1
00:00:09,599 --> 00:00:11,519
Synchro:|bartekfm

2
00:00:11,599 --> 00:00:13,439
Wersja któr¹ ogl¹dasz|Suspiria.1977.RERiP.720p.BluRay.x264-CiNEFiLE

3
00:00:13,519 --> 00:00:20,120
Posiada dwie œcie¿ki dŸwiêkowe.|Polecam w³osk¹, robi klimat.

4
00:00:22,239 --> 00:00:28,760
SUSPIRIA

5
00:00:39,320 --> 00:00:42,600
Suzy Bannion postanowi³a|doskonaliæ sztukê baletu...

6
00:00:42,759 --> 00:00:45,280
W najs³awniejszej szkole tañca w Europie.

7
00:00:45,439 --> 00:00:48,920
Wybra³a s³awn¹ akademiê we Freiburgu.

8
00:00:49,119 --> 00:00:52,640
Pewnego dnia o 9:00 rano,|odlecia³a z lotniska Kennedy w Nowym Jorku.

9
00:00:52,840 --> 00:00:56,479
Do Niemiec dotar³a o|22:40 czasu miejscowego.

10
00:02:17,639 --> 00:02:19,560
Taxi!

11
00:02:21,919 --> 00:02:23,840
Taxi, taxi!

12
00:02:25,759 --> 00:02:27,960
Taxi! Hej, taxi!

13
00:02:41,319 --> 00:02:43,240
Taxi! Taxi!

14
00:02:46,120 --> 00:02:48,039
Mo¿e mi pan pomóc?

15
00:03:05,560 --> 00:03:08,080
Escherstrausse.

16
00:03:08,240 --> 00:03:11,120
- Was?|- Escherstrausse.

17
00:03:11,319 --> 00:03:13,240
Was?

18
00:03:17,360 --> 00:03:20,039
Escherstrausse.

19
00:03:20,439 --> 00:03:22,280
Ja, ja.

20
00:04:12,319 --> 00:04:14,719
D³ugo ju¿ tak pada?

21
00:04:19,519 --> 00:04:22,600
Od pó³ godziny.

22
00:05:28,000 --> 00:05:30,399
Proszê poczekaæ minutê.

23
00:05:49,360 --> 00:05:51,120
- Halo?|- Kto tam?

24
00:05:51,279 --> 00:05:54,639
Suzy Bannion. Przyjecha³am z Nowego Jorku.

25
00:05:55,120 --> 00:05:57,800
- Nie znam ciê. OdejdŸ!|- Ale ja mam list, który mi wys³aliœcie.

26
00:05:58,000 --> 00:06:01,160
Strasznie leje.|Wpuœæ mnie wszystko wyjaœniê.

27
00:06:01,360 --> 00:06:03,759
- IdŸ st¹d! OdejdŸ!|- Ale ty mnie nie rozumiesz!

28
00:06:06,160 --> 00:06:09,519
Czekaj! Zaczekaj minutê. Zaczekaj.

29
00:06:12,399 --> 00:06:14,600
Halo! Czy ktoœ tam jest?

30
00:06:14,800 --> 00:06:16,720
Halo?

31
00:07:31,439 --> 00:07:35,639
Jeœli wystarczy ci kanapa,|mo¿esz tu pozostaæ tak d³ugo jak zechcesz.

32
00:07:36,199 --> 00:07:38,920
Dziêki, ale i tak rano st¹d wyje¿d¿am.

33
00:07:39,079 --> 00:07:41,759
Odchodzê st¹d na zawsze.|- Te¿ mi powa¿na sprawa, dziecko.

34
00:07:41,959 --> 00:07:44,360
A co jeœli wyrzuc¹ ciê ze szko³y?

35
00:07:44,759 --> 00:07:48,000
Mnie zawsze wyrzucali,|pocz¹wszy od przedszkola.

36
00:07:48,199 --> 00:07:51,480
Nie, to nie tak. Nie chcê daæ|im powodu, aby mnie wyrzucili.

37
00:07:51,959 --> 00:07:53,480
Wiêc, dlaczego?

38
00:07:53,680 --> 00:07:55,879
Nie uda mi siê tego tobie wyt³umaczyæ.

39
00:07:56,079 --> 00:07:57,800
Nie zrozumia³abyœ.

40
00:07:58,000 --> 00:08:00,399
To wydaje siê takie... absurdalne,

41
00:08:00,879 --> 00:08:02,319
Fantastyczne.

42
00:08:02,800 --> 00:08:07,879
Jedyne czego pragnê to odejœæ st¹d|tak szybko jak to mo¿liwe.

43
00:08:08,040 --> 00:08:10,759
Mogê skorzystaæ z twojej ³azienki?|Chcia³abym siê wysuszyæ.

44
00:08:10,920 --> 00:08:13,240
Oczywiœcie. WchodŸ.

45
00:08:34,799 --> 00:08:37,200
Hej, dlaczego go nie zamknê³aœ!?

46
00:08:40,080 --> 00:08:42,960
Ju¿ dobrze. To by³ tylko wiatr.

47
00:08:44,480 --> 00:08:46,879
Naprawdê jesteœ w z³ym stanie.

48
00:08:47,200 --> 00:08:49,879
Musisz mi wszystko o tym opowiedzieæ.

49
00:08:50,080 --> 00:08:53,720
Wiatr! Otworzy³ okna.

50
00:08:53,879 --> 00:08:57,240
Przestraszy³am siê.|- Nie. Nie chodzi mi o to.

51
00:08:57,720 --> 00:09:00,600
Chodzi mi o to, co spowodowa³o,|¿e jesteœ taka przera¿ona.

52
00:09:04,440 --> 00:09:07,320
Dobrze, opowiesz mi o tym póŸniej.

53
00:11:20,720 --> 00:11:22,919
Wpuœæ mnie! Pat!

54
00:11:25,600 --> 00:11:27,519
Pat! Pat!

55
00:11:31,360 --> 00:11:35,320
Pomó¿cie mi! Pomocy!|Tu jest morderca!

56
00:11:37,039 --> 00:11:41,720
Pomó¿cie mi! Pomó¿cie!|Morderca!

57
00:11:48,240 --> 00:11:50,759
Pomó¿cie mi! Pomó¿cie!

58
00:11:51,039 --> 00:11:52,960
Nie! Nie! Nie!

59
00:12:05,799 --> 00:12:08,200
Pomocy!

60
00:12:16,840 --> 00:12:18,759
Pomocy!

61
00:12:22,679 --> 00:12:25,639
Tu jest morderca!

62
00:12:45,519 --> 00:12:48,559
Nie!

63
00:14:37,519 --> 00:14:39,639
Dzieñ dobry. Dzieñ dobry, Danielu.

64
00:14:39,840 --> 00:14:41,759
Dzieñ dobry, pani Tanner.

65
00:14:44,600 --> 00:14:47,480
Dzieñ dobry. Mogê jakoœ ci pomóc?|- Tak, jestem Suzy Bannion.

66
00:14:47,960 --> 00:14:50,200
Oczekiwaliœmy na ciebie wczoraj wieczorem.|Tak jak napisa³aœ.

67
00:14:50,360 --> 00:14:52,559
Racja. Przyjecha³am|ubieg³ej nocy o 22:00.

68
00:14:52,759 --> 00:14:55,440
Ale drzwi by³y zamkniête,|a ktoœ powiedzia³ przez domofon...

69
00:14:55,639 --> 00:14:57,840
¿e nie wie kim jestem|i ¿e nie mo¿e mnie wpuœciæ do œrodka.

70
00:14:58,039 --> 00:15:01,200
Kto ci to powiedzia³?|Nie wiem. Nie przedstawi³a siê.

71
00:15:01,399 --> 00:15:04,080
Tak mi przykro. Ale tak czy owak,|teraz jesteœ tu z nami,

72
00:15:04,279 --> 00:15:08,399
wiêc witaj w naszej akademii.|Nazywam siê Tanner. Jestem jedn¹ z instruktorek.

73
00:15:08,600 --> 00:15:10,320
Mi³o mi pani¹ poznaæ.

74
00:15:10,519 --> 00:15:13,200
ChodŸ. Przedstawiê ciê pani Blanc,

75
00:15:13,399 --> 00:15:15,120
naszej vice dyrektorce.

76
00:15:15,320 --> 00:15:17,039
Kiedyœ by³a bardzo s³awn¹ balerin¹.

77
00:15:17,240 --> 00:15:19,159
Pani Blanc?|- Tak?

78
00:15:19,519 --> 00:15:22,399
Suzy Bannion, nasza nowa studentka.

79
00:15:22,600 --> 00:15:24,039
Ach, tak.

80
00:15:26,440 --> 00:15:28,720
Przepraszam, panowie.|- Oczywiœcie, madame.

81
00:15:29,200 --> 00:15:34,279
Jesteœ piêkna. Naprawdê bardzo piêkna.|Oni s¹ policjantami.

82
00:15:34,480 --> 00:15:38,600
Pozna³am lata temu w Nowym Jorku|kobietê o nazwisku Bannion. Carol Bannion.

83
00:15:38,799 --> 00:15:41,480
Ona jest moj¹ ciotk¹.|Wspaniale! Ona jest cudown¹ kobiet¹,

84
00:15:41,679 --> 00:15:43,879
PrzyjaŸni siê i wspiera wszystkich artystów.

85
00:15:44,080 --> 00:15:47,320
Jestem zachwycona, ¿e bêdê mieæ tutaj jej siostrzenicê.

86
00:15:47,519 --> 00:15:50,519
Chcia³abym ciê oficjalnie powitaæ w naszej akademii|w imieniu naszej dyrektorki,

87
00:15:50,879 --> 00:15:52,600
której aktualnie nie ma.

88
00:15:52,799 --> 00:15:55,120
Wyjecha³a za granicê.|Dziêkujê.

89
00:15:55,279 --> 00:15:58,960
Albert, proszê zaczekaj na mnie na górze.

90
00:15:59,120 --> 00:16:01,840
On jest moim siostrzeñcem.|Jestem bardzo przywi¹zana do niego.

91
00:16:02,000 --> 00:16:03,919
Muszê ci szybko powiedzieæ, co mam do powiedzenia...

92
00:16:04,399 --> 00:16:06,120
Bo ci panowie|czekaj¹ na mnie.

93
00:16:06,320 --> 00:16:09,000
Sta³o siê coœ strasznego,|naprawdê okropnego.

