1
00:00:00,040 --> 00:00:04,000
www.napiprojekt.pl - nowa jakoœæ napisów.|Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

2
00:00:06,799 --> 00:00:11,199
/Kto to ryzykuje - nie ma odwagi/

3
00:00:11,599 --> 00:00:16,000
/Kto tego nie ma - czuje siê dobrze/

4
00:00:16,399 --> 00:00:20,399
/Kto to ma - jest skrajnie biedny/

5
00:00:21,199 --> 00:00:25,199
/Kto odniós³ sukces - zostanie zniszczony/

6
00:00:26,000 --> 00:00:30,000
/Kto to daje - jest twadry jak g³az/

7
00:00:30,800 --> 00:00:35,799
/Kto to kocha - zostaje sam/

8
00:01:03,200 --> 00:01:08,000
INSTYTUT BENJAMENTA

9
00:01:08,400 --> 00:01:14,400
lub|Ten sen, który ludzie zw¹ ¿yciem

10
00:04:04,000 --> 00:04:08,000
/Ktoœ zbli¿a siê z oddali/

11
00:04:17,000 --> 00:04:20,600
/Wszystkie korytarze spowija jeszcze sen/

12
00:04:21,600 --> 00:04:26,000
/i dziej¹ siê rzeczy niepojête/

13
00:04:26,800 --> 00:04:32,000
/Ta baœñ opowie wam sen ostatni./

14
00:04:45,800 --> 00:04:49,199
Instytut Benjamenta - szko³a dla s³u¿by

15
00:05:59,600 --> 00:06:01,399
Chcia³bym siê zapisaæ

16
00:06:01,600 --> 00:06:02,759
Zapisaæ?

17
00:06:03,399 --> 00:06:04,600
Oczywiœcie

18
00:06:14,000 --> 00:06:17,800
Proszê za mn¹

19
00:07:29,000 --> 00:07:31,000
Proszê siê nie ruszaæ

20
00:07:56,600 --> 00:07:58,800
Jedn¹ chwilê!

21
00:08:22,399 --> 00:08:26,399
Panie Benjamenta, przyszed³em siê zapisaæ

22
00:08:32,000 --> 00:08:35,399
To uczniowie, których wbi³em w Europe!

23
00:08:39,600 --> 00:08:41,200
Proszê usi¹œæ!

24
00:08:47,600 --> 00:08:52,600
Nazwisko, data urodzenia, znaki szczególne 

25
00:08:57,399 --> 00:09:00,200
I tak dalej, i tak dalej...

26
00:09:01,000 --> 00:09:10,000
Et Cetera, Et Cetera, Et Cetera...

27
00:09:13,200 --> 00:09:14,000
Co to?

28
00:09:19,600 --> 00:09:21,200
von Guten

29
00:09:22,000 --> 00:09:25,559
3, 4, 5 tysiêcy

30
00:09:25,759 --> 00:09:27,200
Jakob

31
00:09:29,200 --> 00:09:32,000
Jeszcze kilka drobiazgów panie von Gunten...

32
00:09:53,200 --> 00:09:58,399
Chcê uczêszczaæ do Instytutu Benjamenta

33
00:09:59,000 --> 00:10:02,799
aby zdobyæ wiedzê niezbêdn¹ s³u¿¹cemu

34
00:10:04,799 --> 00:10:07,200
Niewiele oczekujê od ¿ycia

35
00:10:08,799 --> 00:10:10,399
Mam nadziejê...

36
00:10:11,200 --> 00:10:15,200
Jestem pewny, ¿e zdo³am...

37
00:10:32,000 --> 00:10:38,000
...¿e bêdê móg³ przydaæ siê komuœ w tym ¿yciu...

38
00:10:39,600 --> 00:10:44,000
Komuœ... W tym ¿yciu...

39
00:10:57,200 --> 00:11:00,000
Jakob von Gunten zapewnia... 

40
00:11:03,200 --> 00:11:09,200
¿e wykona ka¿de wydane mu polecenie

41
00:11:12,799 --> 00:11:15,399
Jego skromnoœæ nie zna granic

42
00:11:40,000 --> 00:11:48,399
Dobrze, ¿e nosisz krótkie w³osy|w lesie jest pe³no kleszczy

43
00:11:54,799 --> 00:11:57,600
Nie licz na ¿adne wzglêdy

44
00:11:59,799 --> 00:12:01,600
Wszyscy nosicie ten sam rozmiar

45
00:12:12,399 --> 00:12:18,399
Mo¿esz odejœæ.|Lekcja ¿ycia ju¿ siê rozpoczê³a

46
00:12:24,000 --> 00:12:25,600
Dostanê pokwitowanie?

