1
00:00:04,000 --> 00:00:12,000
T³umaczenie:|behemot

2
00:01:05,840 --> 00:01:11,760
/Drogi bracie,

3
00:01:13,239 --> 00:01:19,719
/4 lipca 2003 roku...

4
00:01:20,159 --> 00:01:24,640
/gdy pe³ni³em s³u¿bê,|/wraz z 10 towarzyszami...

5
00:01:24,719 --> 00:01:29,799
/w jednym z regionów Kurdystanu,|/Suleymaniye na pó³nocy Iraku…

6
00:01:30,200 --> 00:01:32,879
/amerykañscy ¿o³nierze,

7
00:01:32,959 --> 00:01:36,480
/z którymi w ramach sojuszu|/mieliœmy wspó³pracowaæ…

8
00:01:36,560 --> 00:01:40,200
/niespodziewanie otoczyli nasz¹ kwaterê

9
00:01:40,280 --> 00:01:43,400
/i skierowali broñ przeciwko nam.

10
00:02:23,479 --> 00:02:26,080
Otrzymaliœmy rozkaz,|by nie stawiaæ oporu!

11
00:02:26,159 --> 00:02:27,560
Daj.

12
00:02:29,360 --> 00:02:30,840
Meldujê siê.

13
00:02:32,240 --> 00:02:33,759
Jest nas 11.

14
00:02:34,400 --> 00:02:36,120
Mamy na dachu karabin maszynowy.

15
00:02:36,919 --> 00:02:38,639
Mamy wystarczaj¹c¹ si³ê ognia,|by zdziesi¹tkowaæ

16
00:02:38,719 --> 00:02:40,400
t¹ setkê Amerykanów|i ich pacho³ków.

17
00:02:42,599 --> 00:02:44,400
Nie, oni nie zamierzaj¹ dokonaæ przeszukania.

18
00:02:44,400 --> 00:02:47,319
Ludzie, którzy mieli byæ naszymi sojusznikami|skierowali broñ przeciwko nam.

19
00:02:47,400 --> 00:02:50,919
A w³aœciwie nie przeciwko nam,|ale przeciw narodowi tureckiemu.

20
00:02:53,439 --> 00:02:54,919
Razem z moimi ¿o³nierzami,

21
00:02:55,000 --> 00:02:57,439
czekam na rozkaz,|by broniæ siê a¿ do œmierci!

22
00:03:04,560 --> 00:03:08,639
Jak powiedzia³em, czekam na rozkaz,|by walczyæ do koñca!

23
00:03:30,280 --> 00:03:31,759
Opuœæcie broñ.

24
00:03:34,000 --> 00:03:35,360
Ale...

25
00:03:36,080 --> 00:03:39,960
Synu, to rozkaz,|opuœæ broñ.

26
00:03:47,520 --> 00:03:50,400
Szukajcie czego chcecie|i wynoœcie siê st¹d.

27
00:04:20,560 --> 00:04:22,879
To jest palarnia.|Palimy tu sobie.

28
00:04:34,519 --> 00:04:36,040
Czego chcecie?

29
00:04:42,199 --> 00:04:45,519
Majorze, nie mo¿emy zostawiaæ|na zewn¹trz naszych ludzi.

30
00:04:45,600 --> 00:04:48,120
Prosiliœcie tylko o pozwolenie|na przeszukanie budynku.

31
00:04:48,519 --> 00:04:51,800
Nie wyjdziemy st¹d.|Zabij nas, jeœli chcesz.

32
00:04:53,360 --> 00:04:55,439
Nie pope³nij b³êdu,|bo faktycznie was zabijemy.

33
00:04:55,600 --> 00:04:58,360
Moi ludzie zabior¹ was|do kwatery g³ównej na przepytanie.

34
00:04:58,959 --> 00:05:01,519
Masz na myœli przes³uchanie?|Na jaki temat?

35
00:05:02,240 --> 00:05:03,519
Przekonasz siê.

36
00:05:03,519 --> 00:05:05,680
W³aœnie po to s¹ przes³uchania.

37
00:05:06,319 --> 00:05:10,199
Skoro przy tym jesteœmy,|powiedz gdzie s¹ materia³y wybuchowe.

38
00:05:14,600 --> 00:05:16,199
Jesteœmy ¿o³nierzami.

39
00:05:16,639 --> 00:05:18,720
Nie jesteœmy jeñcami,|nie mo¿ecie nas aresztowaæ.

40
00:05:19,360 --> 00:05:21,480
Twoi ludzie nie nosz¹ mundurów.

41
00:05:21,480 --> 00:05:24,240
Trudno nam zdecydowaæ teraz

42
00:05:24,240 --> 00:05:26,319
czy jesteœcie terrorystami,|czy ¿o³nierzami.

43
00:05:26,399 --> 00:05:28,560
Nie dowiemy siê,|dopóki was nie przes³uchamy.

44
00:05:28,639 --> 00:05:30,199
Ty te¿ nie masz munduru.

45
00:05:30,399 --> 00:05:34,120
Nie masz stopnia.|Nie masz ¿adnej w³adzy.

46
00:05:34,399 --> 00:05:38,040
- Nie jesteœ nawet ¿o³nierzem!|- By³em ¿o³nierzem.

47
00:05:39,360 --> 00:05:40,839
Aresztowaæ ich.

48
00:05:41,839 --> 00:05:43,279
Nie masz prawa.

49
00:05:43,519 --> 00:05:46,000
Jesteœmy ¿o³nierzami,|nie poni¿aj nas.

50
00:05:46,160 --> 00:05:51,519
Majorze, ci ludzie, ¿o³nierze,|s¹ bardzo dumni.

51
00:05:51,680 --> 00:05:54,399
- Upewnij siê, ¿e nikt nie zobaczy ich twarzy.|- Tak jest.

52
00:05:57,439 --> 00:05:59,279
Zaatakowali tureck¹ kwaterê.

53
00:06:00,720 --> 00:06:02,959
- Kto to zrobi³?|- Amerykanie.

54
00:06:58,439 --> 00:06:59,560
Ruszaæ siê!

55
00:07:03,120 --> 00:07:05,399
Ruszaæ siê!|Szybciej!

56
00:07:12,600 --> 00:07:14,079
Drogi bracie...

57
00:07:15,040 --> 00:07:17,560
Codziennie w Iraku|pytaliœmy samych siebie,

58
00:07:17,759 --> 00:07:19,720
co my tam robimy.

59
00:07:20,759 --> 00:07:22,399
Ka¿dy, kto kiedykolwiek

60
00:07:22,639 --> 00:07:25,120
mia³ w³adzê nad tamt¹ ziemi¹,

61
00:07:25,720 --> 00:07:28,439
wykorzystywa³ ludzi,|którzy na niej ¿yli.

62
00:07:29,480 --> 00:07:31,839
Z wyj¹tkiem naszych przodków.

63
00:07:32,879 --> 00:07:34,279
Tamtego dnia

64
00:07:34,480 --> 00:07:38,160
nie okazaliœmy siê

65
00:07:38,160 --> 00:07:39,920
godni naszych przodków.

66
00:07:40,279 --> 00:07:42,040
Nie oddaliœmy ¿ycia za sprawiedliwoœæ,

67
00:07:42,120 --> 00:07:43,759
za walkê z tyrani¹,

68
00:07:43,879 --> 00:07:46,399
ani za nasz honor.

69
00:07:47,759 --> 00:07:51,839
Dlatego muszê pytaæ znowu.|Co my tam robimy?

70
00:07:52,000 --> 00:07:53,399
Ironiczne, prawda?

71
00:07:55,800 --> 00:07:59,160
Twój brat, Suleyman.

72
00:08:00,319 --> 00:08:02,000
Niech ¿yje ojczyzna.

73
00:08:03,480 --> 00:08:07,800
DOLINA WILKÓW|IRAK

74
00:08:23,160 --> 00:08:26,199
- Gdzie jesteœmy, Abdulhey?|- Prawie na miejscu.

75
00:08:26,720 --> 00:08:29,199
Gdzie?|Nie widzê czerwonego dywanu.

76
00:08:30,000 --> 00:08:33,039
Zaraz zobaczysz czerwone, ¿ó³te i zielone.

77
00:08:35,519 --> 00:08:37,159
Œwiat³a drogowe, Memati.

78
00:08:57,120 --> 00:08:58,960
Golenie jest dla mê¿czyzn.

79
00:08:59,080 --> 00:09:01,559
Ale broda jest jak kobieta.

80
00:09:02,440 --> 00:09:04,759
Niewa¿ne jak szorstka jest broda,

81
00:09:04,960 --> 00:09:06,759
ten pêdzel uczyni j¹ delikatn¹.

82
00:09:06,919 --> 00:09:10,440
Wiêc najpierw, by by³o przyjemniej,|zmiêkczymy zarost.

83
00:09:11,759 --> 00:09:12,720
A on zmiêknie...

84
00:09:12,799 --> 00:09:15,320
zmiêknie, zmiêknie…

85
00:09:17,080 --> 00:09:19,960
- IdŸ st¹d, Ali.|- Co ty tu robisz?

86
00:09:20,080 --> 00:09:22,840
- Tata...|- Gdzie jest twoja matka? Uciekaj!

87
00:09:32,480 --> 00:09:34,399
Przed nami punkt kontrolny.

88
00:09:37,399 --> 00:09:39,559
To policja czy ¿o³nierze?

89
00:09:40,039 --> 00:09:41,200
Co za ró¿nica…

90
00:09:41,360 --> 00:09:43,360
czy to ci, czy tamci?

91
00:10:02,519 --> 00:10:06,360
Bêdziesz dobr¹ ¿on¹,|jeœli poskromisz swój charakterek.

92
00:10:06,559 --> 00:10:08,559
Tatusiu...

93
00:10:19,879 --> 00:10:21,559
Leyla, córko moja...

94
00:10:21,919 --> 00:10:25,200
nigdy tego nie zdejmuj.

95
00:10:25,960 --> 00:10:27,320
Paszporty.

96
00:10:31,200 --> 00:10:32,879
Wy te¿.

97
00:10:41,360 --> 00:10:43,600
Papiery s¹ w porz¹dku,|wszystko jest w porz¹dku.

98
00:10:43,759 --> 00:10:45,120
Jesteœ Kurdem?

99
00:10:45,200 --> 00:10:46,440
Tak.

100
00:10:48,639 --> 00:10:50,639
Wysiadajcie, przeszukamy wóz.

101
00:10:51,600 --> 00:10:53,360
On mówi, ¿e mamy wysi¹œæ, szefie.

102
00:10:53,360 --> 00:10:55,399
Mo¿e lepiej mu coœ podarowaæ.

103
00:10:55,519 --> 00:10:57,600
Wiêc wysi¹dŸmy.

104
00:11:01,759 --> 00:11:03,679
Stañcie przy tamtym aucie.

105
00:11:05,519 --> 00:11:07,480
Przeszukajcie samochód.

106
00:11:07,480 --> 00:11:09,519
Nie podobaj¹ mi siê ci ludzie.

107
00:11:09,600 --> 00:11:11,600
Na czym polega problem?

108
00:11:12,480 --> 00:11:14,600
Pozwól im robiæ swoje, Abdulhey.

109
00:11:22,720 --> 00:11:24,159
Twoje nazwisko?

110
00:11:25,279 --> 00:11:27,279
Jest w paszporcie.

111
00:11:27,480 --> 00:11:29,320
Pyta³em ciê o coœ!

112
00:11:30,080 --> 00:11:31,720
Polat Alemdar.

113
00:11:32,799 --> 00:11:34,200
Co robisz tu, w Erbil?

114
00:11:35,679 --> 00:11:37,279
Handlujê.

115
00:11:37,679 --> 00:11:39,120
Czym handlujesz?

116
00:11:40,639 --> 00:11:42,240
LudŸmi.

117
00:11:42,519 --> 00:11:46,799
S³ysza³em, ¿e tutaj s¹ tani.

118
00:11:46,960 --> 00:11:48,799
Po³ó¿cie siê, przeszukamy was.|Po³ó¿ siê!

119
00:11:48,879 --> 00:11:49,600
Na ziemiê!

120
00:11:49,679 --> 00:11:50,720
Co on mówi, Abdulhey?

121
00:11:50,799 --> 00:11:51,639
Mamy siê po³o¿yæ.

122
00:11:53,000 --> 00:11:54,720
Ty te¿ na ziemiê!

123
00:11:55,600 --> 00:11:58,080
Jeœli musisz, zrób to po ludzku.

124
00:11:58,799 --> 00:12:00,240
Nie po³o¿ê siê.

125
00:12:00,240 --> 00:12:01,519
Zrobisz to!

126
00:12:11,919 --> 00:12:13,679
Jedziemy.

127
00:12:41,960 --> 00:12:44,240
Od tej chwili jest twój.

128
00:12:51,080 --> 00:12:52,679
Dziêkujê.