94
00:16:09,200 --> 00:16:13,799
Jedna z naszych studentek, Pat Hingle, która|zosta³a wczoraj wydalona z powodu niew³aœciwego zachowania,

95
00:16:14,000 --> 00:16:17,840
zosta³a zamordowana ubieg³ej nocy przez jakiegoœ|szaleñca. To jest przera¿aj¹ca historia.

96
00:16:18,039 --> 00:16:20,240
Ale ja zawsze ostrzegam naszych studentów,|nieprawda¿ pani Tanner?

97
00:16:20,440 --> 00:16:22,840
Mówiê im aby byli ostro¿ni|i nie zawierali przyjaŸni z nieznajomymi.

98
00:16:23,200 --> 00:16:26,480
Niestety twój pokój jeszcze nie jest wolny.

99
00:16:26,679 --> 00:16:28,559
Nasze ma³e niedoci¹gniêcie.|Tak, ale siê nie martw.

100
00:16:29,039 --> 00:16:32,720
ZnaleŸliœmy ci miejsce, u jednej studentki|z trzeciego roku, która mieszka na mieœcie.

101
00:16:32,879 --> 00:16:36,039
Bêdziesz musia³a zap³aciæ 50 dolarów na tydzieñ,

102
00:16:36,240 --> 00:16:39,039
To jest niska cena, oczywiœcie mo¿esz to|sobie odliczyæ od czesnego za studia.

103
00:16:39,240 --> 00:16:42,480
Teraz powierzam ciê pani Tanner,|jednej z najbardziej zas³u¿onych nauczycielek.

104
00:16:43,039 --> 00:16:44,960
Nie denerwuj siê, jeœli oka¿e siê dla ciebie|surowa i twarda.

105
00:16:45,159 --> 00:16:47,960
Takie s¹ jej maniery, które stosuje równie¿ wobec mnie.

106
00:16:48,159 --> 00:16:51,200
Ona jest naprawdê bezcennym nauczycielem.

107
00:16:51,480 --> 00:16:55,159
ChodŸ za mn¹.|A wiêc, panowie...

108
00:16:55,320 --> 00:16:58,320
Jak wiesz, nasze kursy trwaj¹ trzy lata,

109
00:16:58,519 --> 00:17:00,879
i musisz zdaæ egzamin|na koñcu ka¿dego roku.

110
00:17:01,360 --> 00:17:03,600
Dziewczyna opuœci³a szko³ê|oko³o 11:00 wieczorem?

111
00:17:03,759 --> 00:17:07,400
Takie mamy informacje.|- Przepraszam.

112
00:17:07,599 --> 00:17:10,759
Kiedy przyjecha³am tu ubieg³ej nocy o 23:00,|widzia³am dziewczynê opuszczaj¹c¹ szko³ê.

113
00:17:10,960 --> 00:17:14,119
To nowa studentka. W³aœnie przyjecha³a.|Jak ona wygl¹da³a?

114
00:17:14,319 --> 00:17:18,160
Mia³a blond w³osy i ubrana by³a|w br¹zowy p³aszcz przeciwdeszczowy.

115
00:17:18,640 --> 00:17:22,279
Co ona robi³a?|- Nie wiem. Widzia³am j¹ tylko chwilê w trakcie burzy.

116
00:17:22,480 --> 00:17:25,160
Widzisz? Rzeczywiœcie by³a 23:00.

117
00:17:25,359 --> 00:17:28,240
Idziemy?

118
00:17:28,720 --> 00:17:32,839
Nie uczymy tutaj studentów tañczyæ,|poniewa¿ oni powinni ju¿ to umieæ.

119
00:17:33,039 --> 00:17:36,680
Ta akademia ma za œciœle okreœlony cel.

120
00:17:36,880 --> 00:17:39,559
To jest Pavlos, nasza "z³ota r¹czka".

121
00:17:39,720 --> 00:17:42,240
Jest naprawdê brzydki, nieprawda¿?|nie obawiaj siê tego mówiæ.

122
00:17:42,440 --> 00:17:44,920
I tak ciê nie zrozumie.|Mówi tylko po rumuñsku.

123
00:17:45,119 --> 00:17:49,519
Widzisz ten cudowny uœmiech? On by³ bardzo|przystojny zanim dorobi³ siê sztucznych szczêk.

124
00:17:53,359 --> 00:17:56,039
Ubieg³ego roku dosta³ ciê¿kiego zapalenia dzi¹se³.

125
00:17:56,240 --> 00:17:58,440
Wylecia³y mu wszystkie zêby.

126
00:17:58,640 --> 00:18:01,319
Górna szczêka jednego poranka.|Dolna szczêka dzieñ póŸniej.

127
00:18:01,519 --> 00:18:03,240
Bang.

128
00:18:03,440 --> 00:18:05,640
Gdzie idziemy?|- Do szatni.

129
00:18:05,839 --> 00:18:09,200
Mamy równie¿ basen,|który mo¿esz u¿ywaæ kiedy chcesz.

130
00:18:12,440 --> 00:18:16,559
Pani Tanner. Mam pani coœ do powiedzenia.

131
00:18:16,759 --> 00:18:19,440
- Squawk, squawk. Papuga Polly.|- Kto to powiedzia³? Zamknij siê.

132
00:18:19,640 --> 00:18:21,839
Doœæ tych zabaw na razie.

133
00:18:22,039 --> 00:18:25,680
Chcê wam przedstawiæ nasz¹|now¹ studentkê Suzy Bannion.

134
00:18:25,880 --> 00:18:29,720
Znajdziesz tu kilka swoich rodaczek|z Ameryki na przyk³ad Miriam.

135
00:18:30,200 --> 00:18:30,680
- Witam.

136
00:18:30,839 --> 00:18:32,400
- Czeœæ.|- Tam jest twoja szafka.

137
00:18:32,599 --> 00:18:34,799
Znajdziesz w niej wszystko oprócz butów.

138
00:18:34,960 --> 00:18:38,640
Na dzisiaj, mo¿esz po¿yczyæ buty|od kogoœ, kto ma dwie pary.

139
00:18:38,799 --> 00:18:42,640
Pospieszcie siê! Bêdê czeka³a|na was wszystkie w czerwonym pokoju.

140
00:18:43,599 --> 00:18:45,640
ChodŸ za mn¹.

141
00:18:53,680 --> 00:18:57,039
Mata Hari bêdzie sk³ada³a sprawozdanie.

142
00:19:00,480 --> 00:19:03,160
Nazywam siê Olga, a ty jesteœ moim wspó³lokatorem.

143
00:19:03,359 --> 00:19:05,079
Czeœæ. Mi³o ciê poznaæ.

144
00:19:05,279 --> 00:19:07,960
Powiedziano mi, ¿e masz mi p³aciæ 50 dolarów na tydzieñ.

145
00:19:08,160 --> 00:19:10,279
- Jasne.|- Z góry.

146
00:19:10,480 --> 00:19:12,680
Dobrze, nie martw siê. Jeœli myœlisz, ¿e nie...

147
00:19:12,880 --> 00:19:16,680
Nie gor¹czkuj siê tak.|Dlatego tu jesteœmy.

148
00:19:19,559 --> 00:19:21,319
Czy ktoœ mo¿e po¿yczyæ mi parê butów?

149
00:19:21,480 --> 00:19:24,160
- Tak. Ja.|- Dziêkujê.

150
00:19:24,359 --> 00:19:27,160
Jeœli chcesz je odkupiæ, mogê tanio|ci je sprzedaæ. Piêtnaœcie marek.

151
00:19:27,359 --> 00:19:30,039
Oj, nie, dziêki. Mam swoje w walizce.

152
00:19:30,240 --> 00:19:32,119
Potrzebuje tylko na dzisiaj.

153
00:19:32,599 --> 00:19:34,039
Ale jeœli nie chcesz...

154
00:19:34,519 --> 00:19:36,759
Nie. W porz¹dku. WeŸ je.

155
00:19:36,920 --> 00:19:39,799
- Ale oddaj mi je potem.|- Oczywiœcie.

156
00:19:44,119 --> 00:19:46,319
Wybacz, przepraszam.|Przepraszam.

157
00:19:46,519 --> 00:19:48,440
W porz¹dku. Nic siê nie sta³o.

158
00:19:53,240 --> 00:19:55,920
Nie przerazi³y ciê tymi rozmowami o pieni¹dzach?

159
00:19:56,119 --> 00:19:58,039
Nie interesuje mnie to.

160
00:19:58,519 --> 00:20:00,240
Te¿ to przechodzi³am na pocz¹tku.

161
00:20:00,440 --> 00:20:02,839
W koñcu odkry³am, ¿e to taki|uroczy zwyczaj w tym kraju.

162
00:20:09,079 --> 00:20:10,799
Kiedyœ przeczyta³am, ¿e imiona...

163
00:20:10,960 --> 00:20:14,160
Które zaczynaj¹ siê na literê "S"...

164
00:20:14,319 --> 00:20:16,720
S¹ imionami wê¿y.

165
00:20:22,680 --> 00:20:24,400
W przysz³ym roku, po skoñczeniu szko³y,

166
00:20:24,599 --> 00:20:27,279
Wyje¿d¿am do szko³y baletowej w Genewie.

167
00:20:27,480 --> 00:20:30,160
A ty?

168
00:20:30,359 --> 00:20:34,200
Ja wracam do Stanów,|ale jeszcze nie wiem dok³adnie co tam bêdê robi³a.

169
00:20:35,160 --> 00:20:37,359
Hej, dziêki.|Mój pokój jest naprawdê ³adny.

170
00:20:37,559 --> 00:20:39,279
- Podoba ci siê?|- Tak.

171
00:20:39,480 --> 00:20:43,599
Cieszê siê. Myœlê, ¿e bêdzie nam siê razem|dobrze mieszkaæ. Wydajesz siê w porz¹dku.

172
00:20:43,759 --> 00:20:45,519
Nawet, jeœli mam imiê wê¿a?

173
00:20:45,680 --> 00:20:47,440
To tylko ¿art.

174
00:20:47,599 --> 00:20:49,839
Nie mów mi, ¿e jesteœ taka niedostêpna jak Sara.

175
00:20:50,000 --> 00:20:52,400
Nie.

176
00:20:56,240 --> 00:20:57,960
Halo?

177
00:20:58,160 --> 00:21:00,839
O czeœæ! Nie, nie, nie.

