00:00:01:movie info: XVID  576x304 23.976fps 699.1 MB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/
00:00:12:synchro do wersji Date.Movie.UNRATED.DVDRip.XViD-ViTE by LukeD
00:00:56:Idiotka, nie poœlubiê ciê.|Bo¿e.
00:01:00:A ty co byœ zrobi³a w tej sytuacji?|Bo¿e.
00:01:03:Bo¿e.
00:01:23:{y:i}DZIENNIK JULII JONES
00:01:30:{y:i}Drogi dzienniku...|{y:i}znowu mia³am ten koszmar.
00:01:34:{y:i}Bojê siê, ¿e nigdy nie wyjdê za m¹¿.
00:01:39:{y:i}Mo¿e jest mi przeznaczone|{y:i}zostaæ smutn¹, star¹ pann¹...
00:01:42:{y:i}... której jedynymi towarzyszami|{y:i}bêdzie stado kotów.
00:02:01:{y:i}Nie!|{y:i}To nie bêdê ja!
00:02:03:{y:i}Wierzê w prawdziw¹ mi³oœæ.
00:02:06:{y:i}Mój rycerz œwieci gdzieœ tam jak gwiazda,|{y:i}i znajdê go!
00:04:43:O cholera!
00:04:44:KOMEDIA ROMANTYCZNA
00:05:04:Czeœæ Dan.
00:05:07:Spójrz na siebie, Julia.|Kiedy, znajdziesz faceta z którym mog³abyœ siê pobraæ?
00:05:10:Wygl¹dasz staro,|grubo i smutno.
00:05:14:I ta brodawka na twoim przedramieniu,|rujnuje wszystko.
00:05:19:Hummus jest dobry na wszystko.
00:05:21:Wszystko wyczyœci.
00:05:24:Musisz sobie kogoœ znaleŸæ.
00:05:26:Musisz podtrzymaæ nasze greckie korzenie...
00:05:29:Tak! Tak! Tak!|A moje korzenie?
00:05:32:Nie zapominaj,|¿e jesteœ równie¿ w po³owie Hindusk¹.
00:05:35:Twoja mama ma racjê.
00:05:37:I pamiêtaj siostro,|¿e jesteœ równie¿ Japonk¹.
00:05:40:I ¯ydówk¹.
00:05:42:Chcecie powiedzieæ,|¿e muszê znaleŸæ faceta, który jest...
00:05:45:... Grekiem, Hindusem,|Japoñczykiem i ¯ydem?
00:05:47:To nie jest takie trudne,|po prostu rozejrzyj siê wokó³.
00:05:50:Oni s¹ wszêdzie.
00:05:56:Nicky!
00:05:58:Nicky!
00:05:59:Jesteœ Grekiem prawda?
00:06:01:Ta.|I Hindusem, i Japoñczykiem i ¯ydem.
00:06:07:Chcesz siê umówiæ z moj¹ córk¹?
00:06:09:Nie, nie lubie rudych.|Przykro mi.
00:06:17:Tato.|Wiem, ¿e nie jestem piêkna...
00:06:20:... ale nie ustatkujê siê.
00:06:22:Szanujê swoje korzenie,|ale wierzê, ¿e mi³oœæ jest œlepa.
00:06:27:Gdzieœ tam|czeka na mnie moja prawdziwa mi³oœæ.
00:06:31:Nie.
00:06:32:Wracaj do pracy.
00:06:37:Kawy?
00:06:42:Wiêcej kawy?
00:06:44:Œwietnie.|Bardzo dobrze, w³aœnie chcia³em trochê...
00:06:50:... wiêcej kawy.|W³aœnie.
00:07:00:Halo!
00:07:03:Ju¿ idê!
00:07:27:{y:i}HITCH|{y:i}Czujesz siê samotny? Hitch znajdzie ci drug¹ po³ówkê.
00:07:43:Nie ma mowy!
00:07:45:- To ty jesteœ Hitch?|- A coœ ci nie pasuje?
00:07:48:Proszê...|Jestem zdesperowana.
00:07:52:Nawet ja nie jestem taki dobry.
00:08:02:Cholera,|no chodŸ tu.
00:08:05:Dziêki, ¿e siê zgodzi³eœ.|S³ysza³am, ¿e jesteœ najlepszy.
00:08:07:Masz, cholera, racjê.
00:08:10:Spójrz na te wszystkie pary,|za które jestem odpowiedzialny.
00:08:12:Masz Brada i Jen.|Jessike i Nicka.
00:08:15:Bena i Gwyn.
00:08:17:Bena i Jen.
00:08:18:Bena i Jen.
00:08:19:Bena i Matta.
00:08:20:Whitney i Bobbiego.|Kobiego i Shaqa.
00:08:23:Elen i Ann.|Tak, to te¿ moja sprawka.
00:08:27:Jest pewien facet,|którego spotka³am w restauracji, w której pracujê.
00:08:31:I coœ zaiskrzy³o...
00:08:34:Co siê sta³o?
00:08:35:Odwróci³am siê i znikn¹³.
00:08:38:Pewnie dlatego,|bo zobaczy³ twój ty³ek.
00:08:42:A mo¿e rozszerzymy|nasze badania do ogó³u mê¿czyzn.
00:08:47:Dobra.
00:08:48:Oœmiu z dziesiêciu twierdzi,|¿e dziêki pierwszemu poca³unkowi...
00:08:51:... dowiedz¹ siê|wszystkiego o przysz³ym zwi¹zku.
00:08:54:Ale zanim do tego przejdziemy,|zobaczmy co w sobie kryjesz.
00:09:04:Œmierdzi,|musisz siê pozbyæ tego oddechu.