129
00:12:52,879 --> 00:12:55,200
To skarb moich ojców.

130
00:12:55,279 --> 00:12:57,039
Od czasów Selahuddin Eyyubi…

131
00:12:57,240 --> 00:13:00,919
moi przodkowie ofiarowywali|ten sztylet ¿onom,

132
00:13:01,120 --> 00:13:04,360
by broni³y swojego honoru.

133
00:13:14,039 --> 00:13:16,399
Przechowam go dla naszego syna.

134
00:13:17,919 --> 00:13:20,159
Przechowaj go dla naszego syna.

135
00:13:51,600 --> 00:13:53,159
Jest prawdziwy?

136
00:13:53,159 --> 00:13:54,600
Oczywiœcie.|Ma tysi¹c lat.

137
00:13:54,600 --> 00:13:58,039
Od kiedy mê¿czyŸni|daj¹ kobietom takie prezenty?

138
00:13:58,200 --> 00:14:00,559
Jesteœcie zazdrosne,|bo podoba siê wam mój m¹¿,

139
00:14:00,559 --> 00:14:02,720
a was nikt jeszcze nie zechcia³.

140
00:14:02,919 --> 00:14:04,679
I jeszcze dosta³am taki prezent.

141
00:14:04,840 --> 00:14:07,039
A nie dosta³aœ coœ wiêcej?

142
00:14:34,720 --> 00:14:36,639
- Salaam Alaikumm.|- Alaikumm Salaam.

143
00:14:36,879 --> 00:14:37,799
Jak siê ma pan m³ody?

144
00:14:37,799 --> 00:14:39,320
To wielki zaszczyt, witamy.

145
00:14:39,519 --> 00:14:40,919
Panie Abu Tarik.

146
00:14:40,919 --> 00:14:44,600
Powiedzia³em, ¿e mój syn jest twoim synem,|a ty ci¹gle nazywasz go panem m³odym.

147
00:14:44,879 --> 00:14:46,480
Dziœ zajmê miejsce po stronie panny m³odej.

148
00:14:46,559 --> 00:14:48,960
Twój syn jest moim synem, ale…

149
00:14:49,120 --> 00:14:52,039
Leyla jest moj¹|ukochan¹ córk¹.

150
00:15:17,120 --> 00:15:19,840
Jakoœ nikt jeszcze nie strzela.

151
00:15:20,440 --> 00:15:23,320
Wkrótce zaczn¹ strzelaæ.|Przekonasz siê.

152
00:15:29,759 --> 00:15:32,279
Dostaliœmy wiadomoœæ z Grand Harilton.

153
00:15:32,279 --> 00:15:34,000
S¹ ju¿ w hotelu.

154
00:15:40,159 --> 00:15:41,480
Idziemy.

155
00:16:02,679 --> 00:16:06,000
W³aœnie zostali terrorystami.|Ruszamy!

156
00:16:13,440 --> 00:16:16,440
Przepraszam pana,|ci panowie s¹ z komisariatu policji.

157
00:16:16,440 --> 00:16:19,799
- Chc¹ z panem rozmawiaæ.|- S³ucham.

158
00:16:20,000 --> 00:16:21,600
Pójdziemy na komisariat.

159
00:16:23,279 --> 00:16:25,240
Jaki komisariat?

160
00:16:25,559 --> 00:16:27,639
Niech pan nie stwarza trudnoœci.

161
00:16:28,759 --> 00:16:31,080
Komisariat jakiego kraju|mnie wzywa?

162
00:16:31,360 --> 00:16:33,120
Irackiego Kurdystanu.

163
00:16:39,159 --> 00:16:41,000
Nie uznajê go.

164
00:16:41,679 --> 00:16:43,879
Niech przyjdzie do mnie w³aœciciel.

165
00:16:44,720 --> 00:16:48,120
Budynek jest otoczony.|Pójdziecie ze mn¹.

166
00:16:51,519 --> 00:16:55,159
PrzyprowadŸ dyrektora hotelu.|Natychmiast!

167
00:16:57,320 --> 00:17:03,679
Inaczej ani my, ani nikt inny|nie wyjdzie z tego budynku.

168
00:17:39,680 --> 00:17:41,160
Jakiœ problem?

169
00:17:41,920 --> 00:17:45,680
Kto jest odpowiedzialny za to..|to zgromadzenie?

170
00:17:45,799 --> 00:17:46,839
To jest œlub!

171
00:17:57,640 --> 00:17:59,640
Przepraszam, ¿e pana niepokojê,|panie..

172
00:17:59,720 --> 00:18:01,720
Fender.|Proszê, niech pan siada.

173
00:18:01,880 --> 00:18:04,200
Panie Alemdar...

174
00:18:05,039 --> 00:18:07,359
nie wiem, na czym polega problem,

175
00:18:10,119 --> 00:18:14,279
ale mój hotel na pewno|nie jest odpowiednim miejscem, by go rozwi¹zaæ.

176
00:18:14,359 --> 00:18:17,240
Niestety, to w³aœnie jest idealne miejsce.

177
00:18:17,799 --> 00:18:22,279
Proszê siadaæ i odes³aæ tych ludzi.

178
00:18:23,039 --> 00:18:25,599
Pana klienci|zaczynaj¹ siê niepokoiæ.

179
00:18:33,440 --> 00:18:36,039
Nie, nie tam.|Zapraszam tu.

180
00:18:43,680 --> 00:18:46,000
Mogê zapytaæ|o pewne kwestie techniczne?

181
00:18:47,839 --> 00:18:51,319
Ile s³upów noœnych|ma pañski hotel?

182
00:18:52,240 --> 00:18:55,079
- Co proszê?|- Pozwoli pan, ¿e wyjaœniê.

183
00:18:57,000 --> 00:18:59,839
Pañski hotel ma szeœæ|s³upów noœnych.

184
00:19:01,000 --> 00:19:04,759
Kiedy wysadzê w powietrze pierwszy,|zachwieje siê.

185
00:19:05,839 --> 00:19:09,720
Kiedy wysadzê drugi,|zacznie siê waliæ.

186
00:19:10,960 --> 00:19:15,599
Gdy zniszczê trzeci i czwarty,|budynek runie.

187
00:19:15,799 --> 00:19:20,559
Ale ³adunki wybuchowe|pod³o¿y³em pod wszystkie szeœæ.

188
00:19:20,559 --> 00:19:22,240
Tak na wszelki wypadek.

189
00:19:22,559 --> 00:19:24,319
Czego ode mnie chcesz?

190
00:19:25,400 --> 00:19:29,559
Przede wszystkim, chcia³bym|¿eby nikt nie ucierpia³.

191
00:19:30,000 --> 00:19:32,319
Proszê spokojnie ewakuowaæ hotel.

192
00:19:32,319 --> 00:19:34,759
Odpowiedzialni za to zgromadzenie|pójd¹ z nami.

193
00:19:34,880 --> 00:19:37,079
Ja jestem organizatorem tego wesela.

194
00:19:37,680 --> 00:19:39,680
Sam Marshall|jest moim przyjacielem.

195
00:19:39,839 --> 00:19:41,920
Niczego tu nie znajdziecie.

196
00:19:42,079 --> 00:19:44,799
Je¿eli musi pan kogoœ zabraæ,

197
00:19:44,880 --> 00:19:47,400
gwarantujê, ¿e osobiœcie go przyprowadzê.

198
00:19:47,559 --> 00:19:48,799
Ale po weselu.

199
00:19:48,799 --> 00:19:52,680
Oni pójd¹ z nami.|Natychmiast!

200
00:19:52,920 --> 00:19:54,680
Przeszukaæ mi ten mot³och!

201
00:19:55,160 --> 00:19:57,680
Ka¿dy ma okazaæ dokumenty.

202
00:19:58,200 --> 00:19:59,960
Jasne?|Dokumenty.

203
00:20:07,839 --> 00:20:08,799
Dokumenty.

204
00:20:08,880 --> 00:20:10,799
Szybciej.

205
00:20:38,400 --> 00:20:39,960
Ruszaj siê!

206
00:20:42,000 --> 00:20:44,839
Odsuñ siê!|Nie przeszkadzaj!

207
00:20:46,119 --> 00:20:47,720
Spierdalaj!

208
00:20:55,799 --> 00:20:56,799
Jedziemy.

209
00:21:31,359 --> 00:21:33,920
Ali!

210
00:22:25,759 --> 00:22:27,359
Sayid!

211
00:23:08,000 --> 00:23:10,799
- Co siê dzieje?|- Ewakuacja hotelu.

212
00:23:16,160 --> 00:23:18,240
Hotel zosta³ ewakuowany.

213
00:23:18,319 --> 00:23:20,640
Czy teraz mogê zapytaæ,|o co panu chodzi?

214
00:23:22,319 --> 00:23:24,480
Chce pan za³atwiæ sprawê polubownie,

215
00:23:24,680 --> 00:23:26,920
czy woli pan negocjowaæ?

216
00:23:28,400 --> 00:23:30,519
A co panu odpowiada?

217
00:23:30,519 --> 00:23:34,279
Sam William Marshall.|Chcê go tu.

218
00:23:34,519 --> 00:23:37,480
Pana Marshall nie ma nic wspólnego|z naszym hotelem.

219
00:23:37,559 --> 00:23:39,599
Czy¿ nie jest na pañskiej liœcie p³ac?

220
00:23:40,200 --> 00:23:42,000
Czy nie jest szefem|amerykañskich ¿o³nierzy

221
00:23:42,160 --> 00:23:43,920
i patronem|amerykañskich interesów?

222
00:23:44,119 --> 00:23:45,839
Co takiego?

223
00:23:46,279 --> 00:23:48,839
Zadzwoñ.|Proszê.

224
00:23:59,279 --> 00:24:00,519
Halo.

225
00:24:02,480 --> 00:24:04,200
Chwileczkê.

226
00:24:04,400 --> 00:24:06,039
S³ucham ciê, Fender.

227
00:24:06,240 --> 00:24:09,039
Sam, mamy tu tak¹ sytuacjê,

228
00:24:09,279 --> 00:24:11,359
¿e musisz pilnie przybyæ w hotelu.

229
00:24:11,480 --> 00:24:13,680
Nie mogê.|Jadê teraz na przyjêcie.

230
00:24:13,759 --> 00:24:16,960
Sam, to powa¿na sprawa.

231
00:24:21,839 --> 00:24:23,480
Witaj, Sam.

232
00:24:24,240 --> 00:24:25,920
Kto tam?

233
00:24:26,079 --> 00:24:27,319
Jestem kimœ…

234
00:24:27,319 --> 00:24:29,799
kto mo¿e rozpieprzyæ Grand Harilton|na kawa³ki.

235
00:24:30,079 --> 00:24:33,200
Jeœli nie zaszczycisz nas|swoj¹ obecnoœci¹.

236
00:24:43,440 --> 00:24:45,400
Mogê dostaæ menu?

237
00:24:46,079 --> 00:24:48,759
S³ysza³em, ¿e amerykañska|szarlotka jest wyœmienita.

238
00:24:49,200 --> 00:24:50,640
Dobrze s³ysza³em?

239
00:24:50,839 --> 00:24:52,480
Ja mo¿e zamówiê coœ innego.

240
00:24:53,680 --> 00:24:57,599
Szefie, szarlotkê to mo¿na|dostaæ i w McDonald.

241
00:24:58,279 --> 00:24:59,799
Wywo³aj saperów

242
00:24:59,880 --> 00:25:02,000
i przedstaw im|sytuacjê w hotelu.

243
00:25:02,160 --> 00:25:04,599
Chcê, ¿eby spróbowali|znaleŸæ te bomby.

244
00:25:04,720 --> 00:25:06,720
Potem zadzwoñ do tego Kurda|i powiedz mu

245
00:25:06,799 --> 00:25:10,160
¿e nie mo¿emy spotkaæ siê|dziœ wieczorem.

246
00:25:11,680 --> 00:25:13,119
Zaczekaj.|Czekaj chwilê!

247
00:25:18,319 --> 00:25:20,279
Zrobiliœmy pieprzony kawa³ dobrej roboty.

248
00:25:21,519 --> 00:25:23,279
Bêdziemy jechaæ godzinami.

249
00:25:23,279 --> 00:25:25,079
Podusz¹ siê tam.

250
00:25:27,599 --> 00:25:30,119
Masz racjê.|Zatrzymaj samochód.

251
00:25:31,000 --> 00:25:32,799
Zatrzymaj samochód!

252
00:26:03,599 --> 00:26:05,400
Co ty sobie, kurwa, myœlisz?!

253
00:26:05,720 --> 00:26:07,839
Martwi³eœ siê, ¿e nie maj¹ czym oddychaæ.

254
00:26:08,359 --> 00:26:10,440
Teraz uduszenie ju¿ im nie grozi.

255
00:26:12,559 --> 00:26:14,319
Mo¿e i ci ludzie s¹ terrorystami.

