1
00:00:00,040 --> 00:00:04,000
www.napiprojekt.pl - nowa jakoœæ napisów.|Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.

2
00:00:04,000 --> 00:00:08,000
T³umaczenie:|.        Shit Happens Team .

3
00:00:08,000 --> 00:00:14,000
Synchro do wersji:|The.Pink.Panther.Strikes.Again.1976.iNTERNAL.DVDRip.XviD-UNDEAD|by MuRu

4
00:00:20,120 --> 00:00:22,920
SZPITAL PSYCHIATRYCZNY

5
00:00:26,199 --> 00:00:28,120
Dzieñ dobry, doktorze.

6
00:00:27,480 --> 00:00:29,559
Witaj, Charles.|Wygl¹dasz wspaniale.

7
00:00:29,559 --> 00:00:31,000
I tak siê czujê.

8
00:00:31,000 --> 00:00:33,000
Z ka¿dym dniem, pod ka¿dym wzglêdem,|czujesz siê

9
00:00:33,000 --> 00:00:34,799
coraz lepiej i lepiej.

10
00:00:35,039 --> 00:00:37,640
- Otó¿ to.|- Nie wola³byœ usi¹œæ tutaj?

11
00:00:39,119 --> 00:00:40,640
Nie chce pan...

12
00:00:40,640 --> 00:00:42,640
Nie, jeœli ty nie chcesz.

13
00:00:42,920 --> 00:00:45,880
Nie, dziêkujê, tu mi bêdzie wygodniej.

14
00:00:48,960 --> 00:00:50,920
Doktorze, zaskakuje mnie pan.

15
00:00:52,039 --> 00:00:54,079
A tak, rzeczywiœcie. Rzuci³eœ.

16
00:00:55,079 --> 00:00:56,840
Trzy miesi¹ce temu!

17
00:00:57,479 --> 00:00:59,920
Wie pan, ca³kiem niedawno|poczu³bym siê ura¿ony

18
00:00:59,920 --> 00:01:02,079
pañsk¹ kiepsk¹ pamiêci¹.

19
00:01:02,079 --> 00:01:05,239
- Teraz ju¿ tak nie jest?|- No, mo¿e trochê.

20
00:01:05,959 --> 00:01:09,239
- Zrobi³ pan to specjalnie?|- Po co mia³bym to robiæ?

21
00:01:09,920 --> 00:01:11,280
No có¿...

22
00:01:11,359 --> 00:01:14,879
Uzna³ mnie pan za pacjenta|ca³kowicie wyleczonego,

23
00:01:14,920 --> 00:01:18,439
który dziêki pañskiej rekomendacji|ma wkrótce stan¹æ przed komisj¹ lekarsk¹.

24
00:01:18,439 --> 00:01:20,640
Chodzi wiêc o pañsk¹ reputacjê.

25
00:01:20,640 --> 00:01:22,840
Taki ma³y teœcik, hmm?

26
00:01:23,239 --> 00:01:26,040
Wcale nie tak dawno|tak oczywisty trik

27
00:01:26,040 --> 00:01:28,200
wywo³a³by u ciebie|niepohamowan¹ wœciek³oœæ.

28
00:01:28,200 --> 00:01:30,920
A biedny stary Clouseau|cicho i bez oporu

29
00:01:30,920 --> 00:01:33,799
podda³ by siê mojemu|kolejnemu wybuchowi sza³u.

30
00:01:35,560 --> 00:01:39,760
To cud ¿e za ka¿dym razem by³ pan w stanie|posk³adaæ go jakoœ do kupy.

31
00:01:40,159 --> 00:01:41,959
Biedny stary Clouseau.

32
00:01:42,760 --> 00:01:46,000
Kiedyœ nie by³em nawet w stanie|wymówiæ jego imienia.

33
00:01:46,599 --> 00:01:50,000
By³ te¿ czas, gdy pragn¹³eœ|z radoœci¹ go zamordowaæ.

34
00:01:50,000 --> 00:01:51,239
Tak.

35
00:01:52,879 --> 00:01:55,040
By³em wtedy chorym cz³owiekiem.

36
00:01:56,159 --> 00:01:58,079
Ale przeszliœmy od tego czasu d³ug¹ drogê, prawda?

37
00:01:58,079 --> 00:02:01,959
Wiêc nie czujesz siê ani trochê niespokojny,|gdy myœlisz o... Clouseau?

38
00:02:02,159 --> 00:02:04,120
Ani trochê.

39
00:02:04,959 --> 00:02:07,560
- Wierzy mi pan?|- Skoro tak mówisz...

40
00:02:07,640 --> 00:02:09,560
Móg³bym przecie¿ k³amaæ.

41
00:02:09,560 --> 00:02:12,599
Jest pan dobrym psychiatr¹,|ale ja mogê byæ lepszym k³amc¹.

42
00:02:12,599 --> 00:02:15,000
Dla twojego w³asnego dobra|mam nadziejê, ¿e tak nie jest.

43
00:02:15,800 --> 00:02:18,639
Prêdzej czy póŸniej,|wpad³byœ na Clouseau...

44
00:02:18,759 --> 00:02:20,960
i wróci³ tutaj na resztê swych dni.

45
00:02:21,039 --> 00:02:23,520
Bez widoków na ponowne rozpatrzenie|twojego odwo³ania o wczeœniejsze zwolnienie.

46
00:02:23,800 --> 00:02:27,879
Przychodzi³bym tu wtedy dzieñ po dniu|patrz¹c jak pog³êbia siê pañski na³óg

47
00:02:28,000 --> 00:02:32,120
i wiedz¹c, ¿e niekiedy bywa pan|wyj¹tkowo przygnêbiony i podenerwowany

48
00:02:32,479 --> 00:02:35,199
z powodu kolejnej k³ótni ze swoj¹ ¿on¹...

49
00:02:35,199 --> 00:02:37,000
takiej jak dzisiejszego ranka.

50
00:02:37,120 --> 00:02:40,479
- Jak to zauwa¿y³eœ?|- Tylko wtedy ma¿e pan w notatniku.

51
00:02:43,360 --> 00:02:46,680
Wci¹¿ zapominam, ¿e by³eœ|nadinspektorem w Surete.

52
00:02:46,680 --> 00:02:48,319
I bêdê nim znowu.

53
00:02:48,319 --> 00:02:50,879
Ale¿ Clouseau|jest teraz nadinspektorem!

54
00:02:51,800 --> 00:02:54,159
Dopóki nie zjawi siê ktoœ lepszy na jego miejsce.

55
00:02:54,280 --> 00:02:56,199
Skoro tak...

56
00:02:56,280 --> 00:03:00,080
chyba lepiej, ¿eby Clouseau zacz¹³|sobie szukaæ innego zajêcia... od zaraz.

57
00:03:01,319 --> 00:03:03,080
Co? Mówi pan, ¿e...

58
00:03:04,879 --> 00:03:07,560
Komisja zbiera siê dzisiaj o 14:00.

59
00:03:08,199 --> 00:03:09,879
Dzisiaj?!?

60
00:03:10,000 --> 00:03:14,120
Jeœli wszystko pójdzie zgodnie z planem,|dziœ jeszcze staniesz siê wolnym cz³owiekiem.

61
00:03:17,479 --> 00:03:19,840
- Dziêkujê.|- Do zobaczenia o drugiej.

62
00:03:22,719 --> 00:03:24,159
Clouseau!

63
00:03:26,120 --> 00:03:27,639
Nie nie, doktorze.

64
00:03:27,639 --> 00:03:31,000
Niektórzy uznaliby pañskie metody|za zbyt niekonwencjonalne.

65
00:03:31,719 --> 00:03:35,960
Sprawdza³em tylko, czy nie jesteœ|lepszym k³amc¹, ni¿ ja psychiatr¹.

66
00:03:36,400 --> 00:03:37,680
Zatem o drugiej.

67
00:03:46,599 --> 00:03:48,360
Czêstuj siê.|Dobry ptaszek.

68
00:03:57,840 --> 00:03:59,080
Hau.

69
00:04:28,759 --> 00:04:30,040
Pomocy!

70
00:04:34,240 --> 00:04:36,879
Z³ap siê tego.|Ci¹gnij. Podci¹gnij siê.

71
00:04:41,600 --> 00:04:42,879
Ratunku!

72
00:04:59,240 --> 00:05:01,920
Wydech zy¿ytego powietrza,|wdech œwie¿ego.

73
00:05:04,000 --> 00:05:05,399
Wydech, wdech.

74
00:05:06,120 --> 00:05:08,519
- Nie patrz na nich, Fiona!|- Wydech, wydech.

75
00:05:08,839 --> 00:05:10,920
A teraz... poca³unek ¿ycia.

76
00:05:15,120 --> 00:05:16,519
Zboczeniec!

77
00:05:20,480 --> 00:05:22,120
Stare popaprañce!

78
00:05:30,959 --> 00:05:33,560
Proszê, nie ma potrzeby|mi dziêkowaæ.

79
00:05:34,120 --> 00:05:36,680
- Dziêkowaæ...?|- ...za uratowanie ¿ycia.

80
00:05:36,959 --> 00:05:38,439
Ktoœ...

81
00:05:38,680 --> 00:05:40,519
Zosta³em uderzony w g³owê.

82
00:05:40,519 --> 00:05:43,399
Tak tak, dosta³ pan guz|w g³owê.

83
00:05:43,959 --> 00:05:45,399
- "guz"?|- Co?

84
00:05:45,399 --> 00:05:47,879
- Powiedzia³ pan: "guz".|- Tak, wiem o tym.

85
00:05:47,879 --> 00:05:49,720
To du¿y guz.

86
00:05:49,879 --> 00:05:52,560
Móg³ pan dostaæ wstrz¹œnienia|od takiego guza.

87
00:05:52,560 --> 00:05:54,920
- Pozwolê sobie zaproponowaæ pomoc.|- Nie!

88
00:05:56,000 --> 00:05:58,040
Wszystko w porz¹dku. Czujê siê dobrze.

89
00:05:58,480 --> 00:06:00,959
Jak nigdy.|Trochê mi tylko... s³abo.

90
00:06:02,439 --> 00:06:04,360
To chyba szok...

91
00:06:04,360 --> 00:06:07,160
to znaczy: zaskoczenie spotkaniem pana|ponownie w dniu dzisiejszym.

92
00:06:07,160 --> 00:06:09,360
Có¿, otrzyma³em zawiadomienie

93
00:06:10,000 --> 00:06:11,920
od komisji lekarskiej,

94
00:06:11,920 --> 00:06:14,079
¿e zamierzaj¹ dziœ|rozpatrywaæ pañskie odwo³anie...

95
00:06:14,079 --> 00:06:17,199
wiêc pomyœla³em, ¿e móg³bym siê|za panem wstawiæ...

96
00:06:17,639 --> 00:06:20,600
O, Bo¿e...|To znaczy, to bardzo mi³e z pañskiej strony, lecz...

97
00:06:21,920 --> 00:06:24,399
Có¿, nie pozostajê bez wp³ywu,|pan wie.

98
00:06:24,399 --> 00:06:26,040
O tak, wiem.

99
00:06:26,040 --> 00:06:29,120
Có¿, sta³em siê doœæ znacz¹c¹ osob¹...

100
00:06:29,639 --> 00:06:31,439
w wydziale.

101
00:06:31,560 --> 00:06:34,399
S³ysza³em, ¿e jest pan nowym nadinspektorem.

102
00:06:35,199 --> 00:06:40,439
Tak.

103
00:06:44,800 --> 00:06:48,079
Tak, wprowadziliœmy parê zmian,|odk¹d pan zwariowa³.

104
00:06:48,680 --> 00:06:50,759
Jestem pewien, ¿e na lepsze.

105
00:06:51,399 --> 00:06:54,839
Przy okazji: sier¿ant Chevalier|przysy³a najserdeczniejsze pozdrowienia.

106
00:06:55,079 --> 00:06:57,079
O, sier¿ant Chevalier?

107
00:06:57,480 --> 00:07:00,480
Stary, dobry sier¿ant Chevalier.|Co u niego, swoj¹ drog¹?

108
00:07:01,639 --> 00:07:05,160
Có¿, wie pan, s¹ szefowie i podw³adni

109
00:07:05,879 --> 00:07:09,560
i obawiam siê, ¿e sier¿ant Chevalier|na zawsze pozostanie podw³adnym, nie?

110
00:07:09,839 --> 00:07:11,240
O, tak.

111
00:07:11,720 --> 00:07:14,639
A pan, mój drogi Clouseau...|przywódc¹, hê?

112
00:07:16,160 --> 00:07:19,399
Zawsze u w³adzy?|Ci¹gle w drodze na szczyt, hmm?