00:09:14:Wystaje ci tu coœ.
00:09:28:Ca³e skrzyde³ko?
00:09:30:Super chrupi¹ce?|Cholera!
00:10:01:Zwariowa³aœ!?|Taka jesteœ napalona?
00:10:12:Jestem beznadziejna.
00:10:16:Nigdy nie spotkam|swojego ksiêcia z bajki.
00:10:19:Mam to.
00:10:26:Randkowe reality show?
00:10:28:Tutaj bêdziesz mog³a|spotkaæ faceta swoich marzeñ.
00:10:31:Ale tutaj jest napisane,|¿e musisz byæ piêkna.
00:10:34:Jesteœ piêkna.
00:10:36:Mniej wiêcej.
00:10:39:Daj spokój Hitch,|dostanê siê do programu tylko pod warunkiem...
00:10:42:... ¿e zrobisz ze mnie ksiê¿niczkê.
00:10:47:Zabierzmy siê za to.
00:10:55:Hej ziomki!
00:11:01:Czas zrobiæ z niej bóstwo.
00:13:04:Jesteœ oficjalnie odpicowana!
00:13:13:Dobra dziewczyno,|podbijaj show.
00:13:18:{y:i}NIEZWYK£Y KAWALER|{y:i}DESPERACKA EDYCJA
00:13:22:Dobry wieczór panie!|{y:i}Witam w programie "Niezwyk³y kawaler. Desperacka edycja"
00:13:28:Pod koniec tego wieczoru,|jedna z was, szczêœliwe panie...
00:13:32:... zostanie wybrana przez kawalera|i wybierze siê z nim na romantyczn¹ randkê.
00:13:37:Pora go poznaæ.
00:13:38:Jest lekarzem,|który zajmuje siê ogonami.
00:13:42:Panie,|przedstawiam wam kawalera.
00:13:57:Witam.|Mi³o cie poznaæ.
00:13:59:Czeœæ, jestem Grant.
00:14:03:Mi³o ciê poznaæ.
00:14:07:Jestem Julia.
00:14:09:Mi³o mi.
00:14:13:A teraz Grant,|runda eliminacyjna.
00:14:16:Czyli wypieprzanie dziewczyn,|których nie chcesz.
00:14:20:Która zostanie wyeliminowana?
00:14:43:Niez³y cel, Grant.|Niez³e oko.
00:14:58:Julio,|czy weŸmiesz tê ró¿ê?
00:15:01:Tak.
00:15:31:Gratulujê!|W³aœnie wygraliœcie kolacjê dla dwojga w restauracji.
00:15:37:W restauracji!
00:15:49:Tak to ju¿ to.
00:15:52:O Bo¿e.
00:16:42:O Bo¿e.
00:16:46:- A wiêc chce pan kotlet wieprzowy?|- Tak, poproszê.
00:16:48:- Dobrze|- Ja to samo proszê.
00:16:51:A wiêc...|opowiedz mi coœ o sobie.
00:16:54:Nie...|nie jestem interesuj¹ca.
00:16:57:Ale chcia³abym pójœæ do szko³y,|¿eby zostaæ mistrzem wyrobów cukierniczych.
00:17:01:{y:i}Czeœæ, mam na imiê Julia Jones.|{y:i}We swoim wstêpnym eseju, chcia³abym...
00:17:05:{y:i}... wam wszystkim z Harvardu pokazaæ,|{y:i}czemu ja mogê byæ...
00:17:09:{y:i}... zajebistym mistrzem wyrobów cukierniczych.
00:17:12:{y:i}SZALONA JULIA
00:17:17:Co za zbieg okolicznoœci.|Uwielbiam szarlotkê.
00:17:21:- Muszê ciê zaprowadziæ, tam gdzie robi¹ najlepsze...|- ... szarlotki?
00:17:24:By³aœ tam?
00:17:27:Tak w³aœciwie,|to mój przepis.
00:17:30:Teraz ty coœ o sobie opowiedz.
00:17:33:Na przyk³ad,|jaka jest twoja ulubiona piosenka o mi³oœci?
00:17:39:To trochê banalne.
00:17:40:Daj spokój.
00:17:43:Zawiozê ciê do sklepu z cukierkami.
00:17:47:Pozwolê ci polizaæ lizaka.
00:17:50:No dawaj dziewczyno,|nie przestawaj.
00:17:53:Nie przestawaj,|dopóki nie dojdziesz do celu.
00:17:58:Jesteœ t¹ kelnerk¹...
00:18:01:Zmieni³aœ siê.
00:18:03:Tak w³aœciwie ja...|mia³am okres.
00:18:10:By³am obrzydliwie brzydka.
00:18:13:Nie pamietam,|¿ebys kiedykolwiek by³a brzydka.
00:18:17:Ale pamiêtam ciê.
00:18:29:Nie potrafiê tego wyt³umaczyc, ale...
00:18:31:... kiedy jestem z tob¹,|czujê siê taki ¿ywy.
00:18:35:Ja mam tak samo.
00:18:37:Chcê krzyczeæ!
00:18:42:I pobiæ kogoœ?
00:18:48:Julia?
00:18:53:No chodŸ!
00:19:41:O tak!
00:19:47:To by³o...|niesamowite.
00:19:50:To prawda.
00:20:00:Ona udawa³a, Grant.
00:20:04:Ale ja nie.
00:21:19:- £askocze.|- Grant?
00:21:21:Chcesz poznaæ moich rodziców?
00:21:50:A wiêc...|Grant...
00:21:53:- Sp³odzi³eœ kiedyœ kobietê?|- Mamo!
00:21:54:Chcê mieæ du¿o wnuków,|i sk¹d mam wiedzieæ, czy siê do tego nadaje czy nie?