256
00:26:14,400 --> 00:26:17,279
Ale chyba zapomina³eœ,|¿e my jesteœmy ¿o³nierzami!

257
00:26:18,640 --> 00:26:20,279
Coœ ci powiem.

258
00:26:22,799 --> 00:26:26,720
Nie odzywaj siê do mnie w ten sposób.|Nigdy.

259
00:26:26,880 --> 00:26:28,559
Poj¹³eœ?

260
00:26:28,799 --> 00:26:30,720
Z³o¿e na ciebie raport.|To pod³e...

261
00:26:30,799 --> 00:26:32,799
Zwisa mi twój raport.

262
00:26:33,880 --> 00:26:36,279
A teraz wypieprzaj mi sprzed oczu.

263
00:26:42,279 --> 00:26:44,640
Nigdzie nie pójdziesz.|Aresztujê ciê.

264
00:27:11,440 --> 00:27:14,960
Drodzy goœcie,|przykro mi to powiedzieæ,

265
00:27:15,160 --> 00:27:18,279
ale pan Marshall|nie bêdzie móg³ do nas przybyæ.

266
00:27:18,440 --> 00:27:22,319
Zatrzyma³y go nieoczekiwane|sprawy zawodowe.

267
00:27:33,200 --> 00:27:35,599
/Wiêzienie Abu Ghraib

268
00:27:40,880 --> 00:27:43,519
O Tak, tak, tak...

269
00:27:45,799 --> 00:27:48,359
Mo¿e go potem trochê boleæ…

270
00:27:49,559 --> 00:27:51,839
wiêc w razie czego,|daj mu morfinê.

271
00:27:52,480 --> 00:27:54,240
No, w porz¹dku.

272
00:29:17,000 --> 00:29:21,920
/Miejsce przeznaczenia TEL-AVIV IZRAEL|/LONDYN WIELKA BRYTANIA

273
00:29:22,000 --> 00:29:27,599
/Miejsce przeznaczenia NOWY YORK USA|/TEL-AVIV IZRAEL

274
00:29:27,680 --> 00:29:30,799
/OGRANY DO PRZESZCZEPÓW|/LONDYN WIELKA BTYTANIA

275
00:29:51,319 --> 00:29:53,880
Co za bydlaki to zrobi³y?

276
00:29:54,799 --> 00:29:57,039
Rebelianci.

277
00:30:03,039 --> 00:30:05,279
Przestañ k³amaæ|i powiedz mi prawdê.

278
00:30:05,559 --> 00:30:08,160
Ile razy mam ci to powtarzaæ?

279
00:30:08,960 --> 00:30:12,480
To ¿ywi ludzie,|a nie zwierzêta.

280
00:30:12,559 --> 00:30:15,079
Mam wiêkszy szacunek dla zwierz¹t,|proszê pana!

281
00:30:17,160 --> 00:30:21,119
Je¿eli nie przestaniesz|zabijaæ moich pacjentów

282
00:30:21,319 --> 00:30:23,720
i nie bêdê móg³|wykorzystaæ ich organów,

283
00:30:25,039 --> 00:30:27,799
pewnego dnia|mo¿esz siê nie obudziæ.

284
00:30:35,440 --> 00:30:37,279
Zabijê ciê.

285
00:30:39,920 --> 00:30:41,359
Mój Bo¿e…

286
00:30:45,640 --> 00:30:48,119
Zabierzcie rannych do szpitala,|natychmiast!

287
00:30:48,680 --> 00:30:50,000
Natychmiast!

288
00:31:59,599 --> 00:32:01,559
Proszê, jeszcze trochê cierpliwoœci.

289
00:32:01,759 --> 00:32:03,319
Wkrótce tu bêdzie.

290
00:32:03,559 --> 00:32:04,559
Nic mi nie jest…

291
00:32:04,559 --> 00:32:07,640
ale cokolwiek robicie,|to nie w porz¹dku.

292
00:32:07,759 --> 00:32:09,160
Abdulhey.

293
00:32:09,440 --> 00:32:12,839
Pan Fender mówi,|¿e twoje zachowanie jest nie w porz¹dku.

294
00:32:30,200 --> 00:32:31,559
Kim jesteœcie?

295
00:32:32,440 --> 00:32:35,880
- Nazywam siê Polat Alemdar.|- Jesteœ Turkiem?

296
00:32:36,039 --> 00:32:37,160
Zgadza siê.

297
00:32:38,279 --> 00:32:40,160
Co chcesz przez to osi¹gn¹æ?

298
00:32:42,039 --> 00:32:44,799
Panie Fender,|nie bêdziemy pana zanudzaæ.

299
00:32:45,279 --> 00:32:47,839
Mo¿e pan opuœciæ hotel.|Dziêkujê.

300
00:32:54,079 --> 00:32:56,759
Czy jesteœ œwiadom tego…

301
00:32:56,920 --> 00:32:58,960
w jakie k³opoty siê pakujesz?

302
00:32:59,440 --> 00:33:02,920
A czy ty jest œwiadom,|w jakich k³opotach ju¿ jesteœ?

303
00:33:14,799 --> 00:33:16,440
O co ci chodzi?

304
00:33:17,200 --> 00:33:19,160
WysadŸ hotel, jeœli chcesz.

305
00:33:19,160 --> 00:33:20,440
Ode mnie nic nie dostaniesz.

306
00:33:20,519 --> 00:33:22,599
Niczego od ciebie nie chcê.

307
00:33:23,480 --> 00:33:25,799
Ale zrobisz coœ dla mnie.

308
00:33:37,799 --> 00:33:39,920
Za³o¿ysz ten worek na g³owê.

309
00:33:40,680 --> 00:33:42,759
Twoi ludzie równie¿.

310
00:33:43,960 --> 00:33:48,359
I wszyscy opuœcie hotel|z workami na g³owach,

311
00:33:48,440 --> 00:33:51,799
a dziennikarze zrobi¹ swoje zdjêcia.

312
00:33:52,200 --> 00:33:54,480
Mo¿esz to dla mnie zrobiæ,|czy nie?

313
00:33:55,200 --> 00:33:59,880
Ja w zamian oddam ci|Grand Harilton.

314
00:34:00,240 --> 00:34:01,440
Wtedy odejdziemy.

315
00:34:04,079 --> 00:34:04,960
Te worki...

316
00:34:04,960 --> 00:34:07,279
to te same,|które za³o¿y³em twoim ¿o³nierzom?

317
00:34:08,079 --> 00:34:10,079
Za³ó¿ go na g³owê.

318
00:34:10,159 --> 00:34:11,920
Chcê, ¿ebyœ poczu³, jak to jest.

319
00:34:12,000 --> 00:34:16,960
Jeœli nie, mam worki na cia³a,|które te¿ pasuj¹.

320
00:34:17,079 --> 00:34:18,679
Pos³uchaj, Turku.

321
00:34:19,320 --> 00:34:20,960
Jestem tu od 15 lat.

322
00:34:20,960 --> 00:34:22,320
Znam Turków bardzo dobrze.

323
00:34:22,320 --> 00:34:23,599
Wasz¹ dumê.

324
00:34:23,599 --> 00:34:26,360
Wasze zasady,|granice których nie przekraczacie.

325
00:34:26,840 --> 00:34:29,480
Wasz¹ politykê wobec Iraku.

326
00:34:29,480 --> 00:34:32,880
Myœlicie, ¿e nic tu siê nie stanie|bez waszego przyzwolenia.

327
00:34:33,039 --> 00:34:34,239
Pozwól, ¿e coœ ci powiem.

328
00:34:34,239 --> 00:34:36,119
Nie przekraczaj swojej granicy.

329
00:34:36,519 --> 00:34:38,000
Mam w dupie wasz¹|politykê wobec Iraku.

330
00:34:38,079 --> 00:34:39,159
Zrozum coœ.

331
00:34:39,159 --> 00:34:42,400
Nie musimy byæ przyjació³mi,|ale i nie wrogami.

332
00:34:45,039 --> 00:34:47,159
Powiem coœ, co mo¿e ciê uraziæ.

333
00:34:47,159 --> 00:34:50,360
Stany Zjednoczone|finansuj¹ was od 50 lat.

334
00:34:50,679 --> 00:34:53,280
Dostarczamy wam|nawet gumkê do majtek.

335
00:34:53,840 --> 00:34:56,000
Dlaczego sami tego nie produkujecie?

336
00:34:56,440 --> 00:34:57,800
Gdy chcecie pieniêdzy,|wysy³amy wam.

337
00:34:57,800 --> 00:35:00,679
Jak jesteœcie wystarczaj¹co bogaci,|czemu stale chcecie wiêcej?

338
00:35:01,320 --> 00:35:02,960
Chcieliœcie broni,|wys³aliœmy j¹.

339
00:35:02,960 --> 00:35:04,239
Chcieliœcie walczyæ,

340
00:35:04,239 --> 00:35:06,519
ale czekacie na nas,|zanim poœlecie swoje wojsko.

341
00:35:06,519 --> 00:35:08,559
A potem znowu chcecie pieniêdzy.

342
00:35:08,639 --> 00:35:10,760
Ju¿ zapomnieliœcie,|¿e b³agaliœcie nas

343
00:35:10,760 --> 00:35:12,239
o obronê przed komunistami!

344
00:35:12,320 --> 00:35:13,840
Teraz macie, na co zas³u¿yliœcie.

345
00:35:13,840 --> 00:35:15,840
Nie potrzebujemy was wiêcej.

346
00:35:16,400 --> 00:35:18,800
Nie jestem liderem partii politycznej.

347
00:35:19,920 --> 00:35:22,920
Nie jestem dyplomat¹,|ani ¿o³nierzem.

348
00:35:23,000 --> 00:35:25,519
Jestem Turkiem,|jak s³usznie powiedzia³eœ.

349
00:35:28,119 --> 00:35:31,880
I niosê miecz zemsty,|tym którzy za³o¿yli

350
00:35:31,880 --> 00:35:33,559
worek na tureck¹ g³owê.

351
00:35:33,559 --> 00:35:38,119
A teraz zamknij siê|i za³ó¿ to!

352
00:35:42,679 --> 00:35:48,360
W porz¹dku, wysadzaj!|Wysadzaj i zobacz, co ci z tego przyjdzie!

353
00:35:49,440 --> 00:35:51,960
Zniszczysz mój dom,|to ja zniszczê twój!

354
00:35:52,960 --> 00:35:55,199
Zaczekaj chwilê…

355
00:35:57,840 --> 00:35:59,159
Pos³uchaj...

356
00:36:02,159 --> 00:36:06,800
Ka¿dy z nas ma swój|czu³y punkt.

357
00:36:07,119 --> 00:36:10,000
Rzucaj¹c mi ten worek na twarz,|trafi³eœ w mój.

358
00:36:10,000 --> 00:36:12,000
To nie by³o mi³e.

359
00:36:14,280 --> 00:36:16,280
Rozumiem ciê.

360
00:36:23,079 --> 00:36:24,320
WprowadŸcie je!

361
00:36:57,480 --> 00:36:59,440
Jesteœ pe³en nienawiœci.

362
00:36:59,519 --> 00:37:01,159
Nie, ja kocham dzieci.

363
00:37:01,280 --> 00:37:02,639
Wiesz dlaczego?

364
00:37:02,840 --> 00:37:04,440
S¹ nieustraszone.

365
00:37:04,639 --> 00:37:06,760
Tak jak ja|nie obawiaj¹ siê œmierci.

366
00:37:06,840 --> 00:37:09,159
Ale gdy dorastaj¹,|staj¹ siê tchórzami,

367
00:37:09,360 --> 00:37:10,840
jak wszyscy grzesznicy.

368
00:37:11,320 --> 00:37:14,519
Wiesz, czasami zastanawiam siê,|jaki by³by œwiat,

369
00:37:14,519 --> 00:37:16,639
gdybyœmy zabili wszystkie dzieci,|zanim by doros³y?

370
00:37:16,639 --> 00:37:17,840
Jak myœlisz?

371
00:37:17,920 --> 00:37:20,039
Ty ju¿ jesteœ dzieciobójc¹.

372
00:37:20,679 --> 00:37:23,880
Ile dzieci zabi³eœ,|zanim sprowadzi³eœ tu te 30?

373
00:37:25,840 --> 00:37:28,079
Teraz mówisz mi,|¿e nie wolno ich zabiæ?

374
00:37:28,159 --> 00:37:29,719
Pozwól, ¿e coœ ci powiem.

375
00:37:30,519 --> 00:37:34,599
Nie zabijê ich.|Nie wykorzystam ich.

376
00:37:35,239 --> 00:37:38,360
W przeciwnym razie,|jaka by³aby ró¿nica

377
00:37:38,360 --> 00:37:39,719
miêdzy mn¹ a tob¹?

378
00:37:39,719 --> 00:37:42,000
Powiem ci, jaka jest ta ró¿nica.

