00:04:45:To najlepszy ¿yciorys, jaki widzia³em.
00:04:49:- By³em w dobrych szko³ach.|- W najlepszych!
00:04:55:Jedna po drugiej.
00:04:59:Pracowa³ pan równie¿|w barze,, Lucky Erin".
00:05:05:- W Pittsburghu. By³em barmanem.|- I dyskd¿okejem.
00:05:09:W Oklahomie. Robi³em audycje|w jêzyku migowym.
00:05:15:- Zjecha³ pan ca³y kraj, panie Leeds.|- Mam du¿o energii.
00:05:20:Jestem pewien, ¿e ma pan energiê|i nowe pomys³y. Ja te¿ kiedyœ...
00:05:26:Ale tutaj nikt nie chce|zmieniaæ œwiata.
00:05:29:Próbujemy tylko u³atwiæ ¿ycie|naszym nies³ysz¹cym dzieciom.
00:05:34:Wszystko inne jest na pokaz.
00:05:38:Wyrazi³em siê jasno?
00:05:42:Tak, s¹dzê, ¿e tak.
00:06:25:Wiesz, o co mu chodzi?
00:06:41:Czeœæ! Nazywam siê James Leeds.
00:06:45:Mój jêzyk migowy trochê zardzewia³.|Ilu z was potrafi czytaæ z ruchu warg?
00:06:54:Nikt? No to jesteœcie wolni.
00:07:07:Nie, nie!
00:07:10:Sprawdza³em tylko.|Lydia i Tony dobrze czytaj¹ z warg.
00:07:17:Móg³byœ zamkn¹æ swój zeszyt?
00:07:22:Dziêkujê.
00:07:23:Dajcie mi jeden powód,|dla którego warto mówiæ.
00:07:28:- Tony.|- By poderwaæ s³ysz¹ce dziewczyny.
00:07:31:By poderwaæ s³ysz¹ce dziewczyny.|Popracujmy nad tym.
00:07:37:Ty, ty, ty.
00:07:43:Mamy tu dwie piêkne dziewczyny.|Chcecie je poderwaæ.
00:07:49:Co do nich powiecie?|Danny.
00:07:55:- Jesteœ bogata?|- Jesteœ boga-ta? Powtórz.
00:08:00:- Bogata.|- Dobrze.
00:08:03:- Lydia?|- Jestem bardzo bogata.
00:08:05:Dobrze! Tony?
00:08:10:ChodŸmy gdzieœ i zróbmy to.
00:08:15:Nie, dziêkujê.
00:08:18:- ChodŸmy gdzieœ i zróbmy to.|- Wola³bym to zrobiæ z ni¹.
00:08:23:Dowcipne. A wy, ch³opcy?|Nie przy³¹czycie siê?
00:08:30:- Oni nie mówi¹.|- Rozumiem.
00:08:34:Inne powody, dla których|warto nauczyæ siê mówiæ.
00:08:39:Gdy macie zajête rêce.
00:08:43:Kumpel zalega ze sp³at¹ d³ugu.|Przechodzi obok.
00:08:48:Ale ty akurat stoisz na g³owie.
00:08:54:Jak mu powiesz, ¿eby odda³ forsê?|Nie mo¿esz u¿yæ r¹k.
00:08:59:Musisz siê odezwaæ:|,, Oddaj pieni¹dze, draniu!".
00:09:05:,, Nie przezywaj mnie. Nie bêdê|tego s³uchaæ. Chcesz siê biæ?"
00:09:11:,, Stawaj i bij siê jak mê¿czyzna".
00:09:14:Widzicie?
00:09:35:,, Zabieraj swoje garnki..."
00:09:38:, ... i swoje ohydne ¿arcie,|i wsadŸ sobie..."
00:09:49:Nie przebiera w s³owach.
00:10:10:Panie Leeds!
00:10:16:Leeds? Leeds!
00:10:19:- Proszê usi¹œæ z nami.|- Przepraszam.
00:10:26:- Dobrze, ¿e by³eœ moim uczniem.|- Usi¹dŸ.
00:10:29:Mary Lee Ochs,|asystentka dyrektora.
00:10:32:Orin Dennis, matematyka i socjologia.
00:10:35:James Leeds.
00:10:38:Dobrze s³ysza³em? Pani Ochs|mówi³a, ¿e by³ pan jej uczniem?
00:10:43:Przyszed³em tu w wieku 5 lat.
00:10:46:- Jestem pod wra¿eniem.|- Dlatego ¿e wci¹¿ tu jestem?
00:10:51:- Nie, nie to mia³em na myœli...|- Przepraszam. Muszê iœæ.
00:10:56:Do widzenia.
00:11:05:- Kto to?|- To Sara.
00:11:08:Nie zwracaj na ni¹ uwagi.|Zawsze by³a trudna.
00:11:13:- Ale co ona tu robi?|- Pracuje tutaj.
00:11:16:Orin, mo¿e dzieci zrobi¹ na Dzieñ Matki|podstawki na donice?
00:11:21:Nie sprzedaj¹ siê.|Mamy pe³no z tamtego roku.
00:11:27:Sara te¿ zaczê³a w wieku 5 lat.|Razem dorastaliœmy.
00:11:30:Te¿ tutaj uczy?
00:11:33:By³a jedn¹ z najzdolniejszych|uczennic. Podaj mi wody.
00:11:39:Dziêkujê.
00:12:20:Leeds, jesteœ genialny!
00:12:25:Musi siê udaæ!
00:12:31:O tak.
00:12:37:Pan Bach!
00:12:41:S³yszysz to, kocie?
00:13:08:Bu-me-rang-rang-rang.
00:13:12:- Szybciej.|- Bu-me-rang-rang-rang.
00:13:15:- Jeszcze raz. Szybciej.|- Bu-me-rang-rang-rang.
00:13:19:Œwietnie!
00:13:23:O, Lydia, moja Lydia.
00:13:26:ChodŸ tu, Lydia.
00:13:29:Oprzyj rêce na g³oœniku.
00:13:36:Czujesz to?
00:13:40:Dobrze.
00:13:42:Wczuj siê.