178
00:21:01,039 --> 00:21:02,960
To by³a w³aœciwa decyzja.

179
00:21:04,400 --> 00:21:06,319
- Czeœæ.|- Czeœæ.

180
00:21:06,519 --> 00:21:08,240
Nie musia³eœ ich tu przynosiæ.

181
00:21:08,440 --> 00:21:10,839
Sama bym j¹ przynios³a jutro.

182
00:21:11,400 --> 00:21:13,119
Pomyœla³em, ¿e mo¿esz czegoœ potrzebowaæ.

183
00:21:13,319 --> 00:21:15,240
Tak, ale to naprawdê nie by³o konieczne.

184
00:21:16,200 --> 00:21:19,440
- Tak czy owak, wielkie dziêki.|- Oj, nie. Drobnostka.

185
00:21:20,039 --> 00:21:21,680
- Ciao.|- Ciao.

186
00:21:21,839 --> 00:21:24,519
Nie chcesz zostaæ przez chwilê?|- Nie, dziêki. Nie mogê.

187
00:21:24,720 --> 00:21:28,480
Mieszkam w szkole, muszê byæ na kolacji za pó³ godziny.

188
00:21:28,680 --> 00:21:30,400
- Muszê.|- Nawet na minutkê?

189
00:21:30,599 --> 00:21:32,799
Nie, nie, naprawdê. Muszê ju¿ iœæ.

190
00:21:32,960 --> 00:21:35,680
Oni bardzo siê z³oszcz¹ jak ktoœ|siê spóŸnia na kolacjê.

191
00:21:35,839 --> 00:21:39,960
Dobrze, ciao.

192
00:21:40,160 --> 00:21:42,359
Do jutra.

193
00:21:42,559 --> 00:21:44,279
Pa.

194
00:21:44,480 --> 00:21:46,400
Nie, mów dalej.

195
00:21:48,319 --> 00:21:50,240
Tak wiem.

196
00:21:50,720 --> 00:21:54,079
Podobasz mu siê.|Tak, tak, s³yszê ciê bardzo dobrze.

197
00:21:54,559 --> 00:21:56,000
Nie widzia³aœ jak on siê rumieni³?

198
00:21:56,480 --> 00:21:58,680
On jest s³odki, ale nigdy nie ma...

199
00:21:58,880 --> 00:22:02,039
wystarczaj¹co kasy na zamieszkanie|i wy¿ywienie w szkole.

200
00:22:02,240 --> 00:22:04,440
To jest powód, dla którego ta suka Tanner|ma go na zawo³anie.

201
00:22:04,640 --> 00:22:06,839
Daje mu zawsze 1001 spraw do za³atwienia.

202
00:22:07,039 --> 00:22:09,720
Jasne.

203
00:22:09,920 --> 00:22:11,640
Dosta³am. W porz¹dku.

204
00:22:11,799 --> 00:22:14,519
Oddzwoñ do mnie jutro wieczorem.|Muszê to przemyœleæ.

205
00:22:14,680 --> 00:22:16,799
Tak, tak. OK, w porz¹dku.

206
00:22:17,000 --> 00:22:19,200
Tak czy owak, on jest s³odki.

207
00:22:19,400 --> 00:22:22,279
Biedna Pat. Ona te¿ go bardzo lubi³a.

208
00:22:23,240 --> 00:22:25,920
Biedne dziecko, skoñczy³o w taki sposób.

209
00:22:26,119 --> 00:22:28,519
Nie mogê nawet o tym myœleæ.

210
00:22:29,000 --> 00:22:30,920
S³ysza³am, ¿e widzia³aœ j¹ wczoraj wieczorem.

211
00:22:31,400 --> 00:22:33,599
Tak. Przed szko³¹.

212
00:22:33,799 --> 00:22:36,160
Zachowywa³a siê bardzo dziwnie.

213
00:22:36,640 --> 00:22:38,079
Mówi³a sama do siebie.

214
00:22:38,559 --> 00:22:43,480
Naprawdê czu³a siê fatalnie, kiedy wyrzucili j¹ ze szko³y,|ale prawdê mówi¹c zas³u¿y³a na to.

215
00:22:44,920 --> 00:22:48,079
By³o bardzo g³oœno.|- Bo¿e, ona by³a trudna.

216
00:22:48,279 --> 00:22:50,480
Mówi³a du¿o rzeczy, które nie mia³y ¿adnego sensu.

217
00:22:50,640 --> 00:22:54,000
Zawsze siê wyk³óca³a i robi³a problemy.

218
00:22:54,319 --> 00:22:57,200
"Sekret"

219
00:22:57,359 --> 00:22:59,559
"Irys"

220
00:22:59,759 --> 00:23:01,200
Co?

221
00:23:03,720 --> 00:23:05,440
Pamiêtam...

222
00:23:05,640 --> 00:23:07,519
Ona wypowiedzia³a s³owo "sekret".

223
00:23:08,000 --> 00:23:11,200
A potem... wspomnia³a o kwiatach

224
00:23:11,359 --> 00:23:13,119
Irys albo Bez.

225
00:23:13,279 --> 00:23:15,480
Sekretne kwiaty? Co to mia³o znaczyæ?

226
00:23:15,680 --> 00:23:18,359
Nie wiem. Ona by³a wœcibska.

227
00:23:18,559 --> 00:23:22,400
Trudno stwierdziæ o co jej chodzi³o.|Ka¿dy kto siê do niej zbli¿y³ mia³ k³opoty.

228
00:23:51,079 --> 00:23:53,759
Jak tam Olga?|- Jest mi³a.

229
00:23:53,960 --> 00:23:57,799
Ósemka z porannej listy,|przejdzie za mn¹ do ¿ó³tego pokoju.

230
00:24:01,160 --> 00:24:03,359
Dzieñ dobry, pani Tanner. Suzy.

231
00:24:03,559 --> 00:24:06,240
Dzieñ dobry, madame Blanc.|- Mam dla ciebie dobr¹ wiadomoœæ.

232
00:24:06,440 --> 00:24:09,319
Mamy ju¿ wszystko rozmieszczone.|Pokój czeka na ciebie.

233
00:24:09,799 --> 00:24:12,160
Czy¿ to nie cudownie?|Mo¿esz ju¿ dziœ siê przenieœæ jeœli chcesz.

234
00:24:12,640 --> 00:24:14,559
Ale ja chcia³abym pozostaæ z Olg¹,|jeœli to nie jest problem.

235
00:24:15,039 --> 00:24:16,799
Dla mnie to nie ma znaczenia moja droga.

236
00:24:16,960 --> 00:24:19,640
Ale w podaniu napisa³aœ ¿e chcesz|mieszkaæ na terenie szko³y.

237
00:24:19,839 --> 00:24:22,640
Wiem, ale...|Pokój jest wolny.

238
00:24:22,839 --> 00:24:26,000
Nie myœla³am, ¿e to a¿ takie wa¿ne.|- Jak sobie ¿yczysz.

239
00:24:26,200 --> 00:24:28,559
Zrobisz jak uwa¿asz.

240
00:24:40,559 --> 00:24:42,480
Sara?

241
00:24:45,359 --> 00:24:48,039
Nie s¹dzi³am, ¿e masz a¿ tak siln¹ wolê.

242
00:24:48,240 --> 00:24:50,920
Widzê, ¿e jeœli sobie coœ postanowisz

243
00:24:51,119 --> 00:24:53,319
Nic tego nie mo¿e zmieniæ.

244
00:24:53,519 --> 00:24:55,440
Moje gratulacje.

245
00:25:35,319 --> 00:25:37,160
WiedŸma!

246
00:26:32,680 --> 00:26:35,079
Do koñca XIX wieku,

247
00:26:35,640 --> 00:26:37,759
technika baletu klasycznego...

248
00:26:37,960 --> 00:26:41,400
Przyjmowa³a inne, bardziej stylizowane formy.

249
00:26:42,759 --> 00:26:45,240
W porz¹dku. Rozgrzejmy siê.

250
00:26:45,640 --> 00:26:47,920
Coœ nie tak? le siê czujesz?

251
00:26:48,119 --> 00:26:51,200
Nie, nic mi nie jest.|Trochê czujê siê s³abo.

252
00:26:51,359 --> 00:26:53,599
Jeœli poczujê siê gorzej przestanê æwiczyæ.

253
00:26:53,759 --> 00:26:55,519
Potrenujmy trochê.

254
00:26:55,680 --> 00:26:58,559
Danielu, mo¿esz zaczynaæ.

255
00:27:03,559 --> 00:27:07,200
Jeden, dwa, trzy i cztery.

256
00:27:07,400 --> 00:27:09,599
I jeden i dwa...

257
00:27:09,799 --> 00:27:12,200
I trzy i cztery.

258
00:27:12,400 --> 00:27:13,720
I jeden i dwa...

259
00:27:14,319 --> 00:27:15,640
I trzy i cztery.

260
00:27:16,200 --> 00:27:17,559
I jeden..|Przepraszam, pani Tanner.

261
00:27:18,119 --> 00:27:20,720
Jest mi s³abo.|Mogê chwilkê odpocz¹æ?

262
00:27:20,920 --> 00:27:23,880
S³abo? ChodŸ tu. To jest ³atwy krok.

263
00:27:24,079 --> 00:27:26,480
To nasze pierwsze wspólne zajêcia.

264
00:27:26,960 --> 00:27:29,359
Chcê zobaczyæ, co potrafisz.

265
00:27:29,839 --> 00:27:33,200
Teraz do³¹cz do reszty.|ChodŸ, szybko.

266
00:27:33,400 --> 00:27:35,680
Danielu?

267
00:27:35,880 --> 00:27:38,640
I wszyscy razem.

268
00:27:41,519 --> 00:27:43,279
I jeden i dwa...

269
00:27:43,440 --> 00:27:46,319
I trzy i cztery.

270
00:27:47,880 --> 00:27:50,559
Nie mogê. Proszê.|- I jeden i dwa...

271
00:27:50,759 --> 00:27:52,680
I trzy i cztery.

272
00:27:53,160 --> 00:28:01,960
I jeden i dwa i trzy i cztery.

273
00:28:02,079 --> 00:28:06,079
Zwracaj uwagê, Suzy.|Podnoœ wy¿ej nogi. Nie jesteœ sparali¿owana.