379
00:37:42,400 --> 00:37:44,920
Ty nie potrafisz poœwiêciæ|jedenastu ludzi,

380
00:37:45,079 --> 00:37:48,000
wiêc patrzysz,|jak twój kraj popada w ruinê.

381
00:37:48,119 --> 00:37:51,519
Ja poœwiêci³bym 11 tysiêcy swoich ludzi,|gdyby by³o trzeba.

382
00:37:51,639 --> 00:37:54,480
Ty nie mo¿esz porzuciæ 30 dzieci|z powodu swoich uczuæ.

383
00:37:54,559 --> 00:37:57,639
Ja dla tych uczuæ,|zabi³bym ka¿de z nich.

384
00:37:57,920 --> 00:37:59,880
Zabijê ka¿dego,|kto zagra¿a pokojowi.

385
00:38:00,480 --> 00:38:02,639
W odró¿nieniu od ciebie,|nie jestem tu przypadkiem.

386
00:38:03,159 --> 00:38:05,559
Ja zaprowadzê tu pokój,|w imiê Bo¿e.

387
00:38:06,599 --> 00:38:08,760
A kto zaprowadza pokój,|jest dzieckiem Bo¿ym.

388
00:38:08,920 --> 00:38:11,000
On nie ma takich dzieci.

389
00:38:12,400 --> 00:38:14,880
Wiêc naciœnij ten guzik,|który masz.

390
00:38:20,079 --> 00:38:21,559
Idziemy st¹d.

391
00:38:25,400 --> 00:38:27,880
Jeszcze siê spotkamy.

392
00:38:53,480 --> 00:38:54,679
W porz¹dku, dzieci?

393
00:38:54,679 --> 00:38:57,320
Tak, dziêkujemy panu.

394
00:38:59,840 --> 00:39:01,559
No i co tam jest?

395
00:39:05,920 --> 00:39:09,480
Wyprowadzimy dzieci,|jeœli pan pozwoli.

396
00:39:09,480 --> 00:39:11,599
To potrwa tylko chwilê.

397
00:39:11,960 --> 00:39:13,519
Czy dzieci chc¹ iœæ do domu?

398
00:39:13,519 --> 00:39:15,599
- Tak.|- Nie.

399
00:39:15,880 --> 00:39:18,320
Myœlê, ¿e chc¹ zostaæ.

400
00:39:22,239 --> 00:39:25,119
Zróbcie mi przys³ugê|i zabierzcie ten stó³.

401
00:39:28,599 --> 00:39:30,199
Co on powiedzia³?

402
00:39:30,440 --> 00:39:32,719
Powiedzia³, ¿e jest dzieckiem Boga,|Memati.

403
00:39:33,639 --> 00:39:35,199
A to skurwysyn.

404
00:40:15,119 --> 00:40:23,519
/Wszyscy ludzie bêd¹ braæmi,|/taki jest Boski plan

405
00:40:24,239 --> 00:40:28,239
/Choæ przemija wszystko

406
00:40:28,440 --> 00:40:32,360
/Po to przyjaciele s¹,|/byœ nie zosta³ nigdy sam.

407
00:40:32,519 --> 00:40:34,960
/Prawy zawsze b¹dŸ

408
00:40:35,039 --> 00:40:39,039
/Dobry i uczciwy trwaj,|/serce szczerze otwórz swe

409
00:40:39,199 --> 00:40:41,159
/I nie lêkaj nigdy siê

410
00:40:41,320 --> 00:40:49,599
/Ludzie wolni rodz¹ siê,|/ka¿dy mo¿e ¿yæ, jak chce!

411
00:40:52,079 --> 00:40:54,639
Cudownie,|to by³o wspania³e!

412
00:41:02,239 --> 00:41:04,440
Wy wszyscy, rozbieraæ siê, ale ju¿!

413
00:41:04,559 --> 00:41:06,960
Chcê was widzieæ go³ych|w ci¹gu minuty.

414
00:41:07,079 --> 00:41:09,079
Macie wszyscy zdj¹æ ubrania.

415
00:41:09,239 --> 00:41:11,719
Ka¿dy ma siê rozebraæ do naga.

416
00:41:11,840 --> 00:41:13,599
Natychmiast!

417
00:41:14,480 --> 00:41:17,840
Witajcie w piekle!|To miejsce was odmieni!

418
00:41:18,480 --> 00:41:22,039
Bêdziecie siê tu sma¿yæ|po kres swoich dni, sukinsyny!

419
00:41:22,280 --> 00:41:24,519
I znajdziecie tu tylko ból!

420
00:41:24,519 --> 00:41:26,840
Nie lubicie bólu?!

421
00:41:26,840 --> 00:41:28,400
Przykro mi, terroryœci!

422
00:41:28,559 --> 00:41:31,079
Powinniœcie pomyœleæ o tym,|zanim zostaliœcie terrorystami!

423
00:42:06,199 --> 00:42:07,920
Niech Allach nam nimi czuwa.

424
00:42:12,159 --> 00:42:14,320
Pozwoli im powróciæ.

425
00:42:16,800 --> 00:42:19,119
Niech prowadzi Abdulhey prost¹ drog¹.

426
00:42:20,719 --> 00:42:23,400
Allachu, nie zostawiaj mnie tu samego.

427
00:42:33,119 --> 00:42:34,920
Nie zrobiliœcie tego, szefie?

428
00:42:36,159 --> 00:42:37,440
Zrobiliœmy.

429
00:42:42,559 --> 00:42:45,400
Abdulhey, nie zepsu³eœ niczego,|mam nadziejê?

430
00:42:55,639 --> 00:43:02,239
Chcê ¿yæ i walczyæ, szejku.

431
00:43:04,519 --> 00:43:08,239
Liczy siê to, czego chce Allach,|nie my.

432
00:43:10,039 --> 00:43:13,840
Jeœli zachowasz wiarê,|œmieræ nie bêdzie koñcem.

433
00:43:14,000 --> 00:43:17,519
Dopóki ¿yjemy,|przysz³oœæ jest nieznana.

434
00:43:17,880 --> 00:43:23,159
Jedyne co mo¿esz teraz zrobiæ,|to modliæ siê.

435
00:43:24,000 --> 00:43:27,639
A byæ mo¿e Allach ciê wys³ucha,|w swoim mi³osierdziu.

436
00:43:30,639 --> 00:43:31,920
Leyla?

437
00:43:34,119 --> 00:43:36,480
Czemu Allach na to pozwoli³?

438
00:43:37,000 --> 00:43:38,840
Dlaczego ja prze¿y³am?

439
00:43:40,519 --> 00:43:43,519
Wstañ, córko moja.|Wstañ.

440
00:44:15,079 --> 00:44:16,599
Zamknij siê!

441
00:44:16,599 --> 00:44:18,400
Czemu li¿esz tê ziemiê?!

442
00:44:18,400 --> 00:44:20,159
Ja ci zaraz poka¿ê mod³y!

443
00:44:20,159 --> 00:44:22,480
ChodŸ!

444
00:44:22,880 --> 00:44:25,840
- Gdzie mnie zabierasz?|- Dalej!

445
00:44:28,039 --> 00:44:32,239
Nie boicie siê waszego Boga?|Czy on na to pozwala?

446
00:44:43,719 --> 00:44:48,639
Allach Akbar!|Allach jest wielki!

447
00:44:54,679 --> 00:44:56,840
Mój m¹¿ zgin¹³.

448
00:44:59,119 --> 00:45:04,679
Je¿eli kiedykolwiek zapomnê o tym,|niech bêdê przeklêta.

449
00:45:06,440 --> 00:45:11,440
Ale dlaczego oni zabili Ali?|Dlaczego jego?

450
00:45:13,800 --> 00:45:15,960
Przysiêgam, ¿e pójdê tam,

451
00:45:16,639 --> 00:45:19,559
z bomb¹ ukryt¹ pod ubraniem,|by wysadziæ tych morderców.

452
00:45:20,920 --> 00:45:23,400
Mo¿e wtedy zrozumiej¹,|ilu z nich…

453
00:45:24,679 --> 00:45:32,679
jest wartych tyle, co ja jedna,|Leyla.

454
00:45:33,320 --> 00:45:39,239
Tato, proszê, pozwól mi umrzeæ|i zabraæ ich ze sob¹.

455
00:45:40,039 --> 00:45:45,320
Leyla, jak mo¿esz myœleæ,|¿e zgodzê siê na coœ takiego?

456
00:45:46,360 --> 00:45:51,480
Jak ktokolwiek, kto oddaje czeœæ Allachowi,|móg³by tego pragn¹æ?

457
00:45:52,400 --> 00:45:57,719
Jak ktokolwiek, kto wyznaje islam,|móg³by sobie tego ¿yczyæ?

458
00:45:58,480 --> 00:46:01,000
A co innego mo¿emy zrobiæ?

459
00:46:01,239 --> 00:46:04,840
Leyla, wybieraj¹c los|zamachowca-samobójcy,

460
00:46:04,840 --> 00:46:07,760
po dwakroæ sprzeciwiasz siê Allachowi.

461
00:46:07,880 --> 00:46:12,079
Po pierwsze, porzucasz nadziejê,|odbieraj¹c sobie ¿ycie.

462
00:46:12,840 --> 00:46:15,280
Po drugie, ryzykujesz|œmieræ niewinnych ludzi,

463
00:46:15,280 --> 00:46:17,719
razem z naszymi wrogami.

464
00:46:17,800 --> 00:46:20,199
Sk¹d mo¿esz wiedzieæ,|kto zginie,

465
00:46:20,280 --> 00:46:24,880
kiedy jesteœ zamachowcem-samobójc¹?|Nie mo¿esz.

466
00:46:25,480 --> 00:46:27,880
A skoro nie mo¿esz tego przewidzieæ,

467
00:46:27,960 --> 00:46:30,840
przypadkowa œmieræ niewinnych ludzi

468
00:46:31,079 --> 00:46:35,280
nie ró¿ni siê od tego, co robi¹ tamci.|Od ludobójstwa.

469
00:46:42,239 --> 00:46:45,239
Ludzie, którzy ws¹czyli|ten jad w serca muzu³manów,

470
00:46:45,239 --> 00:46:49,119
i wzywaj¹ ich do samobójczych ataków,|s¹ tacy sami,

471
00:46:49,119 --> 00:46:52,119
jak Hasan ibn Sabbah.|/Starzec z Gór, za³o¿yciel sekty Asasynów (przyp. t³um.)

472
00:46:52,320 --> 00:46:56,840
To sprzeciwia siê woli Allacha, córko moja.|To jest z³e.

473
00:46:57,679 --> 00:46:59,440
Rozumiem twój smutek.

474
00:46:59,440 --> 00:47:04,760
Jednak przykro mi,|¿e popycha ciê do pragnienia,

475
00:47:05,599 --> 00:47:08,800
by zostaæ jednym z tych zamachowców,|którzy sprawiaj¹, i¿ œwiat myœli,

476
00:47:09,920 --> 00:47:11,599
¿e muzu³manie s¹ terrorystami.

477
00:47:11,599 --> 00:47:15,360
Nigdy nie traæ wiary w Allacha,|córko moja.

478
00:47:15,599 --> 00:47:19,920
Nasz obecna s³aboœæ|bierze siê z porzucenia

479
00:47:20,000 --> 00:47:23,679
nauk Koranu i naszego proroka.

480
00:47:24,000 --> 00:47:26,679
A tak¿e z powodu|braku jednoœci naszego narodu.

481
00:47:27,519 --> 00:47:32,159
Ka¿dy samobójczy zamach|s³aboœæ tê pog³êbia.

482
00:47:32,760 --> 00:47:37,039
Dlatego, ka¿dy taki kolejny czyn|jest po myœli naszych nieprzyjació³.

483
00:47:37,599 --> 00:47:40,920
A maj¹ nad nami przewagê,|bez takiej pomocy.

484
00:47:40,920 --> 00:47:45,119
Pozostaje nam wierzyæ, ¿e przetrwamy,|pod¹¿aj¹c drog¹ wskazan¹ przez Allacha.

485
00:47:45,960 --> 00:47:51,119
Musimy wierzyæ i modliæ siê,|aby da³ nam si³ê.

486
00:48:45,280 --> 00:48:47,639
- Salaam Alaikumm.|- Alaikumm Salaam.

487
00:48:47,760 --> 00:48:49,880
Witajcie, dobrze was widzieæ.

488
00:48:50,000 --> 00:48:52,880
Hasan Agha.|To moi towarzysze, Polat i Memati.

489
00:48:53,000 --> 00:48:54,440
A to Abdulhey.

490
00:48:54,519 --> 00:48:55,559
Mi³o poznaæ.

491
00:48:56,360 --> 00:48:58,400
S³u¿y³ w tureckich si³ach specjalnych.

492
00:48:58,760 --> 00:49:01,159
Bra³ udzia³ w wielu misjach.