00:13:43:Jak bumerang, kochanie|Jak bumerang-rang-rang.
00:13:48:Dwa, trzy, cztery,|Bu-me-rang-rang-rang.
00:13:51:- Spróbuj zaœpiewaæ.|- Bu-me-rang-rang-rang.
00:15:04:Zrzêda.
00:15:08:Zrzêda.
00:15:11:Ale zrzêda!
00:16:07:Przepraszam.
00:16:32:Nie, nie!
00:16:35:Nie o to mi chodzi³o.|Chcia³em siê przedstawiæ.
00:16:40:James Leeds.|Masz na imiê Sara, tak?
00:16:43:Mo¿e usi¹dziesz? Tutaj.
00:16:55:Dobrze, bêdziemy oboje staæ.
00:17:01:A, rozumiem.
00:17:05:Masz racjê. Przy³apa³aœ mnie.|Patrz na mnie, proszê.
00:17:09:Inaczej nie bêdê móg³...
00:17:12:Doctor Franklin powiedzia³,|¿e przysz³aœ tu w wieku 5 lat.
00:17:24:Kiedy skoñczy³aœ naukê?
00:17:31:Pracujesz tutaj?
00:17:38:Czytasz z moich warg?
00:17:43:Myœlê, ¿e nie czytasz z warg.
00:17:50:Niez³y mam refleks, co?
00:17:54:Mog³aœ mi powiedzieæ.
00:17:57:Dlaczego? Z grzecznoœci?
00:18:02:Czy móg³bym wyjœæ,|¿ebyœ mog³a umyæ pod³ogê?
00:18:09:Hej!
00:18:11:Jeœli mi pozwolisz, za³o¿ê siê,|¿e nauczê ciê mówiæ.
00:18:20:A ty mnie nauczysz...|Ale ja nie chcê zmywaæ pod³óg.
00:18:25:Niez³y refleks!
00:18:28:A ty nie chcesz mówiæ.
00:18:34:Œwietnie.
00:18:39:Dureñ.
00:19:28:- Co za pech!|- Darnina jest cholernie droga.
00:19:33:- Mówiê o Sarze Norman.|- Tak, Sara.
00:19:37:- Zobacz. Co za bagno!|- Czy kiedyœ próbowa³a mówiæ?
00:19:42:Sara nie jest s³abo s³ysz¹ca.|Urodzi³a siê ca³kiem g³ucha.
00:19:46:- To nie u³atwia sprawy.|- Boisko jest ca³kiem zalane.
00:19:50:Szkoda, by inteligentna kobieta|czyœci³a ubikacje.
00:19:54:To jej nie przeszkadza.|Nie ka¿dy chce byæ gwiazd¹.
00:20:00:Sara jest zadowolona.|Jako dziecko wiele przesz³a.
00:20:04:Do siedmiu lat uwa¿ano j¹|za opóŸnion¹. Wykszta³ciliœmy j¹.
00:20:09:- Po co?|- Pracuje, p³aci podatki.
00:20:15:Jeœli chcesz spróbowaæ,|pomówiê z ni¹.
00:20:20:Porozmawiam z ni¹.|Co za b³oto! Cholera!
00:20:26:- To bêdzie kosztowa³o 2-3 tys. Dol.|- Cz³owieku!
00:20:33:- Siadaæ.|- Siadaæ.
00:20:35:Dobrze!
00:20:37:Bardzo dobrze. Musisz popracowaæ|nad,, s". Tak? Mo¿esz iœæ.
00:20:49:James? Sara siê zgodzi³a na godzinê.|Jest bardzo chêtna.
00:20:54:Jesteœ bardzo chêtna,|prawda, Sara?
00:21:02:Nie mówi³em?
00:21:04:Baw siê dobrze, Jim. Jak zawsze.
00:21:32:Có¿, Sara...
00:21:39:Tak, przeszkadza mi.|Przepisy przeciwpo¿arowe, itd.
00:21:44:Ale nie krêpuj siê.
00:21:49:S³uchaj...
00:21:53:Nie chcia³abyœ zaskoczyæ Franklina?|Zaniemówi³by ze zdumienia.
00:22:01:Przepraszam, nie chwyci³em.
00:22:17:Jeœli...
00:22:21:...nie bêdê
00:22:24:miga³ szybciej,
00:22:27:godzina minie,|nim skoñczê wprowadzenie.
00:22:34:Nie, skoñczy³y mi siê kawa³y.
00:22:37:Dobrze.
00:22:40:Nie jestem zabawny. Tak?
00:22:44:Gdybyœ s³ysza³a, przyzna³abyœ,|¿e jestem szalenie zabawny.
00:22:52:Jesteœ g³ucha.|Spróbujê to zapamiêtaæ.
00:22:55:Zapomnê. Nie, nie zapomnê.
00:23:00:S³uchaj, a mo¿e byœmy zaczêli?
00:23:12:Dziêki, ¿e wpad³aœ.
00:23:15:Przyjemnoœæ... po mojej stronie.
00:23:35:- Moja mama.|- Mama. Dobrze, idŸ.
00:23:43:Glen, kto jest twoj¹ ulubion¹ osob¹?
00:23:47:- Twisted Sister?|- To nazwa grupy rockowej.
00:23:54:Spróbuj to powiedzieæ:|Twisted Sister.
00:24:01:Trzeba na to odwagi. Wiem.
00:24:07:Chocia¿ jeden dŸwiêk.
00:24:10:,, T".
00:24:16:Spróbuj! ,, T".
00:24:30:Doskonale.
00:24:34:Dobrze. Œwietnie!
00:24:40:Johnny?
00:24:43:Kto jest twoj¹ ulubion¹ osob¹?
00:24:49:Ksiê¿na Diana?
00:24:52:Benji?
00:24:56:Terminator?
00:26:18:Hej!
00:26:21:Chcesz siê pobawiæ|w stawanie i siadanie?
00:26:27:Uwa¿aj, prawie siê uœmiechnê³aœ.
00:26:31:No w³aœnie! To jest Sara Norman,|któr¹ wszyscy znamy i kochamy.
00:26:43:Jeœli moje kawa³y s¹ okropne,|a moje miganie nudne,
00:26:47:to co tutaj robisz?|Masz ca³¹ pust¹ pla¿ê!
