Jesse...

124
00:11:19,240 --> 00:11:21,320
sprzeczaj¹ siê w drodze.

125
00:11:25,639 --> 00:11:27,840
Liczy³eœ kiedyœ gwiazdy?

126
00:11:31,159 --> 00:11:34,919
Nigdy nie wychodzi mi ta sama liczba.|Wci¹¿ siê zmienia.

127
00:11:36,799 --> 00:11:39,639
Nawet nie wiem,|czym dok³adnie jest gwiazda.

128
00:11:42,279 --> 00:11:44,360
Twoje cia³o wie.

129
00:11:45,279 --> 00:11:47,559
Twój umys³ zapomnia³.

130
00:11:56,960 --> 00:11:59,879
JedŸ przodem, partnerze.|Dogoniê ciê.

131
00:12:38,480 --> 00:12:40,200
W porz¹dku.

132
00:13:02,159 --> 00:13:05,440
W porz¹dku, skarbie.|W porz¹dku.

133
00:13:08,360 --> 00:13:10,679
Jak przysz³o co do czego...

134
00:13:17,360 --> 00:13:19,559
Jesse wystrzeli³ i zabi³ go.

135
00:13:22,799 --> 00:13:24,559
Jesse to zrobi³.

136
00:13:26,919 --> 00:13:28,600
Rozumiesz.

137
00:13:30,639 --> 00:13:31,879
Ty...

138
00:13:47,799 --> 00:13:52,200
Jak widzisz, twój kuzyn,|³atwo siê wywin¹³.

139
00:13:52,399 --> 00:13:54,320
Zabawia³em siê tylko z Albertem.

140
00:13:55,360 --> 00:13:58,879
Nastraszy³em go raz albo dwa.

141
00:13:59,240 --> 00:14:02,080
Nie mam takiej wprawy jak ty.

142
00:14:12,960 --> 00:14:15,960
Masz jak¹œ bajeczkê,|któr¹ chcesz mi opowiedzieæ?

143
00:14:24,279 --> 00:14:26,559
Nie bardzo ciê rozumiem.

144
00:14:28,600 --> 00:14:33,639
Jeœli chcesz mi siê|do czegoœ przyznaæ...

145
00:14:33,840 --> 00:14:35,840
by³oby stosowne...

146
00:14:36,720 --> 00:14:39,919
gdybyœ wydusi³ to z siebie|w tej chwili.

147
00:14:51,320 --> 00:14:53,279
Nic mi nie przychodzi do g³owy.

148
00:14:56,159 --> 00:14:58,759
Coœ odnoœnie Wood'a Hite'a,|na przyk³ad.

149
00:14:58,960 --> 00:15:03,559
Powtarza³em ci setki razy| ¿e nie wiem gdzie on przepad³.

150
00:15:03,759 --> 00:15:06,639
Nie zmieniê swojej wersji,|¿eby coœ z siebie wydusiæ.

151
00:15:06,840 --> 00:15:09,399
- Dlaczego twój brat by³ taki wystraszony?|- Który?

152
00:15:10,320 --> 00:15:11,360
Bob.

153
00:15:12,720 --> 00:15:15,559
On ju¿ taki jest.|Jest nerwowy.

154
00:15:16,360 --> 00:15:17,679
Rozumiesz?

155
00:15:33,240 --> 00:15:35,679
Mo¿esz wracaæ do spania.

156
00:15:37,360 --> 00:15:40,279
Teraz ty mnie wystraszy³eœ.

157
00:15:46,480 --> 00:15:50,440
Nie ma spokoju,|gdy stary Jesse jest w pobli¿u.

158
00:15:51,000 --> 00:15:53,840
Powinieneœ wspó³czuæ|mojej biednej ¿onie.

159
00:15:56,480 --> 00:15:58,480
Ed Miller by³ moim|dobrym przyjacielem.

160
00:15:58,679 --> 00:16:01,960
Przedstawi³ mnie tobie|podczas tamtej gry w pokera.

161
00:16:02,679 --> 00:16:06,519
Jestem na ciebie trochê z³y,|jeœli mam byæ z tob¹ szczery.

162
00:16:08,919 --> 00:16:11,279
Mi te¿ powinieneœ wspó³czuæ.

163
00:16:55,000 --> 00:16:58,759
{Y:i}Jako dowód przymierza przeciwko gangowi ,| Bob wyzna³ w³adzom...

164
00:16:58,960 --> 00:17:02,240
{Y:i}¿e Dick Liddil œpi|w wynajêtym domku wiejskim...

165
00:17:02,480 --> 00:17:05,559
{Y:i}czekaj¹c, a¿ zagoi siê|jego zroniona noga.

166
00:17:09,960 --> 00:17:13,640
{Y:i}Nastêpnie, narysowa³ mapê|posiad³oœci Harbisona...

167
00:17:14,759 --> 00:17:19,759
{Y:i}omijaj¹c¹ strumyk, w którym|le¿a³y zw³oki Wooda Hite'a.

168
00:17:20,519 --> 00:17:22,599
Jesteœcie otoczeni!

169
00:17:22,759 --> 00:17:27,119
WychodŸcie spokojnie|to nikt nie dostanie kulki!

170
00:17:32,039 --> 00:17:33,039
Nie strzelaæ!

171
00:17:37,559 --> 00:17:39,359
WyjdŸ i poka¿ siê!

172
00:17:53,839 --> 00:17:55,279
Witaj.

173
00:17:55,640 --> 00:17:57,160
Mamy go.

174
00:17:57,640 --> 00:17:59,519
Daj mi tego gnata, synu.

175
00:18:04,240 --> 00:18:06,720
Andrew Jamesie Liddilu...

176
00:18:06,880 --> 00:18:09,759
mam nakaz twojego aresztowania.

177
00:18:09,920 --> 00:18:14,119
{Y:i}Œnie¿yce nawiedz¹ Missouri|tej niedzieli, 19 lutego...

178
00:18:14,319 --> 00:18:17,119
{Y:i}uniemo¿liwiaj¹c handel|przez ponad dwa dni.

179
00:18:18,759 --> 00:18:21,319
- Ruszaj, ruszaj.|- S¹ tu moje dokumenty?

180
00:18:21,519 --> 00:18:24,960
- Chce wiedzieæ, czy s¹ tu jego dokumenty.|- Nie obchodzi mnie, co on chce.

181
00:18:25,160 --> 00:18:26,920
{Y:i}To scena nie przeszkodzi³a|Robertowi Fordowi...

182
00:18:27,079 --> 00:18:29,400
{Y:i}przedstawienie w³asnej osoby|gubernatorowi Crittendenowi...

183
00:18:29,559 --> 00:18:32,519
{Y:i}na balu Craig Rifles w œrodê.

184
00:18:32,680 --> 00:18:36,119
Mam wielki przywilej|z tej wspania³ej okazji...

185
00:18:36,279 --> 00:18:38,200
podziêkowaæ publicznie...

186
00:18:38,359 --> 00:18:40,920
za inteligencjê i skuteczn¹ pomoc...

187
00:18:41,079 --> 00:18:45,680
któr¹ kapitan Henry Craig wyœwiadczy³|stanowi Missouri i mojej osobie...

188
00:18:45,839 --> 00:18:49,160
w naszym wspólnym poszukiwaniu|wyplenienia z hrabstwa Jackson...

189
00:18:49,559 --> 00:18:51,440
bandy Jamesa.

190
00:18:51,599 --> 00:18:54,119
Zadanie, którego|kapitan Craig siê podj¹³...

191
00:18:54,279 --> 00:18:58,240
bêdzie wymaga³o ogromnej odwagi,|wyj¹tkowej czujnoœci...

192
00:18:58,440 --> 00:19:01,240
i nieomylnego doboru|ludzi i œrodków.

193
00:19:02,359 --> 00:19:06,839
Moja ¿ona da³a mi sygna³,|¿e powinienem ju¿ koñczyæ.

194
00:19:07,000 --> 00:19:09,279
Jednak¿e, zanim usi¹dê...

195
00:19:09,440 --> 00:19:12,440
proszê was,|abyœcie wznieœli ze mn¹ toast...

196
00:19:12,839 --> 00:19:16,400
za wielkiego syna|stanu Missouri...

197
00:19:16,559 --> 00:19:20,240
mojego przyjaciela,|Henry'ego Craiga.

198
00:19:44,000 --> 00:19:47,119
Kto to jest?|Kto to jest?

199
00:19:47,440 --> 00:19:48,960
Zróbcie przejœcie.