493
00:49:01,679 --> 00:49:04,519
Przed ostatni¹ z nich|przeszed³ operacjê plastyczn¹,

494
00:49:04,519 --> 00:49:09,280
by przenikn¹æ do tureckiej mafii|i zniszczyæ j¹ od œrodka.

495
00:49:09,840 --> 00:49:11,000
Zrobi³ to prawie sam.

496
00:49:11,000 --> 00:49:12,199
A inni?

497
00:49:12,199 --> 00:49:14,239
To jego zespó³,|te¿ si³y specjalne.

498
00:49:14,440 --> 00:49:17,239
Czy to misja rz¹dowa?

499
00:49:18,079 --> 00:49:19,559
Nie oficjalnie.

500
00:49:19,639 --> 00:49:21,400
Oczywiœcie, ¿e nie|"oficjalnie".

501
00:49:21,559 --> 00:49:23,480
Co z tob¹?

502
00:49:24,880 --> 00:49:27,159
Oddali Kurdom góry,

503
00:49:27,360 --> 00:49:29,199
pustynie Arabom,

504
00:49:29,440 --> 00:49:31,639
a z³o¿a ropy zagarnêli dla siebie.

505
00:49:33,119 --> 00:49:35,639
Nie mamy tu swojego miejsca.

506
00:49:38,079 --> 00:49:40,079
Wszystko posz³o nie tak.

507
00:49:47,800 --> 00:49:51,079
Nie pozwala nam nawet|spotykaæ siê samodzielnie.

508
00:49:51,960 --> 00:49:55,199
Mamy siê spotykaæ|pod jego nadzorem.

509
00:49:55,360 --> 00:49:57,840
- Masz wyznaczone kolejne spotkanie?|- Tak.

510
00:49:58,119 --> 00:50:00,760
- Gdzie?|- Na bazarze.

511
00:50:29,559 --> 00:50:31,360
Czyœ ty oszala³?

512
00:50:35,679 --> 00:50:37,800
Jestem tu, by ratowaæ ludzkie ¿ycie.

513
00:50:37,880 --> 00:50:40,280
Ratujesz bogatych.

514
00:50:41,599 --> 00:50:45,280
Nie ka¿ mi sk³adaæ raportu do w³adz,|a mogê to zrobiæ.

515
00:50:45,280 --> 00:50:46,519
Jesteœ moim przyjacielem,

516
00:50:46,519 --> 00:50:49,280
ale nie zapominaj,|po co tu jesteœmy.

517
00:50:49,280 --> 00:50:50,800
Odk¹d pamiêtam

518
00:50:50,880 --> 00:50:54,199
nadstawia³em za ciebie karku.

519
00:50:54,320 --> 00:50:57,000
Poszczu³em Kurdów, Turków|i Arabów przeciwko sobie.

520
00:50:57,079 --> 00:50:59,400
A ty skar¿ysz siê|z powodu jakiejœ nerki.

521
00:50:59,559 --> 00:51:01,239
Jaja sobie robisz?

522
00:51:01,639 --> 00:51:03,920
Czy ty zawsze|myœlisz tylko o sobie?

523
00:51:05,800 --> 00:51:08,599
Mo¿esz przestaæ chrzaniæ g³upoty?

524
00:51:08,599 --> 00:51:09,840
Daj mi spokój.

525
00:51:09,840 --> 00:51:11,480
Czy wiesz, ile mam spraw na g³owie?

526
00:51:11,480 --> 00:51:15,119
Masz pojêcie?|Nie nudŸ mnie takimi duperelami.

527
00:51:15,440 --> 00:51:18,239
Ja tylko chcê,|¿eby twoi ludzie dobrze traktowali wiêŸniów.

528
00:51:18,880 --> 00:51:21,400
Potrzebujê ich.|Nie interesuje mnie, kogo zabijesz.

529
00:51:21,599 --> 00:51:24,880
Nic mnie nie obchodzi, ilu zabijesz|dlaczego i po co.

530
00:51:25,000 --> 00:51:26,840
Proszê tylko,|¿ebyœ rozkaza³ swoim ludziom,

531
00:51:26,840 --> 00:51:30,599
¿eby nie strzelali do wiêŸniów|w drodze do mojego szpitala.

532
00:51:30,800 --> 00:51:32,519
Potrzebni mi s¹ ¿ywi!

533
00:51:32,519 --> 00:51:35,079
Ju¿ dobrze, zrobiê to.|Rozumiem ciê. Nie ma sprawy.

534
00:52:54,599 --> 00:52:56,480
Kiedyœ stamt¹d wyjdziesz.

535
00:52:56,760 --> 00:52:58,440
Jeszcze nie zaczêliœcie?

536
00:52:58,599 --> 00:53:00,760
Czekaliœmy na pana.

537
00:53:00,880 --> 00:53:02,840
To bardzo uprzejme.

538
00:53:12,360 --> 00:53:14,599
Znalaz³eœ zamachowców z hotelu?

539
00:53:15,599 --> 00:53:17,800
Niestety nie, proszê pana.

540
00:53:18,000 --> 00:53:21,159
Ale badamy tê sprawê szczegó³owo.

541
00:53:21,840 --> 00:53:23,639
Nie rozumiem tego.

542
00:53:23,639 --> 00:53:27,440
Sta³em siê celem,|bo to ja zjednoczy³em Irakijczyków.

543
00:53:27,559 --> 00:53:30,000
I kiedyœ utworz¹ stabilny rz¹d,

544
00:53:30,000 --> 00:53:32,519
dziêki któremu wszyscy|bêdziecie mogli ¿yæ w pokoju.

545
00:53:32,800 --> 00:53:35,360
Ale dopóki ty bêdziesz usi³owa³|sprzymierzyæ siê z Turkami,

546
00:53:35,440 --> 00:53:37,920
ty bêdziesz szuka³|sojuszników wœród Arabów,

547
00:53:38,000 --> 00:53:41,199
a ty próbowa³ stworzyæ niepodleg³e,|kurdyjskie pañstwo,

548
00:53:41,280 --> 00:53:43,880
pokój nie zapanuje na tej ziemi.

549
00:53:44,400 --> 00:53:48,199
Panowie, d¹¿ê do wypracowania kompromisu.

550
00:53:48,280 --> 00:53:50,800
Mogê dostaæ sch³odzony sok pomarañczowy?

551
00:53:51,719 --> 00:53:54,320
Ale nie traktujesz nas|na równych prawach.

552
00:53:54,400 --> 00:53:57,519
Jesteœmy winni,|bo mieliœmy Saddama.

553
00:53:57,519 --> 00:53:59,440
Wszystkich nas uwa¿asz za terrorystów.

554
00:54:00,320 --> 00:54:03,280
Dlaczego tych ludzi na weselu|uzna³eœ za terrorystów?

555
00:54:03,480 --> 00:54:05,599
Bo strzelali wtedy na wiwat?

556
00:54:05,800 --> 00:54:10,320
Nie. Prawdziwym powodem jest to,|¿e ci¹gle szkolicie terrorystów i zamachowców.

557
00:54:37,079 --> 00:54:39,920
Powiedzcie o swoich problemach.

558
00:54:40,079 --> 00:54:42,119
Spróbujê znaleŸæ rozwi¹zanie.

559
00:54:42,559 --> 00:54:45,719
Nasze wsie wyludniaj¹ siê.

560
00:54:45,719 --> 00:54:48,400
Brakuje r¹k do pracy.

561
00:54:49,159 --> 00:54:53,079
Ch³opskie rodziny s¹|systematycznie zmuszane

562
00:54:53,239 --> 00:54:56,559
do migracji|z wyimaginowanych powodów.

563
00:54:56,880 --> 00:55:00,800
I nie tylko nasze,|ale arabskie wsie

564
00:55:00,880 --> 00:55:03,960
równie¿ pustoszej¹.

565
00:55:03,960 --> 00:55:06,119
Czy to prawda, Abu Tarik?

566
00:55:06,320 --> 00:55:08,119
Niestety, tak.

567
00:55:08,840 --> 00:55:12,480
Widzê jedna przyczynê tego stanu.|Ropa.

568
00:55:13,360 --> 00:55:15,760
Jesteœmy wysiedlani z terenów roponoœnych.

569
00:55:15,760 --> 00:55:17,880
Szczególnie z Mosulu i Kirkuku.

570
00:55:18,280 --> 00:55:21,440
Ropa jest najwiêkszym|skarbem tej ziemi.

571
00:55:21,840 --> 00:55:24,000
Czy nie mamy do niej prawa?

572
00:55:24,280 --> 00:55:28,440
Oczywiœcie!|Ale najpierw musimy zwróciæ uwagê na bezpieczeñstwo.

573
00:55:28,519 --> 00:55:31,280
Potem mo¿e zajmiemy siê|sprawami ekonomicznymi.

574
00:55:31,280 --> 00:55:35,840
Nie bêdzie rozwoju ekonomicznego,|póki nie bêdzie spokoju.

575
00:55:35,920 --> 00:55:38,119
- Co u ciebie?|- Dobrze, dziêkujê.

576
00:55:54,119 --> 00:55:58,159
Teraz prosi³bym o|konkretne ¿yczenia,

577
00:55:58,159 --> 00:55:59,599
jeœli takie s¹.

578
00:55:59,679 --> 00:56:04,119
Niestety, wielu niewinnych Arabów|zosta³o aresztowanych

579
00:56:04,280 --> 00:56:08,920
i wtr¹conych do wiêzieñ,|z powodu domniemanych zwi¹zków

580
00:56:08,920 --> 00:56:11,440
z organizacjami terrorystycznymi.

581
00:56:12,199 --> 00:56:16,400
Znam du¿o rodzin,|które straci³y bliskich krewnych

582
00:56:16,400 --> 00:56:17,840
w tych wiêzieniach.

583
00:56:17,840 --> 00:56:20,320
Zajmê siê tym osobiœcie.

584
00:56:20,840 --> 00:56:23,519
Nasze ¿yczenia s¹ proste.

585
00:56:23,519 --> 00:56:27,280
Chcemy, by rodziny,|które zosta³y wysiedlone,

586
00:56:27,280 --> 00:56:30,559
wróci³y do swoich wsi|ca³e i zdrowe.

587
00:56:30,639 --> 00:56:35,360
I ¿eby Kurdowie przestali nas|traktowaæ jak mniejszoœæ, bez praw.

588
00:56:35,559 --> 00:56:38,239
W porz¹dku.|Zajmê siê wysiedlonymi.

589
00:56:38,320 --> 00:56:40,760
Gdyby mieli problemy|w obecnym miejscu pobytu,

590
00:56:40,760 --> 00:56:43,679
zrobimy co siê da,|by zapewniæ im bezpieczny powrót.

591
00:56:45,840 --> 00:56:50,000
Potrzebujemy wiêkszego finansowego wsparcia|dla zapewnienia bezpieczeñstwa.

592
00:56:50,079 --> 00:56:54,079
I wiêcej wykszta³conych ludzi,|dla rozwoju regionu.

593
00:56:54,599 --> 00:56:59,280
Nie ma agenta, który nie nauczy³by siê|jak rozumieæ takie kurdyjskie proœby

594
00:56:59,280 --> 00:57:01,199
przez ostatnie dwadzieœcia lat.

595
00:58:01,000 --> 00:58:02,360
Abu Ali, dok¹d idziesz?

596
00:58:02,519 --> 00:58:03,599
Tam gdzie Ali.

597
00:58:03,760 --> 00:58:05,480
B³agam ciê, nie rób tego.

598
00:58:05,480 --> 00:58:08,199
Leyla, odejdŸ st¹d.

599
00:58:08,320 --> 00:58:10,480
Zaklinam ciê na Allacha.

600
00:58:27,360 --> 00:58:29,760
Panowie, dziêkujê bardzo.

601
00:58:30,480 --> 00:58:32,159
Obiad by³ znakomity.

602
00:58:51,000 --> 00:58:53,679
Czy mogê z panem jeszcze chwilê porozmawiaæ?|Na osobnoœci.

603
00:58:53,679 --> 00:58:56,239
Ale¿ oczywiœcie,|nie ma problemu.

604
01:00:44,400 --> 01:00:45,760
Na Allacha!

605
01:00:51,199 --> 01:00:52,960
Biegnijcie!

606
01:02:38,719 --> 01:02:40,039
Uciekaj!

607
01:03:12,159 --> 01:03:15,840
To mo¿e trochê boleæ.|Jak chcesz, mo¿emy u¿yæ morfiny.

608
01:03:15,920 --> 01:03:20,199
Jak œmieli?|Czysta bezczelnoœæ.

609
01:03:22,280 --> 01:03:24,440
Bior¹c pod uwagê,|jakie tu maj¹ ¿ycie,

610
01:03:25,199 --> 01:03:27,639
niektórzy wol¹ iœæ do raju

611
01:03:27,800 --> 01:03:30,880
wierz¹c, ¿e bêd¹ szczêœliwsi|po tej drugiej stronie.