00:27:01:Próbowa³em zadzwoniæ|do twojej matki.
00:27:06:Spokojnie. Poczekaj!|Nie mogê...
00:27:10:Nawet z ni¹ nie rozmawia³em.|Mo¿emy z tym skoñczyæ?
00:27:16:Dlaczego nie mo¿emy...
00:27:21:Dlaczego nie mo¿emy po prostu...
00:27:24:A mo¿e byœmy...
00:27:28:Mo¿e byœmy...
00:27:31:...zjedli razem obiad w restauracji?
00:27:37:,, Tak" albo,, nie".
00:27:49:Tak? Dobrze.
00:27:52:Tak mi siê wydaje. W porz¹dku.
00:27:54:Bêdê czeka³ przed ¿eñsk¹ burs¹|o ósmej.
00:28:01:Wyszeptam twoje imiê.
00:28:07:Hej! Wiem, co to znaczy.
00:28:10:To pierwszy gest,|jakiego siê nauczy³em!
00:28:23:Menu jest po w³osku.|Mogê coœ zaproponowaæ?
00:28:30:Zlituj siê! Mój w³oski|jest gorszy od migania.
00:28:36:Cielêcina Piccata jest bardzo dobra.
00:28:41:Przepraszam.|C-I-E-L-Ê-C-I-N-A P-I-C-C-A-T-A.
00:28:48:Widzisz, zanim skoñczê,|ju¿ jej mo¿e nie byæ.
00:28:55:Cielêcina. Panierowana|w cytrynie i jajku.
00:29:02:Co to jest cielêcina?
00:29:05:Bo¿e. Co to jest cielêcina?
00:29:09:Dobry wieczór.
00:29:11:Podaæ coœ do picia?
00:29:15:Chcesz siê czegoœ napiæ?
00:29:19:- Nasze wino jest bardzo dobre.|- Wina?
00:29:23:Oczywiœcie. Bia³e wino.
00:29:27:Poproszê ca³¹ karafkê.
00:29:33:Nie myœli, ¿e jesteœ g³upia.|Myœli, ¿e jesteœ g³ucha.
00:29:40:Tylko g³upi s³ysz¹cy myœl¹,|¿e nies³ysz¹cy s¹ g³upi.
00:29:55:Naprawdê lubisz byæ sprz¹taczk¹?
00:30:00:Dlaczego?
00:30:04:Tak, ale s¹ inne zawody, gdzie ludzie|mog¹ pracowaæ samotnie w ciszy.
00:30:14:Nie ze szczotk¹ do ubikacji?
00:30:17:Powinnaœ by³a powiedzieæ,|¿e o to chodzi. Jesteœ bardzo bystra.
00:30:25:Chcesz zatañczyæ?
00:30:29:Czujesz muzykê?
00:30:31:Wibracje? Odbierasz je przez nos?
00:30:40:Nie jestem w tym dobry.|Ale ty jesteœ. Doskonale.
00:33:14:Nie wiem, dlaczego zosta³em|nauczycielem mowy. Tañczmy.
00:33:22:Ciê¿ko tañczyæ i rozmawiaæ.
00:33:27:Mo¿e lubiê s³uchaæ samego siebie.
00:33:41:Jestem naprawdê dobrym|nauczycielem. Pozwól sobie pomóc.
00:33:51:Co to ma byæ?
00:33:53:Lydia tak nie mówi.
00:33:58:Nie chcesz sobie radziæ w ¿yciu?
00:34:02:Nikt mnie nie potrzebuje.|To twoje zdanie.
00:34:08:Dobrze.
00:34:12:Nie robisz niczego,|czego nie potrafisz zrobiæ dobrze.
00:34:47:Chcia³bym ciê odprowadziæ. Jeœli...
00:35:08:Moja przyjemnoœæ.
00:35:45:Pani Norman? Jestem James Leeds.|Nie dzwoni³em, poniewa¿...
00:35:49:...znów od³o¿y³abym s³uchawkê.|- Przejecha³em 100 km.
00:35:54:- Proszê mi daæ piêæ minut.|- W³aœnie wróci³am z pracy.
00:35:58:Rozmowa o Sarze|nie nale¿y do ³atwych.
00:36:01:Piêæ minut.
00:36:20:Wiêc?
00:36:23:Nie widzia³a pani Sary|od oœmiu lat?
00:36:28:Sara nie chce mnie widzieæ.
00:36:32:- Powiedzia³a, dlaczego?|- Nie mo¿emy siê dogadaæ.
00:36:37:Nie nauczy³a siê pani|jêzyka migowego? S¹ rodzice...
00:36:41:Mam dosyæ ludzi, którzy przychodz¹|co dwa lata i zadaj¹ te same pytania.
00:36:46:- Wini¹c mnie.|- Nikt tego nie robi.
00:36:49:Oczywiœcie, ¿e tak. Nie mog¹ winiæ|samych siebie, wiêc wini¹ mnie.
00:36:54:Przesta³am siê tym przejmowaæ.
00:36:59:Mam do pani jedno pytanie. Co siê sta³o,|gdy Sara próbowa³a mówiæ?
00:37:06:Co siê sta³o? Wygl¹da³a okropnie.|Brzmia³a okropnie.
00:37:11:- Ludzie siê z niej œmiali.|- Kto siê z niej œmia³?
00:37:19:Inne dzieci. Przyjaciele jej siostry.
00:37:28:Wtedy przesta³a próbowaæ.
00:37:32:Jest bardzo ³adna.
00:37:35:Wokó³ jej siostry, Ruth,|krêci³o siê mnóstwo ch³opców.
00:37:39:Zaczêli zapraszaæ Sarê na randki,|gdy przyje¿d¿a³a na weekendy.
00:37:45:Czu³a siê cudownie.
00:37:49:Ch³opcy naprawdê j¹ lubili.
00:37:52:Traktowali j¹ jak Ruth. Z szacunkiem.
00:37:58:Komuœ, kto nie wiedzia³ o jej problemie,|mog³a siê wydawaæ ca³kiem normalna.