00:22:03:£azienka jest na koñcu korytarza.
00:22:11:Zostaw próbkê przy kasie.
00:22:34:Przepraszam.
00:22:38:To jest Jesus.
00:22:45:Sam go tego nauczy³em.
00:23:58:Julia powiedz³a mi|jak masz na nazwisko.
00:24:01:Mo¿esz przeliterowaæ?
00:24:03:To proste.|F-u-N-K-Y-E-R-D-O-D-E-R.
00:24:09:Funkyerdoder?
00:24:17:Masz alergiê na koty?
00:24:18:Nie, nie...|Kocham koty.
00:24:21:Dorasta³em na farmie,|i czasem doi³em koty.
00:24:26:Mam sutki, Grant.
00:24:28:Wydoisz mnie?
00:24:36:Niezwyk³a waza.|Przypuszczam, ¿e jest antyczna.
00:24:41:To w³aœciwie urna z prochami|mamy Franka.
00:24:48:Jestem pewien,|ze pañska matka zechcia³aby œwiêtowaæ fakt, ¿e...
00:24:51:... Julia w koñcu z³o¿y³a papiery|do Szko³y Wyrobów Cukierniczych.
00:24:54:Co?|Szko³a?
00:24:56:- Nie chcesz, ¿ebym siê rozwija³a?|- Nie! Chcê, ¿ebyœ pracowa³a u mnie a¿ do œmierci.
00:25:00:Grant tylko ¿artowa³,|prawda Grant?
00:25:06:O nie!
00:25:13:Mamo!
00:25:20:Jesus nie!
00:25:22:Babcia Jones!|O Bo¿e!
00:25:24:Nie, Jesus, przestañ!
00:25:29:Nie! Nie!|Jesus!
00:25:34:Zostaw moj¹ mamê!
00:25:36:Przestañ!
00:25:39:Jesus!
00:25:41:Nie uczy³em go tego.
00:25:43:Jesus! Z³y kot!
00:25:50:To by³a pora¿ka!
00:25:52:Nie by³o tak Ÿle.
00:25:54:Zbeszczeœci³eœ prochy mojej babki,|a mój tata ciê nienawidzi.
00:25:58:Czemu nie rodzicom|o Szkole Wyrobów Cukierniczych?
00:26:01:Pracujê nad tym.
00:26:04:- Czekam na w³aœciwy moment.|- Julia, jesteœ ju¿ doros³a.
00:26:08:Je¿eli nie zauwa¿y³eœ,|moja rodzina mnie kontroluje ca³kowicie.
00:26:12:Wtr¹caj¹ siê|do ka¿ej dziedziny mojego ¿ycia.
00:26:15:Nie wspominaj¹c o tym, ¿e nikt z naszej rodziny|nie umawia³ siê wczeœniej z kimœ z zewn¹trz krêgu.
00:26:20:Ja po prostu...|nie wiem, czy coœ z tego bêdzie.
00:26:25:Wiem, ¿e twoja rodzina,|to ciê¿ki orzech do zgryzienia.
00:26:29:Dopóki ciê nie spotka³em,|moje ¿ycie by³o nudne.
00:26:32:A ty jesteœ m¹dra i...
00:26:36:... intryguj¹ca i...
00:26:38:... piêkna.
00:26:40:Chcê po prostu z tob¹ byæ.
00:26:44:Czy powiedzia³eœ,|¿e jestem piêkna?
00:26:47:ChodŸ ze mn¹.
00:26:52:Gdzie mnie zabierasz?
00:26:55:Zobaczysz.
00:27:10:O mój Bo¿e!
00:27:12:O mój Bo¿e!
00:27:19:O mój Bo¿e!
00:27:21:Julio Jones...
00:27:23:... wyjdziesz za mnie?
00:27:26:Tak, Grancie Funkyerdoder,|wyjdê za ciebie.
00:27:41:Ile mi pani za to da?
00:27:43:Nie!
00:27:53:Piêtnaœcie dolców.
00:27:54:Tylko tyle?
00:27:58:Ale on zniszczy ca³e z³o!
00:28:01:I co z tego?
00:28:16:Mój skarb!
00:28:27:Zanim ustalimy datê œlubu...
00:28:30:... chcia³bym poznaæ twoich rodziców,|bo tak szczerze...
00:28:34:... to za wiele o tobie nie wiem.
00:28:37:Rozumiem,|domatorze.
00:28:45:Bêdê ciê obserwowa³.
00:28:49:Je¿eli skorumpujesz moj¹ córkê...
00:28:52:... to zabierzesz mnie do Chinatown?
00:28:55:Chinatown?
00:28:56:Zabiorê twoj¹ dupê na ulicê 144,|umyjê ci g³owê rynn¹.
00:29:06:Czeœæ ma³y Jack.
00:29:08:- A co z jego mam¹?|- Pojecha³a na konferencjê w ten weekend, wiêc siê nim zaopiekujemy.
00:29:14:Jakie urocze.
00:29:16:Z Betty jest taka dobra mama,|uczy ma³ego Jacka jêzyka migowego.
00:29:20:S³ysza³am o tym.|W tym wieku to ³atwo przychodzi.
00:29:26:Co siê stanie,|gdy ho nie odda ca³ej kasy?
00:29:33:Racja ma³y Jack!|Trzeba jej dowaliæ!
00:30:05:Biot.
00:30:06:Jego pierwsze s³owo.
00:30:08:Ma³y Jack, co powiedzia³eœ?
00:30:10:Biot.
00:30:17:{y:i}WYSPA FUNKYERDODERÓW.
00:30:22:To twój tata?
00:30:31:Œwir.
00:30:50:Grant!