612
01:03:32,480 --> 01:03:35,480
Nie rozumiem jak mog¹

613
01:03:35,480 --> 01:03:39,920
marzyæ o pójœciu do raju,|skoro nawet nie wierz¹ w Chrystusa.

614
01:03:40,599 --> 01:03:42,840
Wiêc ty mo¿esz trafiæ do nieba,|a ja nie?

615
01:03:42,840 --> 01:03:44,440
To masz na myœli?

616
01:03:45,079 --> 01:03:48,960
Gdy Chrystus odchodzi³ z tego œwiata,|zostawi³ go wam.

617
01:03:49,239 --> 01:03:54,119
My zostaliœmy wybrani,|by pokazaæ wam królestwo niebieskie.

618
01:03:56,400 --> 01:03:58,039
Nie wnoszê zastrze¿eñ.

619
01:03:58,199 --> 01:04:02,559
Ale mój lud jest jedynym,|który mo¿e targowaæ siê z Bogiem.

620
01:04:03,119 --> 01:04:07,639
Dlatego nie s¹dzê, by ktokolwiek|musia³ nam je pokazywaæ.

621
01:04:08,039 --> 01:04:09,239
Co na to powiesz?

622
01:04:09,239 --> 01:04:10,800
Daj tê morfinê.

623
01:04:12,000 --> 01:04:17,039
Szefie, by³ tam jeden z ludzi Polata,|przebrany za ochroniarza.

624
01:04:18,480 --> 01:04:20,559
PrzyprowadŸ przywódcê Turków.

625
01:04:20,559 --> 01:04:22,360
Tak jest.

626
01:04:47,000 --> 01:04:48,760
- By³ tu ktoœ?|- Nie, szefie.

627
01:04:49,679 --> 01:04:50,840
Jakieœ wieœci od Agha?

628
01:04:50,920 --> 01:04:52,079
Wszystko dobrze, szefie.

629
01:04:52,159 --> 01:04:53,920
Ale zabrali go do szpitala,|na badania.

630
01:04:55,000 --> 01:04:57,239
- Kto by³ zamachowcem?|- Nie wiemy.

631
01:04:57,920 --> 01:04:59,800
Wiêc idŸ i siê dowiedz.

632
01:05:03,800 --> 01:05:05,599
Têdy.

633
01:05:12,000 --> 01:05:14,239
Stójcie.|Zaczekamy tutaj.

634
01:05:17,559 --> 01:05:20,159
Nic nie mów.|Zostaw to mnie.

635
01:05:20,159 --> 01:05:21,519
W porz¹dku.

636
01:05:23,840 --> 01:05:28,880
Hasan, chcia³eœ porozmawiaæ|ze mn¹ na osobnoœci.

637
01:05:28,880 --> 01:05:30,719
Ciekawe o czym.

638
01:05:30,800 --> 01:05:34,800
"Sam, za kilka sekund wybuchnie bomba".

639
01:05:34,800 --> 01:05:39,320
a mo¿e "Sam, ludzie,|których wynaj¹³em w Turcji,

640
01:05:39,320 --> 01:05:43,079
zaczn¹ strzelaæ do ciebie i twoich ludzi,|zaraz po eksplozji".

641
01:05:43,960 --> 01:05:45,360
Która kwestia?

642
01:05:48,960 --> 01:05:50,239
Gdzie byliœcie?

643
01:05:50,239 --> 01:05:51,920
Drobne problemy, szefie.

644
01:05:56,639 --> 01:05:58,480
Musimy st¹d odejœæ.

645
01:05:58,480 --> 01:05:59,679
Tu nie jest bezpiecznie.

646
01:05:59,679 --> 01:06:00,719
Agha?

647
01:06:01,159 --> 01:06:04,320
Znowu traktujesz nas niesprawiedliwie.

648
01:06:04,519 --> 01:06:08,559
Byliœmy tam razem,|wiêc wszyscy byliœmy w niebezpieczeñstwie.

649
01:06:08,559 --> 01:06:11,480
Hasan, zapytam ciê jeszcze raz.

650
01:06:11,800 --> 01:06:14,599
Gdzie jest Polat Alemdar?

651
01:06:15,159 --> 01:06:17,239
Polat Alemdar?

652
01:06:20,719 --> 01:06:22,760
Gdzie jest Polat Alemdar?

653
01:06:49,320 --> 01:06:50,960
Ruszaæ siê!

654
01:07:02,599 --> 01:07:04,199
Uciekaj¹, szybciej!

655
01:07:09,000 --> 01:07:10,639
Do samochodów!

656
01:07:52,199 --> 01:07:53,679
Co teraz zrobimy, szefie?

657
01:07:53,679 --> 01:07:55,679
Zobaczymy, Abdulhey.

658
01:07:57,280 --> 01:07:59,079
Pilnuj teczki.

659
01:07:59,199 --> 01:08:00,880
W tych domach mieszkaj¹ ludzie, szefie.

660
01:08:01,000 --> 01:08:02,679
Nie mam zamiaru|wysadzaæ domów, Erhan.

661
01:08:14,760 --> 01:08:16,560
Szefie, patrz.

662
01:08:20,079 --> 01:08:21,720
Têdy.

663
01:08:26,159 --> 01:08:27,720
Nadchodz¹, poœpieszcie siê.

664
01:08:27,800 --> 01:08:30,159
Co ona mówi, Abdulhey?

665
01:08:49,920 --> 01:08:51,520
Po³ó¿cie siê.

666
01:09:20,600 --> 01:09:22,439
Meldujê, ¿e zgubiliœmy ich.

667
01:09:22,880 --> 01:09:25,680
- Przeszukaæ ka¿dy dom.|- Tak jest!

668
01:09:29,359 --> 01:09:30,840
Wy te¿!

669
01:09:49,880 --> 01:09:51,319
Zaczekajcie tu.

670
01:09:54,479 --> 01:09:58,399
Szefie, ona chyba nie chce|zwabiæ nas w pu³apkê?

671
01:09:59,800 --> 01:10:01,920
W razie czego bêdziemy walczyæ.

672
01:10:44,319 --> 01:10:46,199
/Tu jestem tylko ja i moja córka.

673
01:10:46,359 --> 01:10:48,880
/Czego od nas chcecie?

674
01:10:49,039 --> 01:10:52,359
Wstydzilibyœcie siê|w³amywaæ noc¹ do domu wdowy!

675
01:11:23,520 --> 01:11:24,960
W czym mogê pomóc?

676
01:11:24,960 --> 01:11:27,600
Ukrywasz kogoœ w tym domu?

677
01:11:31,119 --> 01:11:33,680
Jest tu tylko moja babcia i ja.

678
01:11:33,680 --> 01:11:35,079
A gdzie twój m¹¿?

679
01:11:36,239 --> 01:11:38,279
W niebie.

680
01:11:38,399 --> 01:11:40,720
Wiesz co gubi Arabów?

681
01:11:40,920 --> 01:11:43,279
Nie.|Co?

682
01:11:43,359 --> 01:11:44,920
Kobiety.

683
01:11:46,880 --> 01:11:48,600
Wszystkie domy sprawdzone.

684
01:11:49,960 --> 01:11:51,279
Idziemy.

685
01:11:55,319 --> 01:11:57,640
IdŸcie do diab³a.

686
01:12:06,119 --> 01:12:07,800
Odeszli, wychodŸcie.

687
01:12:16,600 --> 01:12:19,880
- Jak siê nazywasz?|- A co to za ró¿nica?

688
01:12:21,960 --> 01:12:25,600
Chcia³bym znaæ imiê osoby,|wobec której mam d³ug.

689
01:12:26,079 --> 01:12:28,560
Lepiej dowiedz siê,|jak go sp³aciæ.

690
01:13:20,840 --> 01:13:22,960
Uratowa³aœ nam ¿ycie.

691
01:13:23,439 --> 01:13:26,319
Przyjê³aœ nas do swojego domu

692
01:13:26,479 --> 01:13:28,720
i okaza³aœ nam wielk¹ goœcinnoœæ.

693
01:13:29,439 --> 01:13:31,239
Ale musimy odejœæ.

694
01:13:31,359 --> 01:13:33,319
Amerykanie s¹ wszêdzie.

695
01:13:33,840 --> 01:13:36,000
Musicie jeszcze trochê zaczekaæ.

696
01:13:36,279 --> 01:13:39,199
Je¿eli bêdziemy czekaæ,|a¿ Amerykanie st¹d odejd¹,

697
01:13:39,520 --> 01:13:41,560
zestarzejemy siê tu, Leyla.

698
01:13:46,720 --> 01:13:50,439
Potrzebujemy informacji|o tym co siê dzieje na zewn¹trz.

699
01:13:51,079 --> 01:13:53,279
Jakich informacji potrzebujesz?

700
01:13:53,359 --> 01:13:54,520
Postaram siê o nie.

701
01:13:54,520 --> 01:13:57,000
Nie, nie mo¿esz tego zrobiæ.

702
01:14:00,159 --> 01:14:04,560
Abdulhey móg³by,|ale oni go rozpoznaj¹.

703
01:14:09,800 --> 01:14:11,319
Przynios³em posi³ek.

704
01:14:19,119 --> 01:14:23,640
Mo¿e ty, Erhan,|móg³byœ rozejrzeæ siê swobodnie?

705
01:14:31,159 --> 01:14:32,560
Panie mój.

706
01:14:33,399 --> 01:14:37,199
Czasem chcia³bym zbuntowaæ siê,|¿e nie mogê byæ u twego boku.

707
01:14:39,720 --> 01:14:43,800
Ale rozumiem, ¿e moje obowi¹zki|nie s¹ jeszcze wype³nione.

708
01:14:52,640 --> 01:14:54,960
B³ogos³awiony ten,|kto przetrzyma pokusy,

709
01:14:54,960 --> 01:14:58,399
bo za trudy swoje|nagodzony bêdzie w ¿yciu przysz³ym.

710
01:14:59,039 --> 01:15:02,600
Pob³ogos³awisz dusze zmar³ych bohaterów.

711
01:15:02,880 --> 01:15:06,079
Mo¿esz natchn¹æ nas.|Mo¿esz nas poprowadziæ.

712
01:15:06,840 --> 01:15:09,600
Na Twoje wezwanie|sk³adam ofiary

713
01:15:09,760 --> 01:15:13,520
w obronie Pana naszego|i w imiê pokoju.

714
01:15:13,920 --> 01:15:18,720
Staram siê wype³niaæ swe powinnoœci|z ca³ej mocy mej.

715
01:15:20,960 --> 01:15:25,039
Ten œwiat jest tak urz¹dzony,|¿e po czynach poznasz oddanie swe.

716
01:15:25,119 --> 01:15:26,920
Zanim na ten œwiat powrócisz,

717
01:15:27,079 --> 01:15:31,600
pozwól mi zaprowadziæ ³ad w Babilonie,|jak powiada Pismo.

718
01:15:32,600 --> 01:15:34,960
I gdy nastêpne pokolenia|oka¿¹ wdziêcznoœæ

719
01:15:34,960 --> 01:15:38,039
bohaterom, którzy buduj¹|Boskie Królestwo,

720
01:15:38,039 --> 01:15:41,800
by³oby zaszczytem, gdyby pamiêtali|o mnie w swoich mod³ach.

721
01:15:42,600 --> 01:15:44,680
Kiedy œwiêty Piotr ucieka³ z Rzymu,|zapyta³eœ go

722
01:15:44,760 --> 01:15:47,439
"Quo vadis?"|/"Dok¹d idziesz?"

723
01:15:47,520 --> 01:15:52,319
To jest Babilon, moja ojczyzna,|do której powrócisz, tak jak Ci przyrzek³em.

724
01:15:54,000 --> 01:15:56,000
Umrê na tej ziemi.

725
01:15:56,319 --> 01:16:00,920
Moja krew sp³ynie na tê ziemiê,|moja krew któr¹ ofiarujê za Twój powrót.

726
01:16:01,039 --> 01:16:04,000
Za ziemiê obiecan¹,|która nasz¹ siê stanie.

727
01:16:04,319 --> 01:16:08,800
A wtedy zapanuje pokój,|a ten go zaprowadzi³, bêdzie dzieckiem Bo¿ym.

728
01:16:26,199 --> 01:16:30,319
W waszej obecnoœci|chcia³bym przedstawiæ pewn¹ niespodziankê.

729
01:16:30,479 --> 01:16:33,359
Nie przypuszcza³em,|¿e bêdê móg³ to zrobiæ ju¿ teraz.

730
01:16:34,199 --> 01:16:38,319
Nigdy nie zapomnimy, co pan Marshall|zrobi³ dla nas i naszego kraju.

731
01:16:38,560 --> 01:16:42,479
Jako Irakijczycy,|poinformowaliœmy Bagdad

732
01:16:42,640 --> 01:16:45,239
o naszej wdziêcznoœci|wobec pana Marshalla.