00:38:16:Czeœæ!
00:38:18:To prawda, przyszed³em wczeœnie.
00:38:21:Nie, nie odchodŸ.|Chcia³em z tob¹ porozmawiaæ.
00:38:25:Chcê z tob¹ pracowaæ.|Rozumiem, ¿e siê boisz.
00:38:34:Niczego nie rozumiem.
00:38:38:Sara, wracaj. Sara...
00:38:41:Wo³aæ za plecami g³uchego?|Bardzo dobrze, Jim!
00:38:45:By³ w najlepszych szko³ach.
00:39:01:Dlaczego przesta³aœ jeŸdziæ do domu?
00:39:06:Czy koledzy twojej siostry,|ch³opcy, z którymi siê umawia³aœ,
00:39:12:mieli z tym coœ wspólnego?
00:39:18:Tak, rozmawia³em z twoj¹ matk¹.
00:39:21:Proszê, pozwól sobie pomóc!
00:39:25:Jak? Pokazaæ ci, jak¹ przyjemnoœci¹|jest seks ze s³ysz¹cym facetem?
00:39:29:To jedyny jêzyk, którego nie znasz!
00:39:36:Tak, jestem taki... Proszê, dokoñcz.
00:39:41:Ty potrafisz siê œwietnie porozumieæ.|Ja nie umiem. Oni nie umieli?
00:39:46:Hej! Kim s¹ ci,, oni"?
00:39:52:S³ysz¹cy ch³opcy.
00:39:56:Nie chcieli nauczyæ siê mojego jêzyka.|To ja mia³am siê nauczyæ mówiæ.
00:40:01:Ale ja nie mówiê.
00:40:04:W ³ó¿ku by³am tak dobra|jak s³ysz¹ce dziewczyny. Lepsza.
00:40:29:Na pocz¹tku oddawa³am siê im,|poniewa¿ tego chcieli.
00:40:39:Po nied³ugim czasie...
00:40:43:...zapisywali siê na listê,|któr¹ prowadzi³a moja siostra.
00:40:56:Bez wstêpu, bez rozmowy.
00:41:02:Szliœmy do ciemnego miejsca i...
00:41:25:Nawet nie zaprosili|mnie na coca-colê.
00:41:37:Nie, nie tego chcia³em siê|o tobie dowiedzieæ.
00:41:42:Myœla³em, ¿e zrobiê przys³ugê|g³uchej dziewczynie. Nie!
00:41:48:A ty ca³y czas œmia³aœ siê ze mnie.
00:41:52:Myœla³em:,, Biedna g³ucha dziewica,|która odda siê ka¿demu..."
00:41:58:Myœlisz, ¿e czujê siê zagro¿ony?
00:42:01:Myœlisz, ¿e siê przejmujê, ¿e pieprzy³aœ|ka¿dego pryszczatego nastolatka?
00:42:06:Nie. Mam to w dupie!
00:43:28:Sara, pos³uchaj mnie.
00:43:31:Nie pójdê sobie.
00:43:35:Pope³ni³em b³¹d. Przepraszam.
00:43:42:Nie wiem, co powiedzieæ.
00:43:45:Powiedz mi, co mam powiedzieæ.
00:43:52:Sara...
00:43:54:Jesteœ najbardziej tajemnicz¹, piêkn¹,|gniewn¹ kobiet¹, jak¹ spotka³em.
00:44:05:Zakocha...
00:44:14:Sara?
00:44:16:Sara, rzucam siê za tob¹...
00:44:20:do basenu!
00:44:31:Bo¿e, przez co facet musi przejœæ.
00:46:20:- Jak idzie?|- Doskonale.
00:46:23:Dobrze. Mi³o s³yszeæ.
00:46:26:- Musi pan do nas przyjœæ.|- Bardzo chêtnie.
00:46:29:- Ostrzegam, jestem pokerzyst¹.|- Tak s³ysza³em.
00:46:36:- Gra pan w karty?|- Niezupe³nie.
00:46:39:Raczej w kó³ko i krzy¿yk.
00:46:42:Tym lepiej.
00:46:46:Dziêkujê, ¿e przyszed³eœ.|Cieszymy siê, ¿e jesteœ z nami.
00:46:52:Dziêkujê.
00:47:04:- Twój numer?|- Tak.
00:47:08:- Uwa¿aj, Jimbo.|- Tak.
00:47:14:Nie walcz z tym.
00:47:17:Zrelaksuj siê.
00:47:37:Daphne, znowu prowadzisz.
00:48:01:Czujê dziwne mrowienie|w palcach u nóg.
00:48:05:Jakby siê sma¿y³y|na wolnym ogniu.
00:48:09:Do³ó¿my drewien do ognia.
00:49:02:Jesteœ najmilszym cz³owiekiem...
00:49:07:...jakiego spotka³am.
00:49:09:Kto, ja?
00:49:13:To najœmieszniejsza rzecz,|jak¹ s³ysza³em.
00:49:25:Myœla³aœ, ¿e po tym, co powiedzia³aœ,|nigdy mnie nie zobaczysz.
00:49:35:Jestem.
00:49:44:Tak, by³em zakochany,|ale z³ama³a mi serce.
00:49:53:Proszê, nie z³am mi serca.
00:50:01:Czy ktoœ z³ama³ twoje?
00:50:08:Nikt nie mo¿e ciê zraniæ?|To nieprawda.
00:50:14:Sara, wiem, ¿e ludzie ciê skrzywdzili.
00:50:28:A gdybyœ siê przyzna³a,|¿e ciê zraniono?
00:50:36:Skurczy³abym siê i...
00:50:56:Zaopiekujê siê tob¹, Sara.
00:51:16:Jak to faulowa³em?|Ty mnie zaatakowa³eœ.
00:51:21:Chcesz mnie nazwaæ skurwysynem?
00:51:24:Powiedz to g³oœno.|Patrz na wargi. Skurwysyn.
00:51:27:- Skurwysyn.|- Skurwysyn.
00:51:30:- Skurwysyn.|- Œwietnie!
00:51:31:- Skurwysyn!|- Dobrze. To by³ twój faul.
00:51:34:Skurwysyn!