00:30:52:Mój ch³opak!
00:30:57:To moja narzeczona, Julia.|I jej rodzice Lily i Frank.
00:31:00:Bernie Funkyerdoder.|Mi³o was wszystkich poznaæ.
00:31:04:Frank, no chodŸ tu!
00:31:08:Dobra, dobra.
00:31:09:- A to pewnie, twoja ma³a dziewczynka.|- To moja ¿ona.
00:31:12:Jaka m³oda,|jaka œliczna.
00:31:15:A ty pewnie jesteœ Julia,|jaka cudowna chwila.
00:31:19:Jaka piêkna.|Piêkna.
00:31:24:Tato.
00:31:26:Co? Jesteœmy teraz rodzin¹.
00:31:29:Idê po baga¿e.
00:31:30:- Co tam robi³eœ, Bernie?|- Uprawia³em capoeirê.
00:31:35:Capo... co?
00:31:36:Capoeirê.|Brazylyjsk¹ sztukê walki po³¹czon¹ z tañcem.
00:31:40:Robiê to od tygodni.
00:31:42:Trzyma mnie w kondycji.
00:31:47:ChodŸcie, poznacie Rose.
00:31:52:Rose!
00:31:55:Uwaga, to jest Rose
00:32:02:Tyle czeka³am na to spotkanie!|Jaki cukiereczek!
00:32:15:Grant powiada³,|¿e jesteœ lekarzem.
00:32:17:Jestem seksuologiem.
00:32:19:Specjalizujê siê|w m³odzieñczych po¿¹daniach.
00:32:22:Mo¿e piæ?
00:32:24:Mamo, nie...
00:32:25:Grant siê wstydzi,|bo wydziewiczy³ go nasz sprz¹tacz
00:32:36:Czeœæ Eduardo.
00:32:41:Czeœæ, Grant.
00:33:03:Dziêki Eduardo.
00:33:09:A wiêc...|jesteœ Harry?
00:33:12:Kto jest Harry?|Ty?
00:33:13:Nie, jestem Bernie.
00:33:15:- Ale jest czasem upierdliwy.|- O czym ty mowisz?
00:33:18:WyobraŸcie sobie,|¿e to ma dwa kilo.
00:33:20:Przestañ...
00:33:21:Wiêc! |Kiedy œlub?
00:33:24:Nie chcemy mieæ d³ugiego narzeczeñstwa,|wiêc bierzemy œlub w t¹ niedzielê.
00:33:28:O nie!ŸNie p³acê za ten œlub.
00:33:31:Nie ma sprawy koleœ!|My damy kasê.
00:33:35:Oczywiœcie.
00:33:36:Mam œwietn¹ babkê od planowania wesel.|Spotkajcie siê z ni¹ jutro rano.
00:33:39:Wznieœmy toast!
00:33:43:Za jedn¹, wielk¹ zabawê!
00:33:48:Nie móg³bym byæ bardziej szczêœliwy...
00:33:50:Dziêki tato.
00:33:52:... bo Nicky zgodzi³ siê|z tob¹ o¿eniæ.
00:34:06:Nicky.
00:34:07:Tak.|Niez³a laska.
00:34:09:Œwietnie wygl¹dasz.
00:34:13:Tato...
00:34:15:Przez ca³e swoje ¿ycie,|mia³am ten sen...
00:34:19:... ze przyjdzie kiedyœ mój ksi¹¿ê,|i mnie uratuje.
00:34:22:Grant nim jest.
00:34:25:To mój ksi¹¿ê.
00:34:27:- Wyjdê za niego|- Nie.
00:34:30:Nigdy nie wyjdziesz za Granta.
00:34:32:Nie ufam mu.
00:34:34:Poœlubisz Nickiego.
00:34:35:Napali³em siê ju¿|na miesi¹c miodowy.
00:34:39:Naprawdê.
00:34:48:Wow,|jesteœ trochê spiêta.
00:34:52:Kiedy osatnio mizia³aœ siê z Frankiem?
00:34:55:Trochê minê³o od tego czasu.
00:35:01:Widzê.
00:35:36:Tylko na tyle ciê staæ?
00:35:38:Czekaj.
00:35:41:- Jak im idzie?|- Dobrze.
00:35:44:Naprawdê?
00:35:46:Tak, wszystko idzie g³adko.
00:35:50:- Szybko z tob¹ skoñczê.|- Zobaczymy.
00:36:16:Cholera.
00:36:33:Organizatorka wesel|chce siê z wami widzieæ.
00:36:40:jestem Jaloum.
00:36:43:Proszê usi¹dŸcie.
00:36:47:Dobra, jestem po to,|¿eby zorganizowaæ wesele waszych marzeñ.
00:36:51:A wiêc...|czego chcecie?
00:36:54:No có¿...|chcemy coœ tradycyjnego...
00:36:57:... prostego ale eleganckiego.
00:36:59:Yo! Wiem dok³adnie czego chcecie.|Bardzo romantyczne.
00:37:04:Co o tym myœlicie?
00:37:07:Nie zupe³nie tego chcieliœmy...
00:37:10:To wszystko,|co mogê wam zaoferowaæ w takim krótkim czasie.
00:37:12:Musicie tylko zarezerwowaæ to miejsce,|kupiæ sukniê i przyprowadziæ œwiadków.
00:37:16:Ju¿ siê tym zaj¹³em.
00:37:18:Moim œwiadkiem bêdzie Andy.|Przylecia³a dziœ rano.
00:37:20:Andy?
00:37:22:Bêdziemy mieli spotkanie w hotelu póŸniej.
00:37:23:Polubicie siê.
00:37:26:- Nie mogê siê doczekaæ.|- A ja nie mogê siê doczekaæ mojej publicznoœci.