200
00:19:58,519 --> 00:20:02,440
Stwarzasz wiêcej problemów,|ni¿ jesteœ tego wart, Bob.

201
00:20:02,599 --> 00:20:04,240
Chcia³em siê tylko przywitaæ.

202
00:20:04,400 --> 00:20:07,519
Nie chcia³eœ tego zrobiæ, Bob.|Nie dlatego tu przyszed³eœ.

203
00:20:07,680 --> 00:20:12,720
Myœlisz, ¿e to twoja wielka chwila.|Myœlisz, ¿e jesteœ cholern¹ królow¹ balu.

204
00:20:12,880 --> 00:20:16,960
A teraz w³aŸ na górê i nie paplaj|kim jesteœ, g³upi sukinsynu.

205
00:20:17,119 --> 00:20:20,480
Gubernator siê z tob¹ niebawem spotka.|Wyprowadzcie go, panowie.

206
00:20:25,160 --> 00:20:27,200
{Y:i}Bob bêdzie póŸniej|wielokrotnie wypytywany...

207
00:20:27,359 --> 00:20:31,400
{Y:i}odnoœnie dok³adnej natury umowy,|któr¹ zawar³ z w³adzami.

208
00:20:31,559 --> 00:20:34,759
{Y:i}Nigdy nie by³ konsekwentny|w swoich wspomnieniach.

209
00:20:38,359 --> 00:20:42,440
Moja ¿ona œpi w pokoju obok,|wiêc mówmy tak cicho, jak mo¿emy.

210
00:20:43,079 --> 00:20:45,200
Ty jesteœ Dick Little.

211
00:20:47,000 --> 00:20:48,480
Liddil.

212
00:20:49,160 --> 00:20:51,039
S³ucham?

213
00:20:51,319 --> 00:20:52,839
Wymawia siê przez dwa D.

214
00:20:53,000 --> 00:20:55,279
Przyzna³ siê do wszystkiego,|gubernatorze.

215
00:20:55,440 --> 00:20:57,440
Gazety jeszcze tego nie wiedz¹.

216
00:20:57,640 --> 00:21:01,000
Zagwarantowaliœmy mu|zwolnienie warunkowe...

217
00:21:01,160 --> 00:21:04,880
i amnestie za wszystkie rabunki,|których siê dopuœci³.

218
00:21:06,440 --> 00:21:07,640
Ty jesteœ Robert Ford?

219
00:21:11,000 --> 00:21:12,240
Ile masz lat?

220
00:21:14,240 --> 00:21:15,599
20.

221
00:21:15,880 --> 00:21:18,319
Ty te¿ podda³eœ siê|szeryfowi Timberlake'owi?

222
00:21:18,480 --> 00:21:22,240
Nie, gubernatorze. Podda³ siê jego brat,|Charley Ford z gangu Jamesa.

223
00:21:22,400 --> 00:21:25,000
Nasz ma³y Bob,|nie zrobi³ nic z³ego.

224
00:21:25,160 --> 00:21:27,640
Ma du¿e zapêdy na...

225
00:21:29,759 --> 00:21:31,839
prywatnego detektywa.

226
00:21:32,960 --> 00:21:34,880
Jesse James wys³a³ mi telegram|miesi¹c temu...

227
00:21:35,079 --> 00:21:38,079
gro¿¹c, ¿e gotów wykoleiæ poci¹g|by mnie zabiæ.

228
00:21:38,279 --> 00:21:40,799
Powiedzia³ kiedyœ, ¿e jeœli trafiê|w jego rêce, wytnie mi serce...

229
00:21:40,960 --> 00:21:43,359
i po¿re je w plasterkach, jak bekon.

230
00:21:43,519 --> 00:21:45,759
Ja pierwszy wykolejê ten poci¹g.

231
00:21:52,640 --> 00:21:56,640
Przepraszam, Ekscelencjo.|Myœla³em o czymœ innym.

232
00:21:56,799 --> 00:21:59,039
Jesse James jest|zwyk³ym rzezimieszkiem...

233
00:21:59,200 --> 00:22:01,880
który zdoby³ reputacjê|kradn¹c cokolwiek chcia³...

234
00:22:02,039 --> 00:22:04,200
zabijaj¹c ka¿dego,|kto stan¹³ mu na drodze.

235
00:22:04,359 --> 00:22:07,799
Niektórzy g³upcy mawiaj¹,|¿e napada na republikanów...

236
00:22:07,960 --> 00:22:10,599
za krzywdy, jakie wycierpia³a|jego rodzina podczas wojny.

237
00:22:10,759 --> 00:22:15,319
Jego ofiary nie s¹ wybierane|odnoœnie swoich politycznych pogl¹dów.

238
00:22:15,799 --> 00:22:18,400
Jego grzechy wkrótce go odnajd¹.

239
00:22:18,559 --> 00:22:21,119
Jego kielich niegodziwoœci siê przepe³ni³.

240
00:22:21,279 --> 00:22:23,839
Jesse James to dramatyczny przypadek...

241
00:22:24,160 --> 00:22:26,920
i mo¿e wymagaæ dramatycznych rozwi¹zañ.

242
00:22:30,119 --> 00:22:33,119
Macie w³aœciwego faceta do tego zadania.

243
00:23:35,640 --> 00:23:38,079
Rozwa¿a³eœ kiedyœ samobójstwo?

244
00:23:40,039 --> 00:23:45,160
Nie powiem, ¿e nie. Ale s¹ pewne rzeczy,|które chcê jeszcze zrobiæ.

245
00:23:46,200 --> 00:23:51,839
Mo¿e mój byt siê polepszy,|albo zobaczê swoje ¿ycie z lepszej strony.

246
00:23:52,000 --> 00:23:56,200
Wiesz jak to bywa.|Nigdy nie wiesz, co ciê czeka.

247
00:24:02,720 --> 00:24:05,440
Powiem ci jedn¹ rzecz,|której jestem pewien.

248
00:24:05,599 --> 00:24:09,400
Nie masz nic przeciwko umieraniu,|gdy otar³eœ siê o drug¹ stronê.

249
00:24:13,000 --> 00:24:15,920
Nie bêdziesz chcia³ wróciæ|z powrotem do swojego cia³a...

250
00:24:16,079 --> 00:24:18,440
i pozbieraæ swoje w³asne wymiociny.

251
00:24:24,680 --> 00:24:27,400
Skoro zamierzamy obrabowywaæ banki...

252
00:24:27,559 --> 00:24:31,960
mo¿e moglibyœmy do³¹czyæ|kolejnego goœcia do gangu...

253
00:24:32,119 --> 00:24:35,960
i zobaczyæ czy uda nam siê|wyjœæ z tego ¿ywcem.

254
00:24:37,960 --> 00:24:42,759
Bob chcia³ wiedzieæ, czy mo¿e z nami|nastêpnym razem skoczyæ na bank.

255
00:24:48,839 --> 00:24:51,200
Bank albo...

256
00:24:52,839 --> 00:24:54,519
poci¹g.

257
00:25:01,599 --> 00:25:04,759
Bob jest dzieciakiem tylko pozornie.

258
00:25:04,920 --> 00:25:07,559
Ale ma w sobie du¿o odwagi.

259
00:25:07,720 --> 00:25:10,839
I stanie naprzeciw strzelca,|kiedy mu siê rozka¿e.

260
00:25:11,000 --> 00:25:15,079
Jest te¿ bystry.|Ma wiele zalet.

261
00:25:17,119 --> 00:25:19,720
Zapomnia³eœ, ¿e ju¿ go pozna³em.

262
00:25:21,000 --> 00:25:23,599
Z pewnoœci¹ ma o tobie|wysokie mniemanie.

263
00:25:24,119 --> 00:25:26,759
Ca³a Ameryka ma o mnie|wysokie mniemanie.

264
00:25:27,440 --> 00:25:32,799
W tej sytuacji nie masz du¿ego pola manewru|w kwestii wyboru trzeciego cz³onka gangu.

265
00:25:36,160 --> 00:25:39,039
Widzê, ¿e starasz siê mnie przekonaæ.

266
00:25:39,240 --> 00:25:41,319
O to mi chodzi.

267
00:25:50,039 --> 00:25:52,599
{Y:i}Rabunki bêd¹ planowane,|ale nigdy dokonywane...

268
00:25:52,759 --> 00:25:56,160
{Y:i}w Nebrasce, Colorado i Missouri.

269
00:25:56,799 --> 00:25:57,839
{Y:i}Podczas tego okresu...