274
00:28:07,519 --> 00:28:12,039
Podnoœ nogi wy¿ej.|I jeden i dwa i trzy i...

275
00:28:12,240 --> 00:28:15,000
Skup siê, Suzy. I jeden i dwa...

276
00:28:15,200 --> 00:28:17,400
I trzy i cztery.

277
00:28:17,599 --> 00:28:21,440
I jeden i dwa i trzy i cztery.

278
00:28:50,759 --> 00:28:53,079
No ju¿. Zmykajcie st¹d.

279
00:28:53,279 --> 00:28:55,400
No ju¿. Pij.

280
00:28:55,559 --> 00:28:58,279
Musisz piæ.|- Nie, ju¿ wystarczy.

281
00:28:58,440 --> 00:29:00,759
S³ysza³aœ, co powiedzia³ doktor.

282
00:29:00,960 --> 00:29:03,160
- Pij.|- Nie.

283
00:29:03,359 --> 00:29:05,160
Musisz piæ.

284
00:29:05,359 --> 00:29:08,039
Pij¹c du¿o p³ynów, szybciej odzyskasz krew,|któr¹ straci³aœ podczas krwotoku.

285
00:29:08,240 --> 00:29:11,880
- Prawda, profesorze Verdegast?|- Oczywiœcie.

286
00:29:12,079 --> 00:29:14,279
Szanowna pani.

287
00:29:14,480 --> 00:29:18,119
Proszê siê nie martwiæ. To nic powa¿nego,|ju¿ jej to powiedzia³em.

288
00:29:18,319 --> 00:29:21,000
Có¿ za ulga, profesorze.|Jak siê czujesz kochanie?

289
00:29:21,200 --> 00:29:24,039
- Lepiej.|- Musia³aœ dawno nie æwiczyæ.

290
00:29:24,519 --> 00:29:27,400
Kiedy ma siê z³y trening,|gwa³towny ruch mo¿e spowodowaæ

291
00:29:27,599 --> 00:29:29,039
ma³e pêkniêcia w wewnêtrznych wi¹zad³ach.

292
00:29:29,240 --> 00:29:31,240
Czyli krwotok.

293
00:29:31,720 --> 00:29:34,880
Ju¿ wygl¹dasz lepiej.|Odzyska³aœ nawet kolor na policzkach.

294
00:29:35,079 --> 00:29:37,000
Czy¿ to nieprawda?|- O tak. Wygl¹da o wiele lepiej.

295
00:29:37,480 --> 00:29:38,920
- Au!|- Nie ruszaj siê.

296
00:29:39,400 --> 00:29:42,279
To ciê szybko postawi na nogi.

297
00:29:43,720 --> 00:29:48,039
Ju¿ po wszystkim. Œwietnie.|Myœlê, ¿e wystarczy jeden lub dwa dni i znów bêdziesz pe³na si³.

298
00:29:50,920 --> 00:29:54,559
- Kto tu przeniós³ moje rzeczy?|- Olga. Kochanie.

299
00:29:54,759 --> 00:29:57,640
Jak tylko us³ysza³a ¿e jesteœ chora,|zaraz posz³a do domu i przenios³a tu twoje rzeczy.

300
00:29:58,119 --> 00:30:01,279
I zostawi³a mi twoje 50 dolarów,|nie wziê³a nawet centa.

301
00:30:01,480 --> 00:30:04,240
Dlaczego? Dlaczego to zrobi³a?

302
00:30:04,440 --> 00:30:07,119
Gdybym chcia³a to sama bym...|Dobrze. Skarbie,

303
00:30:07,319 --> 00:30:09,920
To, czego teraz potrzebujesz to spokój i cisza.

304
00:30:10,079 --> 00:30:13,359
Gdyby krwotok znów siê zacz¹³,|co jest bardzo niepo¿¹danym objawem,

305
00:30:13,559 --> 00:30:15,759
Proszê po mnie zadzwoniæ.

306
00:30:15,960 --> 00:30:19,279
Proszê podawaæ jej ja³owe posi³ki|przez oko³o tydzieñ, pani Tanner.

307
00:30:19,759 --> 00:30:21,680
Nie mo¿e jeœæ ¿adnych owoców.

308
00:30:22,160 --> 00:30:23,920
Lubisz czerwone wino?|- Tak.

309
00:30:24,079 --> 00:30:27,240
Wyœmienicie. Szklaneczka czerwonego|wina do ka¿dego posi³ku. To czyni cuda.

310
00:30:27,440 --> 00:30:30,799
To usuwa anemiê i produkuje|czerwone krwinki, które tworz¹ krew.

311
00:30:31,279 --> 00:30:34,640
O resztê siê nie martw.|Jesteœ w dobrych rêkach.

312
00:30:57,359 --> 00:31:00,519
Suzy, jesteœmy teraz s¹siadkami!

313
00:31:00,720 --> 00:31:03,519
Wiêc... wprowadzi³aœ siê tutaj.

314
00:31:03,720 --> 00:31:06,400
To oni mnie przenieœli.

315
00:31:06,559 --> 00:31:08,480
Ja nie chcia³am.

316
00:31:08,960 --> 00:31:11,680
Gdy tylko zachorowa³am, moja przyjació³ka|Olga spakowa³a moje walizki...

317
00:31:11,839 --> 00:31:13,599
I wyrzuci³a mnie ze swego domu.

318
00:31:13,759 --> 00:31:17,119
Pewnie pomyœla³a, ¿e|jestem zaraŸliwie chora.

319
00:31:18,559 --> 00:31:21,720
Ale nie mogê tu pozostaæ, czujê siê|jak 10-latka mieszkaj¹c w szkole.

320
00:31:21,920 --> 00:31:24,599
Widzê, ¿e szybko wracasz do si³.

321
00:31:24,799 --> 00:31:27,000
Jasne, czujê siê ju¿ naprawdê dobrze.

322
00:31:27,200 --> 00:31:30,359
Czujê siê tak dobrze jak gdyby|nic siê nie sta³o. To niesamowite.

323
00:31:30,559 --> 00:31:33,720
Wszystko dziêki profesorowi Verdegastowi.|Verdegast?

324
00:31:33,920 --> 00:31:35,640
Z³o¿y³ ci osobist¹ wizytê?|- Tak.

325
00:31:35,839 --> 00:31:38,240
Wejœæ.

326
00:31:40,640 --> 00:31:42,559
Czeœæ, Pavlos.

327
00:31:53,000 --> 00:31:54,920
Dziêkujê.

328
00:31:56,839 --> 00:31:59,519
Miej oko na tê zapalniczkê.|S¹dze, ¿e bardzo mu siê podoba.

329
00:31:59,720 --> 00:32:01,440
Tak, ale nie myœlê, ¿e on jest z³odziejem.

330
00:32:01,640 --> 00:32:03,359
Teraz przynajmniej wiesz.

331
00:32:03,559 --> 00:32:07,200
Jesz tu w pokoju?|- Tak, zalecili mi œcis³¹ dietê.

332
00:32:07,400 --> 00:32:10,079
Na œcis³ej diecie podaj¹ ci wino?

333
00:32:10,240 --> 00:32:14,079
To pomys³ doktora Verdegasta.|Powiedzia³ ¿e to odbuduje moj¹ krew.

334
00:32:20,240 --> 00:32:22,920
Dzwonek. To znak, ¿e za|15 minut bêdzie kolacja.

335
00:32:23,119 --> 00:32:25,319
Idê siê przebraæ.

336
00:32:25,519 --> 00:32:28,400
Ciao. Do zobaczenia.|- Okej.

337
00:33:55,279 --> 00:33:57,000
Gdzie? Gdzie?

338
00:33:57,200 --> 00:33:59,119
Wszêdzie. Ca³e piêtro.

339
00:33:59,599 --> 00:34:01,799
To jest wstrêtne! To jest wstrêtne!

340
00:34:02,000 --> 00:34:04,200
Sk¹d one siê bior¹?|- Nie wiem! ChodŸmy i zobaczmy!

341
00:34:04,400 --> 00:34:07,759
One spadaj¹ z sufitu.|Proszê wszystkich o zejœcie na dó³.

342
00:34:20,320 --> 00:34:22,239
Nie pozwól nikomu tu wejœæ.

343
00:35:15,559 --> 00:35:19,199
Przepraszam. Naprawdê mi przykro.|Wybaczcie.

344
00:35:19,400 --> 00:35:21,119
Ale to nie pani wina, madame.

345
00:35:21,320 --> 00:35:24,000
Oczywiœcie ¿e nie.|To nie wina madame Blanc.

346
00:35:24,159 --> 00:35:26,880
Zamówiliœmy te skrzynie|z jedzeniem poczt¹...

347
00:35:27,360 --> 00:35:29,280
Myœleliœmy, ¿e firma|dostarczaj¹ca bêdzie solidna.

348
00:35:29,639 --> 00:35:31,079
Niestety, dotar³y przeterminowane.

349
00:35:31,559 --> 00:35:33,280
Minê³o kilka dni i oto mamy skutki.

350
00:35:33,480 --> 00:35:35,880
To by³o okropne.|- Tak, jednego mia³am w ustach.

351
00:35:36,079 --> 00:35:39,719
Mamy szczêœcie, ¿e dotar³y tylko do piêtra|znajduj¹cego siê bezpoœrednio pod strychem.

352
00:35:39,920 --> 00:35:42,599
Czy pozosta³e piêtra s¹ w porz¹dku?|- Tak. Sprawdziliœmy je.

353
00:35:42,800 --> 00:35:44,519
By³y tylko na piêtrze|gdzie s¹ pokoje studentów.

354
00:35:44,719 --> 00:35:47,400
Rano zajmiemy siê oczyszczaniem piêtra.

355
00:35:47,559 --> 00:35:50,760
Na t¹ noc przygotowaliœmy|dla was prowizoryczny nocleg.

356
00:35:50,920 --> 00:35:53,320
Zobacz jak im idzie kochanie?

357
00:35:54,760 --> 00:35:56,960
Ch³opcy zaoferowali swoj¹ pomoc,

358
00:35:57,159 --> 00:35:59,679
I pomagaj¹ zmieniæ salê|æwiczeñ w pokój noclegowy.

359
00:36:00,159 --> 00:36:03,320
Jeœli ktoœ chce to mo¿e skorzystaæ|z hotelu - nie mam nic przeciwko.