113
00:07:21,000 --> 00:07:23,000
- Taka ju¿ moja karma.|- S³ucham?

114
00:07:23,000 --> 00:07:25,079
- Moje przeznaczenie.|- A, tak.

115
00:07:26,879 --> 00:07:28,920
Jeszcze kilka lat w policji

116
00:07:28,920 --> 00:07:30,120
i mogê nawet zostaæ zmuszony

117
00:07:30,120 --> 00:07:32,399
do ubiegania siê o stanowisko|w ministerstwie.

118
00:07:35,040 --> 00:07:37,120
Mo¿e pan liczyæ na mój g³os.

119
00:07:37,319 --> 00:07:39,920
A pan, przyjacielu,|mo¿e liczyæ na mnie,

120
00:07:39,920 --> 00:07:43,360
¿e uczyniê co tylko w mojej mocy,|by pana st¹d wyci¹gn¹æ.

121
00:07:44,920 --> 00:07:47,160
O tak, wiem, co pan czuje.

122
00:07:47,800 --> 00:07:49,480
Mój kapelusz. Có¿...

123
00:07:59,399 --> 00:08:02,000
Wszystko w porz¹dku,|panie by³y nadinspektorze?

124
00:08:02,000 --> 00:08:03,240
Tak!

125
00:08:04,360 --> 00:08:06,600
Tak, absolutnie w porz¹dku.

126
00:08:07,879 --> 00:08:09,120
Widzi pan?

127
00:08:19,480 --> 00:08:22,279
Chwileczkê,|zaraz pana stamt¹d wyci¹gnê.

128
00:08:22,759 --> 00:08:24,759
Czujê siê dobrze. Po prostu wyœmienicie.

129
00:08:26,439 --> 00:08:28,720
Z ka¿dym dniem, pod ka¿dym wzglêdem...

130
00:08:28,959 --> 00:08:31,240
czujê siê lepiej i lepiej.

131
00:08:31,439 --> 00:08:33,559
*~ Gdzieœ, u podnó¿a têczy... ~*

132
00:08:36,559 --> 00:08:39,799
Obawiam siê, ¿e ma pan z³y dzieñ,|przyjacielu.

133
00:08:40,000 --> 00:08:41,759
Ale¿ nic podobnego.

134
00:08:42,200 --> 00:08:43,960
Wspania³y dzieñ, przyjacielu.

135
00:08:44,679 --> 00:08:47,120
Po trzech d³ugich latach

136
00:08:47,240 --> 00:08:49,159
mam wreszcie mój wspania³y dzieñ.

137
00:08:49,159 --> 00:08:52,399
Nie pozwolê...|powtarzam: nie pozwolê, by cokolwiek

138
00:08:52,799 --> 00:08:55,159
powtarzam:|cokolwiek mi go zepsu³o.

139
00:08:55,200 --> 00:08:57,679
A teraz odprowadzê pana do bramy,

140
00:08:58,200 --> 00:09:00,519
poca³ujê na odchodne,

141
00:09:01,960 --> 00:09:04,720
a pan odjedzie w sin¹ dal|w swoim nowiutkim samochodzie,

142
00:09:04,840 --> 00:09:07,000
który powinien nale¿eæ do mnie,

143
00:09:07,000 --> 00:09:10,559
ja zaœ udam siê na posiedzenie|komisji lekarskiej.

144
00:09:10,919 --> 00:09:13,559
Komisja zwolni mnie ze szpitala,|a wtedy...

145
00:09:14,200 --> 00:09:15,919
Wtedy pana zabijê.

146
00:09:16,519 --> 00:09:18,559
- Zabijê!|- Francois!

147
00:09:20,039 --> 00:09:21,679
Odpalaj wóz!

148
00:09:21,840 --> 00:09:23,120
Zabijê!

149
00:09:35,120 --> 00:09:36,759
Zabijê go!

150
00:09:40,519 --> 00:09:42,360
Dajcie mi go zabiæ!

151
00:09:46,000 --> 00:09:47,919
Muszê zabiæ...

152
00:10:13,720 --> 00:10:19,120
-= RÓ¯OWA PANTERA KONTRATAKUJE =-

153
00:13:12,159 --> 00:13:13,759
Och, pani pozwoli...

154
00:13:30,840 --> 00:13:32,120
Kato?

155
00:15:46,879 --> 00:15:48,440
Chwila drzemki...

156
00:18:36,039 --> 00:18:37,720
To telefon.

157
00:18:39,880 --> 00:18:41,799
Telefon dzwoni.

158
00:18:48,880 --> 00:18:50,720
Odpoczywaj, ja odbiorê.

159
00:18:54,039 --> 00:18:56,960
Rezydencja nadinspektora Clouseau.

160
00:18:57,079 --> 00:18:59,559
Tu nadinspektor Clouseau,

161
00:18:59,839 --> 00:19:01,480
przy telefonie.

162
00:19:01,480 --> 00:19:03,400
S³ucham? O, daj go.

163
00:19:06,200 --> 00:19:08,359
Dobry wieczór, Panie Komisarzu.

164
00:19:09,480 --> 00:19:13,000
Jak siê Pan miewa? Co u Madame|i ma³ych komisarz¹tek?

165
00:19:20,759 --> 00:19:22,079
Rozumiem.

166
00:19:26,200 --> 00:19:28,119
Mo¿e Pan byæ pewien,

167
00:19:28,119 --> 00:19:31,359
¿e zastosujê wszelkie niezbêdne œrodki ostro¿noœci.

168
00:19:35,920 --> 00:19:38,720
Dziêkujê, Panie Komisarzu,|mi³ego wieczoru.

169
00:19:43,000 --> 00:19:46,680
Powiadomiono mnie,|¿e by³y nadinspektor Dreyfus

170
00:19:46,759 --> 00:19:49,240
w³aœnie uciek³ z zak³adu dla ob³¹kanych.

171
00:19:49,319 --> 00:19:51,400
Z jakichœ przyczyn|Komisarz uwa¿a,

172
00:19:51,400 --> 00:19:53,960
¿e mo¿e on|próbowaæ mnie zabiæ.

173
00:19:53,960 --> 00:19:57,599
NajwyraŸniej biedaczysko jest bardziej szalony,|ni¿ ktokolwiek móg³ podejrzewaæ.

174
00:19:57,599 --> 00:20:00,160
Niemniej jednak, dosta³em rozkaz,|by przedsiêwzi¹æ wszelkie œrodki ostro¿noœci.

175
00:20:00,160 --> 00:20:02,319
SprawdŸ, czy wszystkie drzwi|s¹ pozamykane,

176
00:20:02,319 --> 00:20:05,200
a ja wœlizgnê siê|w moje nowe przebranie: garbusa.

177
00:20:13,119 --> 00:20:14,119
|PRZEBRANIE GARBUSA

178
00:20:24,119 --> 00:20:26,119
Garb wype³niony helem|OSTRZE¯ENIE!|Nie przekraczaæ dozwolonego ciœnienia!

179
00:20:50,319 --> 00:20:52,359
Zamkn¹³em drzwi na klucz.

180
00:20:52,359 --> 00:20:53,920
Ktoœ ty?

181
00:20:55,680 --> 00:20:58,400
Co zrobi³eœ|z inspektorem Clouseau?

182
00:20:58,400 --> 00:21:00,480
NADinspektorem Clouseau.

183
00:21:01,480 --> 00:21:03,400
Oszuka³em ciê, prawda?

184
00:21:04,119 --> 00:21:06,799
Och, nadinspektorze,|to niesamowite!

185
00:21:08,240 --> 00:21:10,400
Jeœli uwa¿asz,|¿e to przebranie jest dobre,

186
00:21:10,400 --> 00:21:13,440
to poczekaj na pe³en efekt,|gdy zobaczysz mnie z garbem.

187
00:21:32,960 --> 00:21:34,440
Dzwony!|.

188
00:21:35,680 --> 00:21:37,359
Dzwony!|Bij¹ tak og³uszaj¹co!

189
00:21:45,519 --> 00:21:47,599
Nadinspektor Clouseau?

190
00:21:50,119 --> 00:21:52,759
Tak,|tu nadinspektor Clouseau.

191
00:21:53,359 --> 00:21:55,079
Kto mówi?

192
00:21:55,079 --> 00:21:56,839
Nazywam siê...|Nazywam siê Duval.

193
00:22:00,200 --> 00:22:01,799
Claude Duval.

194
00:22:02,720 --> 00:22:05,160
Mam zaszczyt byæ przewodnicz¹cym

195
00:22:07,079 --> 00:22:10,079
komitetu honoracyjnego|dla uczczenia Jacquesa Clouseau.

196
00:22:10,160 --> 00:22:12,680
Dla uczczenia mnie?

197
00:22:14,880 --> 00:22:17,079
Z jakiej okazji, jeœli mo¿na spytaæ?

198
00:22:17,680 --> 00:22:19,799
Z jakiej okazji, pyta pan?

199
00:22:20,759 --> 00:22:22,559
Có¿ za skromnoœæ!

200
00:22:22,720 --> 00:22:25,319
Dla uhonorowania, monsieur,

201
00:22:26,240 --> 00:22:28,720
jednego z najbardziej oddanych miastu,

202
00:22:29,400 --> 00:22:31,880
odwa¿nych i szczodrobliwych|przedstawicieli s³u¿b publicznych.

203
00:22:32,400 --> 00:22:35,039
To niezwykle szlachetne, monsieur.|Niezwykle.

204
00:22:35,240 --> 00:22:39,440
Tak, muszê przyznaæ, ¿e czêsto|zastanawia³em siê, dlaczego moja

205
00:22:39,559 --> 00:22:43,759
wieloletnia s³u¿ba w policji i niezliczone osi¹gniêcia|nie zosta³y dostrze¿one wczeœniej.

206
00:22:43,880 --> 00:22:45,640
Ca³kowicie s³usznie!

207
00:22:46,240 --> 00:22:49,119
Dziewiêæ lat poœwiêcenia|dla s³u¿by w Surete

208
00:22:49,960 --> 00:22:53,319
i nawet jednego odznaczenia|przez ca³y ten czas!

209
00:22:54,160 --> 00:22:56,319
Tak, ma pan ca³kowit¹ racjê.

210
00:22:56,839 --> 00:22:59,440
Aczkolwiek, jak pan zapewne wie,

211
00:22:59,559 --> 00:23:02,599
dost¹pi³em ostatnio doœæ|znacz¹cego awansu.

212
00:23:03,279 --> 00:23:04,599
Doprawdy?

213
00:23:04,599 --> 00:23:07,920
Otrzyma³em stanowisko nadinspektora,|które zajmowa³ uprzednio ten pomyleniec Dreyfus.

214
00:23:09,039 --> 00:23:13,039
Wiem, myœlê ¿e Pary¿ zasypia bezpieczniejszy|dziêki tej promocji.

215
00:23:14,119 --> 00:23:16,079
Jest pan niezwykle uprzejmy.

216
00:23:16,519 --> 00:23:20,079
Mogê pana zapewniæ,|¿e gdy chodzi o sprawy bezpieczeñstwa,

217
00:23:20,079 --> 00:23:21,519
zawsze jestem czujny.

218
00:23:21,519 --> 00:23:22,960
Nadinspektorze!

219
00:23:22,960 --> 00:23:24,799
Przepraszam na moment.

220
00:23:25,160 --> 00:23:27,720
Nie widzisz, ¿e rozmawiam?

221
00:24:00,359 --> 00:24:01,880
A, tak, Panie Komisarzu.

222
00:24:01,880 --> 00:24:05,480
Na szczêœcie pozosta³o|doœæ powietrza w moim garbie,

223
00:24:05,599 --> 00:24:07,960
bym nie zaton¹³ do czasu,|gdy nadesz³a pomoc.

224
00:24:07,960 --> 00:24:11,279
Tak. Bardzo dziêkujê,|Panie Komisarzu. Do widzenia.

225
00:24:12,079 --> 00:24:15,160
Rozmawia³em z komisarzem.|By³ niezmiernie zaniepokojony.

226
00:24:15,240 --> 00:24:17,799
Mia³ pan bardzo,|bardzo du¿e szczêœcie.

227
00:24:17,799 --> 00:24:21,200
Tak, wiem. Biedny Cato|pole¿y w szpitalu przez kilka tygodni.

228
00:24:21,640 --> 00:24:24,039
Czy wie pan,|co to by³a za bomba?

229
00:24:24,039 --> 00:24:25,880
Eksploduj¹ca.

230
00:24:26,039 --> 00:24:29,279
Zwa¿ moje s³owa, Francois.|Dzia³aj¹ tu groŸne si³y.

231
00:24:29,519 --> 00:24:32,759
A tego szalonego zamachowca|musimy aresztowaæ nie przebieraj¹c w œrodkach.