270
00:25:58,000 --> 00:26:01,880
{Y:i}Henry Craig nakaza³ Robertowi Fordowi wróciæ|do sklepu spo¿ywczego Eliasa w Richmond...

271
00:26:02,039 --> 00:26:04,960
{Y:i}i czekaæ na instrukcjê|od szeryfa Jamesa Timberlake'a.

272
00:26:05,400 --> 00:26:07,559
Dobrze, trzy puszki...

273
00:26:07,720 --> 00:26:11,319
brzoskwiñ.|Dwie puszki...

274
00:26:12,519 --> 00:26:14,960
Dwie puszki przesianego grochu.

275
00:26:15,240 --> 00:26:16,799
Jedna butelka...

276
00:26:19,519 --> 00:26:22,559
toniku Mary Morning i pó³...

277
00:26:25,519 --> 00:26:28,000
Pó³ worka m¹ki.

278
00:26:29,119 --> 00:26:31,079
Zaraz do pani przyjdê.

279
00:26:46,440 --> 00:26:48,680
Nie widzia³em go.

280
00:26:50,079 --> 00:26:52,359
Wiesz, gdzie mieszka?

281
00:26:53,400 --> 00:26:54,720
Nie.

282
00:26:55,839 --> 00:26:57,200
Nie?

283
00:26:59,839 --> 00:27:02,480
Nie wiem, jako on to robi...

284
00:27:02,640 --> 00:27:06,759
ale zawsze doskonale wie,|co siê ma wydarzyæ.

285
00:27:06,920 --> 00:27:11,079
Dowie siê, ¿e spotka³em siê z tob¹.|Wiesz o tym.

286
00:27:13,480 --> 00:27:17,279
Zabije ciê, jeœli bêdzie mia³ okazjê.

287
00:27:20,359 --> 00:27:22,839
Chcesz tak ryzykowaæ?

288
00:27:27,240 --> 00:27:28,920
Tak, chcê.

289
00:27:31,880 --> 00:27:34,319
By³em nikim, przez ca³e moje ¿ycie.

290
00:27:34,440 --> 00:27:36,200
By³em dzieckiem.

291
00:27:36,440 --> 00:27:39,720
By³em tym, któremu sk³adano|obietnice bez pokrycia.

292
00:27:40,880 --> 00:27:45,400
Odk¹d siêgam pamiêci¹,|Jesse James by³ s³aw¹ nad s³awy.

293
00:27:48,680 --> 00:27:50,880
Jestem na to gotowy, Jim...

294
00:27:51,720 --> 00:27:53,799
i wype³niê moje zadanie.

295
00:27:54,039 --> 00:27:56,039
Wiem, ¿e nie dostanê|drugiej takiej szansy...

296
00:27:56,200 --> 00:27:59,000
i klnê siê na ¿ycie,|¿e nie zamierzam jej zmarnowaæ.

297
00:28:12,680 --> 00:28:14,599
Czekaj na swoj¹ szansê.

298
00:28:15,079 --> 00:28:18,359
Nie zostawaj z nim sam na sam|i nie pozwól...

299
00:28:19,200 --> 00:28:21,480
by podszed³ ciê od ty³u.

300
00:28:48,480 --> 00:28:49,599
Zosta³eœ wybrany.

301
00:28:54,400 --> 00:28:55,920
Co masz na myœli?

302
00:28:57,160 --> 00:28:59,519
Twój brat powiedzia³,|¿e chcesz do nas do³¹czyæ.

303
00:28:59,720 --> 00:29:02,920
Ale mo¿e wolisz sklep spo¿ywczy|bardziej, ni¿ ci siê wydawa³o.

304
00:29:06,079 --> 00:29:08,039
- Têskni³eœ za mn¹?|- Tak.

305
00:29:08,680 --> 00:29:11,240
Ka¿dej nocy p³aka³em do poduszki.

306
00:29:20,400 --> 00:29:22,319
Nie pozwól,|by zobaczy³ nas na osobnoœci.

307
00:29:22,480 --> 00:29:26,160
Jest podejrzliwy, jak przeklêty kojot|i nie ufa ci ani trochê.

308
00:29:26,839 --> 00:29:28,559
- To jest nas dwó...|- Hej.

309
00:29:28,720 --> 00:29:33,599
Dopiero co ukatrupi³ Eda Millera.|Mówi³, ¿e to by³a drobnostka.

310
00:30:12,319 --> 00:30:16,359
Jeœli bêdziemy sami chocia¿ minutê,|chcia³bym dokoñczyæ nasz¹ rozmowê.

311
00:30:54,480 --> 00:30:56,640
Dali mi 10 dni.

312
00:31:00,359 --> 00:31:01,799
Na co?

313
00:31:03,720 --> 00:31:05,480
Na jego aresztowanie.

314
00:31:11,319 --> 00:31:12,920
Ty i ja, co?

315
00:31:16,400 --> 00:31:19,559
To siê stanie, tak czy owak, Charley.|To siê stanie.

316
00:31:19,720 --> 00:31:22,200
Mo¿emy siê na tym wzbogaciæ.

317
00:31:22,359 --> 00:31:25,519
- Bob, on jest naszym przyjacielem.|- Zabi³ Eda Millera.

318
00:31:26,119 --> 00:31:29,119
I zabije Liddila i Cumminsa,|jeœli nadarzy siê okazja.

319
00:31:30,480 --> 00:31:32,200
Wygl¹da na to, ¿e Jesse jeŸdzi

320
00:31:32,200 --> 00:31:34,920
od jednego od drugiego|i ¿egna siê z gangiem.

321
00:31:36,359 --> 00:31:39,000
Twoja przyjaŸñ mo¿e ciê|doprowadziæ do grobu.

322
00:31:40,640 --> 00:31:44,920
Dobrze to sobie przemyœla³em, Bob.|Nie zamierzam zrobiæ ¿adnego g³upstwa.

323
00:31:48,359 --> 00:31:49,720
Wkrótce zmienisz zdanie.

324
00:31:50,799 --> 00:31:53,160
Myœlisz, ¿e to wszystko wymyœlone, co?

325
00:31:53,319 --> 00:31:56,519
Myœlisz, ¿e to tylko opowieœci|i historyjki w gazetach.

326
00:32:04,079 --> 00:32:06,319
To tylko cz³owiek.

327
00:32:14,240 --> 00:32:17,240
Od teraz, nigdzie nie idziecie|beze mnie.

328
00:32:17,960 --> 00:32:23,160
Od teraz, prosicie mnie o zgodê!|Od teraz, prosicie o wyjœcie do sracza!

329
00:33:16,000 --> 00:33:20,119
Charley, zaprowadŸ konie do stajni.|Bob, wchodŸ do domu.

330
00:33:20,920 --> 00:33:22,200
- Witaj, Mary.|- Czeœæ.

331
00:33:22,359 --> 00:33:26,200
Spójrz na ten zgni³y pasternak,|który le¿a³ na kompoœcie.

332
00:33:35,200 --> 00:33:37,000
Nie wspomina³eœ,|¿e Bob tu bêdzie.

333
00:33:41,119 --> 00:33:44,000
Mo¿e chcia³ ci zrobiæ|mi³¹ niespodziankê.

334
00:33:48,400 --> 00:33:50,960
Dwójka kuzynów dotrzyma|nam towarzystwa.

335
00:34:00,279 --> 00:34:02,480
Postanowi³em, ¿e...

336
00:34:02,839 --> 00:34:07,279
wyruszymy w przysz³y poniedzia³ek w po³udnie|i pojedziemy prosto do Platte City.

337
00:34:09,639 --> 00:34:11,480
Ile to od Kansas City?

338
00:34:13,119 --> 00:34:15,840
Platte City jest 30 mil na po³udnie.

339
00:34:17,400 --> 00:34:21,800
Ty, ja i Charley|przenocujemy w nocy w lesie...

340
00:34:22,280 --> 00:34:26,519
i napadniemy na Wells Bank|przed przerw¹ w obradach.

341
00:34:31,119 --> 00:34:33,960
Kiedy to bêdzie dok³adnie?

342
00:34:39,360 --> 00:34:41,760
Tego nie musisz wiedzieæ.

343
00:34:56,199 --> 00:34:59,039
Dobrze siê czujê w towarzystwie|twojego brata.

344
00:34:59,239 --> 00:35:01,679
Jest brzydki, jak grzech,|œmierdzi, jak skunks...