360
00:36:03,480 --> 00:36:05,239
Ale jest ju¿ póŸno,|a ta niedogodnoœæ,

361
00:36:05,400 --> 00:36:07,159
jest tylko jednodniowa.

362
00:36:07,320 --> 00:36:09,559
Wszyscy bêdziemy spaæ razem.

363
00:36:10,960 --> 00:36:12,719
Bardzo dobrze.|Wszystko w porz¹dku?

364
00:36:12,880 --> 00:36:15,280
Tak, dziêkujemy.|- Cieszê siê.

365
00:36:15,760 --> 00:36:17,679
wszystko w porz¹dku?|- Tak, dziêkujemy.

366
00:36:18,159 --> 00:36:19,599
Dobrze.|- A z tob¹ wszystko porz¹dku?

367
00:36:20,079 --> 00:36:21,519
Tak, pani Blanc. Dziêkujê.

368
00:36:22,119 --> 00:36:24,400
Jest bardzo wygodnie. Jak na obozie.|- Dobrze.

369
00:36:25,000 --> 00:36:26,880
Czy pani bêdzie spaæ z nami madame Blanc?

370
00:36:27,280 --> 00:36:29,199
Oczywiœcie, tak jak pozostali|wyk³adowcy i pani Tanner.

371
00:36:29,760 --> 00:36:32,000
Wyk³adowcy mieszkaj¹ w szkole?

372
00:36:32,159 --> 00:36:33,880
Nie, oni mieszkaj¹ w mieœcie.

373
00:36:34,079 --> 00:36:37,360
Wychodz¹ równo o 21:30...|z zegarkiem w d³oni.

374
00:36:37,559 --> 00:36:39,480
Jest bardzo póŸno. Nie bêdziecie siê ba³y,|jeœli wy³¹czê œwiat³a?

375
00:36:39,960 --> 00:36:42,320
Dobranoc, wszystkim.|Dobranoc. Dobranoc.

376
00:37:19,920 --> 00:37:22,119
Ten facet jest na ciebie napalony?

377
00:37:22,320 --> 00:37:24,239
Mo¿liwe.|To zabawne.

378
00:37:24,840 --> 00:37:26,840
S³ysza³am, ¿e on by³...

379
00:37:27,039 --> 00:37:32,400
Jasne, nie wierzê w takie plotki.|- On taki nie jest.

380
00:37:32,880 --> 00:37:34,599
Daj spokój. Chcesz siê do niego|dobraæ, ale ci to nie wychodzi.

381
00:37:34,800 --> 00:37:36,519
K³amiesz! To nie jest...|- Zamkniecie siê w koñcu!?

382
00:37:36,719 --> 00:37:39,119
Niektóre z nas chc¹ ju¿ spaæ.

383
00:37:43,920 --> 00:37:47,360
Hej, Sara. Zapomnij o tym.|Wszystko w porz¹dku.

384
00:39:05,239 --> 00:39:07,239
Suzy, œpisz?

385
00:39:07,440 --> 00:39:09,920
Spa³aœ?|- Nie, o co chodzi?

386
00:39:11,840 --> 00:39:13,679
S³yszysz to chrapanie?

387
00:39:13,880 --> 00:39:16,440
Jest dziwaczne.

388
00:39:16,639 --> 00:39:19,239
S³yszysz?

389
00:39:19,440 --> 00:39:21,719
Jak myœlisz sk¹d to pochodzi?

390
00:39:27,760 --> 00:39:30,760
Zza parawanu.

391
00:39:30,920 --> 00:39:33,159
K³amcy!

392
00:39:33,320 --> 00:39:35,360
Co?

393
00:39:38,719 --> 00:39:40,440
Oni nas ok³amali.

394
00:39:40,639 --> 00:39:42,840
Dyrektorka tu jest.

395
00:39:43,039 --> 00:39:46,199
To ona tak chrapie.

396
00:39:46,360 --> 00:39:48,599
Ona jest dyrektork¹.

397
00:39:48,760 --> 00:39:51,159
Sk¹d wiesz?|- Jestem pewna, ¿e to ona.

398
00:39:54,320 --> 00:39:56,079
W zesz³ym roku, przez chwilê,

399
00:39:56,239 --> 00:39:58,079
Mieszka³am w jednym z pokoi goœcinnych...

400
00:39:58,280 --> 00:40:00,400
Znajduj¹cym siê pod schodami.

401
00:40:03,719 --> 00:40:05,480
Jednej nocy,

402
00:40:05,639 --> 00:40:09,119
Us³ysza³am kogoœ bardzo póŸno w nocy,

403
00:40:09,320 --> 00:40:12,280
wchodz¹cego do ³ó¿ka w pokoju obok mojego.

404
00:40:13,320 --> 00:40:15,159
I wtedy...

405
00:40:15,360 --> 00:40:18,599
Wtedy us³ysza³am to niesamowite chrapanie.

406
00:40:18,800 --> 00:40:22,239
Mówiê ci, to by³o tak niesamowite,|¿e nigdy tego nie zapomnê.

407
00:40:24,760 --> 00:40:27,039
S³uchaj.

408
00:40:27,519 --> 00:40:29,519
S³yszysz ten gwizd?

409
00:40:30,679 --> 00:40:33,559
Jest dok³adnie taki sam.

410
00:40:33,960 --> 00:40:37,199
Nastêpnego ranka, pani Blanc powiedzia³a mi...

411
00:40:37,400 --> 00:40:39,519
¯e dyrektorka spêdzi³a kilka godzin w szkole...

412
00:40:39,719 --> 00:40:42,679
I spa³a w pokoju obok mojego.

413
00:40:45,159 --> 00:40:46,719
Widzisz?

414
00:40:47,199 --> 00:40:50,360
Wiem ¿e to jest dyrektorka!

415
00:40:50,519 --> 00:40:52,440
Ona tu jest.

416
00:40:55,519 --> 00:40:57,239
Œpi tam.

417
00:40:57,440 --> 00:41:00,400
Dok³adnie za tym parawanem.

418
00:41:21,800 --> 00:41:24,480
Dziêkujê. Jestem wdziêczna,|¿e zabra³ siê pan za oczyszczanie pomieszczeñ tak szybko.

419
00:41:24,679 --> 00:41:27,559
Dzieñ dobry, pani Blanc.|- Dzieñ dobry, Danielu.

420
00:41:28,039 --> 00:41:30,719
Czy wszystko jest usuniête?|- Wszêdzie czysto, madame.

421
00:41:30,920 --> 00:41:33,320
Dla pewnoœci sprawdziliœmy te¿ inne piêtra.

422
00:41:36,679 --> 00:41:38,880
Pani Tanner. Przepraszam.

423
00:41:39,079 --> 00:41:40,800
Czy dyrektorka spa³a tutaj ubieg³ej nocy?

424
00:41:41,000 --> 00:41:43,880
- Nie, nie spa³a. Dzieñ dobry, Danielu.|- Dzieñ dobry.

425
00:41:44,360 --> 00:41:48,000
Jak ju¿ mówi³am, wyjecha³a w podró¿. Byæ mo¿e|z³o¿y nam wizytê za dwa tygodnie.

426
00:41:48,159 --> 00:41:51,360
Przepraszam, pani Tanner, Gdzie mam|siê udaæ dziœ na zajêcia?

427
00:41:51,519 --> 00:41:53,280
Drugi rok æwiczy w czerwonym pokoju.

428
00:41:53,440 --> 00:41:55,360
Dziêkujê.

429
00:42:51,760 --> 00:42:53,960
Stójcie!

430
00:42:54,159 --> 00:42:56,840
Staæ! Zatrzymajcie siê!

431
00:42:57,039 --> 00:42:59,719
Wystarczy. Wystarczy!

432
00:42:59,920 --> 00:43:02,599
Czy wiesz, co siê sta³o? Czy wiesz?|- Co takiego?

433
00:43:02,800 --> 00:43:05,960
Twój nêdzny, wstrêtny|pies ugryz³ Alberta!

434
00:43:06,159 --> 00:43:08,079
Pogryz³ go w rêkê.

435
00:43:08,559 --> 00:43:10,760
Co?|- Czy wszyscy s³yszeliœcie?

436
00:43:10,960 --> 00:43:13,639
Ten marny pies próbowa³|okaleczyæ dziecko.

437
00:43:13,800 --> 00:43:17,480
Madame Blanc musia³a iœæ z Albertem do|centrum pierwszej pomocy, aby za³o¿yli mu szwy!

438
00:43:17,639 --> 00:43:21,000
- To niemo¿liwe.|- ChodŸmy do centrum pierwszej pomocy.

439
00:43:21,480 --> 00:43:24,280
Nawet, jeœli nie mo¿esz zobaczyæ krwi,|to mo¿esz us³yszeæ p³acz biednego dziecka.

440
00:43:24,480 --> 00:43:26,400
Wystarczy tych bredni!

441
00:43:26,760 --> 00:43:30,039
Mój pies jest pokojowym, wiernym|zwierzêciem. Nigdy nie zrani³ nikogo.

442
00:43:30,199 --> 00:43:32,320
Ch³opiec musia³ mu zrobiæ|coœ z³ego pierwszy!

443
00:43:32,519 --> 00:43:35,800
Biedne ma³e zwierzê!|Biedny ma³y szczeniak!

444
00:43:35,960 --> 00:43:40,079
Jeœli kiedykolwiek zobaczê go bli¿ej ni¿|mila od szko³y wyœlê go do diab³a!

445
00:43:40,280 --> 00:43:42,000
Przestañ!

446
00:43:42,199 --> 00:43:43,920
Nie pozwolê abyœ tak mówi³a, rozumiesz?

447
00:43:44,119 --> 00:43:46,800
Ty nie pozwolisz?

448
00:43:47,000 --> 00:43:49,320
Wiêc wyjdŸ! Ty i twój pies!

449
00:43:49,880 --> 00:43:52,559
Ruszaj siê!|- Ty suko!

450
00:43:52,760 --> 00:43:54,480
WyjdŸ!

451
00:43:54,679 --> 00:43:57,360
Idê. Idê.

452
00:43:57,559 --> 00:43:59,960
Ale zrozum to ¿e...

453
00:44:00,440 --> 00:44:03,800
Jestem œlepy, ale nie g³uchy.

454
00:44:04,280 --> 00:44:06,000
S³yszysz? Co?

455
00:44:06,199 --> 00:44:08,119
Nie g³uchy.