00:52:02:Wiesz, ¿e fale|uderzaj¹ w pla¿ê
00:52:07:oko³o 750 tysiêcy razy dziennie?
00:52:17:To prawda.
00:52:19:Zmyœli³em to.
00:52:35:Wiesz?
00:52:38:To jak brzmi¹ fale?
00:53:06:W³aœnie tak brzmi¹.
00:53:12:Jak to zrobi³aœ, ¿e jesteœ|taka inteligentna i taka piêkna?
00:53:22:I uparta. Jesteœ najwiêkszym|uparciuchem, jakiego znam.
00:53:26:Ty.
00:53:29:Nie jesteœ uparta? Dobrze.
00:53:32:Czeœæ, piêkna.
00:53:35:Co powiedzia³em?
00:53:43:Poczekaj.
00:53:45:To by³ ¿art.
00:53:48:To nie by³o zabawne.|Dobrze, wiêcej tego nie zrobiê.
00:53:53:Obiecujê.
00:54:01:Sara...
00:54:05:Obiecujê.
00:54:15:ŒWIÊTO ¯NIW
00:54:27:WITAMY RODZICÓW
00:54:33:Jak siê pan miewa?
00:54:36:Bardzo dobrze, Curtis.|Robi cudowne postêpy.
00:54:39:Jim Harrison. Ofiarowa³ nam|laboratorium chemiczne.
00:54:42:- Glen robi postêpy. Fajny ch³opak.|- Zmieni³ fryzurê?
00:54:47:Lubiê dawaæ uczniom woln¹ rêkê.
00:54:50:- Skurwysyn! Dupek!|- Do niczego te dachówki.
00:54:55:Bêdziemy je musieli wymieniæ.
00:55:16:Dziêkujemy klasie pana Jonesa|za demonstracjê grup ¿ywnoœci.
00:55:23:A teraz klasa jêzykowa pana Leedsa|zaprezentuje coœ specjalnego.
00:56:07:BEZDWIÊCZNI
00:57:00:Glen œpiewa!
00:57:02:- To g³upia piosenka, ale œpiewa.|- Jest cudowny!
00:58:19:- Jestem pod wra¿eniem, doktorze.|- Robimy, co mo¿emy, Edward.
00:59:18:Ma³a rana? Piêæ szwów.|Ty g³upi skurwy...
00:59:23:Mog³a siê powa¿nie okaleczyæ.|I to na oczach rodzica!
00:59:28:- Nie wiem, co siê jej sta³o.|- Nie pozwolê jej skrzywdziæ!
00:59:33:- Nie skrzywdzi³em jej.|- Nie chcê o tym mówiæ.
00:59:36:- Zostaw w spokoju moich uczniów!|- To 25-letnia kobieta!
00:59:40:I moich pracowników.|To siê musi skoñczyæ!
00:59:43:- Rzuca pracê.|- Co?
00:59:45:Rzuca pracê.|Wprowadza siê do mnie.
00:59:50:Bêdzie teraz twoj¹ sprz¹taczk¹, tak?
00:59:55:- Jezu Chryste, Franklin.|- James!
00:59:59:Przepraszam, to nie by³o w porz¹dku.
01:00:03:W stosunku do Sary te¿ nie.
01:00:07:- Takie zwi¹zki siê nie udaj¹.|- Nie chodzi o innych.
01:00:11:Chodzi o Sarê i o mnie!
01:00:14:Kocham j¹!
01:00:36:Te dzieciaki sprawiaj¹ mi radoœæ.|Czy to wbrew prawu?
01:00:59:Nieprawda, ¿e ciê nienawidzê,|bo nie mówisz.
01:01:03:Sara.
01:01:06:Kocham ciê.
01:01:12:Jesteœ mi potrzebna.
01:01:22:Gdzie s¹ twoje walizki?
01:01:33:To twoja walizka.
01:01:36:Przenosisz siê dzisiaj do mnie.
01:01:45:Proszê.
01:01:47:Pakujê twoje rzeczy.|Bêd¹ ci potrzebne.
01:01:52:Teraz twoja kolej.
01:02:10:Olej tê pracê. Mamy moj¹.
01:02:22:Mo¿emy robiæ, co chcemy.
01:02:25:Sara, czego pragniesz?
01:02:34:Mnie? Masz mnie. Co jeszcze?
01:02:41:Dzieci.
01:02:47:Chcesz mieæ nies³ysz¹ce dzieci?
01:02:55:Co mam ci powiedzieæ?|¯e chcê mieæ g³uche dzieci?
01:03:00:Nie, nie chcê.
01:03:05:Ale jeœli tak bêdzie, to w porz¹dku.
01:03:56:Mnie te¿ mo¿esz dolaæ?
01:04:00:Chyba nie us³ysza³a.
01:04:08:Panie Leeds!
01:04:11:Nie uwa¿am ju¿ pana za skurwysyna.
01:04:14:Jest pan... pierdolniêty.
01:04:19:Pierdolniêty? Fantastycznie.|Zrozumia³em od razu.
01:04:24:- Tak. Pierdolniêty!|- Œwietna robota.
01:04:36:Stop!
01:04:38:- Ulubione s³odycze?|- Batony.
01:04:40:Dobrze. Dalej!
01:04:44:- Stop! Ulubione zwierzê, Lydia?|- Arnold Schwarzenegger.
01:04:49:Dobry aktor. Dalej!
01:04:53:Stop! Ulubiony pi³karz?
01:04:59:Johnny?
01:05:04:Dziêkujê, Johnny.|Ulubiony pi³karz.
01:05:09:- Cheryl?|- Billy Johnston.
01:05:11:Œwietny wybór. Dalej!
01:05:27:Gotowa?
01:05:32:Franklin nie bêdzie oczekiwa³,|¿e mówisz. Ale¿ ty jesteœ piêkna.
01:05:54:Otworzê. To chyba James.
01:05:59:James?
01:06:02:I Sara!
01:06:04:WejdŸcie, proszê.|Martha, Sara przysz³a.
01:06:10:- Nauczy³eœ j¹ graæ w pokera?|- Nauczy³a siê z ksi¹¿ki.
01:06:17:Nareszcie.