345
00:35:02,440 --> 00:35:05,760
i jest tak durny,|¿e nie potrafi³by wbiæ gwoŸdzia w œnieg.

346
00:35:05,920 --> 00:35:08,320
Ale jest prosty w obs³udze.

347
00:35:08,800 --> 00:35:11,480
Nie mogê tego samego|powiedzieæ o tobie, Bob.

348
00:35:14,760 --> 00:35:17,000
Przykro mi to s³yszeæ.

349
00:35:18,800 --> 00:35:22,679
Wiesz, jak to jest kiedy jesteœ|z dziewczyn¹, ksiê¿yc œwieci...

350
00:35:22,840 --> 00:35:26,719
i wiesz, ¿e ona chce, ¿ebyœ j¹ poca³owa³,|chocia¿ tego nie powiedzia³a?

351
00:35:30,000 --> 00:35:31,400
Tak.

352
00:35:34,000 --> 00:35:37,239
Dajesz mi sygna³y,|które rani¹ moj¹ duszê...

353
00:35:38,079 --> 00:35:40,119
i daj¹ mi do myœlenia...

354
00:35:40,519 --> 00:35:42,880
¿e mo¿e zmieni³eœ o mnie zdanie.

355
00:35:43,079 --> 00:35:46,400
Co chcesz, ¿ebym zrobi³?|Mam przysi¹c na Bibliê?

356
00:36:03,199 --> 00:36:05,039
Posprzeczaliœcie siê?

357
00:36:10,119 --> 00:36:12,480
W³aœnie mia³em siê zez³oœciæ.

358
00:36:17,760 --> 00:36:20,000
Usi¹dŸ bli¿ej, dzieciaku.

359
00:36:22,119 --> 00:36:23,360
Œmia³o.

360
00:36:34,039 --> 00:36:36,280
Charley, zostanie ze zwierzêtami.

361
00:36:36,920 --> 00:36:38,760
Ja i dzieciak...

362
00:36:38,920 --> 00:36:42,719
wejdziemy do banku|tu¿ przed po³udniem.

363
00:36:44,519 --> 00:36:47,039
Bob odci¹gnie kasjera...

364
00:36:47,559 --> 00:36:50,639
z dala od strzelby,|która jest pod lad¹...

365
00:36:50,800 --> 00:36:53,559
ja zajdê tego kasjera od ty³u...

366
00:36:53,719 --> 00:36:55,960
i przystawiê mu nó¿ do gard³a.

367
00:36:56,199 --> 00:36:57,199
I powiem:

368
00:36:57,360 --> 00:37:00,000
Dlaczego taka gnida wci¹¿|oddycha...

369
00:37:00,159 --> 00:37:02,320
skoro tylu moich przyjació³|le¿y w trumnach?"

370
00:37:02,480 --> 00:37:05,679
"W jaki sposób do¿y³eœ 20 lat|bez donoszenia na przyjació³?"

371
00:37:06,119 --> 00:37:09,840
Jeœli nie spodoba mi siê jego postawa,|poder¿nê mu gardzio³ko tak g³êboko...

372
00:37:10,119 --> 00:37:13,039
¿e zwali siê na ziemiê,|jak martwa ryba.

373
00:37:16,559 --> 00:37:19,239
Mój Bo¿e, co tu siê sta³o?

374
00:37:27,719 --> 00:37:30,920
S³ysza³em, jak zgrzyta³y|wam przek³adnie...

375
00:37:31,239 --> 00:37:34,440
jak wasz mó¿d¿ek zastanawia³ siê,|"Mój Bo¿e, co teraz?"

376
00:37:34,599 --> 00:37:35,920
"Co mi siê stanie?"

377
00:37:37,719 --> 00:37:39,519
Mia³eœ niesamowit¹ minê, Bob.

378
00:37:39,679 --> 00:37:42,199
By³eœ bia³y,|jak plwocina na polu bawe³ny.

379
00:37:42,719 --> 00:37:45,079
Nabra³eœ go.|Nabra³eœ.

380
00:37:46,639 --> 00:37:50,559
Chcesz wiedzieæ, jak by³o?|Nieprzyjemnie. Nie polecam tego.

381
00:37:55,840 --> 00:37:58,199
Stary Charley wygl¹da³|na wystraszonego!

382
00:37:58,840 --> 00:38:00,599
Wygl¹da³em.|Wygl¹da³em.

383
00:38:00,760 --> 00:38:05,559
"Totalne zaskoczenie," pomyœla³|stary Charley. "Ta scenka zepsu³a mi dzieñ."

384
00:38:13,000 --> 00:38:14,400
Do diaska.

385
00:38:44,079 --> 00:38:47,800
{Y:i}Jesse spa³ z Bobem|w pokoju dzieciêcym tej nocy.

386
00:38:49,039 --> 00:38:51,519
{Y:i}Bob nie spa³.

387
00:38:54,280 --> 00:38:57,480
{Y:i}Widzia³ pistolet na stoliku nocnym.

388
00:38:58,320 --> 00:39:02,159
{Y:i}Wyobra¿a³ sobie jego ch³ód,|w swojej d³oni.

389
00:39:03,039 --> 00:39:07,199
{Y:i}Kilogramowy ciê¿ar,|w zasiêgu wzroku i celu.

390
00:39:36,239 --> 00:39:38,239
Muszê iœæ do wygódki.

391
00:39:39,400 --> 00:39:42,679
{Y:i}Tak ci siê wydaje,|ale nie musisz.

392
00:40:04,960 --> 00:40:07,039
Poczekajcie na modlitwê.

393
00:40:07,920 --> 00:40:11,119
- Dziêkujê, mamo.|- Dziêkujê, Zee. Wygl¹da smacznie.

394
00:40:11,280 --> 00:40:12,840
- Dziêkujê, Zee.|- Proszê bardzo.

395
00:40:13,000 --> 00:40:16,599
To siê nada do spo¿ycia|czy ukróci nasze ¿ycia?

396
00:40:18,760 --> 00:40:20,800
Babskie gotowanie|zawsze by³o skandaliczne.

397
00:40:20,960 --> 00:40:23,239
Chcesz pokroiæ miêso,|to ma³o sto³u nie rozwalisz.

398
00:40:24,119 --> 00:40:26,079
Chcesz ciasteczko?|Chcesz?

399
00:40:26,280 --> 00:40:29,920
Masz tu trochê mas³a.|Bierz.

400
00:40:31,760 --> 00:40:33,000
Do diaska.

401
00:40:33,159 --> 00:40:36,920
{Y:i}Z biegiem czasu,|Jesse by³ coraz bardziej beztroski...

402
00:40:37,000 --> 00:40:40,559
{Y:i}radosny, humorzasty,|zmanierowany...

403
00:40:40,719 --> 00:40:42,719
{Y:i}nieobliczalny.

404
00:40:44,199 --> 00:40:47,199
{Y:i}Ukry³ swoj¹ depresjê|i postêpuj¹cy ob³êd...

405
00:40:47,400 --> 00:40:51,199
{Y:i}w maskaradzie wyj¹tkowej|serdecznoœci, uprzejmoœci...

406
00:40:51,400 --> 00:40:54,039
{Y:i}i ¿yczliwoœci w stosunku|do innych ludzi.

407
00:40:55,079 --> 00:40:59,159
{Y:i}Ale nawet podczas ¿artów,|lub ³askotania swego synka po ¿ebrach...

408
00:40:59,320 --> 00:41:02,800
{Y:i}Jesse przygl¹da³ siê Bobowi|melancholijnym wzrokiem...

409
00:41:02,960 --> 00:41:06,760
{Y:i}nawi¹zuj¹c z nim intymny kontakt.

410
00:41:09,480 --> 00:41:12,000
{Y:i}Bob by³ pewien, ¿e ten cz³owiek|przejrza³ go na wskroœ...

411
00:41:12,159 --> 00:41:14,719
{Y:i}dostrzeg³ jego niecne zamiary...

412
00:41:14,880 --> 00:41:18,719
{Y:i}¿e Jesse przewiduje ka¿dy jego|mo¿liwy ruch i kierunek dzia³añ...

413
00:41:18,880 --> 00:41:20,639
{Y:i}i ¿e tylko gra nieœwiadom¹ osobê...

414
00:41:20,800 --> 00:41:25,519
{Y:i}aby uœpiæ Boba poprzez fa³szywy|stan b³ogoœci i dezorientacjê.

415
00:41:46,320 --> 00:41:48,440
Jak d³ugo mi siê przygl¹dasz?