47
00:12:26,399 --> 00:12:27,600
Pospiesz siê

48
00:12:38,000 --> 00:12:43,200
ZnajdŸcie w podrêcznikach rozdzia³|"Niebiañsie obowi¹zki s³u¿by"

49
00:13:17,000 --> 00:13:17,600
Dziekujê

50
00:13:19,399 --> 00:13:21,000
Jakob von Gunten

51
00:14:08,799 --> 00:14:10,799
To s¹ pañscy koledzy

52
00:14:26,399 --> 00:14:27,600
Kraus

53
00:15:42,399 --> 00:15:43,519
Jeden

54
00:15:44,000 --> 00:15:48,799
/S³u¿ba jest piêknym kwitn¹cym ogrodem/

55
00:15:49,600 --> 00:15:51,799
Regu³ uczymy siê na pamiêæ

56
00:15:52,399 --> 00:15:54,799
jest tu tylko jedna lekcja

57
00:15:56,200 --> 00:16:01,200
powtarzamy j¹ w nieskoñczonoœæ

58
00:16:04,000 --> 00:16:06,399
Nauczymy siê tu niewiele

59
00:16:08,000 --> 00:16:10,600
nigdy do niczego nie dojdziemy

60
00:16:13,200 --> 00:16:22,399
w przysz³oœci bêdziemy|nic nie znacz¹cymi podw³adnymi

61
00:16:22,600 --> 00:16:26,799
/Na dŸwiêk rozkazu jego uszy dr¿¹ niczym struny harfy/

62
00:16:26,799 --> 00:16:32,600
/jego usta s¹ zawsze zacisniete/

63
00:16:34,000 --> 00:16:35,399
/za wyj¹tkiem kiedy mówi/

64
00:16:35,799 --> 00:16:41,000
/"Tak proszê Pana, natychmiast proszê Pana,|oczywiœcie prosze Pana"/

65
00:16:43,600 --> 00:16:45,200
Nastêpna strona.

66
00:16:48,200 --> 00:16:50,799
Herr Jakob, nastêpnym razem proszê do nas do³¹czyæ

67
00:16:55,600 --> 00:16:56,799
Trzy

68
00:16:57,799 --> 00:17:04,599
/Zadowolenie pana jest niebiañsk¹ nagrod¹/

69
00:17:04,799 --> 00:17:10,000
/a niezadowolenie unicestwiaj¹cym piek³em/

70
00:18:18,400 --> 00:18:23,000
Nie... nie dam rady,|nie dam rady tego zjeœæ..

71
00:18:26,000 --> 00:18:30,799
Nie wstanê...dopóki nie obieca|mi pani przyzwoitej sypialni

72
00:18:31,000 --> 00:18:34,400
Fraulein Benjamenta, b³agam...

73
00:18:34,799 --> 00:18:42,200
Ju¿ nigdy nie bêdzie|musia³a pani na mnie narzekaæ

74
00:18:42,599 --> 00:18:46,799
Naprawdê ? Nie bêdê narzeka³a?

75
00:18:53,799 --> 00:18:57,000
Tyle ha³asu o miejsce do spania!

76
00:19:29,599 --> 00:19:30,400
IdŸ

77
00:20:31,279 --> 00:20:33,000
Podoba siê panu sypialnia?

78
00:20:35,200 --> 00:20:40,599
Jest ma³a, okno nie zas³uguje|na to miano, nie ma zas³on...

79
00:20:42,400 --> 00:20:46,200
ale podoba mi siê, nawet jeœli nigdy nie zaglada tu s³oñce

80
00:20:48,200 --> 00:20:49,400
Dziekujê

81
00:20:54,799 --> 00:20:57,400
Moi koledzy poczuj¹ siê ura¿eni

82
00:20:57,599 --> 00:20:59,400
Proszê byæ cicho herr Jakob

83
00:21:02,200 --> 00:21:05,000
Lekcja zaczyna sie o 8.|Kraus przyjdzie po Ciebie

84
00:21:08,599 --> 00:21:09,400
Dobranoc

85
00:21:21,799 --> 00:21:24,000
Nigdy nie pozwolê siê uratowaæ,

86
00:21:25,799 --> 00:21:28,240
ani nikogo nie uratujê

87
00:21:51,200 --> 00:21:53,119
Czemu œwiat³a nie widaæ w œwietle, tylko w ciemnoœci?