232
00:24:33,799 --> 00:24:36,559
Bezzw³ocznie rozeœlij|szczegó³ow¹ notatkê w tej sprawie.

233
00:24:36,559 --> 00:24:39,000
- Tak jest.|- Co z moimi ubraniami?

234
00:24:39,000 --> 00:24:41,960
Och, sier¿nat Chauvin|robi zbiórkê wœród pracowników.

235
00:24:41,960 --> 00:24:43,880
W miêdzyczasie|mo¿e podpisa³by pan rozkaz

236
00:24:43,880 --> 00:24:45,839
odtransportowania Jeana Tourniera|do wiêzienia.

237
00:24:45,839 --> 00:24:49,440
Tego rabusia banków?|Bêdê szczêœliwy mog¹c podpisaæ taki rozkaz.

238
00:24:49,640 --> 00:24:52,440
Tym razem czeka ciê do¿ywocie,|Tournier.

239
00:24:52,839 --> 00:24:55,000
W koñcu uda³o nam siê ciebie pozbyæ.

240
00:25:04,799 --> 00:25:06,960
Muszê do toalety.

241
00:25:08,160 --> 00:25:09,640
Dobra.

242
00:25:23,599 --> 00:25:25,079
Dziêki.

243
00:25:58,880 --> 00:26:01,599
Dobra, Tournier.|Mia³eœ doœæ czasu.

244
00:26:11,759 --> 00:26:13,640
A oto mój plan.

245
00:26:13,920 --> 00:26:15,640
Krok pierwszy:

246
00:26:15,839 --> 00:26:19,680
Pozyskam najwiêksze przestêpcze umys³y œwiata.|Krok drugi:

247
00:26:20,640 --> 00:26:24,000
Zbudujê organizacjê|tak niebezpieczn¹, tak potê¿n¹,

248
00:26:25,240 --> 00:26:29,079
¿e przy niej Cosa Nostra|bêdzie niczym Poznañskie S³owiki.

249
00:26:29,440 --> 00:26:32,880
- Tu masz listê.|- Ale¿ po³owa z tych ludzi jest za kratkami!

250
00:26:33,720 --> 00:26:36,240
- Wiêc ich wyci¹gnij.|- Niewykonalne.

251
00:26:36,559 --> 00:26:39,240
Za³ó¿ê siê o 20 milionów franków,|¿e wykonalne.

252
00:26:39,240 --> 00:26:42,279
- A gdzie¿ ja zdobêdê 20 milionów franków?|- Wiedzia³em, ¿e o to spytasz.

253
00:26:42,279 --> 00:26:45,680
Krok trzeci: W przysz³y czwartek|dok³adnie o 14:00

254
00:26:46,279 --> 00:26:50,119
wejdziesz z szeœcioma ludŸmi|do g³ównego oddzia³u Paryskiego Banku Kredytowego.

255
00:26:51,279 --> 00:26:54,640
Dziœ po po³udniu,|mniej wiêcej za piêæ pi¹ta

256
00:26:54,799 --> 00:26:57,720
trzech ludzi ubranych|w stroje pracowników banku

257
00:26:57,720 --> 00:27:00,480
obrabowa³o|Paryski Bank Kredytowy.

258
00:27:01,279 --> 00:27:04,319
Zidentyfikowano przywódcê grupy,|niejakiego Jeana Tourniera.

259
00:27:08,440 --> 00:27:10,400
Ile ukradli?

260
00:27:10,640 --> 00:27:12,839
Miliony! Tutaj jest raport.

261
00:27:14,440 --> 00:27:17,519
Dobrze. To bêdzie wszystko,|Francois. Dziêkujê.

262
00:27:20,039 --> 00:27:22,000
Dwadzieœcia milionów franków.

263
00:27:23,039 --> 00:27:25,039
A teraz... czas na kolejny ruch.

264
00:28:25,319 --> 00:28:28,119
Hugo Fassbender i jego córka|zostali porwni.

265
00:28:28,119 --> 00:28:31,440
- Profesor Fassbender?|- Tak. Pary¿ ma pewn¹ hipotezê.

266
00:28:31,440 --> 00:28:34,599
Przysy³aj¹ swojego najlepszego cz³owieka...|nadinspektora Clouseau.

267
00:28:34,599 --> 00:28:38,720
W³aœnie przys³a³ telegram.|"Przylatujê na lotnisko Gatwick o 12:38, lot nr 121"

268
00:28:59,519 --> 00:29:01,279
Tak? Kim pan jest?

269
00:29:01,440 --> 00:29:04,119
- Jarvis, sir.|- Czym siê zajmujesz?

270
00:29:04,319 --> 00:29:07,279
- Jestem lokajem.|- Ach, lokajem. Tak, tak.

271
00:29:07,279 --> 00:29:10,759
Gdzie pan by³ w noc porwania?

272
00:29:10,759 --> 00:29:13,799
- Spa³em w swoim pokoju, sir.|- Spa³ pan w swoim pokoju...

273
00:29:13,880 --> 00:29:16,079
- Mo¿e pan tego dowieœæ?|- Nie.

274
00:29:16,079 --> 00:29:18,200
Proszê to zanotowaæ,|sier¿ancie Yard.

275
00:29:18,200 --> 00:29:20,599
Proszê zebraæ s³u¿bê|w salonie.

276
00:29:20,599 --> 00:29:22,839
Za chwilê|bêdê ich chcia³ przes³uchaæ.

277
00:29:22,839 --> 00:29:24,279
Tak jest, sir.

278
00:29:26,119 --> 00:29:28,640
- Wiêc jak siê pan nazywa?|- Jarvis.

279
00:29:28,640 --> 00:29:32,640
Jarvis, zgadza siê. Mo¿e zechcia³by pan|oprowadziæ mnie po domu.

280
00:29:32,640 --> 00:29:34,319
Z mi³¹ chêci¹, sir.

281
00:29:39,480 --> 00:29:42,079
Proponujê zacz¹æ od piêtra.

282
00:29:42,279 --> 00:29:45,319
- W³aœnie tam idziemy, sir.|- Tak, wiem o tym.

283
00:30:07,240 --> 00:30:08,920
To s¹ drzwi.

284
00:30:09,000 --> 00:30:10,880
Tak, to s¹ drzwi.

285
00:30:11,119 --> 00:30:13,960
- Tak, wiem o tym.|- Nie s¹ zamkniête, sir.

286
00:30:16,279 --> 00:30:17,759
NajwyraŸniej.

287
00:30:19,240 --> 00:30:22,359
Poczekaj tutaj.|Chcia³bym zaj¹æ siê tym... w pojedynkê.

288
00:30:35,599 --> 00:30:38,400
Czy ktoœ ukrywa siê|w tych ciemnoœciach?

289
00:30:55,720 --> 00:30:59,240
Nie ma to jak dobra rozgrzewka|przed œledztwem, prawda?

290
00:30:59,599 --> 00:31:02,960
Krótego guzika u¿y³ pan,|by w³¹czyæ œwiat³o?

291
00:31:04,519 --> 00:31:06,480
W³¹cznika œwiat³a, sir.

292
00:31:11,359 --> 00:31:13,680
Dziwne. Nie zadzia³a³, gdy go u¿y³em.

293
00:31:16,759 --> 00:31:18,000
Tak.

294
00:31:18,680 --> 00:31:22,079
Na ile podpowiada mi doœwiadczenie,|to musi byæ... si³ownia?

295
00:31:24,359 --> 00:31:26,960
- Zaiste, sir.|- Tak. To dobra si³ownia.

296
00:31:28,319 --> 00:31:29,559
Tak.

297
00:31:35,519 --> 00:31:39,200
A to przypomina mi pierwsze lata|w akademii policyjnej.

298
00:31:39,720 --> 00:31:42,200
Porêcze... moja specialnoœæ.

299
00:31:42,799 --> 00:31:45,839
Wie pan, by³em kimœ w rodzaju atlety. Tak tak.

300
00:31:45,839 --> 00:31:48,720
Znano mnie pod imieniem:|Paw³owa na porêczach.

301
00:31:50,240 --> 00:31:51,640
O, tak.

302
00:31:54,200 --> 00:31:56,480
Tak, wracaj¹ dawne odruchy.

303
00:31:56,920 --> 00:31:58,839
Tak, pamiêtam, jak ...

304
00:32:08,359 --> 00:32:10,279
Có¿, to by³o dobre!

305
00:32:12,519 --> 00:32:16,119
Wiêc tak. Zapewne zastanawiacie siê,|czemu was tutaj zebra³em.

306
00:32:50,440 --> 00:32:53,039
Rycerz ubrany w TAK¥ zbrojê

307
00:32:53,039 --> 00:32:55,039
nie mia³ zbyt wielkich szans|na prze¿ycie.

308
00:33:02,640 --> 00:33:04,400
Tak tak, wiem, wiem...

309
00:33:05,200 --> 00:33:06,440
Wiêc.

310
00:33:07,119 --> 00:33:09,119
Tak. Tak, jak mówi³em...

311
00:33:09,359 --> 00:33:13,240
Mówi³ pan, ¿e pewnie zastanawiamy siê,|czemu nas pan tutaj zebra³.

312
00:33:13,279 --> 00:33:17,119
S³uchajcie! Nie ma potrzeby, byœcie siê odzywali,|dopóki nie zadam pytania.

313
00:33:17,640 --> 00:33:20,519
- Jak siê pan nazywa?|- Jestem Shork, ogrodnik.

314
00:33:20,519 --> 00:33:23,039
- I czym siê pan zajmuje?|- Jestem ogrodnikiem.

315
00:33:23,039 --> 00:33:25,000
Wiêc czemu nie powiedzia³ pan tego od razu?!?

316
00:33:25,000 --> 00:33:27,880
- Mówi³em.|- Proszê mnie nie robiæ w konia, monsieur!

317
00:33:28,039 --> 00:33:30,319
To bardzo powa¿na sprawa

318
00:33:30,319 --> 00:33:33,440
i wszyscy w tym pokóju|s¹ podejrzani.

319
00:33:33,640 --> 00:33:35,400
- "Pokóju"?|- Co? Co to by³o?

320
00:33:35,400 --> 00:33:37,599
- Powiedzia³ pan, "Pokóju".|- Tak, wiem o tym.

321
00:33:37,599 --> 00:33:40,240
Jest spora szansa,|¿e ktoœ wtym POKÓJU

322
00:33:40,240 --> 00:33:43,240
wie wiêcej na temat morderstwa,|ni¿ chce powiedzieæ.

323
00:33:43,599 --> 00:33:45,480
- MORDERSTWA?!?|- Co pani powiedzia³a?

324
00:33:45,480 --> 00:33:47,440
- Powidzia³am: "morderstwa".|- Jakiego morderstwa?

325
00:33:47,440 --> 00:33:49,759
Nie wiem.|Pan powiedzia³: "morderstwa".

326
00:33:49,759 --> 00:33:51,720
Ja powiedzia³am: "morderstwa"?|To pani powiedzia³a: "morderstwa"!

327
00:33:51,720 --> 00:33:54,440
Nie! Ja powiedzia³am: "morderstwa",|bo pan powiedzia³: "morderstwa"!

328
00:33:54,440 --> 00:33:57,599
- Powiedzia³em: "morderstwa"?!?|- Powiedzia³ pan, ¿e ktoœ w tym pokoju

329
00:33:57,640 --> 00:34:00,599
wie wiêcej na temat morderstwa,|ni¿ chce powiedzieæ.

330
00:34:01,319 --> 00:34:02,920
S³uchajcie...

331
00:34:04,839 --> 00:34:06,440
- Wiêc jak siê pan nazywa?|- Shork.

332
00:34:06,440 --> 00:34:08,480
- Kucharz.|- Ogrodnik.

333
00:34:08,960 --> 00:34:11,199
Aaaa!|Wreszcie do czegoœ dochodzimy.

334
00:34:11,559 --> 00:34:12,880
Pan...

335
00:34:13,320 --> 00:34:14,760
O, mój Bo¿e!

336
00:34:15,239 --> 00:34:17,800
Wszystko w porz¹dku,|panie Stutterstutt?

337
00:34:17,800 --> 00:34:20,039
- Kim jest ten cz³owiek?|- To pan Stutterstutt.

338
00:34:20,039 --> 00:34:22,440
Rozumiem. I czym siê pan zajmuje,|panie Stuckerstuff?

339
00:34:22,440 --> 00:34:23,880
To nasz pszczelarz.

340
00:34:23,880 --> 00:34:26,800
Nie pana pytam.|Pyta³em pana Stuffsuckera!

341
00:34:26,800 --> 00:34:29,480
Co takiego? Co on powiedzia³|Co? Co takiego?

342
00:34:29,480 --> 00:34:32,639
Mówi³, ¿e jest trochê przeziêbiony|i dlatego straci³ g³os.