00:37:47:Nie!!!
00:37:55:A wiêc...|Gdzie jest ten twój œwiadek?
00:37:59:Andy!
00:38:11:Ale to nie facet.
00:38:13:Facet?|Chryste nie.
00:38:33:Œwietnie,|¿e jesteœmy ze sob¹ tak blisko...
00:38:36:... nawet i po zerwaniu zarêczyn.
00:38:39:Byliœcie zarêczeni?
00:38:49:Wieki temu.
00:38:52:To by³o bardziej fizyczna bliskoœæ,|ni¿ cokolwiek innego.
00:39:01:Niekoñcz¹cy siê seks.
00:39:25:Wiêc potem po prostu|zda³eœ sobie sprawê, ¿e nic z tego?
00:39:29:Raczej ona.
00:39:33:Ona mnie rzuci³a.
00:39:34:Ciê¿ko mi by³o siê z tym pogodziæ.
00:40:07:Czemu to robi w zwolnionym tempie?
00:40:09:Wejœcie smoka.
00:40:14:Grant!
00:40:23:To jest Julia.
00:40:30:Wiele o tobie s³ysza³am.
00:40:34:Grant mówi³ jaka jesteœ atrakcyjna,|ale nie wspomnia³, ¿e jesteœ p³aska.
00:40:40:Jakie to urocze.
00:40:54:Wybaczcie mi,|ale muszê siê pozbyæ tych mokrych szmatek.
00:41:14:- Jak siê poznaliœcie?|- Byliœmy w Beverly Hills.
00:41:56:Dam ci sto dolarów za tydzieñ.
00:41:59:Wchodzê w to.
00:42:01:Dobra, to jest dla mnie zbyt por¹bane.|Mo¿emy wróciæ?
00:42:04:I ostatecznie zarêczyliœcie siê...|i zerwa³a³aœ wieki temu?
00:42:09:Jasne,|je¿eli mo¿esz nazwaæ trzy tygodnie wiekami.
00:42:13:Byliœcie zarêczeni|trzy tygodnie temu?
00:42:18:Tak szczerze,|to nie masz powodu do zazdroœci.
00:42:21:Tylko dlatego, ¿e widzê Granta z inn¹,|nie znaczy, ¿e chcê go odzyskaæ.
00:42:40:Mo¿e kanapeczki?
00:42:44:Dobra.|Mogê byæ pierwszy.
00:42:47:Powiedzmy,|¿e wcale nie potrzebujemy tutaj byæ.
00:42:50:- Umawiamy siê ze sob¹ od piêciu dni.|- Szeœciu.
00:42:53:Piêæ, szeœæ dni, i...
00:42:56:... to jest taki sprawdzian|dla nas.
00:42:59:Jest ta wielka przestrzeñ miêdzy nami.
00:43:02:I ona ci¹gle siê powiêksza.
00:43:08:Jak bardzo jesteœ z nim szczera?
00:43:11:Szczerze mówi¹c,|nie mam potrzeby k³amaæ.
00:43:17:Ja po prostu...
00:43:21:... mam oczywiœcie swoje ma³e tajemnice.
00:43:23:Ka¿dy je ma..
00:43:27:Czasem udajê.
00:43:36:Jak siê z tym czujesz?
00:43:40:Nie jestem pewien...
00:43:44:Postawmy sprawê jasno.|Kocham Juliê.
00:43:51:Chcia³bym, ¿eby by³a szczêœliwa.
00:43:52:Chcia³bym dla niej dobrze.
00:43:55:Ale czasem...
00:44:15:... wiesz.
00:44:16:Kiedy œpi,|po prostu wzi¹œæ poduszkê i...
00:44:32:Dziêki,|¿e mi pomagasz wybraæ sukniê.
00:44:35:Szczerze mówi¹c,|zdziwi³am siê kiedy zadzwoni³aœ.
00:44:39:Jesteœ czêœci¹ ¿ycia Granta.
00:44:42:A to znaczy,|¿e jesteœ równie¿ czêœci¹ mojego ¿ycia.
00:44:45:Wygl¹dasz jak ksi¹¿niczka.
00:44:54:Nie s¹dzisz,|¿e trochê przedobrzy³am?l
00:44:57:Nie! Zupe³nie nie!
00:44:59:Pójdê po trochê szpilek,|¿eby j¹ upi¹æ.
00:45:04:{y:i}Czemu nalega³a,|{y:i}¿ebym za³o¿y³ ten bezsensowny strój?
00:45:32:{y:i}Wzi¹³bym tego lizaka|{y:i}i wsadzi³bym ci go w ty³ek.
00:45:36:{y:i}S³yszê cudze myœli!
00:45:38:{y:i}Uwielbiam te fetysze.|{y:i}Ostre.
00:45:42:{y:i}To tak, jakbym by³a uwiêziona|{y:i}w kiepskim filmie Mela Gibsona.
00:45:46:{y:i}Co do cholery mi wpad³o do g³owy?|{y:i}To jest tylko marny tancerz.
00:45:50:{y:i}Koleœ!|{y:i}Poœlubi³em Briney Spears!
00:45:54:{y:i}Jestem bogaty!|{y:i}Jestem bogatym skurwysynem!
00:45:58:{y:i}- Bogaty!|{y:i}- Czy panna m³oda jest gotowa?
00:46:01:{y:i}Gówno a nie panna m³oda.|{y:i}Có¿ zrobiæ?
00:46:05:{y:i}Mam 24 godziny,|{y:i}¿eby przerwaæ ten œlub.
00:46:07:- Nie!|{y:i}- Tak!