88
00:23:07,880 --> 00:23:12,039
Mo¿e nigdy nie wypuszczê ga³êzi ani korzenie

89
00:23:25,160 --> 00:23:31,559
Pewnego dnia moje cia³o zapachnie i rozkwitnie

90
00:23:34,680 --> 00:23:43,920
Pochylê g³owê, zwiotczej¹ nogi i ramiona,|wszystko zwiêdnie, a ja umrê

91
00:23:53,640 --> 00:24:00,599
Nie umrê naprawdê tylko w pewnym sensie

92
00:24:01,519 --> 00:24:04,480
Umar³y

93
00:24:06,319 --> 00:24:13,799
Bêdê tak umiera³ przez nastêpne 60 lat

94
00:24:21,000 --> 00:24:25,480
Zamiast siê starzeæ, odm³odniejê

95
00:24:26,400 --> 00:24:30,519
Kto w to wierzy bêdzie|szczeœliwy do koñca ¿ycia

96
00:24:36,160 --> 00:24:44,079
Kiedy na dziedziniec zamkowy spadn¹ p³atki œniegu zostanê tu do zimy

97
00:24:47,039 --> 00:25:08,559
A kiedy spadnie œnieg, bêdzie pada³ delikatnie,|obficie, w przeogromnej ciszy, bez koñca i pocz¹tku

98
00:25:09,039 --> 00:25:11,920
wszystko pokryje szaro-bia³y œnieg

99
00:25:12,319 --> 00:25:28,599
nie bêdzie nieba ni powietrza, nie bêdzie ulic

100
00:25:45,160 --> 00:25:49,279
Poznaæ œwiat

101
00:26:04,319 --> 00:26:11,880
Czasami wiêcej ¿ycia|kryje siê w szczelinie drzwi, ni¿ w pytaniu

102
00:26:17,680 --> 00:26:22,200
Przesz³oœæ i przysz³oœæ kr¹¿¹ wokó³ nas

103
00:26:23,680 --> 00:26:32,640
Raz wiemy wiêcej, a raz mniej

104
00:27:29,319 --> 00:27:34,200
Do lasu jeleni

105
00:28:31,960 --> 00:28:36,640
/Nieustanny ruch wymusza moralnoœæ

106
00:29:04,400 --> 00:29:11,440
Co tu by³o zanim powsta³ instytut?

107
00:29:39,720 --> 00:29:45,039
/Sproszkowana sperma jelenia, z okresu godowego.

108
00:29:45,000 --> 00:29:48,319
/Proszê wci¹gn¹æ

109
00:30:46,799 --> 00:30:52,279
Czy ¿ycie szkicuje subtelniej ni¿ ja?

110
00:32:25,759 --> 00:32:32,599
To czego nas uczy Fraulein Benjamenta warto wiedzieæ

111
00:32:33,559 --> 00:32:37,759
Chocia¿ uczy nas niewiele i wci¹¿ robi powtórki

112
00:32:46,920 --> 00:32:53,359
Mo¿e w tych drobiazgach kryje siê jakieœ znaczenie

113
00:33:20,359 --> 00:33:24,759
Przyjmujemy to coœ i to ma nad nami w³adzê

114
00:33:25,160 --> 00:33:29,559
A nie my nad tym

115
00:34:19,800 --> 00:34:22,960
/Porz¹dek jest pierwszym prawem niebios/

116
00:36:49,519 --> 00:36:54,159
Proszê pana, zdj¹³em kota z wysokiego drzewa w ogrodzie

117
00:36:54,760 --> 00:36:58,119
Proszê pana uratowa³em kota

118
00:36:59,079 --> 00:37:02,920
Uwaga wicehrabio wie¿a siê chwieje

119
00:37:03,440 --> 00:37:08,320
Uwaga koœcielna wie¿a siê chwieje

120
00:37:10,639 --> 00:37:16,320
Wasza Ksi¹¿êca Moœæ proszê nie jeœæ tego sznycla

121
00:37:32,880 --> 00:37:37,679
Ksiê¿no, to nie jest miejsce na obrzydliwe fantazje

122
00:37:38,000 --> 00:37:40,880
Proszê zdj¹æ rêkê z mojego kolana

123
00:37:40,840 --> 00:37:45,920
Proszê siê zbudziæ, w pokoju dziecinnym wybuch³ po¿ar

124
00:37:47,519 --> 00:37:52,039
Pali siê w pokoju dziecinnym

125
00:37:51,559 --> 00:37:56,519
Odda³em dzieci pod opiekê szefa stra¿y

126
00:37:56,559 --> 00:38:01,000
Proszê siê nie martwiæ,|odnios³em tylko nieznaczne poparzenia

127
00:38:01,199 --> 00:38:03,639
Proszê myœleæ o dzieciach, a nie o mnie

128
00:38:05,800 --> 00:38:08,280
Wybaczam, bo pani nie wie co czyni

129
00:38:08,800 --> 00:38:11,960
Wybaczam Ksi¹¿êcej Moœci

130
00:40:51,320 --> 00:40:56,599
Kraus zachowuje siê tak jakby mia³ tu zostaæ 100 lat

131
00:40:57,360 --> 00:41:00,280
Na jego czaszce wyryte jest s³owo "czekaæ"

132
00:41:18,079 --> 00:41:21,719
Dobrze Ci siê tu mieszka?