733
01:16:45,520 --> 01:16:50,880
I nasz czcigodny prezydent|chcia³by tê uprzejmoœæ odwzajemniæ.

734
01:16:51,039 --> 01:16:52,720
Panie Marshall...

735
01:16:52,800 --> 01:16:54,520
Proszê, mów mi Sam.

736
01:16:54,520 --> 01:17:00,000
W porz¹dku. Sam.|Chcia³bym, abyœ przyj¹³ ten fortepian,

737
01:17:00,079 --> 01:17:04,239
który przyjedzie poci¹giem|z pa³acu Saddama,

738
01:17:04,239 --> 01:17:09,680
specjalnie dla ciebie,|w prezencie od wdziêcznego ludu Iraku!

739
01:17:13,439 --> 01:17:15,800
Dziêkujê!|Bardzo dziêkujê.

740
01:17:15,920 --> 01:17:18,119
Jestem zaszczycony,|bardzo zaszczycony.

741
01:17:20,600 --> 01:17:23,079
Czy to on?

742
01:17:25,479 --> 01:17:26,840
Jeszcze raz dziêkujê.

743
01:17:26,920 --> 01:17:30,880
S³uchaj. Turcy s¹ skoñczeni,|kolej na Arabów.

744
01:17:31,600 --> 01:17:33,560
Zróbmy sobie zdjêcie.

745
01:18:19,279 --> 01:18:23,279
Allachu, jesteœmy pos³uszni|na Twoje wezwanie.

746
01:18:23,439 --> 01:18:25,760
Bo wielka jest potêga|i chwa³a Twoja.

747
01:18:26,479 --> 01:18:31,600
Cokolwiek siê wydarzy,|ktokolwiek jest zwyciêzc¹, albo pokonanym,

748
01:18:31,720 --> 01:18:36,359
Tyœ jeden jest Panem|wszelkiego stworzenia.

749
01:18:36,800 --> 01:18:39,199
Bo nie ma Boga prócz Allacha,

750
01:18:39,279 --> 01:18:41,920
a Mahomet jest jego prorokiem.

751
01:18:42,000 --> 01:18:45,239
Wys³awiamy Twoje mi³osierdzie,

752
01:18:45,840 --> 01:18:49,119
zabiegamy o ³aski Twoje.

753
01:18:49,279 --> 01:18:54,319
Cierpimy mêki, bo zeszliœmy z drogi,|któr¹ nam wskaza³eœ

754
01:18:54,479 --> 01:19:00,760
a gniew i po¿¹danie sprawi³y,|¿e staliœmy siê wzajemnie wrogami.

755
01:19:02,399 --> 01:19:07,560
Zwróciliœmy siê przeciwko sobie|i teraz nieprzyjaciel uciska nas.

756
01:19:07,960 --> 01:19:12,359
O Allachu! Od ciemiê¿ców uchroñ nas|i odwróæ od nas Swój gniew.

757
01:19:12,720 --> 01:19:15,720
W swoich b³êdach|pogr¹¿yliœmy siê w grzechu,

758
01:19:15,720 --> 01:19:18,600
zostaliœmy ukarani i pokonani.

759
01:19:21,680 --> 01:19:23,520
Oœlepliœmy i og³uchliœmy na m¹droœæ Koranu

760
01:19:23,520 --> 01:19:25,640
i pob³¹dziliœmy na drodze proroka,

761
01:19:25,640 --> 01:19:28,880
wiêc otworzy³eœ nam oczy i uszy|poprzez najazd nieprzyjació³ naszych.

762
01:19:29,199 --> 01:19:34,039
Ofiaruj nam teraz si³y i zdolnoœci,|by najazd ten odeprzeæ,

763
01:19:34,119 --> 01:19:38,680
daj nam wytrwa³oœæ i wiarê,|Panie nasz.

764
01:19:39,199 --> 01:19:43,640
O Allachu.|Na naszego b³ogos³awionego proroka,

765
01:19:43,720 --> 01:19:48,279
którzy przyniós³ nam religiê pokoju,|nie pozwól nam pob³¹dziæ,

766
01:19:48,279 --> 01:19:52,439
zejœæ z drogi prawoœci i uczciwoœci,|którym by³ wierny nawet w czasach

767
01:19:52,439 --> 01:19:55,600
kiedy nie mia³ innego wyboru,|prócz walki.

768
01:22:21,439 --> 01:22:23,800
Przeka¿, ¿e mamy goœci.

769
01:22:55,079 --> 01:22:57,000
Nie mo¿esz tu siedzieæ.

770
01:22:59,600 --> 01:23:01,479
To niebezpieczne.

771
01:23:03,640 --> 01:23:06,239
Ktoœ mo¿e ciê zauwa¿yæ.

772
01:23:06,880 --> 01:23:09,279
Utkn¹³em tu.

773
01:23:10,479 --> 01:23:14,680
On tam drêczy ludzi,|a ja nie mogê nic zrobiæ.

774
01:23:15,800 --> 01:23:17,840
Sam nie robi nic nowego.

775
01:23:18,800 --> 01:23:21,039
Te represje nie maj¹|nic wspólnego z tob¹.

776
01:23:24,640 --> 01:23:27,359
Nikt nie chce go zabiæ|bardziej ni¿ ja.

777
01:23:29,359 --> 01:23:32,359
Ale teraz musimy byæ cierpliwi.

778
01:23:34,039 --> 01:23:36,239
Jak nauczy³eœ siê|takiej cierpliwoœci?

779
01:23:39,079 --> 01:23:43,239
¯ycie nauczy³o mnie znosiæ cierpienia…

780
01:23:44,920 --> 01:23:49,880
a mój szejk nauczy³ mnie|znosiæ ¿ycie.

781
01:23:50,520 --> 01:23:51,920
Szejk?

782
01:23:53,600 --> 01:23:58,920
Abdurrahman Hali Kerkuki.|On mnie wychowa³.

783
01:23:59,640 --> 01:24:02,079
A matka i ojciec?

784
01:24:04,319 --> 01:24:06,239
Ojca nigdy nie widzia³am.

785
01:24:07,680 --> 01:24:10,880
By³am za ma³a, by coœ pamiêtaæ,|kiedy umar³a matka.

786
01:24:13,560 --> 01:24:15,399
On mnie przyj¹³,

787
01:24:16,560 --> 01:24:19,840
tak jak inne sieroty|i bezdomnych.

788
01:24:36,319 --> 01:24:39,479
Czego pragniesz najbardziej, Leyla?

789
01:24:40,439 --> 01:24:43,319
Zwykle mam jeden sen.

790
01:24:46,239 --> 01:24:51,680
Kiedy zamykam oczy…

791
01:24:55,479 --> 01:24:57,960
wydajê swój ostatni oddech|na tej ziemi,

792
01:24:58,960 --> 01:25:00,920
w chwili, gdy patrzê w gwiazdy.

793
01:25:02,960 --> 01:25:04,560
A teraz?

794
01:25:05,680 --> 01:25:09,359
Moim jedynym pragnieniem,|teraz,

795
01:25:11,119 --> 01:25:16,359
jest wbiæ to|w serce tamtego ³otra.

796
01:25:17,960 --> 01:25:22,840
Tylko wtedy bêdê siê mog³a dowiedzieæ,

797
01:25:23,600 --> 01:25:27,720
czy on ma serce, czy nie…

798
01:25:28,600 --> 01:25:31,000
i umrzeæ w spokoju.

799
01:25:37,399 --> 01:25:40,680
Gdybym spróbowa³ odwieœæ ciê|od realizacji tego pragnienia,

800
01:25:41,800 --> 01:25:43,560
bêdziesz na mnie z³a?

801
01:25:54,640 --> 01:25:57,279
Szefie, jak dostaniemy siê|do jad¹cego poci¹gu?

802
01:25:59,439 --> 01:26:01,399
Skoczymy, kiedy zwolni, Memati.

803
01:26:03,439 --> 01:26:05,680
A jeœli ktoœ pilnuje tego fortepianu?

804
01:26:06,960 --> 01:26:08,920
Bêdziemy musieli go zastrzeliæ.

805
01:26:10,159 --> 01:26:11,800
A huk wystrza³ów?

806
01:26:13,119 --> 01:26:15,600
Wiêc go wyrzucimy z poci¹gu.

807
01:26:16,199 --> 01:26:18,720
Nie mo¿emy.|Wtedy siê domyœl¹.

808
01:26:21,239 --> 01:26:24,960
- Mo¿e nikogo nie bêdzie.|- Jeœli Allach pozwoli.

809
01:26:29,479 --> 01:26:30,560
Nadje¿d¿a.

810
01:27:29,399 --> 01:27:31,560
Zajmij siê naszymi goœæmi.

811
01:27:31,880 --> 01:27:34,359
B¹dŸ cierpliwy na ich|skargi i narzekania.

812
01:27:35,359 --> 01:27:40,840
To jest mój i twój dom,|ale teraz nale¿y te¿ do nich.

813
01:27:41,119 --> 01:27:42,880
Tak siê stanie, szejku.

814
01:27:49,039 --> 01:27:51,439
Pamiêtaj, ¿e...

815
01:27:51,920 --> 01:27:56,720
pokora nie zgina karku,|ale daje si³ê do zmagañ.

816
01:28:07,079 --> 01:28:09,159
Mam uczulenie na tego szejka.

817
01:28:09,279 --> 01:28:12,079
Id¹ do niego Turcy, Arabowie,|wszyscy s¹ jego przyjació³mi.

818
01:28:12,079 --> 01:28:14,199
I Kurdowie!

819
01:28:14,199 --> 01:28:15,960
Kim on jest,|na mi³oœæ Bosk¹?

820
01:28:16,119 --> 01:28:18,039
Pochodzi od proroka.

821
01:28:18,359 --> 01:28:20,199
Wszyscy go powa¿aj¹.

822
01:28:20,199 --> 01:28:21,600
Nie interesuje mnie jego pochodzenie.

823
01:28:21,680 --> 01:28:24,199
Skoro próbuje zepsuæ,|to co tu robiê,

824
01:28:24,199 --> 01:28:26,359
jest hersztem terrorystów.

825
01:28:26,600 --> 01:28:28,720
Proszê, nie mów tak, panie...

826
01:28:29,359 --> 01:28:33,000
Gdyby nie ³askawoœæ|Abdurrahman Hali Kerkuki,

827
01:28:33,000 --> 01:28:35,359
kto troszczy³by siê|o wdowy i sieroty?

828
01:28:35,439 --> 01:28:38,359
O bezdomnych, pozbawionych oparcia?

829
01:28:38,359 --> 01:28:41,279
Wtedy zostaliby terrorystami.

830
01:28:41,920 --> 01:28:45,760
Skoro jest tak wspania³y, jak mówisz,|powinien byæ prezydentem Iraku.

831
01:28:45,920 --> 01:28:48,399
Ja ci mówiê,|¿e ten cz³owiek jest niebezpieczny.

832
01:28:48,399 --> 01:28:50,680
Ale ty zawsze go broni³eœ.

833
01:28:50,760 --> 01:28:53,640
Po czyjej ty jesteœ stronie,|mojej czy jego?

834
01:28:53,800 --> 01:28:55,600
Jak ciê nagradza?

835
01:28:56,239 --> 01:28:58,840
Nie dostajê ¿adnych nagród,|od nikogo.

836
01:28:59,600 --> 01:29:00,960
Przygotuj ludzi.

837
01:29:01,159 --> 01:29:02,720
Aresztujecie szejka.

838
01:29:02,720 --> 01:29:04,359
Tak jest.

839
01:29:05,279 --> 01:29:07,600
Nie mogê wzi¹æ w tym udzia³u.

840
01:29:09,119 --> 01:29:10,960
Co mówi³eœ?|Nie s³ysza³em.

841
01:29:11,640 --> 01:29:13,520
Powtórz.

842
01:29:14,680 --> 01:29:17,840
Mój ojciec, mój dziadek,

843
01:29:18,000 --> 01:29:24,520
nawet dziadek mojego dziadka,|byli tam przyjêci i dostali tam chleb.

844
01:29:25,199 --> 01:29:27,640
On broni³ nas przed tyrani¹ Saddama.

845
01:29:27,760 --> 01:29:31,920
Nie mogê skierowaæ broni przeciw niemu.

846
01:29:32,279 --> 01:29:33,920
On by nas porazi³!

847
01:29:34,359 --> 01:29:36,079
Porazi³?

848
01:29:36,479 --> 01:29:38,279
Wiêc on jest czarownikiem?

849
01:29:38,800 --> 01:29:43,439
Nie, nie, Sam.|Nic o nim nie wiesz.

850
01:29:44,560 --> 01:29:47,239
Wiem doœæ.|Dziêkujê.

851
01:29:47,239 --> 01:29:49,039
S¹dzê, ¿e to wszystko.