00:46:10:{y:i}Zbuntuje Granta przeciwko tobie,|{y:i}i sprawiê, ¿e znowu mnie pokocha.
00:46:13:{y:i}Mnie! Mnie! Mnie!
00:46:16:Nie zbli¿aj siê do mnie!
00:47:46:Co znowu?
00:47:48:Grant ma eksnarzeczon¹.|Ona chce zrujnowaæ nasz zwi¹zek, czujê to.
00:47:53:Chce wtargn¹æ do mojej bajki.
00:47:56:Jak mogê mierzyæ siê|z takim czymœ?
00:48:00:Nie mo¿esz.
00:48:01:Niez³a dupa.
00:48:04:Powiedzia³bym jej "tak".
00:48:07:Wszystko sz³o tak dobrze,|do czasu jak ona siê pojawi³a?
00:48:11:S³uchaj.|Nie jest ju¿ z Andy, jest z tob¹.
00:48:14:Musisz mu zaufaæ,|wszystko bêdzie dobrze.
00:48:17:- Naprawdê w to wierzysz?|- Nie, ale moi klienci tak.
00:48:25:S³uchaj, wierzê w wasz zwi¹zek.|Zanim siê obejrzysz, bêdziesz na œlubnym kobiercu.
00:48:31:I bêdziemy mowiæ nasze przysiêgi,|i nasz pierwszy taniec.
00:48:43:To nazywasz tañcem?
00:48:45:Nie!
00:48:48:Patrz na to.|Jesteœ w tym miejscu, to twój dom.
00:48:55:A co ty na to?
00:49:04:To chore!
00:49:26:Wszystko bêdzie dobrze.|Nigdy jej siê nie uda nas poró¿niæ.
00:49:30:Musimy tylko z Grantem przejœæ|przez próbn¹ kolacjê.
00:49:34:A jutro jest ten wielki dzieñ.
00:49:36:Jak siê pobierzemy,|wszystko bêdzie idealne.
00:49:41:Kogo chcesz oszukaæ?
00:49:44:Grant ciê nigdy nie poœlubi,|nie jesteœ wystarczaj¹co dobra.
00:49:47:On i Andy s¹ sobie przeznaczeni.
00:49:49:Nie mów tak!
00:49:50:Patrz, to jest to,|czym jesteœ naprawdê.
00:49:54:Jesteœ do niczego.
00:49:57:Mo¿e wygl¹dasz inaczej,|ale w œrodku bêdziesz zawsze mn¹.
00:50:01:Nie, proszê...|nie rób tego.
00:50:04:Do koñca ¿ycia|bêdziesz star¹ pann¹.
00:50:07:Nie wierzê ci!
00:50:11:WeŸ siê w garœæ!|Lepiej siê pospiesz i wyjdŸ za Nickiego...
00:50:14:... zanim zostaniesz star¹ pann¹.
00:50:18:Nigdy!
00:50:19:Jeszcze zobaczysz...
00:50:29:Proszê o uwagê!
00:50:32:Rose ma wam coœ do powiedzenia.
00:50:34:Dziêki kochanie.
00:50:39:Chcia³abym wznieœæ toast|za Granta i Juliê.
00:50:46:Ta! Co?
00:50:47:Dobra!
00:50:48:Toast!
00:50:50:Toast!
00:51:13:Podoba ci siê?
00:51:15:Wygl¹dasz...
00:51:17:... niesamowicie.
00:51:20:Co?|Coœ nie tak?
00:51:23:Grant.|Twoje narzeczeñstwo jest trochê nierozs¹dne.
00:51:29:Po prostu mam nadziejê,|¿e nie przyspieszy³eœ tego œlubu z Juli¹...
00:51:34:... ¿eby przeboleæ nasze zerwanie.
00:51:38:Ja...
00:51:57:Dobry Bo¿e.
00:51:59:Karuzela.
00:52:04:Ja...
00:52:05:... lepiej,|¿ebym ju¿ wraca³.
00:52:15:Grant...
00:52:16:To jest nasza próbna kolacja.|Pobieramy siê jutro.
00:52:22:Muszê wiedzieæ,|czy nadal coœ czujesz do Andy?l
00:52:26:Oczywiœcie, ¿e nie.
00:52:29:Ufam ci.
00:52:30:Nie chcê,|¿ebyœ mnie zrani³.
00:52:33:Nie masz siê czego obawiaæ.
00:52:36:Jestem tobie oddany.|Na zawsze.
00:52:41:Od momentu, kiedy ciê ujrza³em.
00:52:45:Zanim siê tobie oœwiadczy³em.
00:52:50:Modliliœmy siê o ciebie.
00:52:54:Przysiêgam na swoje w³osy.
00:52:58:Zastanawiasz siê teraz,|co mam pod sukienk¹.
00:53:02:Modliliœmy siê o ciebie.
00:53:05:Na zawsze, na zawsze|oddaje ci swoje serce i ciê kocha.
00:53:09:Na zawsze, na zawsze|nigdy siê nie rozstaniecie.
00:53:13:Razem, razem, tak musi byæ|w tej historii.
00:53:17:Nie, ona musi poœlubiæ Nickiego!
00:53:23:Naprawdê ciê kocham, moja droga.
00:53:26:Ale Andy mu ci¹gle|coœ szepcze na ucho.
00:53:30:Modliliœmy siê o ciebie.
00:53:34:Bêdziemy mieli z Grantem spiêcia.
00:53:37:Je¿eli bêdziemy siê nadal|s³uchaæ rodziny i tej suki.
00:53:41:Modliliœmy siê o ciebie.
00:53:44:Na zawsze, na zawsze|oddaje ci swoje serce i ciê kocha.
00:53:48:Na zawsze, na zawsze|nigdy siê nie rozstaniecie.