133
00:41:21,960 --> 00:41:23,760
Oczywiœcie, dziekujê

134
00:41:24,119 --> 00:41:25,599
Uk³ada Ci siê z kolegami?

135
00:41:25,679 --> 00:41:28,239
Wszystkich szanujê

136
00:41:28,880 --> 00:41:31,719
Ale k³ócisz siê z Krausem...

137
00:41:32,679 --> 00:41:41,119
Pos³uchaj Jakob, Bóg daje œwiatu Krausów,|a wraz z nimi g³êbok¹ i nierozwi¹zywalna zagadkê

138
00:41:41,559 --> 00:41:45,079
Zagadki tej nikt nie zrozumie,|bo nikt nie domyœli siê,

139
00:41:45,519 --> 00:41:59,440
¿e za ma³omównym, niepozornym Krausem|kryje siê subtelne znaczenie

140
00:42:00,119 --> 00:42:04,960
Nikt, nigdy nie bêdzie mu wdziêczny,|lecz wdziêcznoœæ jest zbêdna

141
00:42:05,880 --> 00:42:12,000
Kraus nigdy nie zginie, bo zawsze|bêdzie musia³ walczyæ z wielkimi przeciwnoœciami

142
00:42:13,360 --> 00:42:21,639
Przypuszczam, ¿e tylko ja wiem czym Kraus jest

143
00:42:32,280 --> 00:42:35,840
Lub czym by³

144
00:44:27,960 --> 00:44:32,599
Jak oni tu z nami mieszkaja?

145
00:44:45,000 --> 00:44:49,199
Czy to ich komnaty?

146
00:44:51,800 --> 00:44:54,599
Czy kiedyœ je odnajdê?

147
00:45:41,760 --> 00:45:53,400
Bezimienny, ma³omówny, niepozorny Kraus

148
00:45:58,760 --> 00:46:05,199
Czy tutejsze ¿ycie nie wydaje Ci siê ja³owe?

149
00:46:19,880 --> 00:46:23,159
Mój umys³ umiera

150
00:46:23,239 --> 00:46:29,519
Wybacz moj¹ poufa³oœæ i s³aboœæ

151
00:46:34,920 --> 00:46:37,840
Pewnie siê ze mnie œmiejesz

152
00:46:38,320 --> 00:46:40,239
Ale strze¿ siê!

153
00:46:40,599 --> 00:46:44,039
Widzisz tê œcianê, mogê Ciê tak o ni¹ rzuciæ,

154
00:46:44,320 --> 00:46:46,440
¿e ju¿ nigdy niczego nie zobaczysz

155
00:46:51,599 --> 00:46:53,480
Nie bój siê

156
00:46:58,360 --> 00:47:00,559
Nie móg³ bym ciê skrzywdziæ

157
00:47:03,159 --> 00:47:06,559
Tak mi³o siê z tob¹ rozmawia

158
00:47:08,880 --> 00:47:11,760
Jak byœmy byli spokrewnieni

159
00:47:12,199 --> 00:47:15,960
Twoje s³owa, gesty

160
00:47:17,960 --> 00:47:20,119
Twoje usta

161
00:47:21,960 --> 00:47:24,719
Wszystko

162
00:47:26,199 --> 00:47:33,960
To mi³o, ¿e przy tobie mogê okazaæ s³aboœæ

163
00:47:35,920 --> 00:47:38,360
Tylko pomyœl

164
00:47:39,360 --> 00:47:43,000
Ja, Twój pan

165
00:47:45,360 --> 00:47:48,360
zwierzam Ci siê

166
00:47:50,440 --> 00:47:53,519
¿a³osnemu robaczkowi

167
00:47:53,960 --> 00:47:58,199
którego móg³bym rozdeptaæ gdybym chcia³

168
00:48:01,760 --> 00:48:05,800
Daj rêkê

169
00:48:14,440 --> 00:48:16,400
Dobrze

170
00:48:20,079 --> 00:48:25,320
Muszê przyznaæ, ¿e zyska³eœ mój szacunek

171
00:48:26,639 --> 00:48:32,559
A teraz mam proœbê

172
00:48:34,440 --> 00:48:35,639
Czy móg³byœ...