416
00:41:50,280 --> 00:41:52,880
Z³amiesz wiele serc.

417
00:42:00,480 --> 00:42:01,599
Co masz na myœli?

418
00:42:10,480 --> 00:42:12,159
To prezent.

419
00:42:16,639 --> 00:42:18,119
Ciê¿ki.

420
00:42:18,679 --> 00:42:20,719
Zajrzysz do œrodka?

421
00:42:22,239 --> 00:42:23,960
Dzisiaj jest prima aprilis.

422
00:42:24,519 --> 00:42:26,280
To ¿aden dowcip.

423
00:42:33,480 --> 00:42:34,960
Jest fantastyczny.

424
00:42:36,440 --> 00:42:40,719
- Nie pozwól, ¿eby tylko b³yszcza³.|- Nie wymarzy³bym sobie lepszego.

425
00:42:40,880 --> 00:42:43,559
Pomyœla³em, ¿e twój dziadziuœ Colt|mo¿e rozpaœæ siê na kawa³eczki...

426
00:42:43,719 --> 00:42:46,400
gdy nastêpnym razem spróbujesz|poci¹gn¹æ za spust.

427
00:42:46,599 --> 00:42:48,920
Mog³eœ go na³adowaæ.

428
00:42:49,400 --> 00:42:51,920
{Y:i}Tom, kolacja gotowa.

429
00:42:53,039 --> 00:42:55,000
Ju¿ idê, kochanie.

430
00:42:55,159 --> 00:42:57,360
Mogê byæ zbyt podniecony,|¿eby jeœæ.

431
00:43:00,519 --> 00:43:02,880
Wiesz, co John Newman Edwards|napisa³ kiedyœ o mnie?

432
00:43:03,880 --> 00:43:09,320
Powiedzia³, ¿e nie ufa³em 2 osobom na 10000,|a nawet, gdy to zrobi³em by³em ostro¿ny.

433
00:43:10,119 --> 00:43:12,800
Dowodzenie okropnie|mnie wymêczy³o.

434
00:43:13,920 --> 00:43:16,800
Nie bêdê owija³ w bawe³nê|i powiem, ¿e...

435
00:43:16,960 --> 00:43:20,440
czu³em siê osaczony i by³em|zwyczajnie wredny ostatnimi czasy...

436
00:43:21,159 --> 00:43:23,880
wiêc sprawisz mi|przyjemnoœæ, jeœli przyjmiesz

437
00:43:23,880 --> 00:43:25,599
go w ramach moich przeprosin.

438
00:43:27,880 --> 00:43:30,599
Na Niebiosa, by³bym wredniejszy,|na twoim miejscu.

439
00:43:30,760 --> 00:43:33,719
Nie.|Nie zachowywa³em siê odpowiednio.

440
00:43:35,440 --> 00:43:38,840
Ledwo siê rozpoznajê,|gdy mówiê pochlebstwa.

441
00:43:41,800 --> 00:43:44,159
{Y:i}W myœlach podró¿ujê|poza moje cia³o...

442
00:43:44,360 --> 00:43:48,280
{Y:i}patrzê na swoje zakrwawione rêce|i moj¹ pod³¹ twarz...

443
00:43:49,000 --> 00:43:52,599
i rozmyœlam nad cz³owiekiem,|który stoczy³ siê tak nisko.

444
00:43:56,199 --> 00:43:59,119
Stajê siê problemem|dla siebie samego.

445
00:44:18,920 --> 00:44:22,360
Lepiej umyjê rêcê|skoro kolacja jest gotowa.

446
00:44:22,360 --> 00:44:23,360
Jasne, idŸ.

447
00:44:36,199 --> 00:44:39,599
{Y:i}W przeddzieñ jego œmierci|by³a Niedziela Palmowa.

448
00:44:40,000 --> 00:44:45,280
{Y:i}Pañstwo Thomas Howard, ich dwoje dzieci|oraz ich kuzyn Charles Johnson...

449
00:44:45,480 --> 00:44:47,519
{Y:i}spacerowali do Drugiego Koœcio³a

450
00:44:47,519 --> 00:44:50,400
{Y:i}Prezbiteriañskiego na|nabo¿eñstwo o godzinie 10.

451
00:44:52,719 --> 00:44:54,920
{Y:i}Bob zosta³ w domu...

452
00:44:55,079 --> 00:44:58,360
{Y:i}i chytrze przemieszcza³ siê|z pokoju do pokoju.

453
00:45:00,840 --> 00:45:02,599
{Y:i}Wszed³ do g³ównej sypialni...

454
00:45:02,760 --> 00:45:07,199
{Y:i}i przejrza³ ubrania|na wieszakach i haczykach.

455
00:45:12,440 --> 00:45:16,039
{Y:i}Napi³ siê ³yka wody ze szklanki|z czystej pró¿noœci.

456
00:45:17,880 --> 00:45:21,960
{Y:i}Poczu³ talk i zapach bzu|na poszewce poduszki Jesse'go.

457
00:45:29,559 --> 00:45:31,679
{Y:i}Jego palce muska³y jego ¿ebra...

458
00:45:31,840 --> 00:45:35,559
{Y:i}by zrekonstruowaæ blizny,|gdzie Jesse by³ dwukrotnie postrzelony.

459
00:45:39,199 --> 00:45:43,599
{Y:i}Uda³, ¿e jego œrodkowy palec,|zosta³ uciêty do po³owy.

460
00:45:50,760 --> 00:45:53,559
{Y:i}Wyobrazi³ siê w wieku 34 lat.

461
00:45:55,480 --> 00:45:58,360
{Y:i}Wyobrazi³ siê w trumnie.

462
00:46:00,360 --> 00:46:05,320
{Y:i}Rozwa¿a³ mo¿liwoœci i wszystkie|wspania³oœci, które mog¹ siê spe³niæ.

463
00:46:32,000 --> 00:46:33,840
On nas nie zabije.

464
00:46:38,880 --> 00:46:40,960
Zabije.

465
00:46:43,159 --> 00:46:45,559
Nie zasnê, ¿eby tego nie zrobi³.

466
00:46:58,360 --> 00:47:00,679
Wyobra¿asz sobie najgorsze.

467
00:47:12,440 --> 00:47:14,320
Nie bêdzie ¿adnego Platte City.

468
00:47:16,000 --> 00:47:18,519
Jesse nas oszukuje.

469
00:47:34,280 --> 00:47:36,400
IdŸ spaæ, Charley.

470
00:47:47,599 --> 00:47:50,599
3 kwietnia 1882 roku

471
00:48:08,639 --> 00:48:10,159
Dzieñ dobry.

472
00:48:13,800 --> 00:48:15,280
Charley.

473
00:48:43,880 --> 00:48:46,239
Bob, ile na³o¿yæ ci jedzenia?

474
00:48:50,559 --> 00:48:52,880
Nie czujê siê najlepiej.

475
00:49:11,320 --> 00:49:13,679
Na co patrzysz z takim zainteresowaniem?

476
00:49:15,079 --> 00:49:20,800
Myœlisz, ¿e to m¹drze przechadzaæ siê tak,|aby wszyscy widzieli twoje pistolety?

477
00:49:36,840 --> 00:49:38,199
Czeœæ.

478
00:49:48,079 --> 00:49:50,880
Zobaczmy, co robi twoja mama.

479
00:49:51,960 --> 00:49:54,400
{Y:i}Timmy, otwórz drzwi, dobrze?

480
00:49:57,960 --> 00:50:01,000
- Zgubi³aœ bucika, kochanie.|- Tak.

481
00:50:01,159 --> 00:50:05,119
To bêdzie problem.|Nie sprzedaj¹ ich pojedynczo.

482
00:50:06,599 --> 00:50:08,559
{Y:i}Zgubiliœmy bucik, mamo.

483
00:50:10,119 --> 00:50:12,559
{Y:i}W³ó¿ to dla tatusia, dobrze?

484
00:50:15,519 --> 00:50:18,159
{Y:i}- Zgubi³aœ bucik?|- Tak.

485
00:50:21,199 --> 00:50:24,719
{Y:i}Aresztowanie i przyznanie siê|do winy Dicka Liddela.

486
00:50:34,199 --> 00:50:37,480
To powinno byæ na górze,|jako dope³nienie.

487
00:50:37,719 --> 00:50:39,480
Tak, wiem. Czasami...

488
00:51:03,079 --> 00:51:05,840
{Y:i}Bob, wszystko ci stygnie!