01:06:19:Dobrze ciê znowu widzieæ.|Wygl¹dasz...!
01:06:26:Proszê.
01:06:28:Ko³o mnie.
01:06:32:Nie. Rozdzielamy pary.|Dalej, rozdzielcie siê.
01:06:38:Sara, tylko nie oszukuj.
01:06:41:Nie zaczynaj.
01:06:43:Zna³em g³uchych,|którzy cyganili jak z nut.
01:06:47:O tak. Te dyskretne ruchy,|których nikt nie widzi.
01:06:52:- Bardzo zabawne, Franklin.|- Nie s³uchaj go.
01:06:55:Z Jimem, oczywiœcie!|Razem zbijecie fortunê.
01:07:01:Jim nie bêdzie oszukiwa³.|Nie jest g³uchy.
01:07:04:Bardzo dobrze, Sara.
01:07:10:Wysoka karta rozdaje.
01:07:14:- Dziewi¹tka.|- Dziesi¹tka.
01:07:16:Rozdajesz.
01:07:19:- 5, 10 i 25 centów.|- Wszystkie?
01:07:21:Przygotowaæ siê.
01:07:36:Z ksi¹¿ki?
01:07:41:Po piêæ kart.|Joker jest dzik¹ kart¹.
01:07:45:Joker jest dzik¹ kart¹?
01:07:53:- Robi z tob¹ postêpy.|- Tak, co za odmiana.
01:07:56:Jestem pod wra¿eniem, James.
01:08:02:A co z tymi, co przegrali?
01:08:05:- Mam je zabraæ do kuchni?|- Nie, ja posprz¹tam.
01:08:10:Nie chce mi siê wierzyæ,|jak dobrze gra³a.
01:08:13:Przegra³am wszystkie drobne.
01:08:21:James?
01:08:23:Gdzie mogê kupiæ tê ksi¹¿kê?|Jesteœ bardzo bystra.
01:08:27:Bluffowa³a. Mia³am trójkê|i z³o¿y³am karty.
01:08:31:NieŸle, James.|To lekcja dla nas wszystkich.
01:08:54:Bo¿e.
01:08:56:Chcê ciê mieæ jeszcze bli¿ej.
01:08:59:Powiedz moje imiê.|Tylko raz, powiedz moje imiê.
01:09:05:Nie, nie. To ja przepraszam.|Potrzebowa³em...
01:09:17:Wiem, obieca³em.|Przepraszam. Zapomnia³em.
01:09:25:Nie k³amiê.
01:09:28:Nie chcê, ¿ebyœ mówi³a.|Wyrwa³o mi siê, Sara!
01:09:39:Przepraszam.
01:09:46:Rzucaj!
01:10:07:Nie. Nie!
01:10:26:- Mogê wzi¹æ wodê sodow¹?|- Tak.
01:10:31:- Dzwoni telefon.|- Co?
01:10:34:- Telefon.|- Jaki telefon?
01:10:36:Telefon, którego nie s³yszê,|tak tu g³oœno. Przycisz.
01:10:41:Dobry Bo¿e!
01:10:46:Co? Telefon dzwoni,|telewizor wyje.
01:10:51:Czajnik. Teraz ktoœ powinien|wystrzeliæ pod oknem z dzia³ka.
01:10:57:Chwileczkê.
01:11:00:Woda siê zagotowa³a.
01:11:02:Halo?
01:11:04:Co?
01:11:07:Mo¿e pani chwilê poczekaæ?
01:11:16:To do ciebie.|Opiekunka z bursy.
01:11:20:T³umaczy telefon od G³uchego.|To Orin.
01:11:26:Lydia, Danny, na litoœæ Bosk¹!
01:11:30:- Koniec. Czeœæ!|- Dziêki Bogu!
01:11:38:Jest tam pani?
01:11:41:Gotowi? My jesteœmy gotowi.
01:11:45:Mówi Sara.
01:11:50:Czeœæ! Dlaczego dzwonisz?
01:11:54:Urz¹dzam ma³e przyjêcie.|Chcia³em, ¿ebyœ przysz³a.
01:12:00:Ja te¿ mogê?|Nie t³umacz tego Orinowi.
01:12:04:Proszê.
01:12:06:Nie, nie powiedzia³em proszê.|Poczekaj chwilê.
01:12:10:To Orin mówi³ proszê.|Moja wina.
01:12:13:Wygl¹da³o, ¿e to ja mówiê,
01:12:16:a nie opiekunka bursy,|mówi¹ca w imieniu Orina.
01:12:21:Chce, ¿ebyœ przysz³a na przyjêcie
01:12:25:...Marian Loesser. Proszê.
01:12:30:Cudownie.
01:12:33:Bardzo chce ciê zobaczyæ.|PrzyprowadŸ Jamesa!
01:12:39:W pi¹tek, o siódmej.|Dobrze, bêdziemy.
01:12:44:Tak. Dziêkujê.
01:12:48:Bo¿e! Albo nagle og³uch³em,
01:12:54:albo zrobi³o siê bardzo cicho.
01:13:01:Nie zmieniam wszystkiego w ¿art.|Byæ mo¿e zaciemniam.
01:13:05:Jak, u licha, mam pokazaæ|,, zaciemniam"?
01:13:08:Zaciemniam.
01:13:16:Muszê daæ odpoczynek|moim rêkom i oczom,
01:13:21:i przez 20 minut pos³uchaæ Bacha.
01:13:27:Wiem, nie w³¹cza³em|mojego hi-fi, odk¹d...
01:13:35:Poczekaj.
01:13:36:To zabrzmia³o, jakbym ciê wini³ za to,|¿e nie s³ucham muzyki.
01:13:48:Dziêkujê.
01:13:50:Dam odpoczynek rêkom|i pos³ucham czegoœ piêknego.
01:15:12:To mi nie sprawia przyjemnoœci.
01:15:16:Poniewa¿ ty tego nie s³yszysz.
01:16:48:Pokazaæ ci muzykê?
01:18:02:Nie mogê.
01:18:16:Nie ¿a³owaæ ciê.
01:18:22:Dobrze, nie bêdê.