00:53:52:Razem, razem, tak musi byæ|w tej historii.
00:53:56:Mam jedn¹ noc,|¿eby temu przeszkodziæ.
00:54:02:- Moja córka nied³ugo bêdzie zajêta.|- Zajêta.
00:54:05:Niech tylko on weŸmie siê do pracy,|a bêdzie dobrze.
00:54:12:Proszê odwzajemnij moj¹ mi³oœæ.
00:54:14:Odpowiedz na jego modlitwy.
00:54:16:Wypróbujcie pozycjê 22.
00:54:18:Tak, jest kochanie!
00:54:20:Odpowiedz na jego modlitwy.
00:54:22:Na zawsze, na zawsze|oddaje ci swoje serce i ciê kocha.
00:54:26:Na zawsze, na zawsze|nigdy siê nie rozstaniecie.
00:54:30:Razem, razem, tak musi byæ|w tej historii.
00:54:34:Nie ma innego zakoñczenia.
00:54:59:Nie!
00:55:01:Tylko nie pryszcz|w dniu mojego œlubu!
00:55:31:Gdzie jest Julia?
00:55:33:{y:i}SPÓNIA SIÊ.
00:55:34:Grant. Nie by³abym twoim œwiadkiem,|je¿eli nie powiedzia³a ci prawdy.
00:55:39:Julia nie zas³uguje na ciebie.
00:55:43:Daj spokój!
00:55:44:SpóŸnia siê ju¿ godzinê|na swój w³asny œlub.
00:55:47:Mo¿e stchorzy³a,|bo wie, ¿e nic z tego nie wyjdzie.
00:55:54:Myœla³eœ znowu o nas?
00:55:57:Tak.
00:55:58:Ja te¿.
00:56:03:Pierœcionek mojej babki.
00:56:05:Da³a ci go na ³o¿u œmierci,|¿ebyœ podarowa³ go kobiecie z któr¹ chcesz...
00:56:09:... spêdziæ resztê swojego ¿ycia.
00:56:11:Da³eœ go mi.
00:56:18:Pierœcionek na nogêŸmojego ojca.
00:56:19:I czy nie da³ ci go, na ³o¿u œmierci,|¿ebyœ podarowa³ go kobiecie...
00:56:23:... któr¹ bêdziesz wielbi³ na wieki?
00:56:26:Da³eœ go mi te¿.
00:56:31:Ale Julia.
00:56:32:Ona jest tylko dla zmy³ki.
00:56:35:Jestem gotowa ciê przyj¹æ z powrotem.|Wybierz mnie.
00:56:38:O¿eñ siê ze mn¹.
00:56:40:Andy!
00:56:42:Nie czujê ju¿ do ciebie tego,|co kiedyœ.
00:56:45:Julia jest t¹ jedyn¹.
00:56:48:W takim razie ostatni poca³unek.
00:57:01:Julia, nie!
00:57:18:{y:i}NAPRAWIÊ WSZYSTKO
00:57:22:{y:i}JESTEM PALANTEM
00:57:26:{y:i}... PRAWDZIWYM DUPKIEM...
00:57:35:{y:i}JULIA, PROSZÊ WE MNIE Z POWROTEM
00:58:14:Zamknij siê!|Jest czwarta nad ranem.
00:58:16:Dupek!
00:58:19:Œcisz to!
00:58:29:Próbujê tu ogl¹daæ telewizjê!
00:58:43:{y:i}KOLACJA DLA SAMOTNEJ KOBIETY
00:59:14:Jesus?
00:59:39:Julia.
00:59:45:Skoñczy ju¿ z tym.
01:00:01:Julio, czy ty...
01:00:04:... wyjdziesz za mnie?
01:00:09:Proszê.
01:00:15:By³o dobrze?
01:00:18:Wiem, ¿e Nicky to niechluj,|ale daj mu szansê.
01:00:25:Kiedy o¿eni³em siê z twoj¹ matk¹,|prawie siê nie znaliœmy.
01:00:29:By³em imigrantem,|prawie nie mówi³em po angielsku.
01:00:33:Ale by³eœ z Jersey.
01:00:35:Konkluzja jest taka:
01:00:37:Na pocz¹tku, Linda i ja,|nie mogliœmy dojœæ do porozumienia.
01:00:40:Ale dojrzeliœmy do wzajemnego zrozumienia siebie|i szacunku dla siebie.
01:00:44:Jestem dumny z tego,|¿e jesteœmy ma³¿eñstwem od 30 lat.
01:00:47:I ¿e mam ciebie i twoj¹ siostrê.
01:00:52:Mo¿e to nie jest ta bajka|o której œni³aœ...
01:00:55:... ale takie jest ¿ycie.
01:00:57:Co o tym s¹dzisz?
01:01:02:By³am œlepa przez ten ca³y czas.|Nie ma prawdziwego ksiêcia z bajki.
01:01:08:Prawdziwa mi³oœæ|istnieje tylko w filmach.l
01:01:16:Dobrze tato.
01:01:18:Poœlubiê Nickiego.
01:01:22:Wracaj do pracy.
01:01:27:{y:i}S¥D POKOJU
01:01:45:Czemu p³aczesz?
01:01:48:To ³zy szczêœcia,|tato.
01:01:57:Dziêki Frank,|od tego momentu ju¿ j¹ wezmê.
01:02:01:Zebraliœmy siê tu,|by po³¹czyæ tego mê¿czyznê i t¹ kobietê...
01:02:07:... w œwiêtym zwi¹zku ma³¿eñskim.
01:02:08:Ma³¿eñstwo jest kontraktem,|którego nie powinno siê braæ bezmyœlnie...