456
00:44:08,280 --> 00:44:10,480
Nie g³uchy. Rozumiesz to?

457
00:44:10,679 --> 00:44:12,599
Rozumiesz?

458
00:44:15,119 --> 00:44:17,800
Œwie¿e powietrze!

459
00:44:17,960 --> 00:44:20,280
Opuszczam tê farsê.

460
00:44:20,840 --> 00:44:24,679
Wynoœ siê st¹d! Jesteœ zwolniony!

461
00:44:28,440 --> 00:44:31,880
Oj, Pavlos, jak d³ugo|jeszcze muszê to jeœæ?

462
00:44:54,920 --> 00:44:57,199
Hej, pos³uchaj.

463
00:44:57,400 --> 00:45:00,960
Oni wychodz¹, zgodnie z planem.

464
00:45:01,119 --> 00:45:03,639
Nauczyciele. Pamiêtasz?

465
00:45:04,599 --> 00:45:08,440
S³yszysz ich?|Oni wychodz¹.

466
00:45:12,280 --> 00:45:14,159
S³yszysz ich?

467
00:45:16,079 --> 00:45:18,000
Tak.

468
00:45:22,440 --> 00:45:24,360
Ja..

469
00:45:33,920 --> 00:45:37,119
Ja nie s¹dzê, ¿e oni opuszczaj¹ szko³ê.

470
00:45:37,280 --> 00:45:40,079
Co? Co ty powiedzia³aœ?

471
00:45:40,280 --> 00:45:42,480
ObudŸ siê.

472
00:45:42,679 --> 00:45:46,960
Powiedzia³am, ¿e myœlê, ¿e oni|nie wychodz¹ poza szko³ê.

473
00:45:48,400 --> 00:45:50,719
Drzwi frontowe s¹ na lewo.

474
00:45:52,239 --> 00:45:55,519
A ich kroki s³ychaæ na prawo,|gdzieœ do wewn¹trz szko³y.

475
00:45:57,039 --> 00:45:59,719
Jezu, Suzy.

476
00:45:59,920 --> 00:46:00,880
Jesteœ geniuszem.

477
00:46:02,320 --> 00:46:04,039
Fantastycznie.

478
00:46:04,239 --> 00:46:07,320
Dlaczego nigdy wczeœniej tego nie zauwa¿y³am?

479
00:46:07,519 --> 00:46:12,280
Suzy. Jeœli oni nie odchodz¹,|to gdzie id¹?

480
00:46:12,760 --> 00:46:14,519
ObudŸ siê. Suzy.

481
00:46:14,679 --> 00:46:19,280
No ju¿. PrzebudŸ siê. Suzy!

482
00:46:20,719 --> 00:46:22,960
Jestem bardzo œpi¹ca.

483
00:46:23,119 --> 00:46:24,880
Nie wiem dlaczego. Przepraszam.

484
00:46:25,039 --> 00:46:27,840
Mo¿e...

485
00:46:28,039 --> 00:46:30,440
Mo¿e powinnyœmy dowiedzieæ siê|gdzie tak naprawdê wychodz¹.

486
00:46:31,880 --> 00:46:36,159
Jasne.|Tak.

487
00:46:39,440 --> 00:46:42,320
Trzeba policzyæ ile id¹ kroków.

488
00:46:58,519 --> 00:47:00,840
To jest jak ma³e œledztwo.

489
00:50:18,679 --> 00:50:20,679
Spokojnie.

490
00:50:22,119 --> 00:50:23,840
Co tam? Co?

491
00:50:24,039 --> 00:50:25,960
ChodŸmy.

492
00:50:27,400 --> 00:50:29,320
ChodŸmy do domu.

493
00:50:51,199 --> 00:50:53,599
Kto tam? Kto tu jest?

494
00:50:55,039 --> 00:50:57,039
Spokojnie, piesku.

495
00:51:02,320 --> 00:51:04,239
Co widzisz?

496
00:51:06,719 --> 00:51:08,719
Co siê dzieje?

497
00:51:13,159 --> 00:51:15,559
Kto tam?

498
00:51:19,880 --> 00:51:22,239
Kto tam?

499
00:51:35,800 --> 00:51:37,679
Czekaj!

500
00:53:29,239 --> 00:53:32,000
Biedny Daniel.|Rozerwany na kawa³ki. Niewiarygodne.

501
00:53:32,199 --> 00:53:34,880
Tak, nie mo¿na zbytnio ufaæ wilczurom.

502
00:53:35,079 --> 00:53:38,239
One s¹ nieobliczalne. Mieliœmy dwa|w naszej willi w Gestaad.

503
00:53:38,440 --> 00:53:41,119
Mój Bo¿e. Najpierw Pat|zamordowana przez szaleñca,

504
00:53:41,320 --> 00:53:43,519
a teraz Daniel zabity przez w³asnego psa.

505
00:53:43,719 --> 00:53:46,119
Tak. Byæ mo¿e to jest urok tego miejsca.

506
00:53:46,599 --> 00:53:50,440
Jasne. Wezwijmy egzorcystê|i bêdzie po k³opocie.

507
00:53:50,920 --> 00:53:54,760
Co tam? Czy coœ jest nie tak?|- Nie, wszystko w porz¹dku.

508
00:53:55,039 --> 00:53:57,239
To coœ osobistego moja droga?

509
00:53:57,440 --> 00:53:59,719
Nie, nie, to nic takiego.

510
00:54:01,280 --> 00:54:03,559
Pani Tanner, czy mog³aby pani?

511
00:54:03,760 --> 00:54:05,679
Chcia³abym zostaæ kilka|minut sam na sam z Suzy.

512
00:54:10,960 --> 00:54:12,880
Dobrze? Wiêc, o co chodzi?

513
00:54:13,360 --> 00:54:16,719
Chcia³abym porozmawiaæ na temat zdarzeñ,|które dzia³y siê tu ostatnio.

514
00:54:17,199 --> 00:54:19,880
Tak, wiem, ¿e jesteœ zmartwiona|œmierci¹ Daniela - zreszt¹ jak my wszyscy.

515
00:54:20,079 --> 00:54:22,000
Nie, to coœ wiêcej.

516
00:54:22,480 --> 00:54:24,840
Czy ktoœ ju¿ coœ wie, kto zabi³ Pat?

517
00:54:25,320 --> 00:54:26,760
Rozmawia³am z szefem|policji dzisiaj rano.

518
00:54:27,239 --> 00:54:29,159
Powiedzia³ mi, ¿e maj¹|pewne okreœlone wskazówki.

519
00:54:29,639 --> 00:54:32,360
Pani wie, ¿e widzia³am j¹ tej nocy, kiedy tu dotar³am.|- Tak, mówi³aœ to.

520
00:54:32,519 --> 00:54:36,000
I, ¿e ona mamrota³a jakieœ|dziwnie, niezrozumia³e s³owa.

521
00:54:36,480 --> 00:54:38,679
Nie, tego mi nie powiedzia³aœ.

522
00:54:38,880 --> 00:54:42,039
Poniewa¿ to nie mia³o ¿adnego sensu.|To by³o w trakcie burzy.

523
00:54:42,199 --> 00:54:44,920
Nie zwróci³am na to szczególnej uwagi.

524
00:54:45,079 --> 00:54:47,800
Zrozumia³am wyraŸnie tylko dwa s³owa:

525
00:54:47,960 --> 00:54:50,079
"Sekret" i "Irysy".

526
00:54:50,280 --> 00:54:53,519
Nie wiem, co one znacz¹, ale|myœlê, ¿e mog¹ byæ wa¿ne.

527
00:54:53,719 --> 00:54:55,440
Spisa³aœ siê bardzo dobrze. Gratulacje.

528
00:54:55,639 --> 00:54:58,320
Ja te¿ nie mam pojêcia,|co to mog³o znaczyæ.

529
00:54:58,519 --> 00:55:00,719
Ale myœlê ¿e powinniœmy zg³osiæ to policji.

530
00:55:00,920 --> 00:55:05,119
Szkoda, ¿e nie powiedzia³aœ tego dwa dni temu.|Halo?

531
00:55:05,320 --> 00:55:08,679
le zrobi³aœ.|- O czym ty mówisz?

532
00:55:08,880 --> 00:55:11,679
Poniewa¿... Mo¿liwe, ¿e Pat mówi³a to do...

533
00:55:12,239 --> 00:55:14,519
Kogoœ wewn¹trz budynku.

534
00:55:18,360 --> 00:55:20,880
I wiemy, ¿e ten ktoœ|nie by³ jednym z nauczycieli.

535
00:55:27,280 --> 00:55:29,199
ChodŸ.

536
00:55:31,599 --> 00:55:33,920
Teraz bêd¹ kogoœ szukaæ.

537
00:55:34,119 --> 00:55:36,800
Jaka to ró¿nica?

538
00:55:36,960 --> 00:55:38,800
Bardzo wielka...

539
00:55:39,760 --> 00:55:42,639
Poniewa¿ ja by³am przyjació³k¹ Pat.

540
00:55:43,199 --> 00:55:45,320
Mówi³a mi coœ w trakcie jak ty przyjecha³aœ.

541
00:55:45,519 --> 00:55:48,760
Przestraszy³a siê i uciek³a.

542
00:55:48,960 --> 00:55:51,280
Prawie mia³a atak histerii.

543
00:55:51,840 --> 00:55:53,559
A potem zosta³a zabita.

544
00:55:53,760 --> 00:55:56,840
Pamiêtasz ten g³os,|kiedy zadzwoni³aœ domofonem?

545
00:55:57,039 --> 00:55:59,440
To by³am ja.

546
00:56:53,239 --> 00:56:56,880
Us³ysza³am dziwne, niewiarygodne, absurdalne rzeczy.

547
00:56:57,039 --> 00:56:59,280
Pat robi³a notatki na nich przez miesi¹ce.

548
00:56:59,440 --> 00:57:02,639
I przed odejœciem,|da³a mi wszystkie swoje notatki.

549
00:57:02,800 --> 00:57:05,960
Powiedzia³am o tym tylko jednej osobie,|mojemu bardzo dobremu przyjacielowi.

550
00:57:06,159 --> 00:57:09,039
Frankowi Mandelowi.|On jest w mieœcie na zjeŸdzie.

551
00:57:09,519 --> 00:57:12,400
Pozwolê ci dziœ wieczorem je poczytaæ.