173
00:48:41,480 --> 00:48:44,400
zostaæ moim powiernikiem

174
00:48:48,639 --> 00:48:53,480
Chcê dzieliæ z Tob¹ moje tajemnice

175
00:48:55,760 --> 00:48:58,079
Proszê Ciê

176
00:49:07,280 --> 00:49:11,280
Masz czas do namys³u

177
00:49:14,880 --> 00:49:18,559
Proszê, idŸ.

178
00:51:46,159 --> 00:51:51,239
Ju¿ czas, kwadrans po 3.00.

179
00:52:31,440 --> 00:52:39,159
To samo, powtarzane w nieskoñczonoœæ

180
00:52:45,320 --> 00:52:53,519
Gdy ujrza³em tê postaæ,|uœwiadomi³em sobie, ¿e to Chrystus

181
00:52:55,840 --> 00:52:57,880
Wiêc nie umar³

182
00:52:57,159 --> 00:53:03,039
Sta³ tam na œniegu

183
00:53:04,519 --> 00:53:09,480
gestem wzywaj¹c mnie do siebie

184
00:53:09,719 --> 00:53:13,719
Mia³ niebiañskie, nieœmia³e oczy

185
00:53:14,840 --> 00:53:20,760
b³yszcz¹ce cudownym, straszliwym œwiat³em

186
00:53:20,960 --> 00:53:24,599
Ca³y skupi³em siê na tej zjawie

187
00:53:24,960 --> 00:53:30,039
pytaj¹c siebie co Chrystus robi na skraju miasta

188
00:53:30,360 --> 00:53:34,440
Czy na tym œwiecie móg³by coœ zrobiæ?

189
00:53:35,400 --> 00:53:38,559
Czymœ siê zaj¹æ

190
00:53:38,840 --> 00:53:46,920
A jeœli tak, to w jaki sposób by nam siê objawi³?

191
00:54:07,360 --> 00:54:12,519
A dla ciebie œliczne, wielkie zero

192
00:54:24,559 --> 00:54:26,800
Spójrz

193
00:54:27,559 --> 00:54:30,360
S³oñce

194
00:54:30,639 --> 00:54:33,119
Nasz kwiat

195
00:54:33,320 --> 00:54:36,280
Jaki piêkny

196
00:54:36,960 --> 00:54:42,920
Jest kwadrans po 1.00,|o tej porze s³oñce zawsze oœwietla nasz œwiat

197
00:54:44,679 --> 00:54:45,719
Powiedzia³em kwiat

198
00:54:46,039 --> 00:54:47,760
Tak, œwiat

199
00:54:55,960 --> 00:54:59,760
Czemu nie ma ju¿ prawdziwych pór roku?

200
00:55:18,920 --> 00:55:22,360
Ostatnio wcale nie rozmawiamy

201
00:55:27,239 --> 00:55:29,159
Lizo

202
00:55:31,559 --> 00:55:42,079
Ludzie, którzy znaj¹ sie tak dobrze jak my|nie musz¹ gawêdziæ o g³upstwach

203
00:56:08,920 --> 00:56:12,000
Którzy znaj¹ sie tak dobrze jak my?

204
00:56:13,719 --> 00:56:16,880
Jak brat i siostra

205
00:56:27,559 --> 00:56:33,559
Królewna œnie¿ka oczekuj¹ca przebudzenia

206
00:56:34,760 --> 00:56:36,880
Lizo?

207
00:56:49,199 --> 00:56:50,400
Chcê umrzeæ

208
00:56:51,960 --> 00:56:55,880
Spoczywaæ z uœmiechem na ustach

209
00:56:57,599 --> 00:57:02,480
Jak¿e ja cierpiê na tym œwiecie...

210
00:57:04,360 --> 00:57:09,039
Nigdy nie zazna³am gor¹cych podmuchów ¿ycia

211
00:57:13,079 --> 00:57:15,119
Lizo?

212
00:59:55,719 --> 00:59:59,800
Nie s³ysza³em, Jak wesz³a Fraulieine

213
01:00:02,119 --> 01:00:06,599
Po³o¿y³a mi rêkê na ramieniu, jakby by³a zmêczona