343
00:34:32,639 --> 00:34:35,880
Straci³ g³os. Pszczelarz,|który straci³ g³os...

344
00:34:36,679 --> 00:34:38,760
kucharz, który myœli,|¿e jest ogrodnikiem...

345
00:34:38,760 --> 00:34:40,880
i œwiadek morderstwa.

346
00:34:41,159 --> 00:34:44,000
O, tak. To oczywiste dla mojego doœwiadczonego oka,

347
00:34:44,480 --> 00:34:47,199
¿e dzieje siê tutaj du¿o wiêcej,

348
00:34:47,239 --> 00:34:49,079
ni¿ dociera do uszu.

349
00:34:57,599 --> 00:35:00,519
Zanim pozwolê panu odejœæ,|panie Stiffsticker

350
00:35:00,559 --> 00:35:02,840
Sugerujê, by policzy³ pan swoje pszczo³y.

351
00:35:02,960 --> 00:35:05,639
Mo¿e siê okazaæ,|¿e jedna panu zginê³a.

352
00:35:05,639 --> 00:35:07,239
Zniszczy³ pan fortepian!

353
00:35:07,239 --> 00:35:09,159
Có¿ znaczy jeden fortepian

354
00:35:09,159 --> 00:35:12,400
w obliczu przera¿aj¹cej zbrodni,|jak¹ tu pope³niono?

355
00:35:12,400 --> 00:35:14,639
Ale¿ to bezcenny Steinway!

356
00:35:14,639 --> 00:35:16,960
Ju¿ nie. Jak siê pani nazywa?

357
00:35:17,639 --> 00:35:19,360
Leverlilly.

358
00:35:19,599 --> 00:35:22,559
Pani Loveliver.|Przenikliwie zgadujê,

359
00:35:22,840 --> 00:35:25,000
¿e jest pani gosposi¹, nieprawda¿?

360
00:35:25,000 --> 00:35:28,159
S³u¿ê u profesora Fassbendera|od 30 lat.

361
00:35:28,719 --> 00:35:31,719
To by wyjaœna³o pani histeryczn¹ reakcjê,

362
00:35:31,719 --> 00:35:33,599
na t¹ drobn¹ skazê na meblu.

363
00:35:33,599 --> 00:35:34,920
Skazê!

364
00:35:34,920 --> 00:35:38,360
Cokolwiek przydarzy³o siê fortepianowi,|jest ³atwe do naprawienia.

365
00:35:38,480 --> 00:35:40,400
To, co przytrafi³o siê profesorowi Fassbenderowi

366
00:35:40,400 --> 00:35:42,920
i jego córce, to ca³kiem inna sprawa.

367
00:35:43,239 --> 00:35:47,280
Moim zadaniem jest dostarczyæ winnego,|b¹dŸ winnych, przed oblicze sprawiedliwoœci.

368
00:35:48,519 --> 00:35:50,599
A wiêc, co ustaliliœmy?

369
00:35:50,599 --> 00:35:53,000
Jeden: profesor Fassbender

370
00:35:53,960 --> 00:35:56,199
i jego córka|zostali uprowadzeni.

371
00:35:56,199 --> 00:35:58,559
Dwa: ktoœ ich uprowadzi³.

372
00:36:01,800 --> 00:36:03,920
Trzy: moja rêka siê pali.

373
00:36:17,760 --> 00:36:19,679
Drummond, co tu siê dzieje?

374
00:36:19,679 --> 00:36:21,199
Dobry wieczór, sir.

375
00:36:21,199 --> 00:36:24,400
Inspektor Clouseau|przes³uchiwa³ s³u¿bê.

376
00:36:25,840 --> 00:36:28,079
Inspektor Clouseau,|superintendent Quinlan.

377
00:36:28,079 --> 00:36:29,719
Aaa, inspektorze.

378
00:36:29,800 --> 00:36:31,480
Panie superintendencie.

379
00:36:53,679 --> 00:36:56,400
Czemu nie powie pan Pottersowi,|¿e ten cz³owiek jest niekompetentny,

380
00:36:56,400 --> 00:36:58,400
i nie za¿¹da odsuniêcia go|od tej sprawy?

381
00:36:58,440 --> 00:37:01,440
Poniewa¿ mamy doœæ k³opotów z Francuzami

382
00:37:02,519 --> 00:37:06,000
bez sugerowania im,|¿e ich najwiêkszy detektyw jest idiot¹.

383
00:37:08,960 --> 00:37:10,320
Spokojnie.

384
00:37:12,360 --> 00:37:14,079
Co on teraz robi?

385
00:37:15,239 --> 00:37:17,800
Inwigiluje|farmê Fassbenderów.

386
00:38:24,719 --> 00:38:26,360
Ahoj, ¿eglarzu.

387
00:38:28,159 --> 00:38:30,079
- Tak?|- Kim pan jest?

388
00:38:30,079 --> 00:38:31,920
Chuck. A pan?

389
00:38:39,039 --> 00:38:40,480
Co to jest?

390
00:38:40,480 --> 00:38:43,679
Jestem nadinspektor|Jacques Clouseau z Surete.

391
00:38:44,679 --> 00:38:48,079
- Pasjonuj¹ce.|- Chcia³bym siê tylko rozejrzeæ.

392
00:38:48,480 --> 00:38:51,360
Tak. Musi pan zamówiæ coœ w barze|albo zaj¹æ miejsce przy stoliku.

393
00:38:51,360 --> 00:38:54,760
- Show zacznie siê za parê minut.|- W takim razie wezmê stolik.

394
00:38:54,760 --> 00:38:56,760
Jasne. Proszê za mn¹, ¯ok.

395
00:38:56,880 --> 00:38:58,719
- Jacques.|- Jack?

396
00:39:03,760 --> 00:39:06,199
Panie i Panowie! Po raz kolejny

397
00:39:06,199 --> 00:39:08,679
mam zaszczyt zapowiedzieæ

398
00:39:08,679 --> 00:39:11,039
niezrównan¹ Ainsley Jarvis!

399
00:39:20,360 --> 00:39:22,000
*~ Czym¿e jest królowa ~*

400
00:39:24,960 --> 00:39:26,679
*~ bez swojego zamku? ~*

401
00:39:27,679 --> 00:39:29,239
*~ Masz racjê, ~*

402
00:39:30,159 --> 00:39:31,840
*~ ¿adna z niej królowa. ~*

403
00:39:33,639 --> 00:39:35,960
*~ Bêdziesz mia³ te¿ racjê ~*|*~ mówi¹c, ¿e ~*

404
00:39:38,960 --> 00:39:40,679
*~ zimowy dzieñ ~*

405
00:39:42,679 --> 00:39:44,039
*~ zimnym jest, ~*

406
00:39:45,760 --> 00:39:47,159
*~ dopóki ~*

407
00:39:48,280 --> 00:39:49,519
*~ nie przyjdziesz. ~*

408
00:39:56,800 --> 00:39:58,559
*~ Zanim mnie nie pokochasz ~*

409
00:40:00,719 --> 00:40:02,760
*~ bêdê zawsze czekaæ. ~*

410
00:40:04,800 --> 00:40:06,519
*~ To, czego potrzebujê ~*

411
00:40:07,239 --> 00:40:09,039
*~ mo¿esz mi daæ tylko ~*

412
00:40:10,280 --> 00:40:11,480
*~ Ty. ~*

413
00:40:13,079 --> 00:40:14,840
*~ Zanim mnie nie pokochasz ~*

414
00:40:17,199 --> 00:40:19,360
*~ bêdê trwaæ w oczekiwaniu ~*

415
00:40:21,039 --> 00:40:23,320
*~ jest to bowiem jedyna rzecz, ~*

416
00:40:24,320 --> 00:40:25,719
*~ któr¹ mogê robiæ ~*

417
00:40:29,280 --> 00:40:31,039
*~ nie wiedz¹c ~*

418
00:40:33,360 --> 00:40:35,679
*~ jak¹ twoje serce ~*

419
00:40:37,800 --> 00:40:39,079
*~ pójdzie œcie¿k¹. ~*

420
00:40:40,360 --> 00:40:42,320
*~ Tego ty sam nie wiesz. ~*

421
00:40:45,480 --> 00:40:47,519
*~ Bêdê czekaæ tyle, ile trzeba, ~*

422
00:40:49,199 --> 00:40:50,639
*~ byœ pokocha³ ~*

423
00:40:52,440 --> 00:40:53,800
*~ mnie. ~*

424
00:40:57,320 --> 00:40:59,079
*~ Zanim mnie nie pokochasz ~*

425
00:41:01,280 --> 00:41:03,440
*~ nie ziœci siê ¿aden sen. ~*

426
00:41:05,159 --> 00:41:06,880
*~ We wszystkich marzeniach ~*

427
00:41:09,320 --> 00:41:11,039
*~ mam miejsce ~*

428
00:41:12,039 --> 00:41:13,400
*~ dla Ciebie. ~*

429
00:41:14,880 --> 00:41:17,119
*~ I bêdê tak marzyæ, ~*

430
00:41:20,119 --> 00:41:21,400
*~ dopóki mnie ~*

431
00:41:22,440 --> 00:41:23,960
*~ nie pokochasz ~*

432
00:41:26,679 --> 00:41:27,880
*~ te¿. ~*

433
00:41:48,840 --> 00:41:52,760
Jak to jest, ¿e po po³udniu jesteœ Jarvisem,|lokajem Fassbenderów,

434
00:41:52,840 --> 00:41:54,840
wieczorem zaœ...

435
00:41:54,920 --> 00:41:58,960
- Inspektorze, zanim zabrnie pan...|- Madame lub monsieur! Uwa¿aj!

436
00:41:59,360 --> 00:42:01,679
Bo zatañczymy sobie inaczej!

437
00:42:07,679 --> 00:42:10,800
- Coœ nie tak, Ainsley?|- Oczywiœcie, ¿e nie, Bruno.

438
00:42:10,800 --> 00:42:14,199
Inspektor w³aœnie raczy³|zaprosiæ m nie do tañca.

439
00:42:14,199 --> 00:42:17,599
Widzisz, u siebie we Francji|uchodzi on za mistrza tanga.

440
00:42:17,960 --> 00:42:20,159
- Tango?|- Z przyjemnoœci¹.

441
00:42:30,760 --> 00:42:33,480
- Porywacze tu s¹.|- Porywacze?

442
00:42:39,480 --> 00:42:41,159
Dobra, idziemy.

443
00:43:19,119 --> 00:43:21,119
FRANCUSKI DETEKTYW|ARESZTOWANY W KLUBIE "RAID"

444
00:43:28,320 --> 00:43:30,480
Czy teraz zechce pan|zadzwoniæ do Pary¿a??

445
00:43:39,559 --> 00:43:42,800
Spójrzmy na to z innej strony.|Gorzej ju¿ nie mo¿e byæ.

446
00:44:28,039 --> 00:44:29,960
Profesor Fassbender!

447
00:44:32,400 --> 00:44:36,159
Zaszczytem jest goœciæ pana|i pañsk¹ urocz¹ córkê.

448
00:44:37,280 --> 00:44:40,360
- Kim, u diab³a, pan jest?|- Jesteœcie "u diab³a", zaiste.

449
00:44:40,360 --> 00:44:43,239
Proszê spocz¹æ.|Powiedzmy w tej chwili,

450
00:44:43,239 --> 00:44:46,039
¿e jestem waszym gospodarzem,|i zrobiê wszystko, co w mej mocy,

451
00:44:46,039 --> 00:44:49,639
by wasz pobyt w Zamku Mondschien|by³ mo¿liwie przyjemny.

452
00:44:49,639 --> 00:44:52,559
Oczywiœcie pod warunkiem,|¿e odwzajemni siê pan

453
00:44:52,559 --> 00:44:55,320
dostarczaj¹c mi czegoœ,|na czym bardzo mi zale¿y.

454
00:44:56,840 --> 00:44:58,639
A có¿ by to mia³o byæ?

455
00:44:59,599 --> 00:45:03,079
Jestem pod wra¿eniem pañskich|badañ czasoprzestrzeni,

456
00:45:04,480 --> 00:45:07,880
a dok³adnie: zawirowañ|aberracji elektromagnetycznych.

457
00:45:09,039 --> 00:45:10,360
Rozumiem.

458
00:45:11,000 --> 00:45:12,320
I pracuje pan dla jakiegoœ rz¹du,

459
00:45:12,320 --> 00:45:15,719
czy zak³ada, ¿e zdradzê|swoje odkrycia dla pieniêdzy?

460
00:45:15,719 --> 00:45:18,400
Pud³o, profesorze.|Nic z tych rzeczy.

461
00:45:19,320 --> 00:45:22,480
Ja i pan...|po³¹czymy nasze si³y, profesorze.