852
01:30:27,600 --> 01:30:32,279
Chcemy, ¿eby ka¿dy zobaczy³,|co spotka ka¿dego z okupantów Iraku.

853
01:30:32,279 --> 01:30:37,079
Je¿eli Amerykanie, Anglicy,|i ¯ydzi nie odejd¹ st¹d,

854
01:30:37,079 --> 01:30:40,000
zetniemy im g³owy,|jednemu po drugim.

855
01:31:12,399 --> 01:31:14,520
Co robicie?

856
01:31:17,079 --> 01:31:21,119
Co sobie wyobra¿acie?|No co?

857
01:31:21,800 --> 01:31:25,560
Chcecie byæ marionetkami|w rêkach naszych ciemiê¿ców?

858
01:31:25,960 --> 01:31:30,800
Nasz prorok nie pope³nia³ takich czynów,|wiêc kto was tego nauczy³?

859
01:31:32,319 --> 01:31:34,199
On jest pacho³kiem morderców!

860
01:31:34,279 --> 01:31:36,239
Jest dziennikarzem.|Jest winny!

861
01:31:36,439 --> 01:31:39,079
Co?!|Czy jesteœ Allachem...

862
01:31:40,359 --> 01:31:43,159
by os¹dzaæ, kto jest winny,|a kto nie?

863
01:32:00,920 --> 01:32:06,079
Mo¿e on jest handlarzem k³amstw.

864
01:32:07,159 --> 01:32:10,359
Gdyby spad³y tu wasze g³owy,

865
01:32:10,560 --> 01:32:14,239
mo¿e napisa³by,|¿e muzu³manie zarzynaj¹ siê nawzajem,

866
01:32:14,239 --> 01:32:17,199
a swój artyku³|ozdobi³by waszymi zdjêciami.

867
01:32:17,840 --> 01:32:22,000
Ale czemu uwa¿acie|takie okrucieñstwo

868
01:32:22,159 --> 01:32:24,800
za odpowiednie dla was?|Czemu?!

869
01:32:25,800 --> 01:32:29,119
Wstañ.|Wstañ!

870
01:32:31,560 --> 01:32:34,720
WeŸ to.|WeŸ!

871
01:32:37,520 --> 01:32:38,920
Zetnij go.

872
01:32:41,039 --> 01:32:42,680
Zetnij mu g³owê!

873
01:32:42,680 --> 01:32:45,119
Zrób to, co ci mówi serce.|Dalej!

874
01:32:54,640 --> 01:33:00,239
Jestem tylko dziennikarzem.|Rozumiesz to?

875
01:33:06,800 --> 01:33:08,239
Dziêkujê.

876
01:33:10,079 --> 01:33:12,039
Bardzo dziêkujê.

877
01:33:39,840 --> 01:33:42,199
W koñcu jesteœ mój.

878
01:33:59,159 --> 01:34:01,039
Powinieneœ byæ dumny.

879
01:34:12,399 --> 01:34:14,399
Co za chamy.

880
01:34:23,279 --> 01:34:26,239
Co to ma znaczyæ?!|Przestañcie ha³asowaæ, do cholery!

881
01:34:29,640 --> 01:34:32,880
l tak ma byæ.|Dziêkujê!

882
01:34:33,319 --> 01:34:35,239
Staram siê pracowaæ!

883
01:34:53,159 --> 01:34:56,720
Przestañcie graæ,|to nasz szczêœliwy dzieñ!

884
01:34:57,319 --> 01:34:58,960
To dla was!

885
01:35:06,439 --> 01:35:08,399
Musicie to zobaczyæ!

886
01:35:08,479 --> 01:35:11,159
Dom tego mordercy|rozlecia³ siê na kawa³ki!

887
01:35:12,119 --> 01:35:14,479
Dom zawali³ siê na niego.

888
01:35:14,760 --> 01:35:16,720
Chwa³a Allachowi.

889
01:35:16,880 --> 01:35:18,520
Co ona mówi, Abdulhey?

890
01:35:18,640 --> 01:35:20,359
Sam Marshall zgin¹³.

891
01:35:21,520 --> 01:35:23,199
To prawda, szefie?

892
01:35:32,560 --> 01:35:34,079
Musisz st¹d odejœæ.

893
01:35:34,079 --> 01:35:35,920
Nigdzie nie pójdê!

894
01:35:36,279 --> 01:35:38,920
On nie ¿yje.|Co mi teraz zrobi?

895
01:35:39,159 --> 01:35:41,880
Jego brudna dusza|zemœci siê na mnie?

896
01:35:42,800 --> 01:35:46,520
Leyla, najgorsze jeszcze przed nami.

897
01:35:46,840 --> 01:35:49,159
Ten, kto zajmie jego miejsce|mo¿e siê dowiedzieæ,

898
01:35:49,359 --> 01:35:51,560
¿e kontaktowa³eœ siê z nami.

899
01:35:51,720 --> 01:35:53,399
W jaki sposób?

900
01:35:53,399 --> 01:35:56,840
Leyla, ktoœ móg³ widzieæ|ciebie i Erhana razem.

901
01:36:00,359 --> 01:36:02,680
Czemu tak tu siedzicie,

902
01:36:02,680 --> 01:36:04,119
gdy nawet dzieci|œpiewaj¹ psalmy?

903
01:36:04,199 --> 01:36:05,960
Ca³a Turcji jest z was dumna.

904
01:36:05,960 --> 01:36:08,319
Erhan, nie przeszkadzaj,|oni rozmawiaj¹.

905
01:36:09,279 --> 01:36:11,159
Tak, jakbyœ rozumia³.

906
01:36:18,720 --> 01:36:20,920
Chcesz byæ bezpieczna|z szejkiem?

907
01:36:21,000 --> 01:36:22,439
Jak?

908
01:36:25,800 --> 01:36:27,479
Zawiadomiê s¹siadów.

909
01:36:27,479 --> 01:36:29,439
Mieli przyjœæ po jedzenie.

910
01:36:29,520 --> 01:36:31,159
Zaczekaj, matko.

911
01:36:31,239 --> 01:36:33,000
Abdulhey...

912
01:36:33,800 --> 01:36:36,079
musimy siê upewniæ,|¿e jest martwy.

913
01:36:36,479 --> 01:36:38,760
Przebierz siê,|idŸ do centrum

914
01:36:38,840 --> 01:36:40,319
i znajdŸ nam samochód.

915
01:37:11,840 --> 01:37:13,640
Dumni jesteœcie, Turcy?

916
01:37:17,520 --> 01:37:19,600
Jesteœcie teraz dumni?!

917
01:37:48,119 --> 01:37:50,119
Erhan, weŸ baga¿e.

918
01:37:50,119 --> 01:37:51,560
Dobrze, szefie.

919
01:37:54,560 --> 01:37:56,199
Odpocznij.

920
01:38:03,680 --> 01:38:05,760
Czy twój szejk przyjdzie|na poranne mod³y?

921
01:38:05,840 --> 01:38:08,560
- Na pewno.|- Dobrze.

922
01:38:21,960 --> 01:38:24,680
- Obmyjê tam twarz.|- W porz¹dku.

923
01:38:32,680 --> 01:38:36,399
- Salaam Alaikumm.|- Alaikumm Salaam.

924
01:38:37,439 --> 01:38:38,920
Sk¹d jesteœ?

925
01:38:39,279 --> 01:38:42,439
- Z miasta.|- Niech ciê Allach strze¿e.

926
01:38:43,000 --> 01:38:44,680
Z jakiego klanu jesteœ?

927
01:38:45,279 --> 01:38:48,960
- Z Turcji.|- Turcja. Niech ciê Allach strze¿e!

928
01:39:00,319 --> 01:39:02,239
O czym ten mu³³a mówi?

929
01:39:02,800 --> 01:39:05,000
Mówi, ¿e Allach jest wielki,|Abdulhey.

930
01:39:05,840 --> 01:39:09,640
I jeszcze doda³,|¿e przed nami d³uga droga do Stambu³u.

931
01:39:16,640 --> 01:39:18,840
Moja ¿ona umar³a.

932
01:39:19,840 --> 01:39:22,680
Powinieneœ siê znów o¿eniæ|z Turczynk¹.

933
01:39:22,680 --> 01:39:25,239
Nasz szejk by nie pozwoli³.

934
01:39:27,159 --> 01:39:28,800
Jak siê nazywasz?

935
01:39:29,199 --> 01:39:31,960
Peko Hüseyin.

936
01:39:41,880 --> 01:39:44,720
Tylko Allach wie,|co komu pisane.

937
01:40:01,680 --> 01:40:03,319
Szefie!

938
01:40:04,640 --> 01:40:06,880
Bierzcie teczkê!|Zostawcie samochód!

939
01:40:24,239 --> 01:40:25,840
Nie mog¹ siê st¹d wydostaæ.

940
01:40:25,920 --> 01:40:27,800
Zniszczcie tyle domów,|ile bêdzie trzeba.

941
01:40:27,800 --> 01:40:29,239
Tak jest!

942
01:40:30,520 --> 01:40:32,000
Uciekajcie!

943
01:40:46,720 --> 01:40:48,039
W porz¹dku?

944
01:40:49,920 --> 01:40:51,560
Œwietnie, szefie.

945
01:40:51,680 --> 01:40:53,399
Daj mi karabin.

946
01:40:55,600 --> 01:40:58,520
Broñcie siê tutaj.|Nie przepuœæcie ich.

947
01:41:31,159 --> 01:41:34,239
Uciekajcie z budynków,|szybko!

948
01:41:34,319 --> 01:41:36,039
WychodŸcie!

949
01:41:59,840 --> 01:42:01,359
Skrêæ w prawo!

950
01:42:03,199 --> 01:42:06,239
- Co to za gówno?|- Nie wiem, proszê pana!

951
01:42:44,159 --> 01:42:46,520
- Erhan?|- Szef?!

952
01:42:52,119 --> 01:42:54,520
Zabijaj¹ wszystkich.

953
01:42:58,800 --> 01:43:00,920
On ci¹gle ¿yje!

954
01:43:01,279 --> 01:43:03,279
Stój!

955
01:43:04,000 --> 01:43:07,199
- Erhan, idŸ, pomó¿ im.|- Tak, szefie.

956
01:43:18,479 --> 01:43:20,119
Tam jesteœcie...

957
01:43:36,199 --> 01:43:38,880
- Mocno dosta³eœ?|- Nie, nic takiego.

958
01:43:41,199 --> 01:43:43,159
To wszystko przez tych Kurdów!

959
01:43:43,239 --> 01:43:44,000
Jakich Kurdów?

960
01:43:44,119 --> 01:43:46,560
- Po prostu Kurdów!|- Ja te¿ jestem Kurdem!

961
01:43:47,000 --> 01:43:48,680
Ty jesteœ inny, Abdulhey.

962
01:43:49,239 --> 01:43:51,119
Znowu zaczynasz swoje!

963
01:43:56,960 --> 01:43:59,479
Cierpliwoœci, Dante.|Cierpliwoœci.

964
01:44:00,039 --> 01:44:02,039
Ten Turek dzia³a mi na nerwy.

965
01:44:07,960 --> 01:44:10,760
Cierpliwoœci,|czekajcie na swoj¹ kolej!

966
01:44:12,520 --> 01:44:14,520
Zdaje siê, ¿e nas otaczaj¹.

967
01:44:14,800 --> 01:44:16,399
Zajdê ich od ty³u.

968
01:44:16,520 --> 01:44:17,640
Abdulhey!

969
01:44:30,960 --> 01:44:32,560
Abdulhey!

970
01:44:39,000 --> 01:44:40,520
Giñ, psie.

971
01:45:32,159 --> 01:45:33,680
Leyla!

972
01:47:30,600 --> 01:47:32,840
Allach…

973
01:47:41,399 --> 01:47:42,439
Leyla?!

974
01:47:57,520 --> 01:47:59,159
Boli, Erhan?

975
01:47:59,720 --> 01:48:02,399
Tak, boli,|ale nie moja rana!

976
01:48:04,079 --> 01:48:06,159
Musimy znaleŸæ szefa.

977
01:48:57,199 --> 01:49:00,079
Nigdy nie wygrasz!

978
01:50:00,319 --> 01:50:05,640
Czy…

979
01:50:04,800 --> 01:50:06,039
zabi³eœ go?

980
01:50:22,600 --> 01:50:27,760
By³o mi³o...

981
01:50:30,920 --> 01:50:32,239
ciê poznaæ.

982
01:52:47,680 --> 01:52:55,600
T³umaczenie:|behemot

983
01:52:55,680 --> 01:53:03,600
Konsultacja:|Majid

984
01:53:03,680 --> 01:53:11,600
Korekta:|behemot

985
01:53:11,680 --> 01:53:19,600
Poprawione synchro do wersji DVDRip.XviD-TRC:|behemot

986
01:53:20,600 --> 01:53:25,600
OdwiedŸ www.NAPiSY.info