214
01:00:06,960 --> 01:00:09,199
i potrzebowa³a oparcia

215
01:00:10,559 --> 01:00:15,079
Czu³em siê jak bym do niej nale¿a³

216
01:00:14,840 --> 01:00:20,920
ChodŸ ze mn¹ Jakob, chcê Ci coœ pokazaæ

217
01:01:24,119 --> 01:01:26,679
Jak tu piêknie

218
01:01:29,320 --> 01:01:32,400
Gdybyœ móg³ to widzieæ

219
01:01:36,119 --> 01:01:38,039
Ale Ci nie wolno

220
01:01:39,760 --> 01:01:42,440
to nie dla Ciebie

221
01:01:46,840 --> 01:01:50,800
mo¿esz tylko dotykaæ

222
01:02:02,239 --> 01:02:08,239
Lód Jakob, jak on czeka

223
01:02:09,159 --> 01:02:12,000
Cierpliwie czeka i roœnie

224
01:02:13,960 --> 01:02:21,119
Poca³uj go, poca³uj lód

225
01:02:21,960 --> 01:02:25,920
Prosi Ciê o to Twoja nauczycielka

226
01:02:28,360 --> 01:02:30,760
nie zachwyæ siê nim

227
01:02:35,039 --> 01:02:38,519
ten smak to twoja krew

228
01:02:42,480 --> 01:02:44,400
ChodŸ

229
01:02:47,960 --> 01:02:52,719
Istnieje ciep³o, mo¿esz je odnaleŸæ

230
01:02:53,519 --> 01:02:56,639
Poszukaj go...

231
01:03:29,760 --> 01:03:32,039
Czy twoje serce p³onie?

232
01:03:32,960 --> 01:03:35,960
Tak, p³onie

233
01:03:41,639 --> 01:03:44,320
czy ona rozpuœci lód

234
01:03:45,159 --> 01:03:48,360
on wci¹¿ tam jest

235
01:03:50,760 --> 01:03:53,159
nadal czeka

236
01:03:53,320 --> 01:03:55,199
nie czujê ciê Jakob

237
01:04:07,960 --> 01:04:11,480
Nagle znów siedzia³em w ³awce

238
01:04:12,719 --> 01:04:17,320
Frauleine Benjamenta sta³a za mn¹

239
01:04:18,199 --> 01:04:21,559
g³adzi³a moje policzki

240
01:04:21,840 --> 01:04:25,199
ale tak jakby pociesza³a siebie,

241
01:04:25,760 --> 01:04:27,920
nie mnie

242
01:04:29,840 --> 01:04:33,679
Czy ja ¿yjê w baœni?

243
01:04:37,480 --> 01:04:41,800
Czy ja jestem w baœni?

244
01:05:28,719 --> 01:05:30,000
Chcia³abym z nimi byæ

245
01:05:32,119 --> 01:05:34,199
Moi m³odzieñcy

246
01:05:39,519 --> 01:05:41,480
Moi m³odzieñcy

247
01:05:47,960 --> 01:05:51,800
Gdybym mog³a z nimi byæ

248
01:05:52,760 --> 01:05:54,760
Nie uwa¿acie

249
01:05:55,880 --> 01:05:57,880
Nie uwa¿acie

250
01:07:40,119 --> 01:07:46,559
M³odzieñcy, nie uwa¿cie

251
01:07:51,079 --> 01:07:56,800
Otwórzcie podrêcznik,|rozdzia³ "Niebiañskie obowi¹zki s³u¿by"

252
01:07:58,760 --> 01:08:04,639
Podrozdzia³ "Pu³apki i pokusy"

253
01:08:06,199 --> 01:08:10,119
To jest

254
01:08:13,519 --> 01:08:16,520
S³yszycie?

255
01:08:18,439 --> 01:08:20,039
To jest

256
01:08:21,119 --> 01:08:23,520
Powtórzcie za mn¹

257
01:08:25,960 --> 01:08:34,600
TrzeŸwa, zwiêz³a, po¿yteczna rada

258
01:08:35,760 --> 01:08:40,640
dla tych, którzy mogliby pope³niæ grzech wywy¿szania siê

259
01:08:47,920 --> 01:08:49,560
Peppino

260
01:08:51,560 --> 01:08:53,560
Febling

261
01:08:55,960 --> 01:08:57,159
Imigo?

262
01:09:17,800 --> 01:09:20,399
To zjawisko znane jest jako...

263
01:11:41,560 --> 01:11:44,760
Jak wszystko siê tu zmienia

264
01:11:51,960 --> 01:11:55,439
Nie przybywa nowych uczniów

265
01:11:55,960 --> 01:12:00,760
Wszystko sta³o siê takie kruche

266
01:12:03,560 --> 01:12:09,960
Frauleine wpatruje sie w okno|jakby ¿y³a ju¿ gdzie indziej

267
01:12:11,159 --> 01:12:13,439
Lekcje nadal trwaj¹

268
01:12:13,840 --> 01:12:21,479
Wszyscy poddajemy sie regu³om|i monotonnym powtórkom

269
01:15:01,359 --> 01:15:04,800
Wreszcie by³em w ich komnatach

270
01:15:05,960 --> 01:15:11,479
I muszê powiedzieæ, ¿e one nie istniej¹

271
01:15:13,560 --> 01:15:15,720
Zamiast tajemnicy

272
01:15:16,039 --> 01:15:18,640
jest tylko z³ota rybka

273
01:15:20,239 --> 01:15:24,439
Kraus pokaza³ mi jak czyœciæ jej akwarium,

274
01:15:24,359 --> 01:15:29,239
zmieniaæ wodê i jak j¹ karmiæ.