462
00:45:22,760 --> 00:45:26,440
Zabudujemy piekieln¹ maszynê i podbijemy œwiat.

463
00:45:26,559 --> 00:45:28,840
- Cukierka?|- Jest pan szalony.

464
00:45:29,360 --> 00:45:31,360
Szalony? Wrêcz przeciwnie.

465
00:45:32,559 --> 00:45:34,679
Z ka¿dym dniem, pod ka¿dym wzglêdem,

466
00:45:35,239 --> 00:45:37,800
czu³em siê lepiej i lepiej.

467
00:45:38,440 --> 00:45:40,400
Szalony? Czy¿ Hanibal by³ szalony?

468
00:45:41,519 --> 00:45:45,159
Albo Aleksander Wielki? Zdecydowanie Napoleon by³|spoœród nich najbardziej szalony. Szalony?

469
00:45:47,639 --> 00:45:49,559
Zobaczymy, profesorze.

470
00:45:49,559 --> 00:45:52,559
- Nic panu nie powiem.|- Myœlê, ¿e jednak.

471
00:45:58,760 --> 00:46:00,440
Po moim trupie.

472
00:46:03,079 --> 00:46:05,760
ZaprowadŸ pannê Fassbender|do klasy.

473
00:46:06,360 --> 00:46:07,679
Tato?

474
00:46:26,280 --> 00:46:27,719
Co pan chce zrobiæ?

475
00:46:27,719 --> 00:46:30,679
Coœ tak bardzo bolesnego,|tak odra¿aj¹cego,

476
00:46:31,800 --> 00:46:34,880
¿e twój ojciec nie bêdzie mia³ wyboru|i sam zechce wspó³pracowaæ.

477
00:46:47,679 --> 00:46:50,159
Dobrze!|Zgadzam siê, powiem wam wszystko.

478
00:46:54,440 --> 00:46:56,880
* Jeœli Wolverines maj¹ wygraæ, *|* musz¹ koniecznie zdobyæ t¹ bramkê. *

479
00:46:56,880 --> 00:46:58,800
* Green na pewno wyrzuci pi³kê zza linii. *

480
00:46:58,800 --> 00:47:02,119
* Musi j¹ pos³aæ g³êboko na pole przeciwnika. *

481
00:47:02,119 --> 00:47:04,440
* Green jest w po³owie boiska. *|* Spogl¹da w lewo, podaje... *

482
00:47:04,440 --> 00:47:06,400
Dawaj! Podaj j¹!...

483
00:47:06,400 --> 00:47:09,800
* ...podaje precyzyjnie do Rhodesa! *|* Piêkna akcja, Rhodes biegnie na bramkê! *

484
00:47:09,800 --> 00:47:13,000
* Zosta³o parê sekund. *|* Czy uda siê Wolverines?... *

485
00:47:14,440 --> 00:47:17,000
- Co siê sta³o?|- Gdzie jest mecz?

486
00:47:17,320 --> 00:47:19,599
- Kto to jest?|- Witam pañstwa.

487
00:47:22,400 --> 00:47:25,360
- Jest na ka¿dym kanale.|- Dzwoñ do KRRiT!

488
00:47:25,360 --> 00:47:27,679
Chwila, chwila! On coœ mówi.

489
00:47:27,679 --> 00:47:30,199
Panie Prezydencie, panowie, proszê o spokój.

490
00:47:31,079 --> 00:47:33,719
Spokój, do diab³a?|To jest nag³y...

491
00:47:34,599 --> 00:47:36,840
...nag³y wypadek.|Zdobyli t¹ bramkê?

492
00:47:36,840 --> 00:47:39,679
Proszê, pos³uchajmy,|co ten goœæ ma do powiedzenia.

493
00:47:39,679 --> 00:47:41,920
Nie ma sensu pytaæ,

494
00:47:42,039 --> 00:47:43,639
czy ¿ycie jednego cz³owieka

495
00:47:43,639 --> 00:47:45,599
jest warte holokaustu,

496
00:47:46,039 --> 00:47:48,280
który móg³by zniszczyæ ca³¹ planetê.

497
00:47:49,159 --> 00:47:51,559
O czym on, do cholery, gada?

498
00:47:51,559 --> 00:47:52,880
Cicho.

499
00:47:53,239 --> 00:47:55,320
Dlatego te¿ mówiê raz jeszcze:

500
00:47:55,480 --> 00:47:57,239
dajcie mi Clouseau!

501
00:47:59,559 --> 00:48:03,000
- I wszyscy bêdzimy mogli spaæ spokojnie.|- Co to jest Clouseau?

502
00:48:03,239 --> 00:48:05,119
Tak wiêc, w przysz³ym tygodniu

503
00:48:06,159 --> 00:48:09,960
dam pokaz potêgi si³,|które mam w swej w³adzy.

504
00:48:11,000 --> 00:48:13,159
W sobotê, 9. paŸdziernika,

505
00:48:13,480 --> 00:48:16,480
dok³adnie o 15:00|czasu wschodnioamerykañskiego

506
00:48:17,320 --> 00:48:19,599
siedziba Narodów Zjednoczonych

507
00:48:21,360 --> 00:48:24,039
zniknie z powierzchni ziemi.

508
00:48:26,920 --> 00:48:28,840
* Gwizdek sêdziego. *|* Gra skoñczona. *

509
00:48:28,840 --> 00:48:31,760
Dzwoñ do FBI, CIA|i Pentagonu.

510
00:48:31,880 --> 00:48:34,000
Dowiedz siê, kto wygra³ ten mecz!!!

511
00:48:38,119 --> 00:48:40,440
Oto zdjêcie wykonane przez|amerykañskiego fotoreportera

512
00:48:40,440 --> 00:48:43,000
w czasie trwania przekazu.

513
00:48:43,679 --> 00:48:46,760
Pary¿ zidentyfikowa³ tego cz³owieka|jako Charlesa Dreyfusa,

514
00:48:46,760 --> 00:48:49,360
by³ego nadinspektora|Surete.

515
00:48:50,599 --> 00:48:52,679
- ¯artujesz!|- A jeszcze niedawno pensjonariusza

516
00:48:52,679 --> 00:48:55,719
zak³adu psychiatrycznego|o zaostrzonym rygorze.

517
00:48:56,320 --> 00:48:59,280
Dopóki nie uciek³.|Tu jest tekst jego ultimatum.

518
00:49:00,840 --> 00:49:02,760
NajwyraŸniej zdoby³ urz¹dzenia

519
00:49:02,760 --> 00:49:04,679
pozwalaj¹ce na przejêcie|sygna³u satelitarnego.

520
00:49:04,679 --> 00:49:07,199
* "Dajcie mi Clouseau *|* i wszyscy bêdzimy mogli spaæ spokojnie". *

521
00:49:07,199 --> 00:49:09,119
Pomyœla³em, ¿e mo¿e to pana zainteresowaæ.

522
00:49:09,119 --> 00:49:11,559
Mamy wiêc szalonego nadinspektora mówi¹cego|o innym szalonym nadinspektorze.

523
00:49:11,559 --> 00:49:14,440
Czego on w³aœciwie chce?|* "Dajcie mi Clouseau". *

524
00:49:14,440 --> 00:49:17,880
Pos³uchaj tego:. * "Nie ma sensu pytaæ, *|* czy ¿ycie jednego cz³owieka *

525
00:49:17,880 --> 00:49:20,360
* jest warte holokaustu, *|* który móg³by zniszczyæ ca³¹ planetê". *

526
00:49:20,360 --> 00:49:22,280
Proszê spojrzeæ, tu jest najlepsze:

527
00:49:22,280 --> 00:49:25,559
grozi, ¿e spowoduje|znikniêcie siedziby Narodów Zjednoczonych.

528
00:49:28,760 --> 00:49:31,480
- Operacja "Szklane Domy"...|- Fassbender.

529
00:49:31,760 --> 00:49:33,960
Daj mi Lovella. £¹cz do domu.

530
00:49:34,800 --> 00:49:37,320
- Gdzie jest Clouseau?|- Nie mam pojêcia.

531
00:49:50,039 --> 00:49:52,760
A teraz, panie i panowie,|raz jeszcze

532
00:49:53,000 --> 00:49:55,360
niezrównana Ainsley Jarvis.

533
00:50:13,760 --> 00:50:15,480
Monsieur Jarvis?

534
00:50:45,800 --> 00:50:48,480
- Sir, raport œledczego.|- A, tak.

535
00:50:48,679 --> 00:50:51,079
Niesamowite. Nawet po tym,|jak dosta³ dwa razy no¿em

536
00:50:51,079 --> 00:50:53,079
zdo³a³ z³amaæ kark porywaczowi.

537
00:50:53,079 --> 00:50:55,840
- Wielka szkoda.|- Tak, mia³ ³adny g³os.

538
00:50:58,599 --> 00:51:02,280
Mówi³em: szkoda, ¿e porywacz nie ¿yje.|Moglibyœmy coœ z niego wyci¹gn¹æ.

539
00:51:02,280 --> 00:51:05,039
- Ja coœ z niego wyci¹gn¹³em.|- Co?

540
00:51:05,679 --> 00:51:07,239
Co to jest?

541
00:51:09,639 --> 00:51:11,440
- Jasne.|- Jasne?

542
00:51:12,119 --> 00:51:14,280
- Co?|- Powiedzia³ pan: "jasne".

543
00:51:15,559 --> 00:51:17,559
Tak. Reklama piwa

544
00:51:18,360 --> 00:51:21,000
na ulotce z obchodów Oktoberfest|w Monachium.

545
00:51:21,159 --> 00:51:23,559
Zaczynaj¹ siê pojutrze.

546
00:51:23,800 --> 00:51:27,039
Wiêc podejrzewa pan, ¿e denat|chcia³ siê tam z kimœ spotkaæ?

547
00:51:27,039 --> 00:51:29,039
Tak. Byæ mo¿e chcia³ tam spotkaæ...

548
00:51:30,360 --> 00:51:32,239
tego szaleñca, Dreyfusa.

549
00:51:35,119 --> 00:51:38,199
Dawniej partnerzy w walce ze zbrodni¹,

550
00:51:38,840 --> 00:51:40,559
teraz - œmiertelni wrogowie.

551
00:51:46,280 --> 00:51:49,320
- Bêdzie pan potrzebowa³ pomocy.|- Wolê dzia³aæ w pojedynkê.

552
00:51:50,519 --> 00:51:53,400
Tak, lecz jeœli nasze podejrzenia s¹ s³uszne,|Dreyfus ma za sob¹ ca³¹ armiê.

553
00:51:53,400 --> 00:51:57,639
Oczywiœcie, to nie bêdzie proste,|lecz nic, co wa¿ne, nie przychodzi ³atwo.

554
00:51:57,639 --> 00:52:01,199
Dlatego te¿ zawsze przegrywa³em,|gdy innym siê udawa³o.

555
00:52:01,639 --> 00:52:05,000
Dla mnie im wiêksze szanse,|tym wiêksze wyzwanie.

556
00:52:06,760 --> 00:52:09,440
A ja zawsze przyjmujê wyzwania.

557
00:52:10,679 --> 00:52:12,760
Có¿, wyruszam do Monachium.

558
00:52:20,159 --> 00:52:22,719
Bardzo pomys³owe.|Stary dowcip z szaf¹.

559
00:52:24,039 --> 00:52:27,360
Muszê panu pogratulowaæ.|Jedn¹ z niewielu rzeczy, które mnie bawi¹,

560
00:52:27,360 --> 00:52:29,400
jest w³aœnie dowcip z szaf¹.

561
00:52:29,679 --> 00:52:32,760
Tak wiêc do zobaczenia,|gdy sprawa bêdzie rozwi¹zana.

562
00:52:35,480 --> 00:52:37,320
Gdy sprawa bêdzie rozwi¹zana.

563
00:53:19,159 --> 00:53:20,760
Cztery minuty.

564
00:53:21,239 --> 00:53:24,960
Wyjdziemy na g³upców jeœli oka¿e siê,|¿e to tylko mistyfikacja.

565
00:53:26,039 --> 00:53:27,000
Ale...

566
00:53:27,000 --> 00:53:30,559
wyjdziemy na jeszcze wiêkszych g³upców,|jeœli nic nie zrobimy,

567
00:53:30,559 --> 00:53:32,400
a oka¿e siê,|¿e to jednak wcale nie mistyfikacja.

568
00:53:32,400 --> 00:53:36,119
Dr Fassbender i Operacja|* "Szklane Domy" * to wcale nie mistyfikacja.

569
00:53:36,400 --> 00:53:39,840
Bo¿e! Tak potê¿na broñ w rêkach szalonego Francuza!