489
00:51:06,519 --> 00:51:09,800
{Y:i}- Gdzie jest Mary?|- Jest na zewn¹trz, skarbie.

490
00:51:10,760 --> 00:51:12,480
{Y:i}Mary?

491
00:51:16,079 --> 00:51:18,519
Co siê dzieje w tej|ma³ej mózgownicy?

492
00:51:21,400 --> 00:51:23,039
Nic.

493
00:51:23,559 --> 00:51:26,239
Pyta³em o jego g³ówkê,|nie o twoj¹.

494
00:51:27,159 --> 00:51:28,800
Tak.

495
00:51:29,239 --> 00:51:30,880
Rozumiem.

496
00:52:24,039 --> 00:52:25,920
Coœ takiego.

497
00:52:26,280 --> 00:52:29,199
"Aresztowanie i przyznanie siê|do winy Dicka Liddela."

498
00:52:34,239 --> 00:52:36,320
To ci nowina.

499
00:52:50,039 --> 00:52:52,039
To bardzo dziwne.

500
00:52:52,480 --> 00:52:55,239
Pisz¹, ¿e Dick podda³ siê|trzy tygodnie temu.

501
00:52:55,400 --> 00:52:57,920
Musia³eœ byœ wtedy w pobli¿u.

502
00:52:58,559 --> 00:53:01,079
NajwyraŸniej, zachowali to w tajemnicy.

503
00:53:11,840 --> 00:53:14,760
Jeœli dotrê szybko do Kansas City,|zapytam kogoœ.

504
00:53:53,800 --> 00:53:55,400
Jesteœcie gotowi?

505
00:53:58,960 --> 00:54:01,519
Ja bêdê, ko³o po³udnia.

506
00:54:33,079 --> 00:54:35,639
{Y:i}By³ sobie statek,|który p³yn¹³ przez morze.

507
00:54:35,800 --> 00:54:38,440
{Y:i}Za³adowany po brzegi,|jak tylko byæ mo¿e.

508
00:54:38,599 --> 00:54:40,760
{Y:i}Ale nie tak bardzo|jak moc mej mi³oœci.

509
00:54:41,320 --> 00:54:47,400
{Y:i}Nie wiem czy tonê czy p³ynê|wszêdzie woda w bezkresie nicoœci.

510
00:54:48,519 --> 00:54:54,800
{Y:i}Nie mogê jej przep³yn¹æ|i nie mam skrzyde³ by j¹ przelecieæ.

511
00:54:55,239 --> 00:54:58,880
{Y:i}Daj mi ³ódŸ|która dwie osoby uniesie.

512
00:54:59,039 --> 00:55:01,800
{Y:i}Razem powios³ujemy|moja mi³oœæ i ja.

513
00:55:01,960 --> 00:55:05,280
{Y:i}Bo mi³oœæ jest szlachetna|mi³oœæ jest dobra.

514
00:55:05,440 --> 00:55:08,320
{Y:i}Pachniê najpiêkniej,|gdy po raz pierwszy siê zdarza.

515
00:55:08,480 --> 00:55:11,920
{Y:i}Jednak mi³oœæ siê starzeje|i staje siê zimna.

516
00:55:12,079 --> 00:55:15,199
{Y:i}Odchodzi w zapomnienie,|jak poranna rosa.

517
00:55:15,360 --> 00:55:18,239
{Y:i}By³ sobie statek,|który p³yn¹³ przez morze.

518
00:55:18,440 --> 00:55:23,320
Chyba zdejmê te pistolety z obawy,|¿e s¹dziedzi mog¹ je dostrzec.

519
00:55:55,239 --> 00:55:58,000
Czy to zdjêcie nie wygl¹da|na zakurzone?

520
00:57:35,519 --> 00:57:38,400
Co ty zrobi³eœ?

521
00:57:40,719 --> 00:57:42,280
Jesse.

522
00:57:47,599 --> 00:57:48,599
Jesse?

523
00:57:49,679 --> 00:57:51,719
Jesse?|Jesse?

524
00:57:52,440 --> 00:57:54,239
Jesse!

525
00:57:55,199 --> 00:57:57,199
Nie!

526
00:58:01,199 --> 00:58:03,440
Nie.|Jess...

527
00:58:04,039 --> 00:58:08,239
Wracaj.|Wracaj.

528
00:58:10,280 --> 00:58:14,280
Jesse!|Nie!

529
00:58:14,760 --> 00:58:18,519
Bob.|Ty to zrobi³eœ?!

530
00:58:18,719 --> 00:58:21,000
Przysiêgam na Boga, ¿e nie.

531
00:58:21,960 --> 00:58:23,320
To by³ wypadek, Zee.

532
00:58:25,440 --> 00:58:28,679
ChodŸ.|Pistolet wypali³ przez przypadek.

533
00:59:12,159 --> 00:59:13,280
Wpisz moje imiê.

534
00:59:13,480 --> 00:59:15,840
Co ty robisz?|Ja go zastrzeli³em.

535
00:59:22,760 --> 00:59:25,079
Mo¿e bêdzie pan chcia³|to zatrzymaæ.

536
01:00:01,079 --> 01:00:03,079
Bardzo wszystkim dziêkujê.

537
01:00:10,920 --> 01:00:13,360
{Y:i}Zdjêcie by³o sprzedawane|po 2 dolary za sztukê...

538
01:00:13,480 --> 01:00:17,880
{Y:i}i pos³u¿y³o za model do litograficznych|ok³adek wielu czasopism.

539
01:00:23,199 --> 01:00:28,159
{Y:i}Wkrótce tysi¹ce nieznajomych|odbywa³o pielgrzymki do jego domu...

540
01:00:28,519 --> 01:00:32,880
{Y:i}albo czci³o jego zamro¿one zw³oki|przebywaj¹ce w ch³odni w Seidenfaden.

541
01:00:33,760 --> 01:00:38,079
{Y:i}Cz³owiek, który zaoferowa³ 30,000 dolarów|za cia³o zabójcy Prezydenta Garfielda...

542
01:00:38,239 --> 01:00:41,960
{Y:i}wys³a³ telegram do burmistrza|Enosa Craiga oferuj¹c 50,000...

543
01:00:42,119 --> 01:00:44,320
{Y:i}za cia³o Jesse'go Woodsona Jamesa...

544
01:00:44,519 --> 01:00:47,159
{Y:i}aby móg³ z nim jeŸdziæ po kraju...

545
01:00:49,480 --> 01:00:54,239
{Y:i}albo przynajmniej sprzedaæ je P.T. Barnumowi|dla jego "Najwiêkszego Widowiska Na Ziemi."

546
01:00:58,119 --> 01:01:01,119
{Y:i}Kolejne zdjêcie œwiatowej s³awy|amerykañskiego bandyty zrobiono...

547
01:01:01,280 --> 01:01:03,760
{Y:i}gdy by³ umieszczony|w swoim lodowym ³o¿u.

548
01:01:03,920 --> 01:01:08,000
{Y:i}W³aœnie to zdjêcie by³o najbardziej|dostêpne w sklepach i aptekach...

549
01:01:08,199 --> 01:01:11,679
{Y:i}do ogl¹dania przez stereoskop|tu¿ obok Sfinksa...

550
01:01:11,880 --> 01:01:15,679
{Y:i}Tad¿ Mahal i rzymskich katakumb.

551
01:01:22,039 --> 01:01:25,199
{Y:i}Nowy Jork|Rok póŸniej

552
01:01:39,880 --> 01:01:41,760
Witajcie!

553
01:01:41,960 --> 01:01:44,440
"Aresztowanie i przyznanie siê|do winy Dicka Liddila."

554
01:01:44,599 --> 01:01:49,519
M³ody cz³owieku, twiedzi³eœ,|¿e nie wiedzia³eœ o poddaniu siê Dicka.

555
01:01:49,679 --> 01:01:53,400
Podda³ siê?|Nie wiedzia³em.

556
01:01:54,280 --> 01:01:56,079
Wiedzia³em, ¿e go nie oszuka³em.

557
01:01:56,239 --> 01:01:57,760
On wiedzia³ tak samo jak ja,

558
01:01:57,760 --> 01:02:00,440
¿e zamierza³em oddaæ go|w rêce sprawiedliwoœci.

559
01:02:00,840 --> 01:02:04,239
Ale nie zabi³by mnie|w obecnoœci jego ¿ony i dzieci.

560
01:02:04,400 --> 01:02:07,960
Uœmiecha³ siê,|aby uœpiæ moj¹ czujnoœæ.