275
01:16:28,439 --> 01:16:32,000
Fraulein Lisa powiedzia³a coœ bardzo dziwnego,

276
01:16:33,159 --> 01:16:35,720
"Jakob", powiedzia³a

277
01:16:39,560 --> 01:16:46,119
Nie mów o tym nikomu,

278
01:16:46,840 --> 01:16:53,399
coœ mnie toczy

279
01:16:56,960 --> 01:17:01,239
Czujesz? To mój oddech

280
01:17:09,399 --> 01:17:11,800
Tak w³aœnie czujê jej lodowaty oddech

281
01:17:21,079 --> 01:17:24,319
Tonê

282
01:17:27,239 --> 01:17:30,439
Brakuje mi tchu

283
01:17:34,760 --> 01:17:43,039
Umieram przez

284
01:17:39,760 --> 01:17:48,039
ludzi którzy mnie nie dostrzegaj¹

285
01:17:43,760 --> 01:17:52,039
Umieram przez pustkê

286
01:17:46,880 --> 01:17:55,159
ludzi ostro¿nych i m¹drych

287
01:18:16,159 --> 01:18:17,359
Dosyæ

288
01:18:19,520 --> 01:18:22,640
Zapomnij o tym co powiedzia³am

289
01:18:24,760 --> 01:18:26,680
Nie mów nikomu!

290
01:18:29,159 --> 01:18:33,079
Zw³aszcza mojemu bratu

291
01:18:57,760 --> 01:19:00,840
Chcê byæ jej pos³uszny

292
01:19:02,680 --> 01:19:07,920
tak d³ugo jak bêdê jej pos³uszny, bêdzie ¿y³a

293
01:19:27,800 --> 01:19:35,640
To co zakazane, ¿yje po stokroæ

294
01:19:49,960 --> 01:19:52,119
Herr Benjamenta

295
01:19:53,399 --> 01:19:56,119
To ja Jakob von Gunten

296
01:19:58,000 --> 01:20:00,199
Pan mnie wzywa³?

297
01:20:25,560 --> 01:20:31,159
Jakob. Z nim mo¿na by siê powa¿yæ|na coœ wielkiego lub subtelnego

298
01:20:38,560 --> 01:20:51,000
Widzisz Jakob, znam te s³owa na pamiêæ,|poniewa¿ mówi je moje serce

299
01:20:54,560 --> 01:21:04,720
Czy moglibyœmy... spróbowaæ.|Ty i ja, poddany i w³adca

300
01:21:05,560 --> 01:21:15,600
stawiæ czo³o ¿yciu, ramiê w ramiê, jeden przy drugim.

301
01:21:18,319 --> 01:21:24,800
Ale Herr Benjamenta pan jest dyrektorem

302
01:21:25,560 --> 01:21:29,359
Szko³a jest skoñczona, nie rozumiesz?

303
01:21:29,520 --> 01:21:31,800
Nie przyjmujê nowych uczniów

304
01:21:32,159 --> 01:21:33,760
Ty by³eœ ostatni

305
01:21:38,720 --> 01:21:53,880
Pomyœla³eœ, ¿e Instytut Benjamenta|jest niepowa¿n¹ instytucj¹?

306
01:21:59,960 --> 01:22:07,159
To przez ciebie, przez ciebie...

307
01:22:10,159 --> 01:22:13,720
To siê zaczê³o kiedy tu przyszed³eœ...

308
01:22:17,560 --> 01:22:19,000
Kim jesteœ?

309
01:23:09,760 --> 01:23:11,159
¯egnaj Jakob

310
01:23:19,560 --> 01:23:24,880
Poca³uj mnie... Tylko raz

311
01:23:32,079 --> 01:23:33,399
Delikatnie

312
01:23:47,119 --> 01:23:50,000
Doœæ!