570
00:53:43,280 --> 00:53:45,639
Jest pan pewien? To zadzia³a?

571
00:53:45,800 --> 00:53:48,960
- Teoretycznie - tak.|- Dla dobra pañskiej córki - lepiej, ¿eby tak by³o.

572
00:53:48,960 --> 00:53:50,880
Ach, jakie¿ ja mam plany!

573
00:53:50,880 --> 00:53:54,639
Wszystkie te okropne rzeczy, jakie zrobiê|temu s³odkiemu dziecku, jeœli pan nawali.

574
00:53:54,639 --> 00:53:57,039
- Zrobi³em wszystko, czego pan ode mnie ¿¹da³!|- Jeszcze nie.

575
00:53:57,039 --> 00:53:59,119
Kiedy zniknie siedziba UN

576
00:53:59,119 --> 00:54:01,480
wtedy dopiero wywi¹¿e siê pan z umowy.

577
00:54:01,480 --> 00:54:04,440
Jak pan s¹dzi, jak nazw¹ powsta³y krater?

578
00:54:05,039 --> 00:54:06,840
Krater Dreyfusa!

579
00:54:07,159 --> 00:54:09,880
- Nie bêdzie ¿adnego krateru.|- Nie bêdzie krateru?

580
00:54:09,880 --> 00:54:13,079
Ale ja chcê krater!|Chcê gruzowisko, poskrêcany metal.

581
00:54:13,239 --> 00:54:15,440
Coœ, o czym œwiat bêdzie pamiêta³.

582
00:54:15,440 --> 00:54:18,000
- Tego, co siê dziœ wydarzy, nie zapomn¹.|- Nie zapomn¹? Wspaniale!

583
00:54:18,000 --> 00:54:20,760
Znów muszê do kibla.|Proszê nic beze mnie nie robiæ!

584
00:54:20,760 --> 00:54:22,800
Za póŸno. Odliczanie ju¿ siê rozpoczê³o.

585
00:54:22,800 --> 00:54:24,320
Minuta.

586
00:54:56,639 --> 00:54:58,199
30 sekund.

587
00:54:58,199 --> 00:54:59,800
...siedem, szeœæ,

588
00:55:01,360 --> 00:55:02,960
piêæ, cztery,

589
00:55:04,400 --> 00:55:06,119
trzy, dwa, jeden!

590
00:55:08,599 --> 00:55:10,039
Ognia!

591
00:55:25,119 --> 00:55:29,320
Dziœ - siedziba Narodów Zjednoczonych.

592
00:55:30,480 --> 00:55:32,360
Jutro - kto wie?

593
00:55:33,880 --> 00:55:36,320
Myœlê, ¿e teraz narody œwiata|s¹ œwiadome

594
00:55:36,320 --> 00:55:38,719
niesamowitej potêgi, jak¹ dysponujê.

595
00:55:38,719 --> 00:55:40,559
Potêgi tak niesamowitej,

596
00:55:40,760 --> 00:55:43,679
¿e jeœli postanowiê,|mogê zniszczyæ ca³e miasto.

597
00:55:44,480 --> 00:55:46,719
A przecie¿,|czy ¿ycie jednego cz³owieka

598
00:55:46,719 --> 00:55:49,599
jest warte unicestwienia|ca³ego miasta?

599
00:55:51,960 --> 00:55:53,920
Dajê wam siedem dni.

600
00:55:54,719 --> 00:55:56,239
Siedem dni!

601
00:55:56,920 --> 00:55:58,199
Wspaniale.

602
00:55:59,679 --> 00:56:01,159
Dobra robota.

603
00:56:01,920 --> 00:56:03,639
A wiêc - czekamy.

604
00:56:04,480 --> 00:56:06,519
I wszystko to, by dorwaæ jednego glinê?

605
00:56:06,920 --> 00:56:09,920
Ale¿ mamy najlepszych|zabójców w Europie!

606
00:56:09,920 --> 00:56:12,920
- Tu, w tym pokoju.|- Dlaczego nie zajmiemy siê tym sami?

607
00:56:12,920 --> 00:56:15,760
- Poniewa¿ nie dalibyœcie sobie rady.|- Jak to?

608
00:56:15,760 --> 00:56:18,920
- Nie znacie Clouseau.|- Nie mo¿e byæ a¿ tak dobry.

609
00:56:19,039 --> 00:56:20,920
Dobry? On nie jest dobry.

610
00:56:21,440 --> 00:56:23,760
Jest okropny.|Najgorszy.

611
00:56:24,840 --> 00:56:28,039
Nie ma drugiego takiego|nigdzie na œwiecie.

612
00:56:28,199 --> 00:56:31,159
W porównaniu z Clouseau,|ta piekielna machina

613
00:56:31,519 --> 00:56:33,519
jest niczym pistolet na wodê.

614
00:56:33,840 --> 00:56:36,880
Dlatego te¿ musimy porzekonaæ|wszystkie mocarstwa œwiata,

615
00:56:38,280 --> 00:56:40,920
by u¿y³y swoich|wytrenowanych zabójców

616
00:56:41,159 --> 00:56:44,199
i wymyœlnych narzêdzi zag³ady,

617
00:56:44,199 --> 00:56:46,159
by wyeliminowaæ Clouseau.

618
00:56:52,920 --> 00:56:54,519
Proszê zawo³aæ taksówkê.

619
00:57:01,159 --> 00:57:02,360
Ten d¿entelmen...

620
00:57:02,360 --> 00:57:05,039
- Co pan robi?|- To mój neseser.

621
00:57:08,000 --> 00:57:11,960
Pañskie szczêœcie, ¿e siê spieszê,|inaczej zosta³by pan aresztowany.

622
00:57:12,199 --> 00:57:15,400
...a jeœli chodzi o kwestiê|wyeliminowania Clouseau,

623
00:57:15,400 --> 00:57:18,760
nikt nie chce,|by ktokolwiek inny zgarn¹³ zas³ugi.

624
00:57:19,199 --> 00:57:21,559
To kwestia dumy narodowej.

625
00:57:22,719 --> 00:57:26,960
Chyba wszyscy zgadzamy siê, Panie Prezydencie,|i¿ po prostu nie mo¿emy sobie pozwoliæ na to,

626
00:57:26,960 --> 00:57:29,639
by inny kraj dorwa³ siê|do maszyny Fassbendera.

627
00:57:29,639 --> 00:57:33,480
Szalony czy nie, ka¿dy, kto posun¹³ siê|tak daleko, jak Dreyfus,

628
00:57:33,719 --> 00:57:35,880
by wyeliminowaæ jednego cz³owieka,

629
00:57:35,880 --> 00:57:37,960
jest niezwykle prawdopodobne,

630
00:57:37,960 --> 00:57:40,440
¿e uœmiechnie siê niezwykle szeroko do tego,

631
00:57:40,440 --> 00:57:43,360
kto wyeliminuje inspektora Clouseau.

632
00:57:43,440 --> 00:57:45,599
Brzmi to doœæ nieprawdopodobnie.

633
00:57:45,599 --> 00:57:48,480
Panie Prezydencie,|gdybym powiedzia³ Panu tydzieñ temu,

634
00:57:48,920 --> 00:57:51,079
¿e siedziba UN|zniknie,

635
00:57:51,079 --> 00:57:54,199
a licencjonowany szaleniec|bêdzie szanta¿owa³ ca³y...

636
00:57:54,199 --> 00:57:56,440
Uznajê pañsk¹ argumentacjê.|Co robimy?

637
00:57:56,440 --> 00:57:59,280
Wiêc Panie Prezydencie:|Clouseau jest w Monachium.

638
00:57:59,719 --> 00:58:02,079
Wczoraj wys³a³em do Monachium|jednego z naszych najlepszych ludzi.

639
00:58:02,079 --> 00:58:04,559
- Wczoraj?|- Nooo... tak na wszelki wypadek.

640
00:58:05,440 --> 00:58:08,960
W³aœnie zameldowa³,|¿e Clouseau poszed³ na Oktoberfest.

641
00:58:08,960 --> 00:58:12,000
Zastanawiam siê, czy zd¹¿ymy,|zanim uderz¹ inni.

642
00:58:12,000 --> 00:58:14,719
Niemcy ju¿ zadzia³ali,|ale sfuszerowali robotê.

643
00:58:16,000 --> 00:58:18,320
Wed³ug najœwie¿szego|szyfrogramu

644
00:58:18,320 --> 00:58:20,960
12 pañstw wys³a³o|swoich najlepszych zabójców do Monachium

645
00:58:20,960 --> 00:58:23,920
i wszyscy zmierzaj¹ na Oktoberfest.

646
00:58:24,960 --> 00:58:27,800
Mój Bo¿e, to bêdzie|jak polowanie na kaczki!

647
01:00:06,920 --> 01:00:09,519
Proszê wzi¹æ precla.|S¹ wyœmienite.

648
01:01:08,320 --> 01:01:11,320
Co robisz temu biednemu,|zagubionemu dzieciakowi?

649
01:01:11,320 --> 01:01:13,199
Ty wielki bydlaku.

650
01:01:13,920 --> 01:01:16,000
Proszê, ch³opcze.

651
01:02:33,519 --> 01:02:34,760
Sir.

652
01:02:40,639 --> 01:02:44,079
- Lepiej powiadomiê Prezydenta.|- Wie pan, która jest godzina?

653
01:02:44,480 --> 01:02:46,360
Chcia³, ¿ebym zadzwoni³.

654
01:02:48,320 --> 01:02:50,079
Ja chcê graæ, trenerze...

655
01:02:52,960 --> 01:02:54,719
Jaki wynik?

656
01:03:03,159 --> 01:03:04,400
Tak!

657
01:03:06,719 --> 01:03:08,599
W porz¹dku. Ilu?

658
01:03:09,599 --> 01:03:11,239
Dwudziestu szeœciu, Panie Prezydencie.

659
01:03:11,239 --> 01:03:14,559
O ¿esz... Nie dziwota, ¿e Dreyfus|chce widzieæ Clouseau martwym.

660
01:03:14,559 --> 01:03:16,760
To¿ to jednoosobowa armia!|Kto ocala³?

661
01:03:16,760 --> 01:03:19,239
Tylko Rosjanin|i Egypcjanin.

662
01:04:16,880 --> 01:04:18,559
Mój klucz, poproszê.

663
01:04:26,239 --> 01:04:27,800
Poproszê 127.

664
01:05:48,480 --> 01:05:50,920
Dobry wieczór,|inspektorze Clouseau.

665
01:06:06,519 --> 01:06:10,199
Nie mog³am spaæ, a tak siê z³o¿y³o,|¿e zajmujemy s¹siednie pokoje.

666
01:06:18,679 --> 01:06:20,639
Mam nadziejê,|¿e nie masz nic przeciwko?

667
01:06:35,679 --> 01:06:37,960
Wy, Francuzi,|jesteœcie tacy romantyczni!

668
01:06:40,480 --> 01:06:42,039
Dziêki niebiosom

669
01:06:42,559 --> 01:06:44,280
za ma³e dziewczynki...

670
01:07:53,199 --> 01:07:54,719
Œwinia, nie pokojówka.

671
01:09:46,520 --> 01:09:49,680
Och, przepraszam, kochanie.|W³aœnie my³am rêce.

672
01:09:51,039 --> 01:09:53,279
Musz¹ byæ lodowate.

673
01:09:54,159 --> 01:09:55,520
Lodowate? Tak.

674
01:09:55,520 --> 01:09:57,239
Coœ siê sta³o?

675
01:09:57,279 --> 01:09:58,920
Sta³o? O, nie.

676
01:10:00,640 --> 01:10:02,520
Co mog³o siê staæ?

677
01:10:04,880 --> 01:10:06,840
Wiêc wracaj do ³ó¿ka.

678
01:10:08,560 --> 01:10:10,239
Tak tak, oczywiœcie.

679
01:10:10,479 --> 01:10:12,479
Do ³ózka, wiesz.

680
01:10:13,600 --> 01:10:16,159
I zdejmij|t¹ g³upi¹ pi¿amê.

681
01:10:18,720 --> 01:10:22,600
Mo¿esz byæ pewna, ¿e nigdy wiêcej|nie ujrzysz tej g³upiej pi¿amy.

682
01:10:22,640 --> 01:10:24,600
Zapewniam.

683
01:10:39,319 --> 01:10:40,720
Kochanie?

684
01:10:41,760 --> 01:10:43,920
Tak, zaraz bêdê...

685
01:10:44,439 --> 01:10:45,840
kochanie.

686
01:10:47,399 --> 01:10:49,079
Poœpiesz siê, kochanie.

687
01:10:50,479 --> 01:10:52,760
W³aœnie... muszê siê wyk¹paæ.

688
01:10:53,119 --> 01:10:54,479
Wyk¹paæ?