561
01:02:10,599 --> 01:02:13,159
Nic siê nie sta³o, Bob.

562
01:02:14,960 --> 01:02:17,760
{Y:i}Z ³atwoœci¹ da³o siê odczuæ,|i¿ Bob posiada³ talent aktorski...

563
01:02:17,920 --> 01:02:20,079
{Y:i}a Charley, ani trochê.

564
01:02:20,239 --> 01:02:23,079
To zdjêcie jest strasznie zakurzone.

565
01:02:23,840 --> 01:02:26,840
{Y:i}Od Charley'a oczekiwano,|aby siê nie garbi³, nie mamrota³...

566
01:02:27,000 --> 01:02:31,480
{Y:i}i nie przenosi³ swojej choroby|na widownie zanim nie wyjd¹ widzowie.

567
01:02:59,679 --> 01:03:01,480
I tak...

568
01:03:02,000 --> 01:03:04,559
zabi³em Jesse'go Jamesa.

569
01:03:07,880 --> 01:03:11,280
{Y:i}W paŸdzierniku 1883 roku,|Boba Forda rozpoznawa³o...

570
01:03:11,440 --> 01:03:15,519
{Y:i}wiêcej obywateli,|ni¿ Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

571
01:03:16,199 --> 01:03:20,719
{Y:i}W wieku 20 lat by³ tak znany,|jak Jesse po 14 latach kradzie¿y.

572
01:03:20,880 --> 01:03:23,000
Nie z³apiesz mnie w swoje szpony.

573
01:03:23,519 --> 01:03:28,039
Tak jest. Tak jest.|Usi¹dŸ obok swojego ch³opaka, Jezebel.

574
01:03:28,199 --> 01:03:32,960
{Y:i}Charley by³ coraz bardziej przes¹dny|coraz czêœciej radzi³ siê wró¿bitów...

575
01:03:33,159 --> 01:03:37,000
{Y:i}którzy obiecali ukróciæ jego cierpienia|poprzez palenie fajki i gor¹ce ok³ady.

576
01:03:37,159 --> 01:03:40,320
Spêdzasz za du¿o czasu|z Cyganami, Charley.

577
01:03:45,800 --> 01:03:47,079
Cholera.

578
01:03:51,239 --> 01:03:53,719
To zdjêcie jest strasznie zakurzone.

579
01:03:54,119 --> 01:03:57,800
{Y:i}Coœ zaczê³o siê zmieniaæ w Charleyowej|aktorskiej interpretacji Jesse'go.

580
01:03:57,960 --> 01:04:00,400
{Y:i}Jego krok nabra³ wprawy.

581
01:04:00,559 --> 01:04:03,719
{Y:i}Jego g³os by³ niepokojaco|podobny do odtwarzanej postaci.

582
01:04:03,880 --> 01:04:06,199
{Y:i}Jego nowy ton g³osu|by³ analogiczny...

583
01:04:06,360 --> 01:04:10,000
{Y:i}do scenariusza, który móg³|zrodziæ siê w ustach Jesse'go.

584
01:04:11,960 --> 01:04:14,280
{Y:i}Zacz¹³ spogl¹daæ na swojego|m³odszego brata ze z³oœci¹...

585
01:04:14,440 --> 01:04:16,960
{Y:i}jakby podejrzewa³, ¿e w którymœ|z kolejnych przedstawieñ...

586
01:04:17,159 --> 01:04:21,800
{Y:i}mo¿e umrzeæ od prawdziwego naboju|z pistoletu Roberta Forda.

587
01:04:22,760 --> 01:04:24,519
Morderca!

588
01:04:24,840 --> 01:04:26,519
Kundel!

589
01:04:27,119 --> 01:04:28,800
Tchórz!

590
01:04:32,199 --> 01:04:36,559
Chcesz przetestowaæ moj¹ odwagê?|Chcesz?

591
01:04:36,960 --> 01:04:40,559
Œmia³o!|Œmia³o!

592
01:04:45,000 --> 01:04:46,800
Nikt.

593
01:05:00,800 --> 01:05:02,519
Tchórz!

594
01:05:26,679 --> 01:05:29,159
{Y:i}Wed³ug w³asnych przybli¿onych obliczeñ,

595
01:05:29,159 --> 01:05:32,000
{Y:i}Bob zamordowa³ Jesse'go|Jamesa ponad 800 razy.

596
01:05:32,199 --> 01:05:35,800
{Y:i}Podejrzewa³, ¿e nikt do tej pory|tak czêsto i tak publicznie...

597
01:05:35,960 --> 01:05:39,039
{Y:i}nie odtworzy³ aktu zdrady.

598
01:05:44,039 --> 01:05:46,679
{Y:i}Bob zawsze podwa¿a³|zarzuty o tchórzostwo...

599
01:05:46,840 --> 01:05:49,639
{Y:i}ale Charley pogodzi³ siê z nimi.

600
01:05:49,920 --> 01:05:53,519
{Y:i}Mówi³ o pani Zee James,|jak kap³ani mówi¹ o Matce Boskiej...

601
01:05:53,679 --> 01:05:58,920
{Y:i}i pisa³ d³ugie, pe³ne wyznañ|listy do niej, b³agaj¹c o wybaczenie.

602
01:06:00,199 --> 01:06:03,000
{Y:i}¯adnego z nich nie wys³a³.

603
01:06:29,400 --> 01:06:34,760
{Y:i}Charley Ford skupi³ w sobie wszystko to,|czym by³o zabójstwo Jessego Jamesa.

604
01:06:38,880 --> 01:06:44,519
{Y:i}Jesse James by³ cz³owiekiem,|który zabi³ wielu ludzi

605
01:06:45,639 --> 01:06:49,920
{Y:i}Obrabowa³ poci¹g do Glendale

606
01:06:50,119 --> 01:06:55,719
{Y:i}Okrada³ bogatych|i dawa³ biednym

607
01:06:55,960 --> 01:07:00,679
{Y:i}Mia³ wspania³¹ rêkê|serce i umys³

608
01:07:01,480 --> 01:07:06,719
{Y:i}Jesse mia³ ¿onê|by lamentowa³a po jego stracie

609
01:07:06,920 --> 01:07:11,800
{Y:i}Trójkê dzieci|o wielkiej odwadze

610
01:07:11,960 --> 01:07:17,320
{Y:i}Ale ten œmierdz¹cy ma³y tchórz,|który zabi³ pana Howarda

611
01:07:17,559 --> 01:07:22,400
{Y:i}Z³o¿y³ Jesse'go Jamesa|do grobu

612
01:07:23,440 --> 01:07:28,239
{Y:i}To by³ Robert Ford|œmierdz¹cy ma³y tchórz

613
01:07:28,960 --> 01:07:33,159
{Y:i}Ciekawe, co teraz czuje

614
01:07:33,320 --> 01:07:38,840
{Y:i}Bo jad³ Jesse'go chleb|i spa³ w Jesse'go ³o¿u

615
01:07:39,000 --> 01:07:43,840
{Y:i}I z³o¿y³ biednego|Jesse'go do grobu

616
01:07:44,280 --> 01:07:49,599
{Y:i}Jesse mia³ ¿onê|by lamentowa³a po jego stracie

617
01:07:49,760 --> 01:07:54,440
{Y:i}Trójkê dzieci|o wielkiej odwadze

618
01:07:54,599 --> 01:08:00,000
{Y:i}Ale ten œmierdz¹cy ma³y tchórz,|który zabi³ pana Howarda

619
01:08:00,199 --> 01:08:04,159
{Y:i}Z³o¿y³ Jesse'go Jamesa|do grobu

620
01:08:15,239 --> 01:08:17,199
Ja jestem Robert Ford.

621
01:08:27,479 --> 01:08:31,039
Mia³ dwójkê dzieci,|nie trójkê.

622
01:08:44,119 --> 01:08:46,560
Zbieraj siê do domu, synu.

623
01:08:47,239 --> 01:08:51,119
Ju¿. Wynoœ siê st¹d.|Wynoœ siê z mojego lokalu.

624
01:09:21,600 --> 01:09:23,680
{Y:i}W momentach najwiêkszego gniewu myœla³...

625
01:09:23,880 --> 01:09:27,479
{Y:i}o odwiedzeniu krewnych|zamordowanych ofiar Jesse'go:

626
01:09:29,359 --> 01:09:32,479
{Y:i}Pani¹ William Westfall z Plattsburga.

627
01:09:34,920 --> 01:09:37,880
{Y:i}Rodzinê Wymore z hrabstwa Clay...