313
01:23:50,760 --> 01:23:53,640
Nie rozpaczaj

314
01:24:02,239 --> 01:24:06,399
Jest dobrze tak jak jest

315
01:24:11,199 --> 01:24:17,760
To cudowne niczego ju¿ nie chcieæ

316
01:24:46,680 --> 01:24:51,560
Odt¹d tylko wieczór bêdzie na œwiecie

317
01:24:52,760 --> 01:24:55,840
I wokó³ mnie

318
01:25:59,680 --> 01:26:06,640
Niebywa³e, ja przychodzê do ciebie

319
01:26:10,960 --> 01:26:16,680
Król naprawdê umar³... dwukrotnie

320
01:26:19,359 --> 01:26:27,119
Jakob, jestem taki samotny

321
01:26:28,760 --> 01:26:30,560
Herr Benjamenta!

322
01:27:22,359 --> 01:27:28,720
Frauleine le¿y bez ducha, tak jak zapowiedzia³a

323
01:27:30,159 --> 01:27:34,800
jej oczy s¹ otwarte, niezbyt szeroko

324
01:27:35,239 --> 01:27:38,159
jakby wci¹¿ siê uœmiecha³a

325
01:27:39,920 --> 01:27:46,079
Wydawa³o mi siê, ¿e bêdzie ¿y³a dla wiecznoœci

326
01:27:46,880 --> 01:27:52,279
Dla wiecznoœci, a nie dla ludzi

327
01:28:54,159 --> 01:28:59,079
Odeszliœmy zostawiaj¹c brata z siostr¹

328
01:28:59,199 --> 01:29:02,680
Dyrektora z dyrektork¹

329
01:29:03,920 --> 01:29:08,680
Samotnego mê¿czyznê z samotn¹ kobiet¹

330
01:29:09,960 --> 01:29:15,039
¯ywego z umar³¹

331
01:29:48,560 --> 01:29:53,640
Ja bêdê nadal ¿y³a, ale co siê stanie z tob¹?

332
01:32:09,720 --> 01:32:12,640
Zrób coœ

333
01:33:35,439 --> 01:33:39,079
Zajrzyj za zas³onê

334
01:33:39,239 --> 01:33:41,800
Ona mo¿e siê tam kryæ

335
01:34:01,880 --> 01:34:08,760
Kiedy odnios³em sukces

336
01:34:09,920 --> 01:34:16,800
œwiat by³ mi przychylny

337
01:34:13,079 --> 01:34:18,600
Ale ja nienawidzi³em œwiata, nienawidzi³em ¿ycia.

338
01:34:21,479 --> 01:34:26,920
Nienawidzi³em tych,|których uczy³em przyjmowaæ rozkazy

339
01:34:27,479 --> 01:34:32,960
Nienawidzi³em siebie za wydawanie rozkazów

340
01:34:34,079 --> 01:34:36,439
Nienawidzi³em wszystkiego

341
01:34:40,479 --> 01:34:45,560
Ale to przesz³oœæ

342
01:34:45,960 --> 01:34:49,560
Teraz gdy ju¿ nie jestem królem

343
01:34:52,720 --> 01:34:55,560
Chcê ¿yæ

344
01:34:56,239 --> 01:34:59,640
Jestem g³odny ¿ycia

345
01:35:05,399 --> 01:35:11,640
Wszyscy odeszli, nawet Kraus

346
01:35:12,479 --> 01:35:16,000
Instytut upad³

347
01:35:16,680 --> 01:35:19,680
Jesteœmy wolni

348
01:35:24,840 --> 01:35:39,720
Jakob, chodŸ ze mn¹,|razem opuœæmy ten œwiat na zawsze

349
01:35:41,600 --> 01:35:46,640
Œnieg spadnie na nas delikatnie

350
01:35:46,920 --> 01:35:52,640
Obficie, w przeogromnej ciszy

351
01:35:53,000 --> 01:35:56,680
bez koñca i pocz¹tku

352
01:35:57,399 --> 01:36:04,079
wszystko pokryje szaro-bia³y œnieg

353
01:36:04,319 --> 01:36:09,600
nie bêdzie nieba i powietrza

354
01:37:13,239 --> 01:37:17,239
/Czy porzuci³aœ nas, swoich uczniów?|/Tak siê zdaje

355
01:37:24,159 --> 01:37:30,079
/Kiedy bêdziemy jeœæ, widelec podpowie nam|/jak kaza³aœ go trzymaæ

356
01:37:32,000 --> 01:37:35,079
/Ta wiedza przypomni nam o tobie

357
01:37:40,880 --> 01:37:47,760
/Twój g³os bêdzie ¿y³ w nas

358
01:37:50,640 --> 01:37:58,800
/Wszystkie korytarze spowija jeszcze sen|/i dziej¹ siê rzeczy niepojête

359
01:38:11,479 --> 01:38:23,479
na podstawie t³umaczenia Ma³gorzaty Garbarskiej

360
01:38:23,880 --> 01:38:39,479
napisy by JaN