689
01:10:55,359 --> 01:10:56,840
Przepraszam.

690
01:10:58,720 --> 01:10:59,960
Tak.

691
01:11:05,920 --> 01:11:08,600
Halo,|mówi nadinspektor Clouseau.

692
01:11:08,600 --> 01:11:12,239
W moim ³ó¿ku le¿y piêkna kobieta,|a trup w mojej wannie.

693
01:11:20,159 --> 01:11:23,680
Jeœli idziesz siê k¹paæ,|to ja idê z tob¹.

694
01:11:24,520 --> 01:11:27,359
Kochanie, tu jest strasznie zimno.|Wpuœæ mnie.

695
01:11:33,319 --> 01:11:34,760
Madame...

696
01:11:34,840 --> 01:11:38,039
aresztujê pani¹ pod zarzutem|morderstwa cz³owieka tej w wannie.

697
01:11:38,039 --> 01:11:39,159
Co?

698
01:11:39,159 --> 01:11:42,800
I muszê uprzedziæ, ¿e wszystko,|co pani powie,

699
01:11:43,000 --> 01:11:45,119
mo¿e byæ u¿yte przeciwko mnie...

700
01:11:45,119 --> 01:11:46,359
pani.

701
01:11:48,439 --> 01:11:49,920
Kto to jest?

702
01:11:50,359 --> 01:11:52,760
Nie wiem,|ale wygl¹da znajomo.

703
01:11:53,760 --> 01:11:56,359
- Wygl¹da jak ty.|- Jak ja?

704
01:11:59,800 --> 01:12:01,720
Tournier, rabuœ banków.

705
01:12:01,720 --> 01:12:04,520
Co on robi w twojej wannie,|ubrany tak, jak ty?

706
01:12:04,520 --> 01:12:07,439
To jest pytanie,|które z pewnoœci¹ mogê zadaæ pani.

707
01:12:07,840 --> 01:12:09,840
Ale on zosta³ zastrzelony,

708
01:12:10,199 --> 01:12:12,279
a ja nie noszê broni.

709
01:12:13,319 --> 01:12:15,119
Zdecydowanie nie.

710
01:12:16,079 --> 01:12:18,039
Jestem Olga Beriosowa.

711
01:12:18,279 --> 01:12:21,399
Jeszcze przed godzin¹|by³am lojaln¹ rosyjsk¹ agentk¹

712
01:12:21,560 --> 01:12:24,680
z bezpoœrednim rozkazem z prezydium...|zabicia ciebie.

713
01:12:24,680 --> 01:12:26,159
Zabicia mnie?

714
01:12:26,159 --> 01:12:28,520
Uwa¿ano mnie|za idealnego likwidatora,

715
01:12:28,520 --> 01:12:32,039
gdy¿ nigdy ¿aden mê¿czyzna|nie zdo³a³ mi siê oprzeæ...

716
01:12:32,039 --> 01:12:33,680
a¿ do dzisiaj.

717
01:12:35,239 --> 01:12:38,079
Myœlisz, ¿e móg³byœ|siê zakochaæ...

718
01:12:38,079 --> 01:12:40,159
w by³ej... rosyjskiej... agentce?

719
01:12:42,680 --> 01:12:44,479
Có¿, oczywiœcie,

720
01:12:44,880 --> 01:12:47,079
wszystko jest... mo¿liwe, tak.

721
01:12:52,840 --> 01:12:55,319
- Ale jesteœ jakiœ inny.|- Hê?

722
01:12:55,640 --> 01:12:57,600
Och, wiêc... oczywiœcie...

723
01:12:58,840 --> 01:13:03,680
trupy w wannach...|potrafi¹ zmieniæ cz³owieka, wiesz?

724
01:13:03,680 --> 01:13:07,399
W ka¿dym razie ten cz³owiek|mo¿e mnie zaprowadziæ do tego szaleñca, Dreyfusa,

725
01:13:07,680 --> 01:13:09,920
którego poprzysi¹g³em pojmaæ.

726
01:13:09,920 --> 01:13:13,039
Ja te¿ mia³am swoje zadania,|ale wyrzek³am siê ich,

727
01:13:13,039 --> 01:13:15,920
zosta³am zdrajc¹,|wyrzek³am siê wszystkiego dla ciebie.

728
01:13:18,560 --> 01:13:19,840
Dla mnie...

729
01:13:19,840 --> 01:13:22,199
obowi¹zki s¹ najwa¿niejsze.

730
01:13:23,079 --> 01:13:25,680
Och, zrób wyj¹tek,|ten jeden raz.

731
01:13:26,640 --> 01:13:28,520
Bardzo bym chcia³.

732
01:13:28,960 --> 01:13:31,000
Mo¿esz. Gwarantujê ci.

733
01:13:32,000 --> 01:13:33,760
Nie, widzisz, ja...

734
01:13:35,720 --> 01:13:37,279
- Patrz!|- Co?

735
01:13:37,279 --> 01:13:40,920
Ten tatua¿! Kiedy aresztowa³em Tourniera,|nie mia³ tego tatua¿u.

736
01:13:40,920 --> 01:13:44,079
- Wygl¹da jak herb Mondschien.|- Mondschien?

737
01:13:45,039 --> 01:13:47,159
- Mm-hmm.|- Co to jest?

738
01:13:47,359 --> 01:13:50,760
Wyklêty ród, który rz¹dzi³ Bawari¹|w XV wieku.

739
01:13:52,000 --> 01:13:54,960
Gdzieœ czyta³am,|¿e zamek Mondschien

740
01:13:55,800 --> 01:13:57,800
zosta³ niedawno sprzedany.

741
01:13:58,720 --> 01:14:00,800
Czyta³aœ gdzieœ,

742
01:14:00,800 --> 01:14:02,880
¿e sprzedali zamek?

743
01:14:06,239 --> 01:14:09,199
To g³upie, sprzedawaæ zamek,|tak po prostu.

744
01:14:14,399 --> 01:14:15,920
Zamek!

745
01:14:16,319 --> 01:14:17,920
Tak. Dreyfus.

746
01:14:19,760 --> 01:14:21,640
On jest w tym zamku.

747
01:14:29,600 --> 01:14:32,319
¯egnaj! Wyruszam|do zamku Mondschien.

748
01:14:45,680 --> 01:14:47,760
Chyba mi wypad³a plomba.

749
01:14:48,680 --> 01:14:51,079
Kiedy uwolni pan mnie|i moj¹ córkê?

750
01:14:51,199 --> 01:14:53,680
Kiedy nie bêdzie ju¿ Clouseau,|byæ mo¿e.

751
01:14:54,239 --> 01:14:56,640
Zrobi³em wszystko,|o co pan prosi³.

752
01:14:56,640 --> 01:14:59,399
Zrobi³ pan wszystko,|o co prosi³em dotychczas,

753
01:14:59,399 --> 01:15:01,760
ale to jeszcze nie wszystko,|o co poproszê.

754
01:15:01,760 --> 01:15:04,560
Ma pan na myœli,|i¿ nie chce nas puœciæ.

755
01:15:04,560 --> 01:15:06,680
Planuje pan kontynuowaæ|swoje rz¹dy terroru,

756
01:15:06,680 --> 01:15:08,760
niezale¿nie, czy Clouseau|zostanie wyeliminowany, czy nie.

757
01:15:08,760 --> 01:15:10,960
Muszê przyznaæ,|¿e taka myœl wpad³a mi do g³owy.

758
01:15:10,960 --> 01:15:14,079
- Jest pan ob³¹kany.|- A pan siê powtarza, profesorze.

759
01:15:14,560 --> 01:15:17,520
Powtarza siê i jest w b³êdzie.|Szaleñstwo nie wyklucza osi¹gniêæ.

760
01:15:17,520 --> 01:15:20,199
Nie jest pan w stanie|uruchomiæ maszyny beze mnie.

761
01:15:20,199 --> 01:15:22,239
Jeszcze nie,|ale pan mnie tego nauczy.

762
01:15:22,239 --> 01:15:24,319
A co, je¿eli odmówiê?

763
01:15:24,319 --> 01:15:28,159
Wtedy bêdê musia³ zaj¹æ siê|pañsk¹ czaruj¹c¹ córk¹.

764
01:15:28,880 --> 01:15:31,640
- Jakim cz³owiekiem pan jest?|- Szalonym.

765
01:15:31,640 --> 01:15:34,000
- Przecie¿ sam pan to powiedzia³.|- Szefie!

766
01:15:43,680 --> 01:15:45,159
To prawda.

767
01:15:45,920 --> 01:15:48,720
- Kiedy?|- Dziœ rano, w swoim pokoju hotelowym.

768
01:15:50,079 --> 01:15:51,560
Nie ¿yje!

769
01:15:52,479 --> 01:15:54,840
Le¿y martwy|w sypialni hotelowej!

770
01:15:55,520 --> 01:15:57,279
Hurra! Jestem wolny!

771
01:15:58,800 --> 01:16:01,000
Och, tak siê cieszê, profesorze.

772
01:16:01,760 --> 01:16:03,199
Tak siê...

773
01:16:23,520 --> 01:16:24,960
Dzieñ dobry.

774
01:16:25,560 --> 01:16:28,039
Nazywam siê profesor Guy Gabroir,

775
01:16:28,119 --> 01:16:30,920
specjalista od œredniowiecznych zamków|z Marsylii.

776
01:16:31,159 --> 01:16:33,359
Proszê mi powiedzieæ,|czy ma pan wolne... pokóje?

777
01:16:35,000 --> 01:16:37,359
Nie wiem,|co to takiego: "pokóje".

778
01:16:49,600 --> 01:16:51,119
Ach! Pokój!

779
01:16:52,359 --> 01:16:54,680
Tak w³aœnie powiedzia³em,|ty idioto.

780
01:16:54,680 --> 01:16:55,960
Pokój.

781
01:17:12,680 --> 01:17:14,520
Czy pañski pies gryzie?

782
01:17:19,560 --> 01:17:21,079
Dobry piesek.

783
01:17:24,239 --> 01:17:26,560
Zdawa³o mi siê, ¿e powiedzia³ pan,|i¿ pañski pies nie gryzie.

784
01:17:26,560 --> 01:17:28,399
To nie jest mój pies.

785
01:20:33,520 --> 01:20:35,760
Mo¿e móg³bym coœ dla pana zrobiæ, szefie?

786
01:20:36,000 --> 01:20:38,960
D³u¿ej tego nie zniosê.|SprowadŸ mi dentystê!

787
01:20:54,880 --> 01:20:56,920
Dr Shurtz mieszka tutaj,

788
01:20:57,119 --> 01:20:59,159
ale w³aœnie pojecha³ na ryby.

789
01:21:00,680 --> 01:21:03,000
Nie wiem.|Przeka¿ê mu.

790
01:21:06,079 --> 01:21:08,760
Czy dobrze s³ysza³em,|powiedzia³ pan, ¿e mieszka tu doktor?

791
01:21:09,279 --> 01:21:11,479
Jest lekarzem i dentyst¹.

792
01:21:12,079 --> 01:21:14,199
Zrobi³ mein zêby dla mnie.

793
01:21:14,399 --> 01:21:16,720
Potrzebuj¹ go w zamku.

794
01:21:17,279 --> 01:21:19,960
W zamku?|Gdzie go znajdê?

795
01:21:21,079 --> 01:21:23,279
Dr Shurtz pojecha³ na ryby.

796
01:21:23,680 --> 01:21:26,680
- Powinien wróciæ nie wczeœniej,...|- Poka¿ mi jego zimmer.

797
01:21:26,680 --> 01:21:28,520
- Hmm?|- Jego pokój!

798
01:21:41,640 --> 01:21:42,960
Halo!

799
01:21:44,000 --> 01:21:46,840
Mówi Dr Shurtz,|ten ze wsi, wiecie.

800
01:22:11,399 --> 01:22:13,239
Och, przepraszam, sir.

801
01:22:14,239 --> 01:22:16,479
- Dr Shurtz tu jest.|- Gdzie?

802
01:22:16,479 --> 01:22:18,760
A, tutaj, doktorze.|Proszê siê pospieszyæ.

803
01:22:18,760 --> 01:22:20,399
Ja umieram.

804
01:22:24,000 --> 01:22:25,960
Wszystkich nas to wrótce czeka.

805
01:22:28,119 --> 01:22:30,439
- Nic pan sobie nie zrobi³?|- Zrobi³em.

806
01:22:30,439 --> 01:22:32,720
Otarcie.|Zajmê siê tym póŸniej.

807
01:22:34,439 --> 01:22:36,960
- Proszê, szybciej.|- Po pierwsze, bêdê potrzebowa³

808
01:22:36,960 --> 01:22:39,000
gor¹c¹ wodê i rêczniki.