552
00:57:22,559 --> 00:57:26,320
Suzy, obudŸ siê. Proszê. ZbudŸ siê.

553
00:57:26,519 --> 00:57:29,840
Notatki znik³y! Ktoœ je ukrad³!

554
00:57:30,159 --> 00:57:33,320
Rozumiesz? One znik³y.

555
00:57:33,519 --> 00:57:38,119
Nie zasypiaj! Proszê pomó¿ mi!

556
00:57:38,400 --> 00:57:41,280
ObudŸ siê! Pomó¿ mi!|- Nie mogê.

557
00:57:41,480 --> 00:57:42,920
Nie mo¿esz?

558
00:57:45,280 --> 00:57:49,920
Tylko tyle pozosta³o, poniewa¿|nosi³am to zawsze przy sobie. Spójrz.

559
00:57:50,079 --> 00:57:52,320
Spójrz.|- Co to jest?

560
00:57:52,480 --> 00:57:56,800
Co siê z tob¹ dzieje?|Nie pamiêtasz? Co jest grane?

561
00:57:57,079 --> 00:58:00,719
To jest klucz, który zaprowadzi nas tam,|gdzie nauczyciele id¹ ka¿dej nocy.

562
00:58:00,920 --> 00:58:04,559
Rozwi¹za³am to wczoraj wieczorem,|kiedy siedzia³am tutaj obok ciebie.

563
00:58:04,760 --> 00:58:10,239
Suzy, wiesz coœ o wiedŸmach?

564
00:58:15,519 --> 00:58:18,400
Nie! Proszê!

565
00:58:19,840 --> 00:58:23,199
Nie zostawiaj mnie samej!

566
00:58:34,679 --> 00:58:37,559
Muszê iœæ!

567
01:06:09,079 --> 01:06:11,679
Szukasz Sary? Nie ma jej tu.

568
01:06:11,880 --> 01:06:14,559
Ale to niemo¿liwe.|Rozmawia³am z ni¹ ubieg³ej nocy.

569
01:06:14,760 --> 01:06:18,400
Odesz³a dzisiaj rano,|nikomu nic nie mówi¹c.

570
01:06:18,559 --> 01:06:21,760
Spakowa³a walizki i odesz³a.|S³yszano j¹ oko³o 6:00 rano.

571
01:06:21,920 --> 01:06:25,079
Ty j¹ s³ysza³eœ, nieprawda¿?|- Sarê? Tak ja.

572
01:06:25,280 --> 01:06:28,440
S³ysza³em zamykaj¹ce siê drzwi|i stopy schodz¹ce w dó³ hollu.

573
01:06:28,639 --> 01:06:32,280
A potem s³ysza³em odje¿d¿aj¹cy samochód.|S¹dzê, ¿e ktoœ na ni¹ czeka³.

574
01:06:32,480 --> 01:06:37,280
Ale to niemo¿liwe.|- Jeœli nie by³a tu szczêœliwa, dlaczego nie powiedzia³a komuœ.

575
01:06:37,840 --> 01:06:40,159
Dlaczego uciek³a jak z³odziej?

576
01:06:50,039 --> 01:06:53,880
Halo. Czy mogê rozmawiaæ z Frankiem|Mandel¹? Tak, dziêkujê.

577
01:06:55,320 --> 01:06:58,000
Halo. Tu mówi Suzy Bannion.

578
01:06:58,199 --> 01:07:00,880
Nie, nigdy siê nie spotkaliœmy.|Jestem przyjació³k¹ Sary.

579
01:07:01,079 --> 01:07:05,360
Tak. Czeœæ.|Wie pan gdzie mo¿e byæ teraz Sara?

580
01:07:06,800 --> 01:07:09,679
Znik³a dzisiaj rano ze szko³y.

581
01:07:10,159 --> 01:07:12,840
Tak, wydaje siê, ¿e odesz³a, poniewa¿|wziê³a wszystkie swoje rzeczy.

582
01:07:13,039 --> 01:07:17,360
Tak. Pos³uchaj, moglibyœmy siê dziœ spotkaæ?

583
01:07:18,320 --> 01:07:21,000
Naprawdê martwiê siê o ni¹.

584
01:07:21,199 --> 01:07:25,440
Wspaniale. Gdzie?

585
01:07:25,599 --> 01:07:28,679
W centrum konwencji.|Dobrze. Bêdê tam czekaæ.

586
01:07:28,880 --> 01:07:32,039
Nie poinformowa³a nikogo z grupy.|Pyta³am wszystkich.

587
01:07:32,239 --> 01:07:35,679
To bardzo denerwuj¹ce. Nie mogê|zrozumieæ, dlaczego to zrobi³a.

588
01:07:36,079 --> 01:07:38,360
Jestem za ni¹ odpowiedzialna.

589
01:07:38,559 --> 01:07:42,000
Muszê zadzwoniæ do jej ojca w Genewie.|Mo¿e tam wyjecha³a.

590
01:07:54,480 --> 01:07:58,119
Dzwoni³em do ojca Sary.|On jest W³oskim konsulem w Genewie.

591
01:07:58,320 --> 01:08:02,440
Ale go nie zasta³em.|Wyjecha³ na weekend.

592
01:08:02,639 --> 01:08:06,280
Powiedzieli, ¿e wraca w poniedzia³ek|i ¿e nic nie wiedz¹.

593
01:08:06,480 --> 01:08:09,159
Czy wiesz, dlaczego tak siê martwiê?

594
01:08:09,360 --> 01:08:13,480
Tak, ale zanim oboje bêdziemy siê|martwiæ poczekajmy na powrót jej ojca.

595
01:08:13,679 --> 01:08:16,840
Byæ mo¿e spotkali siê dziœ rano|i razem gdzieœ wyjechali.

596
01:08:17,000 --> 01:08:22,600
Znam j¹ bardzo dobrze. Ona by³a|moj¹ pacjentk¹ trzy lata temu.

597
01:08:22,760 --> 01:08:26,399
Wiedzia³aœ o tym?|Nie, nawet nie wiedzia³am, ¿e jesteœ psychiatr¹.

598
01:08:26,600 --> 01:08:30,920
Za³ama³a siê nerwowo po œmierci matki.

599
01:08:31,399 --> 01:08:33,319
I przysz³a do mnie na leczenie.

600
01:08:33,880 --> 01:08:36,960
Kiedy siê jej poprawi³o,|zostaliœmy przyjació³mi,

601
01:08:37,159 --> 01:08:41,760
Ostatnio strasznie siê niepokoi³a jakimiœ notatkami,|o których naopowiada³a jej przyjació³ka.

602
01:08:41,960 --> 01:08:44,840
Mam nadziejê, ¿e nie ty?|Nie.

603
01:08:45,119 --> 01:08:47,319
To by³y jakieœ dziwne sprawy.

604
01:08:47,520 --> 01:08:51,720
Odkry³a, ¿e akademia zosta³a za³o¿ona...

605
01:08:51,920 --> 01:08:56,159
W 1895 przez niejak¹ Helenê Markos,|greck¹ imigrantkê,

606
01:08:56,319 --> 01:08:59,600
któr¹ miejscowi ludzie|uznawali za wiedŸmê.

607
01:09:01,039 --> 01:09:04,680
Domyœlam siê, ¿e wiesz ju¿ o tym?|Nie. Ale mam dziwne przeczucia...

608
01:09:04,880 --> 01:09:10,039
¯e ktoœ ju¿ mi o tym mówi³|lub coœ w tym stylu..

609
01:09:10,239 --> 01:09:11,960
Ale nie mogê sobie przypomnieæ.

610
01:09:12,159 --> 01:09:16,000
To taka wyobraŸnia Sary.|Wczeœniej w XIX wieku,

611
01:09:16,279 --> 01:09:20,399
pani Markos zosta³a wygnana|z kilku krajów europejskich.

612
01:09:20,600 --> 01:09:25,880
Musia³a posiadaæ w sobie coœ, przez|co religijni ludzie j¹ przeœladowali.

613
01:09:26,359 --> 01:09:30,680
Napisa³a kilka ksi¹¿ek, w których|doczyta³em, ¿e po inicjacji,

614
01:09:31,159 --> 01:09:34,039
By³a znana jako "Czarna Królowa".

615
01:09:34,239 --> 01:09:37,880
Po tym jak siê tu osiedli³a,|sta³a siê tematem wielu plotek.

616
01:09:38,039 --> 01:09:41,720
Mimo to posiada³a i zarz¹dza³a|olbrzymi¹ fortun¹ pieniê¿n¹,

617
01:09:41,880 --> 01:09:44,079
I za³o¿y³a t¹ Akademiê.

618
01:09:44,279 --> 01:09:49,000
Na pocz¹tku by³ to rodzaj szko³y|tañca i nauk okultystycznych.

619
01:09:49,199 --> 01:09:51,880
Ale nie trwa³o to d³ugo,|poniewa¿ w 1905,

620
01:09:52,039 --> 01:09:54,760
Po wykryciu tego procederu zosta³a przeklêta,

621
01:09:54,920 --> 01:09:58,119
i zginê³a w po¿arze.

622
01:09:58,279 --> 01:10:01,439
I tak skoñczy³y siê|wszelkie powi¹zania z magi¹.

623
01:10:01,640 --> 01:10:06,359
Szko³ê przej¹³ jej ulubiony uczeñ.|Badania okultystyczne zosta³y zaniechane.

624
01:10:06,560 --> 01:10:10,680
Wkrótce to miejsce sta³o siê|s³awn¹ akademi¹ tañca.

625
01:10:10,840 --> 01:10:15,640
Ale co to znaczy byæ wiedŸm¹?

626
01:10:15,920 --> 01:10:19,000
Jestem zwolennikiem œwiata|materialnego a zarazem psychiatr¹.

627
01:10:19,199 --> 01:10:23,319
Dla mnie ta ca³a wiara w magiê i okultyzm...

628
01:10:23,520 --> 01:10:26,680
Jest czêœci¹ choroby umys³owej.

629
01:10:26,880 --> 01:10:32,159
Nieszczêœcia s¹ powodowane przez chore|umys³y a nie przez pêkniête zwierciad³a.

630
01:10:33,600 --> 01:10:35,800
Przepraszam. Milius?

631
01:10:36,000 --> 01:10:38,399
Profesor Milius mo¿e lepiej|odpowiedzieæ na twoje pytania ni¿ ja.