01:18:47:Co masz ubraæ na przyjêcie?|Nie wiem.
01:18:53:Czy s³ysza³em o kim? O Marian,|dla której jest przyjêcie? A powinienem?
01:19:00:Jest bardzo znana|w œrodowisku nies³ysz¹cych.
01:19:03:Niez³y po³ów!
01:19:06:Ma dwa doktoraty i nie mówi.
01:19:09:- Proszê.|- G³odna?
01:19:18:Nie mo¿na siê ze mn¹ dogadaæ,|gdy myœlami jestem gdzie indziej. Racja.
01:19:37:Co s³yszysz?
01:19:42:Czy to kompletna cisza?
01:19:50:Nikt jeszcze tam nie wszed³,|by siê przekonaæ.
01:20:00:Wpuœcisz mnie tam kiedyœ?
01:20:50:DWIÊCZNY POCZ¥TEK
01:21:04:- To niezwyk³a osoba.|- Jest prawnikiem, czy kimœ takim?
01:21:08:Ekonomistk¹ w Waszyngtonie.|Prawdziwy geniusz matematyczny!
01:21:13:- Niesamowite.|- Tak.
01:21:17:Mam wra¿enie, ¿e rozmawiaj¹|w jakimœ wêgierskim dialekcie.
01:21:23:Znam to uczucie.
01:21:53:Poniewa¿ chcia³em wyjœæ, to nie znaczy,|¿e ty chcia³aœ wyjœæ.
01:21:59:Sara, co ci siê dzisiaj sta³o?
01:22:06:Poczekam.
01:22:12:Tak, Marian jest wspania³a.
01:22:15:No to co?
01:22:18:Ma wykszta³cenie,|pracê, pieni¹dze.
01:22:21:Powiem ci o jednej rzeczy,|której nie ma: Nie ma mnie!
01:22:28:Przynajmniej raz nie chodzi o mnie.|To prawda.
01:22:36:Schowajmy siê pod ko³dr¹, kochanie,
01:22:40:i udawajmy, ¿e jesteœmy w dalekim,|romantycznym miejscu.
01:22:48:Nie. Jesteœmy tutaj. Dobrze.
01:22:52:Porozmawiajmy o tym.|Dlaczego jesteœ taka nieszczêœliwa?
01:23:00:ChodŸmy spaæ?!
01:23:03:Nie! Nie mo¿esz zacz¹æ awantury|i powiedzieæ dobranoc.
01:23:08:Nie mo¿esz zacz¹æ awantury|i schowaæ g³owê w piasek.
01:23:14:Mo¿esz robiæ, co chcesz.|Tak? Co na przyk³ad?
01:23:19:Nic. Nic nie mogê.
01:23:23:Nie mam wykszta³cenia|ani przygotowania do niczego.
01:23:28:Czujesz siê jak idiotka.|Traktujê ciê jak idiotkê?
01:23:33:Litujê siê nad tob¹. Chwileczkê!
01:23:39:A teraz widzia³aœ Marian.|No i co z tego?
01:23:42:Pozwoliæ ci byæ sob¹.|Nie pozwalam?
01:23:46:Chcê, ¿ebyœ by³a g³ucha, abym|móg³ ciê zmieniæ w s³ysz¹c¹ osobê?
01:23:51:Nie chcê nikomu pomóc.|Chcê ich tylko zmieniaæ i kontro...
01:23:55:Dobranoc.
01:24:05:Nie. Wydaje ci siê,|¿e chcê, byœ mówi³a.
01:24:11:A ty chcesz byæ sob¹.|A kim ty do licha jesteœ?
01:24:21:Dobrze.
01:24:27:Co? Chcesz siê teraz kochaæ?
01:24:31:Pieprzyæ ciê! Tego chcesz.|To zrozumia³aœ.
01:24:45:Dobrze.
01:25:02:Niewiele to pomog³o.
01:25:04:Tobie pomog³o! Œwietnie.
01:25:08:Naprawdê wspaniale.
01:25:10:Jestem bardzo szczêœliwy.|Co za noc.
01:25:21:O, to pomog³o!
01:25:42:Tak? Co postanowi³aœ?
01:25:48:Ju¿ nikt nigdy nie bêdzie|za ciebie mówi³?
01:25:53:Jak sobie poradzisz?
01:25:57:Ka¿dy mi zawsze mówi³, kim jestem.|,, Ona chce, ona myœli..."
01:26:03:Zwykle siê mylili. Nie mieli pojêcia,|co powiedzia³am, chcia³am, myœla³am.
01:26:09:A teraz bêd¹ wiedzieæ.|W porz¹dku. Kupujê to.
01:26:15:Nie. Jak mogê?|Poniewa¿ ciê kocham.
01:26:22:Mi³oœæ nie ma z tym nic wspólnego!?
01:26:26:To cudownie. Wiêc co my|razem robimy, do cholery!
01:26:37:Patrzyæ na twoje rêce?|Trudno ich nie widzieæ.
01:26:41:Ten znak-po³¹czyæ siê.|Bardzo prosty.
01:26:47:Ale znaczy tak wiele,|gdy zrobiê to.
01:26:54:Teraz oznacza
01:26:57:po³¹czenie siê|dwojga ludzi w jedno.
01:27:02:Tego chcê.
01:27:04:Ale ty myœlisz za mnie,|jakbym nie mia³a w³asnego ja.
01:27:09:Bêdzie ze mn¹. Rzuci pracê,|nauczy siê graæ w pokera,
01:27:15:wyjdzie z przyjêcia, nauczy siê|mówiæ. To ty, a nie ja.
01:27:29:Dopóki nie pozwolisz mi byæ sob¹,
01:27:36:nigdy nie bêdziesz móg³ wejœæ|do mojej ciszy i poznaæ mnie.
01:27:42:A ja nie bêdê chcia³a|poznaæ ciebie.
01:27:46:Do tego czasu...
01:27:49:nie bêdziemy mogli siê po³¹czyæ.
01:28:12:To bardzo wzruszaj¹ce,
01:28:16:ale jak sobie poradzisz?
01:28:24:Mo¿esz siê zamkn¹æ z powrotem|w swoim bezcennym œwiecie ciszy.