809
01:22:39,000 --> 01:22:41,880
Przynieœ gor¹cej wody, Harry.|I zamknij drzwi.

810
01:22:41,880 --> 01:22:45,000
- Nie chcê, ¿eby nam przeszkadzano.|- I zamknij drzwi, Harry.

811
01:22:45,000 --> 01:22:47,279
Nie chcemy, ¿eby nam przeszkadzano.

812
01:22:47,279 --> 01:22:50,239
Proszê, doktorze, szybciej.|le znoszê ból .

813
01:22:50,479 --> 01:22:52,600
Tak. A teraz proszê mi to pokazaæ.

814
01:22:53,800 --> 01:22:55,439
- Au.|- Co?

815
01:22:55,640 --> 01:22:58,359
- Moje oko.|- Oko? Myœla³em, ¿e boli pana z¹b.

816
01:22:58,439 --> 01:23:01,560
- Bo boli mnie z¹b!|- Wola³bym, ¿eby siê pan zdecydowa³.

817
01:23:01,560 --> 01:23:05,159
Zwykle nie przyjmujê wezwañ do zamku|w samym œrodku nocy.

818
01:23:09,399 --> 01:23:10,760
Doktorze...

819
01:23:12,359 --> 01:23:14,039
Chwileczkê, zaraz...

820
01:23:16,399 --> 01:23:18,039
Tak, to jest...

821
01:23:22,159 --> 01:23:23,720
Znalaz³em.

822
01:23:25,319 --> 01:23:27,319
A teraz, proszê szeroko otworzyæ.

823
01:23:29,479 --> 01:23:31,199
Proszê mi daæ zajrzeæ.

824
01:23:32,800 --> 01:23:34,840
Proszê powiedzieæ, kiedy zaboli.

825
01:23:35,720 --> 01:23:37,399
Czy to ten?

826
01:23:38,840 --> 01:23:40,520
Mo¿e ten?

827
01:23:43,079 --> 01:23:45,319
Aaaa, znaleŸliœmy drania.

828
01:23:45,760 --> 01:23:48,399
- Bêdzie go pan rwa³?|- Rwa³?

829
01:23:48,760 --> 01:23:51,039
Oczywiœcie, ¿e bêdê rwa³.

830
01:23:51,199 --> 01:23:53,720
Bêdê spokojniejszy, jak da mi pan|coœ na znieczulenie.

831
01:23:53,720 --> 01:23:55,279
Znieczulenie?

832
01:23:57,199 --> 01:23:59,119
Tak. Proszê, musi pan przy³o¿yæ do twarzy

833
01:23:59,119 --> 01:24:02,079
ten specjalny opatrunek|znieczulaj¹cy.

834
01:24:02,760 --> 01:24:06,279
Proszê go trzymaæ na oczach.|W ¿adnym wypadku proszê spod niego nie wygl¹daæ.

835
01:24:07,359 --> 01:24:10,920
Zepsu³oby to ca³y efekt|znieczulenia oczu.

836
01:24:10,920 --> 01:24:14,399
- Mam to tak trzymaæ?|- Proszê to trzymaæ na oczach,

837
01:24:14,399 --> 01:24:16,239
a ja znajdê...

838
01:24:16,399 --> 01:24:19,039
Szybciej, doktorze.|Nie wytrzymam tego bólu.

839
01:24:19,039 --> 01:24:20,800
Tak. Ju¿ idê.

840
01:24:28,800 --> 01:24:30,640
Co pan robi?

841
01:24:30,720 --> 01:24:33,119
Przesuwam trochê meble,

842
01:24:33,319 --> 01:24:36,640
by uzyskaæ|po¿¹dany efekt znieczulaj¹cy.

843
01:24:37,000 --> 01:24:38,920
Doktorze, ja umieram!

844
01:24:40,479 --> 01:24:42,359
Ju¿ nied³ugo.

845
01:24:55,199 --> 01:24:57,279
Okropnie tam na dole.

846
01:24:57,640 --> 01:24:59,239
Co siê sta³o?

847
01:25:00,399 --> 01:25:03,880
Ktokolwiek budowa³ ten zamek|umieœci³ schody w z³ym miejscu.

848
01:25:04,319 --> 01:25:06,920
Mówi pan, ¿e spad³ ze schodów?

849
01:25:07,520 --> 01:25:10,560
By³em zaabsorbowany|znieczulaniem.

850
01:25:10,760 --> 01:25:13,239
Strasznie tu duszno,|prawda?

851
01:25:16,239 --> 01:25:17,760
Wiêc...

852
01:25:19,119 --> 01:25:20,640
znieczulenie.

853
01:25:23,880 --> 01:25:25,600
"Tlenek azotu".

854
01:25:28,079 --> 01:25:29,640
Co to jest?

855
01:25:30,560 --> 01:25:33,000
To jest w³aœnie œrodek znieczulaj¹cy.

856
01:25:33,239 --> 01:25:34,680
O, to dobrze.

857
01:25:35,640 --> 01:25:37,560
Tak, ca³kiem dobre, tak.

858
01:25:40,239 --> 01:25:42,840
Proszê, doktorze,|boli coraz bardziej.

859
01:25:42,840 --> 01:25:44,600
Proszê siê pospieszyæ!

860
01:25:44,960 --> 01:25:48,039
Zaci¹gnie siê pan parê razy,|i nic pan nie poczuje.

861
01:25:49,760 --> 01:25:52,279
- W porz¹dku.|- Proszê wci¹gn¹æ g³êboko.

862
01:25:54,439 --> 01:25:56,600
- I jak?|- Ca³kiem ca³kiem.

863
01:25:57,479 --> 01:25:59,199
Jak siê pan czuje?

864
01:26:00,840 --> 01:26:02,520
Trochê... zakrêcony.

865
01:26:04,399 --> 01:26:06,880
- Co w tym œmiesznego?|- Nie mam pojêcia. Nic.

866
01:26:06,880 --> 01:26:09,520
- Wiêc czemu siê pan œmieje?|- Nie wiem.

867
01:26:09,520 --> 01:26:12,640
- A pan czemu siê œmieje?|- Bo nie mogê siê powstrzymaæ.

868
01:26:24,399 --> 01:26:25,640
Tak.

869
01:26:29,279 --> 01:26:30,479
Uwielbiam to.

870
01:26:30,479 --> 01:26:32,479
- No, dalej.|- Bêdzie bola³o.

871
01:26:32,479 --> 01:26:34,079
Dobrze. Cudownie.

872
01:26:49,840 --> 01:26:52,239
Bêdê musia³ u¿yæ wiêkszej si³y.

873
01:27:16,880 --> 01:27:19,479
Nie wiem, co pan mi da³,|doktorze,

874
01:27:19,479 --> 01:27:21,920
ale zaczynam mieæ halucynacje.

875
01:27:22,239 --> 01:27:24,439
Pañska ca³a twarz uleg³a zmianie.

876
01:27:25,119 --> 01:27:26,479
Naprawdê?

877
01:27:38,760 --> 01:27:40,279
Jak teraz?

878
01:27:40,279 --> 01:27:41,760
Groteska!

879
01:27:46,560 --> 01:27:49,600
W³aœnie dostaliœmy wiadomoœæ, szefie.|Clouseau wci¹¿ ¿yje.

880
01:27:51,880 --> 01:27:53,359
Wiedzia³em.

881
01:27:58,760 --> 01:28:01,039
Wyrwa³ nie ten z¹b.

882
01:28:03,600 --> 01:28:06,800
Tylko jeden cz³owiek|móg³by wyrwaæ nie ten z¹b.

883
01:28:07,720 --> 01:28:09,359
To Clouseau.

884
01:28:09,359 --> 01:28:10,800
Zabiæ go!

885
01:28:35,319 --> 01:28:38,600
Zabierzcie Fassbendera i jego córkê|do pokoju operacyjnego.

886
01:28:38,760 --> 01:28:40,640
A co z Clouseau?

887
01:28:40,840 --> 01:28:43,520
Priorytety.|Najpierw muszê wybraæ cel.

888
01:28:45,159 --> 01:28:46,800
Potem Clouseau.

889
01:29:04,960 --> 01:29:07,560
Teraz zobaczymy,|kto siê bêdzie œmia³ ostatni.

890
01:29:07,680 --> 01:29:09,920
Wszyscy mnie zdradzili|i teraz musz¹ za to zap³aciæ.

891
01:29:09,920 --> 01:29:12,800
Co mam zniszczyæ?|Pa³ac Buckingham? Za ma³y.

892
01:29:12,800 --> 01:29:14,720
Mo¿e Londyn?|Niedostatecznie du¿y.

893
01:29:14,720 --> 01:29:16,680
Angliê! Tak, Angliê.

894
01:29:17,199 --> 01:29:19,079
Do widzenia, Piccadilly

895
01:29:19,119 --> 01:29:21,239
¯egnaj, Leicester Square.

896
01:29:28,319 --> 01:29:30,720
Zd¹¿y³ pan w sam¹ porê,|profesorze.

897
01:29:30,960 --> 01:29:33,880
Za piêæ minut,|zniszczê Angliê.

898
01:29:34,680 --> 01:29:36,079
Angliê!

899
01:29:36,600 --> 01:29:38,319
Precz z krykietem!

900
01:29:39,039 --> 01:29:41,279
Nigdy wiêcej grzanego piwa, profesorze.

901
01:29:41,840 --> 01:29:44,319
Precz z ryb¹ i frytkami!|Precz z...

902
01:29:53,039 --> 01:29:54,439
...z Angli¹!

903
01:30:32,600 --> 01:30:33,199
PRZECI¥¯ENIE!|NIEBEZPIECZEÑSTWO!

904
01:30:38,399 --> 01:30:39,399
NIEBEZPIECZEÑSTWO!

905
01:30:41,600 --> 01:30:46,199
PRZECI¥¯ENIE!|NIEBEZPIECZEÑSTWO!

906
01:30:47,000 --> 01:30:47,960
ZAP£ON                                     .

907
01:30:50,000 --> 01:30:51,520
Zróbcie coœ.

908
01:30:51,520 --> 01:30:53,880
Przej¹³ pan to na siebie.|Za póŸno.

909
01:30:53,880 --> 01:30:55,159
Czekajcie!

910
01:30:55,159 --> 01:30:57,600
Zróbcie coœ!|Wracajcie! Pomocy!

911
01:30:58,079 --> 01:30:59,359
Patrzcie!

912
01:31:01,279 --> 01:31:02,920
Musicie mi pomóc!

913
01:31:02,920 --> 01:31:04,640
Ratunku, profesorze!

914
01:32:38,760 --> 01:32:41,479
Kato, mój ma³y, ¿ó³ty przyjacielu,|wróci³em!

915
01:33:18,840 --> 01:33:20,960
Da³am dziœ Kato wolne.

916
01:33:22,560 --> 01:33:25,000
Ale... co siê sta³o|z moim... pokójem?

917
01:35:52,920 --> 01:35:54,319
Kochanie?

918
01:36:06,000 --> 01:36:07,520
Moje kochanie.

919
01:36:13,279 --> 01:36:15,159
Kochanie, zaœpiewaj dla mnie.

920
01:36:15,880 --> 01:36:17,600
Zaœpiewaæ? Och.

921
01:36:18,479 --> 01:36:19,960
*~ ChodŸ do mnie, ~*

922
01:36:21,920 --> 01:36:23,520
*~ a œwiat ~*

923
01:36:23,840 --> 01:36:25,840
*~ bêdzie nasz tej nocy. ~*

924
01:36:35,520 --> 01:36:37,279
Gdzie siê podziewa³aœ?

925
01:36:37,520 --> 01:36:40,199
- Czy to twój g³os?|- Tak, to by³ mój g³os.

926
01:36:40,279 --> 01:36:42,920
To mój g³os œpiewaj¹cy|tak¹ pioseneczkê,

927
01:36:42,920 --> 01:36:45,680
któr¹ œpiewaliœmy w ruchu oporu|dla podtrzymania ducha.

928
01:36:46,079 --> 01:36:48,720
Ciê¿ko tam by³o,|w ruchu oporu?

929
01:36:48,960 --> 01:36:51,680
Bardzo ciê¿ko, ale nie tak ciê¿ko,|jak jest teraz.

930
01:36:52,760 --> 01:36:54,439
Kochanie, uspokój siê.

931
01:36:54,680 --> 01:36:56,520
Nie ma ju¿ ruchu... oporu.

932
01:36:58,319 --> 01:36:59,840
Moje kochanie.

933
01:37:00,800 --> 01:37:02,720
Moje piêkne kochanie.

934
01:37:03,000 --> 01:37:04,279
Co?

935
01:37:05,119 --> 01:37:07,359
Kato!|Ty imbecylu, nie teraz!