01:02:13:... i powinno byæ czcone przez dwoje ludzi,|którzy siê naprawdê kochaj¹.
01:03:20:Je¿eli ktokolwiek zna powód,|dla którego tych dwoje ludzi...
01:03:23:... nie powinno siê pobraæ,|niech powie to teraz albo zamilknie na zawsze.
01:03:38:Nie zgadzam siê!
01:03:39:Dziêki Bogu!
01:03:45:Ty tego nie chcia³aœ.|Ja tego chcia³em.
01:03:51:Myli³em siê co do Granta,|dobry z niego cz³owiek.
01:03:54:- Robi³ wszystko, ¿ebyœ do niego wróci³a.|- Sk¹d wiesz?
01:03:56:Widzia³em w powtórce.
01:03:58:Jesteœcie dla siebie stworzeni.
01:04:01:Sama nie wiem...
01:04:03:Przeczytaj to.
01:04:07:Moja droga Julio!|{y:i}JAK STRACIÆ DZIEWCZYNÊ W 10 DNI
01:04:09:Przepraszam.
01:04:12:Tak mi przykro.
01:04:14:Tak bardzo, bardzo przykro.
01:04:16:A ponoæ powiedzenie|"przepraszam" jest najtrudniejsze.
01:04:20:Je¿eli kiedykolwiek mi wybaczysz,|i upadniesz...
01:04:24:... obiecujê ci,|¿e bêdê przy tobie, ¿eby ciê podnieœæ.
01:04:26:Je¿eli nadal kochasz mnie tak,|jak ja ciebie...
01:04:29:... to spotkajmy siê tam,|gdzie Meg Ryan spotka³a Toma Hanksa.
01:04:32:W internecie?
01:04:33:Nie.|Nie w "Masz wiadomoœæ" tylko "Bezsennoœæ w Seattle"
01:04:37:Dobra.|Na szczycie Empire State Building.
01:04:42:Ale jak tam siê dostanê?
01:04:43:Wyszukam w sieci najszybsz¹ drogê|i przeœle ci e-mailem.
01:04:46:Nie mam wapu w mojej komórce.
01:04:49:Mo¿esz skorzystaæ z mojej.
01:04:54:Albo mo¿e spotkamy siê tam,|gdzie mieliœmy pierwsz¹ randkê?
01:04:56:W restauracji?|Ale bêd¹ korki.
01:05:02:A mo¿e dach twojego bloku?
01:05:04:Dobra. Œwietnie.
01:05:07:Ale ta gazeta|zosta³a wydana 6 miesiêcy temu!
01:05:09:Mam nadziejê,|¿e nadal tam czeka.
01:05:10:By³by g³upcem,|gdyby nie zaczeka³ na moj¹ córkê.
01:05:13:No dawaj maleñka!
01:05:15:Dziêki tato.
01:05:38:Taxi! Taxi!
01:05:44:{y:i}PODDAJ SIÊ... ONA NIE PRZYJDZIE
01:05:49:Proszê, pomó¿cie mi!
01:05:51:- Wkurzasz mnie ju¿!|- Muszê mieæ jakiœ szybki transport.
01:06:03:Jestem zobowi¹zana.
01:06:05:Dobrze kurwa powiedziane.|Jestem Hitch, maleñka.
01:06:44:No dalej! Otwieraj siê!
01:07:39:On jest mój!
01:07:41:Zabieraj swoje|brudne ³apska od mojego faceta!
01:08:11:SpóŸni³am siê.
01:08:14:Julia!!!
01:08:29:Co siê dzieje po tym,|jak ksi¹¿ê ratuje ksiê¿niczkê?
01:08:33:Ona go ratuje w zamian.
01:08:36:Sprawiasz,|¿e chcê byæ lepszym cz³owiekiem.
01:08:39:By³am twoja od pierwszego "hello".
01:08:42:Jestem tylko dziewczyn¹,|stoj¹c¹ przed ch³opakiem...
01:08:46:... która chce tylko,|¿eby j¹ kocha³.
01:09:29:No co?|Jestem te¿ cholernym urzêdnikiem.
01:09:40:Og³aszam was mê¿em i ¿on¹.
01:09:45:Poka¿ jej trochê uczucia!
01:10:36:Julia!
01:10:38:To jest dla ciebie.
01:10:44:To jest waginometer.
01:10:48:Dziêki niemu bêdziesz wiedzia³a,|kiedy masz owulacjê.
01:10:51:By³o w naszej rodzinie od pokoleñ,|i je¿eli chcesz, ¿eby dawa³ ci szczêœcie...
01:10:54:... nie myj tego nigdy.
01:11:03:- Julia.|- Tato.
01:11:07:Bêdziesz musia³ znaleŸæ now¹ kelnerkê.
01:11:10:Najwy¿szy czas.
01:11:19:No chodŸ tu!
01:11:24:Opiekuj siê moj¹ córk¹.
01:11:46:Czy to jest|wesele pañstwa Funkyerdoder.
01:11:53:I ¿yli d³ugo i szczêœliwie...
01:11:55:... ale do czasu jak pojechaliœmy|na miesi¹æ miodowy na wyspê Kong.
01:12:15:Pomocy! Proszê, pomó¿cie mi!
01:12:27:Pomocy!!!
01:12:28:Krêæ.
01:12:33:Pomocy!
01:12:38:O nie!
01:12:49:Carmen Elektra!
01:12:55:NieŸle.
01:12:58:Trochê ³askocze.
01:13:03:O tak!
01:13:08:Lubiê ow³osionych ch³opców.
01:13:11:
01:13:14:synchro do wersji Date.Movie.UNRATED.DVDRip.XViD-ViTE by LukeD