632
01:10:38,880 --> 01:10:41,560
Napisa³ ksi¹¿kê "Paranoja czy magia"|i uwierz mi,

633
01:10:41,720 --> 01:10:43,640
to jest decyduj¹ce s³owo w tym temacie.

634
01:10:44,119 --> 01:10:47,760
Przepraszam, Milius. Jeœli nie masz nic przeciwko,|chcia³bym przedstawiæ ci moj¹ znajom¹.

635
01:10:47,960 --> 01:10:51,720
- Fraulein.|- Ona jest zainteresowana twoim ulubionym tematem:

636
01:10:51,920 --> 01:10:54,119
WiedŸmy.

637
01:10:54,319 --> 01:10:57,640
Mo¿esz jej coœ pomóc w tym temacie?

638
01:10:59,079 --> 01:11:01,800
Dobra, muszê iœæ. Mam spotkanie.

639
01:11:01,960 --> 01:11:04,159
Zawiadom mnie jakby co?

640
01:11:04,359 --> 01:11:06,560
Witam. Przepraszam, ¿e zajmujê pana czas.

641
01:11:06,760 --> 01:11:10,880
Tak, wiêc czego chcesz siê dowiedzieæ?

642
01:11:11,079 --> 01:11:14,239
Wierzy pan w istnienie wiedŸm?|Tak.

643
01:11:14,439 --> 01:11:18,079
Zna³em kilka kobiet,|które twierdzi³y, ¿e s¹ wiedŸmami.

644
01:11:18,279 --> 01:11:21,439
Naprawdê?|Studiowa³em te zjawiska przez d³ugi czas.

645
01:11:21,640 --> 01:11:24,039
I w mojej opinii jest to wa¿ny dodatek...

646
01:11:24,520 --> 01:11:27,199
wspó³czesnej psychiatrii.

647
01:11:27,399 --> 01:11:29,119
Nie wierzysz mi, moja droga.

648
01:11:29,319 --> 01:11:32,680
Szczerze mówi¹c jest mi trochê|trudno w to uwierzyæ.

649
01:11:34,600 --> 01:11:39,279
Czym zajmuj¹ siê wiedŸmy?|- One s¹ z³e, szkodliwe i niszcz¹ce.

650
01:11:39,479 --> 01:11:43,800
Znajomoœæ sztuki okultyzmu|daje im olbrzymi¹ w³adzê.

651
01:11:44,279 --> 01:11:49,079
Mog¹ zmieniaæ kurs wydarzeñ i ¿ycia|ludzi, ale tylko w negatywny sposób.

652
01:11:50,039 --> 01:11:53,199
Nie wierzysz mi?|Nie, ja..

653
01:11:53,359 --> 01:11:56,560
Ich celem jest gromadzenie wielkiego bogactwa,

654
01:11:56,720 --> 01:12:00,359
Ale kosztem innych osób.

655
01:12:00,560 --> 01:12:03,840
Mog¹ przynosiæ cierpienie,|choroby a nawet œmieræ...

656
01:12:04,039 --> 01:12:07,840
tym, którzy w jakiœ sposób im siê opieraj¹.

657
01:12:09,960 --> 01:12:12,960
Dlaczego to wszystko tak ciê interesuje?

658
01:12:13,119 --> 01:12:15,800
Poniewa¿ rozmawia³am z przyjació³mi|o wiedŸmach.

659
01:12:16,000 --> 01:12:18,680
I trochê o nich czyta³am.

660
01:12:18,880 --> 01:12:21,760
S³ysza³eœ kiedykolwiek o Helenie Markos?

661
01:12:22,159 --> 01:12:24,840
O tak. By³a bardzo|s³awn¹ czarn¹ królow¹.

662
01:12:25,039 --> 01:12:27,720
Potê¿n¹ wiedŸm¹ z olbrzymim|talentem do wyrz¹dzania z³a,

663
01:12:27,920 --> 01:12:29,920
prawdziw¹ pani¹ magii.

664
01:12:30,319 --> 01:12:33,159
¯y³a i umar³a w mieœcie.|Wiedzia³aœ o tym?

665
01:12:33,640 --> 01:12:37,800
Tak. Czy mog³oby tu ci¹gle|istnieæ bractwo wiedŸm?

666
01:12:37,960 --> 01:12:40,560
Poprawnie to siê nazywa sabat wiedŸm.

667
01:12:40,760 --> 01:12:43,640
Kobieta staje siê królow¹ wiedŸm a|jej magia jest sto razy potê¿niejsza...

668
01:12:44,199 --> 01:12:46,399
ni¿ reszty sabatu,|który jest jak w¹¿.

669
01:12:46,600 --> 01:12:50,239
Ca³a si³a spoczywa w przywódczyni,|która jest jak g³owa.

670
01:12:50,439 --> 01:12:54,079
Sabat pozbawiony swojej liderki|jest jak kobra bez g³owy:

671
01:12:54,279 --> 01:12:56,680
Bezbronny.

672
01:12:57,159 --> 01:13:00,239
Brak wiary w okultyzm jest obecnie|naturaln¹ reakcj¹ ludzi,

673
01:13:00,399 --> 01:13:03,399
Ale magia jest wszechobecna.

674
01:13:03,880 --> 01:13:07,039
Inaczej mówi¹c:

675
01:13:11,840 --> 01:13:14,319
Magia jest na ca³ym œwiecie,

676
01:13:14,720 --> 01:13:17,479
I na ca³ym œwiecie jest uznanym faktem.

677
01:13:17,680 --> 01:13:20,640
Od zawsze.

678
01:13:34,079 --> 01:13:36,960
Mark? Mark?

679
01:13:45,119 --> 01:13:48,279
Przepraszam. Gdzie s¹ wszyscy?

680
01:13:48,479 --> 01:13:52,600
Poszli do teatru.|Na otwarcie Bolshoi.

681
01:13:52,760 --> 01:13:55,640
Dlaczego nikt mi o tym nie powiedzia³?|Nie wiem.

682
01:13:56,119 --> 01:13:59,479
Pani Tanner naby³a bilety dla wszystkich.

683
01:14:03,920 --> 01:14:08,039
Frank, tu Suzy. Przyjació³ka Sary?|- Suzy? Halo?

684
01:14:08,199 --> 01:14:10,319
Nie mogê...|Mów g³oœniej. Nie s³yszê ciê zbyt dobrze.

685
01:14:10,520 --> 01:14:13,800
Czy coœ siê sta³o?|Nie mam wiadomoœci od Sary,

686
01:14:13,960 --> 01:14:16,640
Ale dzieje siê tu du¿o dziwnych rzeczy.

687
01:14:16,840 --> 01:14:20,000
Na przyk³ad, kiedy jem coœ w nocy...

688
01:14:20,479 --> 01:14:23,199
Halo? Halo, Frank?

689
01:14:23,640 --> 01:14:26,239
Halo? Czy mnie s³yszysz?

690
01:14:26,439 --> 01:14:29,039
Frank? Halo?

691
01:14:29,239 --> 01:14:32,279
Halo? Halo?

692
01:14:32,479 --> 01:14:34,399
Halo?

693
01:14:35,840 --> 01:14:39,199
Halo, Frank, czy mnie s³yszysz?

694
01:16:06,079 --> 01:16:08,960
Nie!

695
01:16:12,800 --> 01:16:15,680
Nie!

696
01:17:53,000 --> 01:17:56,199
Oni wcale nie opuszczaj¹ szko³y.

697
01:17:56,359 --> 01:18:01,159
Drzwi frontowe s¹ na lewo.|Ich kroki s³ychaæ na prawo.

698
01:18:28,039 --> 01:18:32,640
Dwa, trzy, cztery, piêæ, szeœæ,

699
01:18:32,800 --> 01:18:35,680
Siedem..

700
01:18:38,079 --> 01:18:42,880
Mogê siê dowiedzieæ, gdzie|id¹ licz¹c ich kroki.

701
01:19:52,399 --> 01:19:54,319
Dwadzieœcia.

702
01:21:02,720 --> 01:21:05,119
Kto tam?

703
01:21:45,760 --> 01:21:49,439
Dywan. To w³aœnie dlatego|nie s³ychaæ ju¿ kroków.

704
01:22:07,079 --> 01:22:10,439
To niemo¿liwe. Musi byæ|jakaœ inna droga.

705
01:23:16,199 --> 01:23:18,720
Sekret...|Widzia³am to za drzwiami!

706
01:23:18,920 --> 01:23:22,159
Trzy Irysy!|Przekrêæ niebieski!

707
01:23:23,399 --> 01:23:26,199
Sekret...|Widzia³am to za drzwiami!

708
01:23:26,399 --> 01:23:28,960
Trzy Irysy!|Przekrêæ niebieski!

709
01:26:13,640 --> 01:26:17,279
Mówiê ci: Musimy siê pozbyæ|tej amerykañskiej suki!

710
01:26:17,479 --> 01:26:22,640
Przepaœæ. Ona musi przepaœæ!|Spraw aby znik³a, rozumiesz?

711
01:26:35,680 --> 01:26:38,840
Ona musi przepaœæ!

712
01:26:39,039 --> 01:26:42,039
Musi umrzeæ, umrzeæ, umrzeæ!

713
01:26:49,399 --> 01:26:51,800
Heleno, daj mi moc.

714
01:27:05,239 --> 01:27:08,119
Choroba! Choroba!

715
01:27:08,600 --> 01:27:10,800
Precz z ni¹! Precz z k³opotami!

716
01:27:11,000 --> 01:27:15,880
Œmieræ, œmieræ, œmieræ!

717
01:29:10,960 --> 01:29:15,560
Kto to?|Kto tam jest?

718
01:29:15,760 --> 01:29:19,399
Oczekiwa³am ciê Amerykanko.

719
01:29:19,600 --> 01:29:27,560
Wiedzia³am, ¿e przyjdziesz.|Chcesz mnie zabiæ. Chcesz zabiæ Helenê Markos.

720
01:29:43,199 --> 01:29:47,039
No i co chcesz teraz zrobiæ, co?

721
01:29:55,560 --> 01:29:59,880
Chcia³aœ zabiæ Helenê Markos!

722
01:30:05,359 --> 01:30:08,199
Teraz spotkasz siê ze œmierci¹!

723
01:30:09,159 --> 01:30:11,560
¯yw¹ œmierci¹!

724
01:33:13,880 --> 01:33:16,760
Synchro: bartekfm