628
01:09:42,800 --> 01:09:46,920
{Y:i}i mo¿e nawet pani¹ Joseph Heywood|z Northfield w stanie Minnesota.

629
01:09:49,880 --> 01:09:52,760
{Y:i}Poszed³by do ich domów|i przedstawi³ siê, jako Robert Ford...

630
01:09:52,920 --> 01:09:55,760
{Y:i}cz³owiek, który zabi³|Jesse'go Jamesa.

631
01:09:57,159 --> 01:10:00,079
{Y:i}Wyobra¿a³ sobie,|¿e s¹ mu wdziêczni.

632
01:10:38,000 --> 01:10:41,920
{Y:i}Miasto Crede w stanie Colorado|Rok 1892

633
01:10:48,960 --> 01:10:53,760
{Y:i}Jedynie do Dorothy Evans|Bob mówi³ z przekonaniem i szczeroœci¹...

634
01:10:53,920 --> 01:10:58,159
{Y:i}i tylko z ni¹ mówi³ o rzeczach|o których nie wiedzia³, ¿e wie.

635
01:11:18,920 --> 01:11:22,840
{Y:i}Powiedzia³ jej, ¿e nie pamiêta³|strza³u i tego, co sta³o siê potem.

636
01:11:23,000 --> 01:11:26,720
{Y:i}Zapamiêta³ jak podnosi broñ,|któr¹ podarowa³ mu Jesse...

637
01:11:27,399 --> 01:11:31,279
{Y:i}a potem by³ Wielki Pi¹tek|i czyta³ o obrz¹dkach pogrzebowych...

638
01:11:31,439 --> 01:11:33,880
{Y:i}jakby to siê sta³o dawno temu.

639
01:11:35,399 --> 01:11:37,439
Dlaczego go zabi³eœ?

640
01:11:41,560 --> 01:11:43,520
On zamierza³ zabiæ mnie.

641
01:11:48,520 --> 01:11:51,600
Strach to jedyny powód?

642
01:11:54,239 --> 01:11:55,560
Tak.

643
01:11:56,039 --> 01:11:58,000
I nagroda pieniê¿na.

644
01:12:03,560 --> 01:12:06,239
Chcesz, ¿ebym zmieni³a temat?

645
01:12:14,119 --> 01:12:16,359
Wiesz, czego oczekiwa³em?

646
01:12:17,359 --> 01:12:19,279
Oklasków.

647
01:12:21,760 --> 01:12:25,760
Mia³em wtedy zaledwie 20 lat.|Nie wiedzia³em, jak zareaguj¹ ludzie.

648
01:12:29,680 --> 01:12:32,239
By³em zaskoczony,|tym co siê sta³o.

649
01:12:33,279 --> 01:12:35,159
Nie klaskali.

650
01:12:38,439 --> 01:12:43,159
{Y:i}Wstydzi³ siê swoich przechwa³ek|swoich roszczeñ o odwagê i bezwzglêdnoœæ.

651
01:12:43,439 --> 01:12:47,039
{Y:i}¯a³owa³ swojej zimnokrwistoœci,|obojêtnoœci...

652
01:12:48,640 --> 01:12:52,840
{Y:i}niemo¿noœci wyra¿enia tego,|czego by³ teraz pewien:

653
01:12:55,319 --> 01:12:58,640
{Y:i}W istocie ¿a³owa³, ¿e zabi³ Jesse'go.

654
01:12:58,960 --> 01:13:02,239
{Y:i}Têskni³ za nim, jak nikt inny...

655
01:13:02,359 --> 01:13:05,359
{Y:i}i pragn¹³, by zabójstwo|nie by³o konieczne.

656
01:13:24,039 --> 01:13:26,039
{Y:i}Nawet, jak kr¹¿y³|po swojej knajpie...

657
01:13:26,199 --> 01:13:29,800
{Y:i}wiedzia³, ¿e uœmiechy znikaj¹,|gdy przechodzi obok.

658
01:13:30,880 --> 01:13:32,640
{Y:i}Otrzyma³ tyle listów z pogró¿kami...

659
01:13:32,800 --> 01:13:36,800
{Y:i}¿e czyta³ je z obojêtnoœci¹|wy³¹cznie z czystej ciekawoœci.

660
01:13:39,720 --> 01:13:44,319
{Y:i}Przesiadywa³ w mieszkaniu przez|ca³y dzieñ, bawi¹c siê kartami...

661
01:13:45,800 --> 01:13:50,079
{Y:i}szukaj¹c swojego przeznaczenia|w ka¿dym królu i walecie.

662
01:13:54,119 --> 01:13:56,079
{Y:i}Edward O'Kelly wyszed³ ze swojego

663
01:13:56,079 --> 01:13:58,640
{Y:i}mieszkania o pierwszej|po po³udniu 8 czerwca.

664
01:13:59,680 --> 01:14:03,439
{Y:i}Nie mia³ wielkiego planu,|¿adnej strategii.

665
01:14:03,600 --> 01:14:05,920
{Y:i}Nie mia³ zgody wy¿szych w³adz.

666
01:14:06,079 --> 01:14:08,720
{Y:i}Niczego, poza mglistym|pragnieniem s³awy...

667
01:14:09,760 --> 01:14:13,840
{Y:i}i ogólnym pragnieniu zemsty|na Robercie Fordzie.

668
01:14:21,319 --> 01:14:24,439
- Jak by³o zesz³ej nocy?|- Ca³kiem nieŸle.

669
01:14:31,279 --> 01:14:33,920
{Y:i}Edward O'Kelly zostanie|skazany na do¿ywocie...

670
01:14:34,119 --> 01:14:36,880
{Y:i}w zak³adzie karnym w Colorado|za zabójstwo drugiego stopnia.

671
01:14:37,039 --> 01:14:39,680
{Y:i}Ponad 7000 podpisów|zostanie zebranych...

672
01:14:39,880 --> 01:14:42,039
{Y:i}na petycji prosz¹cej|o wypuszczenie O'Kelly'go...

673
01:14:42,199 --> 01:14:47,000
{Y:i}w 1902 roku, gubernator James B. Orman|wyda akt jego u³askawienia.

674
01:14:47,560 --> 01:14:51,800
Nie powinieneœ nosiæ tej szpilki do krawata.|Opale przynosz¹ pecha.

675
01:14:53,159 --> 01:14:57,199
Szczêœcie i tak mi nie sprzyja.|Nie s¹dzê, aby opale to zmieni³y.

676
01:14:58,119 --> 01:14:59,479
S³ysza³em.

677
01:15:12,520 --> 01:15:15,079
{Y:i}Nie bêdzie ¿adnej mowy|pogrzebowej dla Boba.

678
01:15:15,920 --> 01:15:19,840
{Y:i}Nie bêdzie fotografii jego|cia³a sprzedawanych w sklepach.

679
01:15:20,520 --> 01:15:24,720
{Y:i}Nie bêdzie ludzi, stoj¹cych w deszczu,|by zobaczyæ jego kondukt pogrzebowy.

680
01:15:26,399 --> 01:15:29,239
{Y:i}Nikt nie napisze |o nim biografii.

681
01:15:29,399 --> 01:15:31,840
{Y:i}Nikt nie nazwie po nim|swego dziecka.

682
01:15:33,359 --> 01:15:37,920
{Y:i}Nikt nie zap³aci 25 centów,|aby stan¹æ w pokoju, w którym dorasta³.

683
01:15:42,279 --> 01:15:43,920
Witaj, Bob.

684
01:15:45,319 --> 01:15:49,319
{Y:i}Strzelba rozœwietli pomieszczenie|i Ella Mae zacznie krzyczeæ...

685
01:15:50,119 --> 01:15:53,600
{Y:i}ale Robert Ford tylko opadnie|na pod³ogê patrz¹c na sufit...

686
01:15:53,800 --> 01:15:56,159
{Y:i}œwiat³o zblednie w jego oczach...

687
01:15:56,359 --> 01:15:58,960
{Y:i}zanim znajdzie odpowiednie s³owa.

688
01:16:00,079 --> 01:16:05,119
T³umaczenie: zacharLecter i|MrGregorio <<KinoMania SubGroup>>

689
01:16:05,199 --> 01:16:07,159
Korekta: Króliczku|www.KinoMania.org

690
01:16:11,119 --> 01:16:15,399
HISTORIA ZABÓJSTWA JESSEGO JAMESA|PRZEZ TCHÓRZLIWEGO ROBERTA FORDA