01:28:34:S³ysza³em.
01:28:36:S³ysza³em ka¿de s³owo, do cholery!|Przet³umaczy³em sobie.
01:28:41:Z r¹k przesz³o mi do mózgu|i wysz³o przez usta.
01:28:45:I wiesz co?|Myœlê, ¿e k³amiesz.
01:28:49:Nie s¹dzê, ¿e myœlisz, i¿ bycie|g³uchym jest takie wspania³e.
01:28:57:Myœlê, ¿e siê boisz spróbowaæ.
01:28:59:Myœlê, ¿e tylko g³upia duma|powstrzymuje ciê od mówienia!
01:29:06:Chcesz byæ sama.|Nie chcesz, by siê nad tob¹ litowano.
01:29:09:Wiêc naucz siê czytaæ z moich warg|i u¿yj tej buzi do czegoœ wiêcej,
01:29:14:ni¿ pokazywanie mi, ¿e w ³ó¿ku|jesteœ lepsza od s³ysz¹cych kobiet.
01:29:18:Czytaj z moich warg.
01:29:21:Co mówiê? Co...
01:29:25:Chcesz do mnie mówiæ,|wiêc naucz siê mojego jêzyka!
01:29:30:Zrozumia³aœ?
01:29:33:Za³o¿ê siê, ¿e od lat czytasz z warg,|ale chcesz mieæ przewagê.
01:29:37:Ja mam przewagê.|Co za pieprzony pomys³!
01:29:41:Dalej. Mów do mnie. Mów!
01:29:46:Mów do mnie!
01:29:51:Pos³uchaj mojego g³osu!
01:29:56:Jestem potworem!
01:31:29:Gor¹ca czekolada. Twoja ulubiona.
01:31:46:Przysz³aœ...
01:31:48:...do domu, by zostaæ?
01:31:57:Oczywiœcie, ¿e mo¿esz.|Jak d³ugo zechcesz.
01:32:05:Potrzebujê pracy,
01:32:09:ale nic nie ma.
01:32:11:Pomogê ci.
01:32:16:Nigdy nie pomaga³am.
01:32:30:Nie rañ mnie teraz.
01:32:34:Ostatni raz, gdy...
01:32:42:Wys³aliœmy ciê, poniewa¿...
01:32:48:...nie wiedzia³am, jak siê tob¹ zaj¹æ.
01:32:57:Ojciec nie chcia³ ciê zaakceptowaæ.
01:33:02:Czu³, ¿e siê nie sprawdzi³.
01:33:17:Masz racjê.
01:33:20:Nienawidzi³am ciê...
01:33:24:...za to, ¿e odszed³.
01:33:33:Wybacz mi, proszê.
01:33:46:Telefon.
01:33:49:Co mam powiedzieæ?
01:34:06:Halo.
01:34:09:Nie.
01:34:11:Przykro mi, James. Nie ma jej tutaj.
01:34:18:Dobrze. Powiem jej, gdy j¹ spotkam.
01:37:56:- Ulubione ksi¹¿ki.|- Ulubione ksi¹¿ki? Dobrze.
01:38:03:Masz jak¹œ ulubion¹ ksi¹¿kê, Glen?
01:38:12:,, Czaszka".
01:38:14:Dodam to do moich|lektur wakacyjnych.
01:38:37:Muszê j¹ zobaczyæ.
01:38:40:- Wiem, ¿e nie chce mnie widzieæ.|- Wyrazi³a siê jasno.
01:38:44:Ale ja muszê j¹ zobaczyæ.
01:38:46:Powie ci, gdy bêdzie|chcia³a ciê zobaczyæ.
01:38:50:Jest teraz w pracy.
01:38:52:Oszczêdza pieni¹dze.|Chce pójœæ do college'u.
01:38:58:To dobrze. Wspaniale.
01:39:09:Wszêdzie jej szuka³em, pani Norman.
01:39:12:Proszê.
01:40:37:Wiosenne porz¹dki.
01:40:44:Jak siê uda³ dzieñ?
01:40:54:Wszystko w porz¹dku?
01:41:12:Nie. Nie jest w porz¹dku.
01:41:19:Czujesz siê samotna.
01:41:53:By³ tutaj.
01:42:00:Têskni za tob¹.
01:42:11:Nie wiesz, co zrobiæ.
01:42:33:Myœlê, ¿e chyba wiesz.
01:43:45:Mi³ych wakacji, William.
01:43:48:Mowa mo¿e byæ niebezpieczna.|U¿ywaj jej rozs¹dnie, dobrze?
01:43:53:Dobrze, panie Leeds.
01:43:57:Trzymaj siê, William.
01:44:02:Trzymaj siê, zasrañcu!
01:45:37:Piêknie wygl¹dasz.
01:45:46:Chcia³eœ siê ze mn¹ zobaczyæ.
01:46:21:By³em zaszokowany,|gdy ciê zobaczy³em.
01:46:27:Nie wiedzia³em, co robiæ.
01:46:31:Ty te¿ siê ba³aœ.
01:46:40:S³yszê jeszcze tê piosenkê,, Bumerang".
01:46:45:,, Moja mi³oœæ nie mo¿e ciê dogoniæ".
01:47:19:Od dziecka by³aœ zbuntowana.
01:47:24:Nie chcia³aœ znowu cierpieæ,
01:47:27:wiêc u¿y³aœ gniewu,
01:47:31:by mnie odepchn¹æ.
01:47:40:Przykro ci.
01:47:46:Przepraszam,
01:47:49:¿e ciê zrani³em.
01:47:57:Ale nauczy³aœ siê czegoœ ode mnie.
01:48:02:Potrafisz przyznaæ siê do bólu.
01:48:12:Nie skurczysz siê|i nie ulecisz w powietrze.
01:48:25:ChodŸmy.
01:49:08:Ja te¿ nie chcê ¿yæ bez ciebie.
01:49:14:Myœlisz, ¿e znajdziemy miejsce,
01:49:21:gdzie moglibyœmy siê spotkaæ?
01:49:25:Nie w ciszy
01:49:28:i nie w œwiecie dŸwiêków?
01:49:31:>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<